BRAK SNU PRZYCZYNĄ OTYŁOŚCI?

Hej! 

Nie znam osoby, która nie lubi spać. Mnie co prawda wystarczy 7 godzin, ale są osoby, które śpią nawet i po 10 - i dalej nie są wyspani. Zresztą na mnie za dużo godzin snu tak właśnie działa - że jestem rozkojarzona i śpiąca. Sen jest niezwykle istotny dla prawidłowego funkcjonowania organizmu i przeróżnych procesów. Wpływa na gospodarkę hormonalną, układ nerwowy... A czy wiedzieliście, że odpowiednia długość (i jakość) snu wpływa w dużym stopniu na proces odchudzania? Poniżej dowiecie się, dlaczego. 


Podczas snu organizm się regeneruje, a brak snu powoduje pewne zaburzenia w jego funkcjonowaniu i rozregulowanie różnych procesów. W tym stanie organizm wydziela do krwiobiegu  hormony w nieprawidłowych proporcjach, niż u osoby wyspanej. No właśnie - hormony to słowo-klucz w przypadku odchudzania.

Leptyna i grelina, hormony głodu i sytości

Leptyna hamuje apetyt (wysyłając sygnał do mózgu, że organizm się najadł), natomiast grelina go podwyższa. Te dwa hormony, pod wpływem niedoboru snu, wydzielane są w nieprawidłowych proporcjach. Niedobór snu powoduje spadek poziomu leptyny we krwi, a także wzrost poziomu greliny. Skutkuje to wzrostem apetytu, zwiększoną chęcią na słodkie przekąski i cukier. Pół biedy, jak sięgalibyśmy po warzywa - ale nic z tego, mamy ochotę właśnie na najbardziej niezdrowe produkty. Spadek poziomu leptyny wpływa także na wzrost poziomu insuliny - ten z kolei może skutkować przyrostem masy ciała. I co ważne: niedobór leptyny spowalnia metabolizm!

Kortyzol, niszczący hormon stresu

Im krótszy sen, tym wyższy poziom kortyzolu. Jest to hormon, który w normalnych wartościach jest potrzebny, ale w nadmiarze może powodować utratę tkanki mięśniowej, sprzyja też odkładaniu tkanki tłuszczowej w rejonach brzucha. Ważne jest, aby trzymać go w ryzach - niestety, mała ilość snu może powodować znaczne podwyższenie poziomu kortyzolu. Prowadzić to może do spadku beztłuszczowej masy ciała, a jak wiadomo, im mniej mięśni, tym więcej tłuszczu... 

Jak dobrze się wysypiać? 

1. Odpowiednia temperatura w sypialni powinna wynosić co najwyżej 20°C - najlepiej ok. 18°C.  Chodzi o powietrze w sypialni, nie o to, jak cieplutko jest pod kołdrą - tutaj może być więcej :) niższa temperatura powoduje, że organizm musi wytworzyć dodatkową ilość energii, co powoduje podkręcenie przemiany materii.

2. Aktywność fizyczna w ciągu dnia powoduje, że wieczorem dużo łatwiej nam się zasypia. Dotleniony organizm (chociażby podczas spaceru) odpoczywa spokojniej :) 

3. Przed snem nie jedz ciężkostrawnych potraw i przekąsek! Organizm musi wtedy działać cały czas na  większych obrotach, aby strawić takie produkty. Im bardziej przetworzone jedzenie, tym bardziej organizm musi się wysilić,aby je strawić. Oznacza to, że organizm nie odpoczywa w 100% i nie regeneruje się tak, jak powinien. Czasami po weekendzie (bez żadnych imprez), kiedy powinniśmy być wyspani, rano czujemy zmęczenie. Dzieje się tak właśnie dlatego, że cały weekend obciążaliśmy organizm często większą, niż na co dzień, ilością jedzenia... I często mniej zdrowego. 

4. Na wieczór nie pij napojów z kofeiną - sztucznie podtrzymują pobudzenie mózgu - wówczas wiele osób może zapomnieć o zaśnięciu :) unikaj także dużych ilości alkoholu! Prawda, że mimo, że po alkoholu często śpimy dłuuużej, a i tak rano jest ten nieprzyjemny kac (mniej lub bardziej nasilony?). Co ciekawe - i tutaj moje bardzo subiektywne spostrzeżenie - zauważyłam, że po wypiciu jakiejś ilości alkoholu (np. na imprezie z przyjaciółmi) miewam przedziwne, abstrakcyjne, zupełnie nielogiczne sny. Dajcie znać, czy ktoś ma tak samo :) 

5. Przed snem nie myśl o zmartwieniach, zamknij oczy i myśl raczej o przyjemnych rzeczach, które spotkały cię danego dnia - lub spotkają następnego. 

6. Staraj się zasypiać o stałych porach (tak wiem, trudne!), nie śpij przy włączonym telewizorze, komputerze, nie zostawiaj przy sobie kuszących przekąsek - za to nie zapomnij o szklance wody. W nocy często budzimy się spragnieni, zatem woda to strzał w dziesiątkę! 

Jakie macie swoje sposoby na dobry sen? 

Buziaki,
Kats. 

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Byłoby mi bardzo miło, gdybyście wyrazili swoją opinię. A jeśli blog Wam się podoba, może dodacie do obserwowanych? :)
ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA FANPAGE

Back
to top