10/19/2017

DLACZEGO WARTO SPOŻYWAĆ KISZONKI?

Hej!

   Jesień może być całkiem fajna, pod warunkiem, że przeziębienia omijają nas szerokim łukiem. Warto więc o tej porze roku szczególnie zadbać o swoje zdrowie i odporność - bo przecież lepiej zapobiegać, niż leczyć. Świetnym narzędziem do walki z jesiennymi chorobami są... kiszonki! Żywność, która podobno w innych krajach uchodzi za zepsutą, w Polsce ma swoje głęboko zakorzenione tradycje i na szczęście nie zapowiada się, aby to miało się zmienić. W dzisiejszym poście dowiecie się więcej na temat właściwości i wpływu kiszonek na zdrowie.

   Polacy kiszą chyba od zawsze. Dawno temu nie rozmyślano jednak nad tym, czy kapusta/ogórki kiszone mogą jakoś wpłynąć na zdrowie. Była to jednak świetna metoda konserwacji żywności, no i oczywiście - miała (i ma do tej pory!) swój kwaśny, charakterystyczny, dobry smak. Nie ma to jak wyroby domowe - prawda? Nasze babcie już dobrze wiedziały, że kiszonki mają prawdziwą, zdrowotną moc. A babcinym radom warto ufać!


KISZONKI - DLACZEGO WARTO JE JEŚĆ? 


1. Witaminy. Kiszonki są przede wszystkim źródłem witamin z z grupy B, w tym B1, B2, B3, a także C, A, E, K. Wśród związków mineralnych obecne są magnez, wapń, potas i fosfor. Pod względem zawartości witaminy C kiszonki wcale nie ustępują jej owocowym źródłom - i to powinien być jeden z tych powodów, dla których jesienią czy zimą powinniśmy sięgać np. po kiszoną kapustę - obecna w niej witamina C tworzy odpornościową barierę przed patogenami. Witaminy  grupy B wpływają pozytywnie na nasz metabolizm i regulują trawienie białek, tłuszczów i węglowodanów. Dobroczynnie działają też one na skórę, włosy i paznokcie.

2. Naturalny probiotyk! Jeśli ktoś narzeka na niestrawność, zaparcia, ale także biegunki, powinien sięgać po kiszonki. Są one naturalnym źródłem mikroflory probiotycznej (głównie bakterii kwasu mlekowego), czyli tych pożytecznych bakterii, które żyją w przewodzie pokarmowym, regulują trawienie i wpływają korzystnie na jelita m.in. poprzez hamowanie rozwoju bakterii gnilnych. 

3. Kwas mlekowy wspomaga oczyszczanie organizmu z toksyn i wzmacnia system odpornościowy, ma również wpływ na regulowanie poziomu cholesterolu we krwi. Szczególne istotna jest rola bakterii kwasu mlekowego w syntetyzowaniu witaminy K i niektórych witamin z grupy B.

4. Są produktem niskokalorycznym, dlatego będą idealne dla osób, które próbują stracić kilka kilogramów. Ma to związek oczywiście z procesem kiszenia - ponieważ wykorzystujemy do tego produkty zawierające sporo cukru, które później ten cukier tracą, ich kaloryczność obniża się znacznie - miseczka kiszonej kapusty to tylko ok. 12 kcal! Ponadto zawierają one błonnik, który zwiększa uczucie sytości, reguluje gospodarkę cholesterolem, kwasami żółciowymi i spowalnia wchłanianie węglowodanów prostych do krwiobiegu. 

5. Wspomagają system odpornościowy. Nie tylko nasz, ale także - w przypadku kobiet w ciąży - maluszka, który ma przyjść na świat. Oczywiście wszystko to zasługa głównie witaminy C i składników mineralnych i innych wartościowych związków - np. zawarte w kiszonkach fitoncydy niszczą groźne bakterie i wirusy (m.in. gronkowca złocistego), a także wykazują działanie przeciwzapalne. Ponadto spożywanie kiszonek przez kobiety w ciąży może zmniejszać ryzyko ewentualnych, przyszłych alergii pokarmowych dziecka. 

6. Wpływ na zdrowie psychiczne. Udowodniono, że kiszonki są pomocne w... profilaktyce depresji! Oprócz tego powodują zwiększenie koncentracji, redukują uczucie senności i redukują bóle migrenowe. Pamiętajcie, że długotrwały stan pobudzenia nerwowego bardzo negatywnie oddziałuje na nasz organizm, co skutkuje właśnie wymienionymi wyżej objawami. Kiszonki są skarbnicą cennych mikroelementów, szczególnie witaminy B12, która poprawia samopoczucie, zwiększa odporność na stres i pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu mózgu.

7. Poprawiają kondycję skóry, włosów i paznokci. I znowu te witaminy z grupy B! Mają one wpływ na skórę (wygładzają ją), włosy i paznokcie (wzmacniają je). Na ich kondycję wpływa również siarka, która obecna jest w większości kiszonek. Warto też pamiętać, że witamina C (występująca w kiszonkach w dużych ilościach) niezbędna jest do wytwarzania kolagenu – głównego białka tkanki łącznej, odpowiadającego w ogromnej mierze za sprężystość i  nawilżenie skóry.


8. Kiszonki pomagają obniżać ciśnienie krwi. Jest to zasługa acetylocholiny, związku chemicznego, którego niedobór może mieć także negatywny wpływ ośrodkowy układ nerwowy i rozwój choroby Alzheimera. Acetylocholina wspomaga też oczyszczanie organizmu ze związków toksycznych.

9. Zapobieganie nowotworom? Tak sugerują badania naukowe! Kiszone produkty mogą być przydatne w profilaktyce i zwalczaniu chorób nowotworowych. Ich systematyczne spożywanie obniża ryzyko m.in. nowotworu żołądka, dwunastnicy i jelita grubego. To zasługa obecności izotiocyjanianów, które nie tylko hamują rozwój komórek rakowych, ale też wykazują działanie przeciwzapalne i przeciwbateryjne. Neutralizują również wolne rodniki, przyspieszające procesy starzenia organizmu i powodujące stres oksydacyjny - a co za tym idzie, ogromny bałagan w organizmie. 

10. Sok z kapusty czy ogórków na... kaca! Zdarzyło Wam się otworzyć lodówkę po imprezie rano i - z prędkością światła - wypić ze słoika z ogórkami cały sok? Ja się przyznaję :) kwaśny smak świetnie gasi pragnienie, a  bakterie kwasu mlekowego pomagają w neutralizacji dolegliwości. No i oczywiście - nieoceniona jest wtedy witamina C - również zawarta w ogórkach :) 

Czy jest jeszcze ktoś, kogo nie przekonałam tym postem do jedzenia kiszonek? :) Lubicie je? Podzielcie się w komentarzach!

Buziaki,
Kats.  


10 komentarzy:

  1. ja uwielbiam ogórki kiszone i kapuste - smak dzieciństwa!
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  2. Przedstawmy te liste Szwajcarom, by wprowadzili cokolwiek kiszonego do sklepow :P Kiedys dalam kilku do sprobowania ogorkow kiszonych, to powiedzieli, ze zepsute i chce mi zrobic psikusa :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Wpływ na zdrowie psychiczne? Pierwszy raz słyszę o takiej zalecie kiszonek. Człowiek uczy się całe życie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. absolutnie mnie przekonałaś- a ,że kiszonki uwielbiam to czuję się dodatkowo pozytywnie doinformowana ile dobra sobie dostarczam podczas spożycia kiszonek. Super post :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie sądziłam, że mają aż tyle dobrych właściwości... ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiszone ogórki,kapusta kiszona-lubię! Jak dobrze wiedzieć że są zdrowe,bo nie wiem czemu,myślałam że wręcz przeciwnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja pije sok z kiszonych buraków.

    OdpowiedzUsuń

Byłoby mi bardzo miło, gdybyście wyrazili swoją opinię. A jeśli blog Wam się podoba, może dodacie do obserwowanych? :)
ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA FANPAGE