9/04/2017

POZYTYWNY TŁUSZCZ, CZYLI KWASY OMEGA-3 W DIECIE CZŁOWIEKA

Hej!

   Słowo "tłuszcz" wielu osobom kojarzy się (błędnie!) z chorobami i otyłością. No tak - odkładający się tłuszczyk w postaci boczków czy oponki nie może budzić pozytywnych skojarzeń. I chociaż już jakiś czas temu udowodniono, że to przede wszystkim nadmiar węglowodanów oczyszczonych i cukrów prostych w diecie, a także zaburzenia hormonalne są najbardziej odpowiedzialne za odkładanie się tkanki tłuszczowej (zwłaszcza w wymienionych wyżej miejscach), to i tak wiele osób decyduje się na wyrzucenie tłuszczu ze swojej diety w obawie przed otyłością. To duży błąd - tłuszcz pełni wiele istotnych funkcji i odstawienie go już w ciągu kilku dni skutkuje pogorszonym samopoczuciem, często też wypadaniem włosów, osłabieniem... Strach pomyśleć, co dzieje się wtedy w organizmie. Nie bez powodu panuje swego rodzaju "moda" na śniadania białkowo-tłuszczowe. Dzisiejszy post poświęcę kwasom Omega-3, o których najczęściej słyszymy w reklamach tranu i  które są szczególnie istotne w organizmie. 


GDZIE ZNAJDZIEMY KWASY OMEGA-3? 

   Podstawowym źródłem kwasów Omega-3 (jest to nazwa zwyczajowa, inna nazwa to kwasy n-3) są tłuste ryby takie, jak np. łosoś, makrela, śledź, szprot itp. Wykorzystano je do produkcji znienawidzonego przez wielu za obrzydliwy smak tranu, który na szczęście obecnie występuje w formie kapsułek - nie radzę ich rozgryzać :D dwa podstawowe kwasy tłuszczowe Omega-3 występujące w rybim tłuszczu to DHA (dokozaheksaenowy) i EPA (eikozapentaenowy) i w tej formie są one najlepiej przyswajalne i wykorzystywane przez ogranizm. O funkcjach będzie niżej. 

  Dla osób, które nie lubią ryb, mam niezłą wiadomość - kwasy tłuszczowe Omega-3 znajdują się także w produktach roślinnych, głównie w oleju lnianym (jeszcze lepszą opcją będzie zmielone siemię lniane). Występuje w nich kwas alfa-linolenowy, który stanowi tutaj ok. 50% wszystkich kwasów tłuszczowych. Jest to jedyny taki przypadek wśród świata olejów roślinnych. Nie oznacza to jednak, że ryby można zastąpić olejem lnianym. Dlaczego? Ponieważ kwas alfa-linolenowy tylko w kilkunastu procentach przekształcany jest w organizmie w DHA i EPA, które naturalnie występują w rybach. Czyli: spożywając ryby, dostarczamy sobie "gotowe do użycia" kwasy Omega-3, natomiast te z oleju, orzechów czy migdałów tylko w niewielkiej części zostaną w organizmie przerobione na te "gotowe do użycia" kwasy n-3. Niestety olej nie zastąpi nam ryb i prozdrowotnego działania kwasów DHA i EPA. 

FUNKCJE OMEGA-3 W ORGANIZMIE

    Omega-3 są wręcz niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania mózgu i całego układu nerwowego. Kwas DHA stanowi aż 60 procent tłuszczu potrzebnego mózgowi, stąd tak ważne jest dostarczanie ich w diecie (organizm sam go nie produkuje!). Ponadto kwasy Omega-3 zmniejszają ryzyko choroby Parkinsona i Alzheimera oraz depresji. Według badań, mogą chronić neurony przed uszkodzeniem, ale też wspomóc ich regenerację. Działają też na kształtowanie układu nerwowego dzieci jeszcze w łonie matki - dlatego tak ważne jest suplementacja Omega-3 przez kobiety w ciąży. Kwasy n-3 wpływają także pozytywnie na wzrok (dbają o prawidłowe funkcjonowanie siatkówki oka), chronią plemniki i uczestniczą w ich produkcji, zatem wywierają decydujący wpływ na płodność u mężczyzn.

  Niezwykle ważny jest fakt, że kwasy Omega-3 hamują procesy zapalne w organizmie, uczestniczą też w krzepnięciu krwi (ograniczają powstawanie zakrzepów w śródbłonku). I oczywiście wspierają serce, ponieważ wywierają pozytywne działanie na kardiomiocyty - działają korzystnie u osób z zaburzeniami rytmu serca. Korzystne działanie w zakresie chorób serca, na którym obecnie najmocniej skupiają się naukowcy, występuje najczęściej w przypadku spożywania 250 mg EPA i DHA dziennie.


PRZY JAKICH CHOROBACH POMOCNE SĄ KWASY OMEGA-3? 

 Poznane do tej pory właściwości kwasów Omega-3 wykorzystywane są w medycynie między innymi do:
1. Regulowania poziomu cholesterolu oraz obniżania poziomu trójglicerydów we krwi (głównie suplementy z tranem oraz orzechy włoskie). Zwróćcie uwagę, że unikam stwierdzenia "zły cholesterol" - prawda jest taka, że wszystkie frakcje cholesterolu mają swoją funkcję i gdyby któreś działały "celowo" na niekorzyść, to organizm sam by ich nie wytwarzał :) jak to mówiła moja profesor od fizjologii - "organizm nie jest idiotą!" :) 
2. Obniżania wysokiego ciśnienia - jest to niezwykle istotne u osób z nadciśnieniem - kwasy n-3 wspomagają stabilizację ciśnienia i obniżanie go do odpowiednich wartości. 
3. Łagodzenia stresu i symptomów depresji - przyjmowane wraz z lekami przeciwdepresyjnymi kwasy Omega-3 dodatkowo wspomagają leczenie depresji. 4. Zapobiegania chorobie Alzheimera u osób starszych.
5. Łagodzenia objawów reumatyzmu - regularne spożywanie tranu pomaga zmniejszać i łagodzić objawy tej choroby, przede wszystkim ból i sztywność stawów. Uwaga - nie spowalnia i (niestety) nie leczy tej choroby! Jedynie łagodzi objawy jej towarzyszące.
6. Zwiększania poziomu wapnia w organizmie i wzmocnienia kości u chorych na osteoporozę
7. Zmniejszenia ryzyka wystąpienia chorób oczu, w tym zwyrodnienia 
8. Zapobiegania rakowi prostaty
9. Leczenia choroby Leśniowskiego-Cronha, czyli przewlekłego, nieswoistego zapalenia jelit). Zapobiegają też one innym, niekorzystnym zmianom w jelicie grubym.
10. Zapobiegania nowotworom! 


Jak widzicie, tłuszcz nie jest zły - wręcz przeciwnie - niektóre kwasy tłuszczowe są nam szczególnie potrzebne. Warto o tym pamiętać!

Buziaki,
Kats. 

6 komentarzy:

  1. Jestem o tej godzinie taka głodna, że teraz bym sobie zjadła tą zdrową makrele ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. pamiętam ;) w codziennej diecie używam oleju kokosowego czy też oliwy z oliwek ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ya its true we consider fats as only unwanted things for our body . but its very wrong concept.
    Very well guidance about Omega 3 acid.
    I am following you, hope you will follow me.
    https://clickbystyle.blogspot.in/

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny post- nie miałam pojęcia o połowie rzeczy, które tutaj zamieściłaś.
    Nie ma to jak olej kokosowy

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem za, lubie ryby, ale staram sie stawiac na te nie obciazone wysokim poziomem rtęci. Lososia uwielbiam. Zawsze piekę ryby, ale ostatnio jestem zauroczona gotowaniem na parze, tylko.. czy mi wyjdzike cos z takiej gotowanej rybki :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Byłoby mi bardzo miło, gdybyście wyrazili swoją opinię. A jeśli blog Wam się podoba, może dodacie do obserwowanych? :)
ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA FANPAGE