8/29/2017

SPORTOWY ZESTAW

Hej!

   Wszystko, co dobre, szybko się kończy - mam wrażenie, że za szybko. Dzisiaj w nocy wróciłam z Belgii i chociaż mój pobyt troszkę się przedłużył, to i tak mam wrażenie, że zleciało to ekspresowo. Chyba zawsze tak jest, kiedy spędza się czas z kimś, z kim dogaduje się i czuje najlepiej na świecie :) teraz czas wrócić "do rzeczywistości" - na szczęście nie zaniedbałam obowiązków, bo w trakcie wyjazdu miałam też trochę czasu "sama dla siebie", więc na blogu pojawiały się posty. Wczoraj w drodze rozpisałam jeden plan treningowy, który - mam nadzieję - da super efekty :) w tym tygodniu mam sporo do zrobienia, także trzymajcie za mnie kciuki! 

  Dziś mam dla Was stylizację - tym razem sportową, czyli taką, jakie lubię najbardziej. Szare legginsy pochodzą ze sklepu Newchic - możecie je znaleźć pod tym linkiem. Spodobał mi się ich kolor, ale też czarne przeszycia, które mają za zadanie podkreślić nogi i pośladki. Szeroki pas też ma swoją rolę - optycznie spłaszcza brzuszek. Tego typu legginsy naprawdę fajnie modelują sylwetkę. Dobrałam do nich letni top w azteckie wzory, a także czapkę z daszkiem, która dodaje zestawowi luźniejszego charakteru. Co myślicie? 


8/25/2017

NAJWIĘKSZE BŁĘDY W ŻYWIENIU DZIECI

Hej!

   Do napisania dzisiejszego tekstu zainspirowała mnie tak naprawdę moja praca, w której mam bardzo dużą styczność z dziećmi. Jako, że pracuję w szkole dodatkowej (uczę matematyki), jestem na bieżąco z największymi nowinkami wśród dzieci i młodzieży - a przy okazji mogę zrozumieć to, co rodzice mają na myśli mówiąc "za moich czasów" :) na zajęciach zawsze zwracam tez uwagę na to, co przynoszą ze sobą do jedzenia i picia. Najczęściej są to różnego rodzaju kolorowe napoje gazowane, chipsy i różne słodycze... Czasami zdarzy się, że ktoś ma ze sobą bułkę, a baaardzo sporadycznie jakiś owoc czy coś innego "naturalnego". W dużej mierze jestem w stanie to oczywiście zrozumieć, bo sama jako dziecko uwielbiałam słodkości (do tej pory lubię). Z resztą nawyki żywieniowe wynosi się z domu i jeśli rodzice nie wpoją odpowiednich swoim dzieciom, będą one postrzegać niezdrowe jedzenie jako coś, co jest na porządku dziennym. Nie można więc powiedzieć, że dziecko samo jest odpowiedzialne za to, co je. Inaczej - za to, co kupuje sobie w sklepiku, oczywiście jest - choć gdyby rodzic robił mu do szkoły coś wartościowego i nie dawał pieniędzy "na coś słodkiego", zjawisko jedzenia śmieciowego jedzenia (:D) byłoby dużo mniejsze. Za brak odpowiednich wzorców wyniesionych z domu odpowiedzialni są w dużej mierze rodzice. Za to, co dziecko je na obiady czy śniadania (chociażby fast foody, bo mamie czy tacie nie chce się lub nie mają czasu ugotować) również odpowiedzialność biorą rodzice. Za słodkości, które leżą na stole przez cały dzień... No co, też oni. Przykłady można mnożyć. A otyłość u dzieci - również w naszym kraju - zbiera swoje żniwo.


8/22/2017

BORDOWA SPÓDNICA MAXI

Hej!

    Mam nadzieję, że wszystko u Was w porządku - i podobnie, jak ja, bierzecie z każdego dnia jak najwięcej :) jeśli śledzicie mnie na Facebook'u (klik) pewnie wiecie, że obecnie przebywam w Belgii u swojego chłopaka, który tutaj pracuje. Właśnie korzystam z okazji, że jest w pracy i dodaję dla Was post :) jeśli chodzi o Belgię - oczarował mnie ten kraj. Od Polski różni się pod wieloma względami - jednym z nich jest całkiem inna architektura - budynki zbudowane są z cegły i przez to zyskują niesamowity klimat. Zauważyłam, ze tutaj praktycznie nie ma płotów, a rowery przed domami normalnie stoją nieprzypięte do niczego - bez żadnych obaw. Spotkaliście się z tym u nas? Wracając do tematu -  jestem w pięknym, niewielkim miasteczku Mesen niedaleko granicy z Francją. Kilka kilometrów dalej jest Ieper, sporo większe i równie ładne miasto. Trochę zdążyłam już pozwiedzać (chociażby dziś rano, kiedy wyszłam pobiegać) - jest tu sporo historycznych miejsc upamiętniających ofiary II WŚ (miała tu miejsce jedna z bitew), pomniki ku czci żołnierzy, księgi z wypisanymi nazwiskami wszystko robi wrażenie. To, na co też zwróciłam uwagę - sklepy otwarte są dużo krócej, niż w naszym kraju (zwłaszcza w weekend). Choć może dlatego, że jestem w mniejszej miejscowości :)

  Dzisiejsze zdjęcia robione były w Polsce (tutaj nie mam aparatu) - specjalnie wcześniej wgrałam je na Bloggera, aby mieć do nich dostęp również na wyjeździe. Jeśli chodzi o stylizację - uwielbiam tę spódniczkę, chociaż przez pewien czas leżała w szafie, zupełnie nie wiem dlaczego. A kilka lat już ma. Bluzka to jeden z najnowszych nabytków - możecie ją dostać pod tym linkiem. Jest idealna na letnie, ciepłe dni, a do tego wizualnie bardzo przypadła mi do gustu. Do tego tenisówki - chociaż szpilki również fajnie by się sprawdziły, bo na pewno klimat byłby bardziej elegancki. Co myślicie?  


8/18/2017

TRENDY NA JESIEŃ 2017 - OBUWIE

Hej!

   Nie mogę uwierzyć, że czas tak szybko leci. Jeszcze niedawno zaczynało się lato (w tym roku było ono dla mnie niezwykle pracowite i intensywne), a już za chwilę wrzesień. Nie żebym nie lubiła jesieni, ale wiem, że wielu osobom kojarzy się ona niebyt dobrze - pogoda się zmienia, dni robią się chłodniejsze (i coraz krótsze), przez co samopoczucie też jest trochę gorsze. Ja wrzesień zawsze kojarzyłam z powrotem do szkoły (i w sumie teraz też tak jest - z tym, że od kilku lat w roli nauczyciela :)) oraz... z odświeżaniem szafy :) dzisiaj przyjrzymy się temu, co kobiety lubią najbardziej, czyli... butom! Sprawdźcie, w jakie warto zainwestować tej jesieni. Pogrzebałam trochę w sieci i znalazłam kilka ciekawych propozycji, które nie nadszarpną tak mocno kieszeni. Większość z nich pochodzi ze strony http://1but.pl/ .

   Jesień to pora roku, która pod kątem doboru ubrań i dodatków do codziennych (i nie tylko) stylizacji pozostawia ogromne pole do popisu. Możemy kombinować z ilością warstw, okryć wierzchnich, dodatków, rękawiczek, kapeluszy itp. Latem - to wiadomo, im mniej warstw, tym bardziej komfortowo :) natomiast jeśli chodzi o buty - jesień "daje" nam przeróżne botki, kozaki, półbuty, ale też obuwie sportowe i czółenka. Wszystko zależy w dużym stopniu od pogody, która jesienią bywa raz letnia, raz zimowa. Dlatego też warto w szafie mieć obuwie na każdą okazję i każdą pogodę. 

8/14/2017

POWODÓW, DLA KTÓRYCH POKOCHASZ ANANAS

Hej!

  Ostatnie dni są bardzo słoneczne - między innymi dlatego humor dopisuje. Mam nadzieję, że u Was też! Dzisiejszy wpis poświęcę jednemu z moich ulubionych owoców. Mimo, że lubię chyba wszystkie owoce, to istnieją takie, które lubię szczególnie. Ananas jest jednym z nich. A oprócz tego, że jest super smaczny i pasuje do wielu deserów, ma także świetne właściwości zdrowotne! W Ameryce Południowej, z której ten pyszny owoc pochodzi, ludzie od dawna zdają sobie sprawę z tego, jak dobrze wpływa na organizm. Jestem pewna, że po tym poście również Wy - o ile do tej pory niespecjalnie kusiliście się na jego zakup - przekonacie się do niego i włączycie go do kuchni :) naprawdę warto!


8/11/2017

NA BIAŁO

Hej!

   Piątek! Jakie macie plany na weekend? Do mnie kilka dni temu przyjechała siostra - także spędzamy razem dużo czasu (i o dziwo jeszcze nie zdążyłam się z nią jeszcze jakoś mocno pokłócić :D). Wczoraj była śliczna pogoda i chociaż rano dzień nie zapowiadał się zbyt dobrze, wybraliśmy się nad morze do Międzyzdrojów. Uwielbiam polskie morze, dlatego też zawsze chętnie tam jeżdżę -  resztą to naprawdę piękne miasto, jeśli jeszcze w nim nie byliście - bardzo polecam. Wróciłam do domu zmęczona - chyba nawet bardziej, niż po niejednym treningu - cały dzień na słońcu potrafi zmęczyć. W weekend natomiast odbywa się w moim mieście festiwal sztucznych ogni Pyromagic - to już coroczna tradycja. Ktoś z Was był może na tym wydarzeniu w pięknym Szczecinie? :) 

    Dzisiaj przygotowałam dla Was jeden z tych zestawów, w których czuję się mega wygodnie - zwłaszcza latem. Komfort jest dla mnie niezwykle ważny, dlatego tego typu stylówki są u mnie na porządku dziennym. Napis na bluzce idealnie mnie opisuje (jestem maniaczką orzechów i masła orzechowego) i jak tylko znalazłam ten motyw w internecie wiedziałam, że muszę mieć coś takiego :) trafiłam na sklep www.ideashirt.pl, z którego pochodzi moja koszulka z nadrukiem. Kreator projektowania jest bardzo łatwy w obsłudze - możecie stworzyć dowolną, unikalną, oryginalną koszulkę z nadrukiem DTG. Serdecznie polecam Ideashirt, ponieważ koszulki mają świetną jakość i fajne ceny, a obsługa klienta jest mega profesjonalna. Co myślicie o moim zestawie? Projektowaliście kiedyś koszulki sami? 


8/08/2017

TRENING MIĘŚNI GŁĘBOKICH - DLACZEGO JEST TAK WAŻNY?

Hej!

   Udało się! Jeśli obserwujecie mnie na Instagramie, pewnie już wiecie, że wczoraj dostałam wyniki wszystkich egzaminów na trenera personalnego i instruktora siłowni. Cieszę się jak dziecko, tym bardziej, że z dwóch teoretycznych egzaminów miałam maksymalną ilość punktów, a w sumie (wraz z praktycznymi) aż 5 ocen bardzo dobrych (wszystkich zaliczeń było 7)! Przez prawie miesiąc podporządkowałam kursowi niemalże całe swoje życie, czasu dla siebie miałam niewiele, ale jednocześnie czułam (i nadal czuję) ogromną satysfakcję i radość z tego, co udało mi się zrobić i nauczyć :) wiem, że to jest droga, którą chcę kontynuować. Jestem teraz chyba najszczęśliwszą osobą na Ziemi - nie tylko z powodu wyników egzaminów, ale również w życiu osobistym :) 

  Teraz tylko czekać na certyfikaty, a także szkolić się dalej - we własnym zakresie i, mam nadzieję, na kolejnych szkoleniach. Na pewno nie chcę stać w miejscu! Z kursu trenerskiego wyniosłam przeogromną ilość wiedzy, którą chciałabym podzielić się również z Wami tutaj, na blogu. Mam nadzieję, że tematyka sportowa będzie dla Was pomocna i będziecie czytać je równie chętnie, jak pozostałe posty. Zaczniemy od mięśni głębokich - ostatnio wspominałam o nich na Facebook'u i dostałam kilka wiadomości, że dobrze byłoby rozwinąć ten temat. Uważam też, że niestety często są one zupełnie pomijane w treningu, a tak naprawdę powinny być jedną z jego podstaw. Czym są mięśnie głębokie i dlaczego są tak ważne, przeczytacie dalej! 


8/05/2017

BEŻOWA SUKIENKA

Hej!

   Jak mija Wam weekend? U mnie ostatnio baaardzo dużo się dzieje i jestem mega zaskoczona obrotem niektórych spraw (oczywiście pozytywnie zaskoczona!). Naprawdę życie potrafi bardzo, bardzo zaskakiwać - zwłaszcza wtedy, kiedy coś spotyka nas zupełnie niespodziewanie i potem okazuje się, że nagle tak dużo się zmienia. Kurcze - jestem mega szczęściarą. Mam nadzieję, że optymizm, dobry nastrój i pozytywne emocje będą ze mną jak najdłużej :) Pogoda dopisuje, dlatego też wczoraj wybrałam się na grilla, a dziś nad jezioro - chwilka odpoczynku w domu, szybka notka na bloga i wieczorem lecimy na regaty - w moim Szczecinie odbywa się coroczny zlot żaglowców Tall Ships Races, a tam czeka mnóstwo atrakcji. Ktoś tu jest ze Szczecina? Wybieracie się? 

   Mam dla Was kilka zdjęć z najnowszej sesji zdjęciowej, którą zrobiliśmy kilka dni temu - dzień był słoneczny i ciepły, więc postanowiłam wskoczyć w sukienkę - wybrałam piękną, beżową mini z Avocadostyle. Charakterstyczne zamki z przodu nadają sukience charakteru. Plusem jest to, że krój jest niezwykle uniwersalny - nada się zarówno do sportowej, jak i bardziej eleganckiej (tak, ja w moim przypadku) stylizacji. Dobrałam do niej jasne buty na słupku oraz czarną torebkę. Dajcie znać, co myślicie!


8/02/2017

CO SIĘ STANIE, JEŚLI ODPUŚCISZ TRENING I DIETĘ NA WAKACJACH?

Hej!

   Wakacje w pełni, a pogoda ostatnio zaczęła naprawdę dobrze dopisywać. To wszystko, w połączeniu z wakacjami i urlopami sprzyja oczywiście wyjazdom i spędzaniu czasu z najbliższymi. Odpoczynek należy się każdemu - wiadomo - dlatego korzystajcie z niego, ile wlezie. A co wtedy z dietą? Nie oszukujmy się, u osób, które na co dzień ćwiczą i skrupulatnie przygotowują sobie posiłki o wyliczonym "makro" (bądź po prostu zdrowo się odżywiają), podczas wyjazdów zazwyczaj pojawia się dylemat: "trzymać dietę czy wrzucić na luz"? Wbrew pozorom, jeśli ktoś naprawdę mocno przestrzega zasad ustalonych przez trenera i jest naprawdę mocno "zawzięty", ciężko jest mu wyrzucić z głowy myśli: "a może wrócę z wakacji lekko zaokrąglony tu i ówdzie", "a gdzieś tam przytyję", "a skóra na udach mi obwiśnie", "cała dotychczasowa praca pójdzie na marne". Jak jest naprawdę? Lepiej całkowicie odpuścić czy może spróbować przemycić trochę swoich zdrowych nawyków na wakacje? Da się w ogóle tak?