7/23/2017

MORINGA - CZYM JEST I JAKIE MA WŁAŚCIWOŚCI?

Hej!

   W ostatnich latach temat "superfoods" stał się niezwykle popularny, a wśród nas nie ma chyba już prawie nikogo, kto choćby raz nie usłyszał np. o nasionach chia czy spirulinie (sama z resztą kiedyś pisałam na ich temat artykuły). Ilość przepisów w internecie jest przeogromna, więc jest z czego brać kulinarne inspiracje na zdrowe dania. Rynek tzw. zdrowej żywności rośnie w siłę - choć mnie bardziej pasowałoby określenie "żywności prozdrowotnej", bo przecież jeśli istniałaby żywność "zdrowa", to powinna być także "chora" - a z tym się jeszcze nie spotkałam... :) 

  Dziś będzie właśnie na temat jednego z superfoods, o którym jeszcze nie miałam okazji pisać. Moringa pochodzi z Indii, gdzie od dawna wykorzystywana byłą w celach leczniczych ze względu na swoje właściwości prozdrowotne. Tam z resztą od zawsze miała najlepsze warunki do wzrostu (w tym najczystsze powietrze). My obecnie możemy kupić ją w postaci proszku sprzedawanego jako suplement naturalny. Oprócz zastosowania leczniczego (liście, korzeń, kora) możemy wykorzystać ją w kuchni oraz w kosmetyce. Bo tak naprawdę wszystkie części tego drzewa są wykorzystywane - olej z niej pozyskiwany sprawdzi się jako olej spożywczy lub olej do masażu. Owoce, pędy i liście także są jadalne  -zarówno w formie surowej, jak i gotowanej. Jakie właściwości ma moringa, dowiecie się w dalszej części posta!



11 POWODÓW, DLACZEGO WARTO JEŚĆ MORINGĘ


1. Moringa jest niezwykle bogata w witaminy. Zawiera nawet cztery razy więcej witaminy A niż marchewka i aż siedem razy więcej witaminy C, niż pomarańcze. Oprócz tego w liściach moringa znaleziono witaminę E, która wykazuje bardzo dużą aktywność przeciwutleniającą i dzięki temu (podobnie, jak witaminy C i A) może uchronić komórki organizmu przed wpływem wolnych rodników. Oczywiście, prócz wyżej wymienionych witamin moringa zawiera także zawiera witaminę B1, witaminę B2, witaminę B3, witaminę B6, witaminę B7, witaminę D, witaminę K. Cały kompleks!

2. Jest także bardzo bogata w składniki mineralne. Zawiera nawet 25 razy więcej żelaza niż szpinak - przy czym pamiętajmy, że jest to żelazo niehemowe (hemowe, najłatwiej przyswajalne, znajduje się w produktach zwierzęcych). W organizmie musi ulec konwersji do żelaza hemowego. Nie mniej, taka ilośc robi wrażenie. Poza tym moringa zawiera pewne ilości selenu, cynku, magnezu, manganu, wapnia, potasu (aż 15x więcej, niż banany!), boru i chromu które są niezbędne w prawidłowym funkcjonowaniu organizmu (ich funkcje to temat na osobny post!).  

3. Poprzez działanie przeciwutleniające moringa może pozytywnie wpływać na stan skóry. Oprócz tego jej spożywanie może być pomocne w utrzymaniu odpowiednio jędrnej i sprężystej skóry - wspomaga ona bowiem syntezę kolagenu i elastyny, głównych białek skóry. Tutaj pomocny będzie także olejek z moringi nakładany na twarz. I można cieszyć się dłuuugo młodym wyglądem!

4. Niezwykle istotny dla wielu osób punkt. Wykazano, że moringa posiada właściwości wspomagające odchudzanie. Dlaczego? Ponieważ mając w sobie naturalny kompleks tak wielu witamin i minerałów, które biorą udział w przeróżnych reakcjach metabolicznych, wpływa na lepsze wykorzystanie energii z pożywienia i mniejsze odkładanie się jej w postaci tkanki tłuszczowej. Liście moringi zwiększają wrażliwość tkanek na insulinę (zapobiegając insulinooporności, a więc i powstawaniu cukrzycy). Wpływają także na metabolizm białek. 

5. Dzięki obecności naturalnych fitohormonów (np. zeatyny) liście moringi mogą oddziaływać na wiele procesów w organizmie. Mają one działanie ochronne przed patogenami (bakteriami, ale też wirusami - np. opryszczki). Udowodniono także zwiększone wnikanie witamin czy składników mineralnych z posiłków, które zawierały dodatek moringi. Już łyżeczka sproszkowanej moringi dodana do posiłku zwiększy przyswajalność witamin i minerałów, zapobiegając lub zmniejszając ryzyko niedoborów.

6. Ma działanie przeciwalergiczne, przeciwzapalne i przeciwgrzybicze - w jego składzie są bowiem kwercetyna i kempferol, ale też wspomniane witaminy (mówi się, że jest to naturalna multiwitamina). Wszystko w świetnej biodostępności, ponieważ "z natury" - a to, co z natury, wchłania się lepiej, niż suplementy! 

7. Olej z moringi jest bogaty w NNKT z grupy Omega-3 i Omega-6, a także Omega-9 (jednonienasycone kwasy tłuszczowe). Są one m.in. składnikami błon komórkowych, to w nich rozpuszczają się witaminy, regulują poziom cholesterolu we krwi, chronią przed chorobami układu krążenia. Pamiętajcie, że wyeliminowanie tłuszczów z diety już po tygodniu objawi Wam się osłabieniem, wypadaniem włosów i gorszym samopoczuciem.

8. Moringa wspomaga pracę wątroby, ponieważ bierze udział np. w detoksykacji, czyli pozbywaniu się niechcianych resztek, metabolitów (często toksycznych) z organizmu. Ponadto normuje ilość enzymów zawartych w wątrobie. Produkcja enzymów związana jest obecnością w tej roślinie aż 18 aminokwasów (wszystkich odkryto 20), które budują białka, a więc i enzymy w naszym organizmie :) 

9. Jest dobrym źródłem błonnika, który "wymiata" z przewodu pokarmowego niepotrzebne resztki (działa jak "szczoka fizjologiczna"), ale także reguluje poziom cholesterolu i glukozy we krwi (to drugie jest bardzo istotne dla diabetyków!). No i oczywiście - wspomaga ruchy perystaltyczne jelit i zwiększa uczucie sytości, nie będziemy więc zbyt często sięgać po niezdrowe przekąski. 

10. Moringa wspomaga odporność organizmu, pracę układu nerwowego, pracę serca (zmniejszając ryzyko zawału i redukując zmiany patologiczne), pozytywnie wpływa na wzrok (witamina A). Oprócz tego badania dowiodły, że salwesterol zawarty w morindze ma właściwości przeciwnowotworowe - przekształca się w tkance nowotworowej w toksyczną substancję, co dalej prowadzi do zniszczenia guza.

11. Zmniejsza stres oksydacyjny, który oczywiście bierze się z ogromnej ilości wolnych rodników, na co dzień produkowanych przez nasz organizm lub dostarczanych z zewnątrz (choćby w postaci zanieczyszczeń). Oprócz "witaminowych antyoksydantów" posiada także beta-karoten, chlorofil i 44 mniej poznane przeciwutleniacze. Wykazano, że wskaźnik ORAC dla proszku z liści drzewa moringa wynosi 157 600 i jest wyższy, niż dla jagód acai (102 700), zielonej herbaty (1 253), jagód (9 621) i wielu innych produktów. 

Znaliście wcześniej moringę? Czy ktoś z Was stosował? Podzielcie się!
Buziaki,
Kats. 

8 komentarzy:

  1. Nie słyszałam nawet o niej wcześniej, ale strasznie ma dużo cennych właściwości ;o

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja o niej słyszałam całkiem niedawno, wcześniej nie miałam pojęcia. Nie próbowałam, ale zapewne kiedyś wypróbuję.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  3. Również wcześniej o niej nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzialam w kosmetykach, ale nie wiedzialam dokladnie co to takiego i ze mozna to jesc :P

    OdpowiedzUsuń
  5. A czy herbata z liści moringi ma takie same właściwości jak proszek?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam ��Jest dostępna na stronie www.sklepswanson.pl

    Pozdrawiam
    Marek

    OdpowiedzUsuń
  7. Piję herbatę. Smak średni, ale warto....

    OdpowiedzUsuń
  8. Piję herbatę z moringi i dosypuje sobie do niej też troszkę trawy cytrynowej. Jest super :)

    OdpowiedzUsuń

Byłoby mi bardzo miło, gdybyście wyrazili swoją opinię. A jeśli blog Wam się podoba, może dodacie do obserwowanych? :)
ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA FANPAGE