4/30/2017

PRODUKTY, KTÓRE LEPIEJ OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM - CZĘŚĆ 2

Hej!

   3, 2, 1... Zaczynamy majówkę! Oby tylko pogoda dopisała, bo nie oszukujmy się - majówka kojarzy się z wyjściami na grilla czy ognisko, wyjazdami nad morze czy jezioro i generalnie - ze spędzaniem czasu poza domem. Nie wiem, jak Wy, ja nie pamiętam weekendu majowego, który źle bym wspominała. Nawet w te, podczas których czekały mnie zmagania z kolokwiami (a jeszcze wcześniej - przed samą maturą) udało mi się odpowiednio rozplanować czas między naukę i przyjemności. W tym roku majówka też zapowiada się ciekawie, choć oczywiście dużo zależy od pogody :) 

  Dziś przed Wami kolejna porcja produktów, które warto omijać szerokim łukiem (poprzedni artykuł na ten temat znajdziecie pod tym linkiem (klik)). Bo chociaż często wydaje nam się, że odżywiamy się zdrowo, to są produkty, które tylko pozornie takie są. A wiele z nich nawet nie stara się wyglądać na zdrowe - ważne, że smakują - i już wiele osób zajada je bez opamiętania. Wystarczy, że ktoś "za bardzo" lubi słodycze i różnego rodzaju niezdrowe przekąski. To, że jedzenie uzależnia, nie jest niczym zaskakującym. Najważniejsze, aby podejmować świadome decyzje zakupowe i wybierać taką żywność, która dostarczy nam tego, co potrzebujemy, a nie tego, co sprzyja chorobom.


1. GOTOWE SOSY DO SAŁATEK.
Sałatka kojarzy się każdemu ze zdrową dietą. No dobrze - pomijam warzywną, tradycyjną sałatkę z toną majonezu, której nigdy nie można zabraknąć w czasie Świąt lub spotkań rodzinnych. To wyjątek, który po prostu wpisał się w naszą tradycję. Natomiast każdą, nawet najzdrowszą sałatkę można zepsuć niezdrowym sosem... Znajdziemy w nich bowiem sporo  polepszaczy smaku, dużą ilość soli, słabej jakości tłuszcze (utwardzone), cukier, kwas cytrynowy, a tylko śladowe ilości ziół i przypraw. Większość smaku nadają bowiem sól, cukier, syrop glukozowo-fruktozowy, często miód sztuczny, a także wzmacniacze smaku (w tym glutaminian sodu). Są zagęszczanie skrobią modyfikowaną, przeróżnymi gumami, zawierają też emulgatory, które utrzymają układ dyspersyjny w stanie "zmieszania" (bo kto by kupił np. rozwarstwiony sos)?. Samodzielne przygotowanie domowego sosu zajujmie dosłownie chwilę - a nie dość, że bez dodatków, to jeszcze będzie on dużo mniej kaloryczny (zrobiony np. na jogurcie naturalnym). 

2. JOGURTY I KEFIRY OWOCOWE. 
Prawdziwy jogurt naturalny produkowany jest w procesie fermentacji mlekowej przy działaniu kultur bakterii jogurtowych. Powinien składać się tylko z mleka i bakterii fermentacji mlekowej, ale producenci, aby ładniej wyglądał, był gęściejszy itp. lubią dodawać do nich mleko w proszku (jako zagęstnik - może być ono źródłem utlenionego cholesterolu LDL). Ale nie samo mleko w proszku jest problemem, bo gdy mówimy o jogurtach smakowych, mamy na myśli głównie cukier i cukropodobne substancje - syrop glukozowo-fruktozowy, syrop glukozowy, a także sztuczne słodziki (chociaż to raczej w produktach typu light). Wsad owocowy zwykle stanowi średnio 7-10% całości - i też dodatkowo jest dosładzany. Jogurty takie są oczywiście dobarwiane barwnikami (np. koszenilą, czyli "popularnym" barwnikiem z robaków, co może niektórych odstraszać. Ale często spotyka się także karoteny). Żelatyna wieprzowa, skrobia modyfikowana i guma guar pełnią funkcje zagęszczające, a sztuczne aromaty zastępują smak owoców (występujących w nikłej ilości). 
Podobna sytuacja z cukrem ma miejsce w różnych deserkach mlecznych, kefirach smakowych, jakichś dodatkach do jogurtów typu musy, ale też w gotowych owsiankach. Są oczywiście wyjątki - np. owsianki bez cukru (bodajże Vitanella z Biedronki i jeszcze w Lidlu podobna była), ale przeważająca większość owocowych (a i nieowocowych) produktów na dziale "nabiał" jest dosładzana!!! Średnio 100 g smakowych produktów nabiałowych zawiera od 12 do 14 g cukru. To ponad 2, a nawet 3 łyżeczki. A przecież nie jest sztuką zjeść (wypić!) jogurt o masie - dajmy na to - 300 g w kilka minut. Mamy zatem od 6 do 9 łyżeczek cukru w jednym jogurcie... 

3. SŁODZONE NAPOJE. 
Ostatnio przerabiałam z uczniami w szkole temat związany z odżywianiem - czyli przeliczanie wartości odżywczej, wartości kalorycznej, zawartości białka w produktach. Akurat (ku mojej uciesze) mieli taki temat w podręczniku do matematyki :) w jednym zadaniu wyliczyliśmy, że aby spalić szklankę słodzonego napoju trzeba wejść na 50 pięter wieżowca. Zaskoczeni? Niektórzy uczniowie zrobili naprawdę wielkie oczy. I już wiedzą, dlaczego zawsze mówię im, żeby nie przynosili na moje zajęcia np. wody smakowej. Chociaż to nie smakowe wody prowadzą w rankingu tych najbardziej słodkich napojów. "Słodzone wody" często są jednak wybierane jako zamiennik zwykłej, czystej wody mineralnej, a rodzice nie mają pojęcia, że faszerują dzieci dodanym cukrem. Cukier występuje w napojach w różnych formach - nie tylko w postaci sacharozy, ale też syropu glukozowo-fruktozowego. Poniższa grafika obrazuje to, co mam na myśli: 


Oczywiście, w żadnym z nich nie odczujecie, że tego cukru jest tam AŻ TYLE. Dbają o to regulatory kwasowości, w tym np. kwas fosforowy w napojach tupu Coca Cola. Z resztą - ta dużo bardziej nadaje się do czyszczenia toalet i usuwania rdzy! 

Co myślicie? Dajcie znać czy lubicie te produkty, czy może ich unikacie!

Buziaki,
Kats. 

4/26/2017

CZERWONA SUKIENKA

Hej!

   Mój wczorajszy dzień był bardzo intensywny i wieczorem nie miałam już totalnie siły na nic. Po powrocie z pracy zajęłam się drugą pracą - i tak do wieczora. Na szczęście jesteśmy już na półmetku tygodnia i piątek zbliża się wielkimi krokami. Majówka za pasem - a w tym roku tak fajnie się złożyło, że mam aż 5 dni wolnego. Dlatego też nie mogę się jej doczekać, przyda mi się odpoczynek po ciężkim tygodniu. Mam nadzieję, że będzie piękna pogoda, bo aż szkoda to zmarnować... Poza tym przyjeżdża do mnie siostra, nie mogę się doczekać :) dzisiejszy dzień mam również już zaplanowany, więc specjalnie wstałam wcześniej, aby napisać dla Was notkę.

  Dziś będzie stylizacja, która zdecydowanie bardziej pasuje na lato, niż na obecną pogodę. Zdjęcia mają już jednak dobre kilka(naście?) dni i z tego, co sięgam pamięcią, tego dnia akurat pogoda sprzyjała. Z resztą ja jestem z natury raczej ciepłokrwistym stworzeniem, więc wystarczy kilkanaście stopni na plusie, trochę słońca i mogę śmigać w krótkim rękawie :) wracając do zestawu - od kiedy tylko zobaczyłam tę sukienkę w sklepie, wiedziałam, że musi być moja. Kiedyś nie wyobrażałabym sobie siebie w takiej dopasowanej sukience - byłam chuda jak patyk i wszystko na mnie wisiało... Z biegiem czasu polubiłam także czerwony kolor, którego kiedyś jakoś unikałam. Co myślicie o tym połączeniu?



4/23/2017

9 ZASAD ZDROWEGO GRILLOWANIA

Hej!

    Już za chwilę Majówka - zawsze fajnie kojarzy mi się ten czas. Mam nadzieję, że będzie można rozpocząć sezon grillowy. Chociaż tak naprawdę wiele osób już go rozpoczęło - pogoda przez kilka dni sprzyjała, ale ostatnio znowu jest zimno... Dobrze, że jest teraz trochę słońca (chociaż dni temu "przelotnie" padał śnieg, więc ciężko wyczuć, co to będzie za te kilka dni). Fajnie, że w tym roku 1. i 3. maja wypadły na początku tygodnia - czeka mnie więc aż 5 dni wolnego! Coś ciekawego na pewno się na ten czas zaplanuje :) ale wracając do sezonu grillowego - wszyscy lubimy zjeść dobrą kiełbasę, karkówkę czy filety z grilla. Ile ludzi, tyle możliwości i pomysłów. Pamiętajcie jednak, że grillowanie nie zawsze wychodzi na zdrowie. Opinie są podzielone - jedni uważają, że mięso z rusztu jest chudsze, bo nie dodajemy tłuszczu, a więc i zdrowsze. Inni - że najlepiej w ogóle nie grillować, bo powstają rakotwórcze związki (w tym benzopiren). Na szczęście są pewne zasady, których warto przestrzegać, aby grillowanie uczynić zdrowszym - nie trzeba wcale od razu z niego rezygnować!

zdrowe grillowanie

4/21/2017

NA SPORTOWO

Hej!

   No i mamy piątek. Ten tydzień w pracy był całkiem przyjemny, ponieważ były to tylko 3 dni - także pod kątem pracy w szkole nie przemęczyłam się aż tak, ale za to druga dosyć dała się we znaki - szczerze - bardzo uciążliwe bywa dla mnie zbyt długie siedzenie przy komputerze. Wtedy idealnym "wyjściem na przerwę" jest "wyjście na trening". I później wracam z zupełnie innym nastawieniem, samopoczuciem i łatwiej mi kontynuować pracę umysłową. I właściwie to bardzo lubię to, co robię, więc jestem daleeeeka od narzekania. Jeśli chodzi o najbliższe dni - plany na weekend są, grafik napięty też pod kątem pracy, ale kto jak nie ja ma dać radę? ;) 

  Dziś mam dla Was sportowy zestaw. Zdjęcia po raz kolejny musiałam wykonać w domu ze względu na fatalną pogodę, ale mam nadzieję, że będą one równie widoczne, jak te wykonane w świetle dziennym na zewnątrz. Leginsy, które mam na sobie, to najnowsza propozycja Avocadostyle. Spośród wielu legginsów dostępnych na rynku wyróżniają się po pierwsze - wygodą, po drugie - oddychającym, mega przyjemnym w dotyku materiałem, a po trzecie - ciekawym designem. Te z pozoru są bardzo klasyczne (połączenie kontrastujących kolorów), z tyłu mają wzór-serce, który od jakiegoś czasu jest hitem za granicą. I mają wysoki, wzmacniany pas - dużo dziewczyn wybiera właśnie takie, bo podkreślają figurę. Legginsy, ze względu na wzór, są dość odważne, ale uważam, że pewna siebie kobieta będzie się w nich dobrze czuła. Moim numerem jeden są jednak legginsy gray triangle

legginsy sportowe


4/18/2017

PRODUKTY, KTÓRE LEPIEJ OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM - CZĘŚĆ 1

Hej!

   Święta, Święta i po Świętach. Mam nadzieję, że minęły Wam one rodzinnie, pogodnie i jesteście naładowani pozytywną energią. Chociaż przyznam, że za oknem mogłoby być lepiej... Ale nie ma co narzekać, dobrze, że były momenty bezdeszczowe i słoneczne :) teraz czas na poświąteczny powrót do pracy. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - już niedługo majówka, macie jakieś plany? 

   Dzisiejszy wpis będzie na temat... zakupów spożywczych. Czyli tego, co dla jednych jest super rozrywką, a dla innych udręką. Zwłaszcza osoby, którym ciężko przychodzi bycie na diecie, często muszą mocno powstrzymywać się od kupienia czegoś niezdrowego w sklepie. A jak wiadomo - pokusa czeka na każdym kroku - i zapamiętajcie, że w takich marketach nic nie dzieje się przypadkowo :) czy zastanawialiście się, dlaczego - aby znaleźć się pod półkami np. z pieczywem czy wędlinami - trzeba przejść (zazwyczaj) obok przekąsek i słodyczy? Właśnie dlatego, aby łatwiej było nam się nakusić na coś słodkiego lub inną przekąskę. Podobnie - obecność batoników przy samych kasach - czyli "a może jeszcze coś słodkiego zjem, złotówka mnie nie zbawi". Oczywiście - jesteśmy tylko ludźmi i nie dajmy się zwariować, czasami każdemu wpadnie jakaś słodkość (ja np. rzadko potrafię oprzeć się chałwie). Jednak są produkty, których lepiej unikać. Dziś przedstawiam swoją czarną listę. Czego na pewno nie kupię, będąc w sklepie? 


4/15/2017

MAŁA CZARNA

Hej!

   No i końcu (prawie) Święta! Nie wiem, jak u Was, ale u mnie w domu Wielka Sobota jest dniem bardzo, bardzo tradycyjnym i odkąd pamiętam - moim ulubionym w tym okresie.  Chociaż nie - zapomniałam o Lanym Poniedziałku - ciekawe, jaki będzie w tym roku :) będąc dzieckiem zawsze toczyłam "osiedlowe wojny" na wodę ze znajomymi (i mniej znajomymi) - było przy tym mnóstwo frajdy. Ciekawa jestem, ile dzieci w tym roku wyjdzie na dwór oblewać się wodą - czy raczej będą toczyć "wirtualne" boje - mam wrażenie, że ten Śmigus-Dyngus trochę na parę lat zniknął, ale z tego, co kojarzę, rok temu widziałam na dworze całkiem sporo dzieci. I już dzisiaj chcę Wam życzyć zdrowych, spokojnych Świąt Wielkiej Nocy. Żebyście spędzili je w rodzinnej, ciepłej atmosferze w gronie najbliższych. Uśmiechajcie się jak najwięcej, schowajcie gdzieś głęboko wszystkie urazy i pretensje i bądźcie szczęśliwymi ludźmi - również na co dzień :) 

 Dziś mam dla Was stylizację bardziej elegancką. Jest kilka takich elementów garderoby, które każda kobieta powinna mieć w swojej szafie - i dzięki którym czuje się bardziej pewna siebie i kobieca. Są to na pewno buty na wysokim obcasie (faceci pewnie zrozumieją tego mechanizmu - dlaczego tak kochamy buty - prawda? :)), a także mała-czarna. U mnie dziś takie połączenie - piękna, czarna mini-sukienka z wiązaniami na plecach, a także buty na wysokim obcasie, które dla mnie są najwygodniejszymi butami na obcasach, jakie kiedykolwiek miałam (choć dla kobiety buty wcale nie muszą być wygodne, aby je kupiła :D). To oczywiście zasługa wyższej platformy i stabilnego słupka. Jak Wam się podoba takie zestawienie? 

mała czarna

4/12/2017

ZDROWOTNE WŁAŚCIWOŚCI KURKUMY!

Hej!

    Nie wiem, jak Wy, ale ja jeszcze tylko dziś idę do pracy i mam (połowiczne) świąteczne wolne :) bycie nauczycielem na to do siebie, że kiedy dzieci cieszą się z wolnego, cieszę się razem z nimi, bo i ja mogę odpocząć te kilka dni :) dlatego też jutro od rana biorę się za sprzątanie (lepiej późno niż wcale!). Jutro też przyjeżdża do mnie siostra - nie mogę się doczekać, 2 miesiące jej nie widziałam - ale mam wrażenie, że zleciało to strasznie szybko. Czas ucieka mi jak szalony... Ostatnio mam spory zapał do pracy (nie tylko zawodowej, ale też pracy nad sobą) i to mnie napędza. Niecały tydzień temu ruszyła darmowa aplikacja Czytamy Etykiety, której jestem współautorką - zachęcam Was do pobierania (dostępne wersje na Androida i iOS) - dzięki niej dokonacie dobrego, zdrowego wyboru na zakupach :) bardzo dużo czasu, energii (a czasem i nerwów :D) poświęciłam na pracę nad nią... Wielu produktów jeszcze w bazie nie ma, ale uzupełniamy ją na bieżąco - i dlatego pracujemy dalej :) 

  Dziś chciałabym napisać kilka słów o kurkumie. Na pewno spotkaliście się z nią już kiedyś - jeśli nie w kuchni, to na opakowaniach produktów spożywczych. Jest ona bowiem naturalnym barwnikiem często dodawanym do żywności (i daj Boże, aby takich dodatków do żywności było jak najwięcej!). Jest ona także jedną z najzdrowszych przypraw świata. Znana jest głównie z silnych właściwości antywirusowych oraz przeciwzapalnych. Są badania potwierdzające, że kurkuma może ma działanie antyrakowe, a także przeciwdziałać chorobie Alzheimera. To jednak nie wszystko - jakie jeszcze właściwości ma ta cudowna przyprawa?

właściwości kurkumy

4/09/2017

NA SPORTOWO

Hej!

  Też macie takie dni, że nie potraficie sobie jakoś tak znaleźć miejsca? Mój dzisiejszy właśnie taki jest - i nawet całkiem dobry trening nie dał mi takiej energii, jak zwykle. Czuję, że dopada mnie chyba jakieś wiosenne przesilenie (o ile coś takiego w ogóle istnieje), bo chodzę baaardzo rozkojarzona. Mam nadzieję, że to chwilowe. Dobrze, że chociaż jest (a raczej było :D) dzisiaj trochę słońca - bo inaczej dopiero miałabym "humor" - co jak co, ale pogoda bardzo wpływa na mój nastrój. Także moja niedziela była bardzo aktywna pod różnymi względami, jednak bez rewelacji pod kątem samoogarnięcia. Życzcie mi, aby poniedziałek był lepszy - bo nikt nie powiedział, że poniedziałki muszą być nieudane :) a już za tydzień Wielkanoc - w końcu spotkam się z siostrą <3 

  Dziś mam dla Was zdjęcia, które zrobiłyśmy już jakieś 2-3 tygodnie temu, ale jakoś nie miałam okazji jeszcze ich tutaj pokazać. Legginsy widzieliście już na moim blogu - jako, że wzbudziły Wasze zainteresowanie, pokażę Wam je wyraźniej w trochę innym zestawieniu (w którym również pomykam na treningi). Może akurat któraś z Was się do nich przekona - ja mogę polecić je z czystym sumieniem, bo są praktyczne, nie prześwitują, przepuszczają powietrze (wykonane z wysokiej jakości, włoskiej dzianiny) i przede wszystkim - baaardzo wygodne. Możecie je dostać tutaj. Jeśli chodzi o bluzkę - kupiłam już daaawno w Decathlonie na dziale "biegowym" - bo na tym z odzieżą fitness no nie mogłam dostać nić dla siebie :) zatem zawsze warto przeglądać wszystkie działy!

legginsy sportowe

4/07/2017

JAK WYBRAĆ DOBRĄ BIAŁĄ KIEŁBASĘ?

Hej!

  Do Świąt Wielkanocnych został już tylko tydzień - przyznam, że już nie mogę się doczekać chwili oddechu od wszystkiego. Cieszę się na samą myśl o kilku wolnych dniach spędzonych z najbliższymi w świątecznej atmosferze. Nie wiem, jak u Was, ale u mnie Wielkanoc jest zawsze bardzo tradycyjna. Z resztą myślę, że w u większości z Was na stołach również królują jajka, żurek, pyszne ciasta i tradycyjna, najmniej dietetyczna na świecie sałatka warzywna na świecie :) i oczywiście - biała kiełbasa. Dziś przyjrzymy się właśnie białym kiełbasom - bo jak wiadomo, wędlin z dobrym składem to ze świecą można szukać... A może lepiej zrobić własną, domową białą kiełbasę? Na studiach robiłam ją mnóstwo razy, w przeróżnych wariantach (smakowych, ale też różniących się obecnością różnych dodatków, wpływających np. na jakość technologiczną). Jeśli nie czujecie się na siłach, sprawdźcie, jaką białą kiełbasę warto wybrać, a jakie składy unikać szerokim łukiem...

biała kiełbasa

4/05/2017

FIRST, I NEED COFFEE

Hej!
   
    Jak minął Wam początek tygodnia? Szczerze powiedziawszy, nie lubię wtorków - to już poniedziałki są dla mnie bardziej "przyjazne"... Wczoraj bardzo ciężko było mi się skupić, chodziłam taka ospała cały dzień. Od samego rana na nogach, bo miałam sporo pracy - chociaż tak naprawdę jakbym chciała, to mogłabym pospać co najmniej 2h dłużej :) należę jednak do osób, które nie lubią marnować dnia i wolą jeszcze chwilę odpocząć między pracą a pracą, zamiast totalnie "zawalić" się obowiązkami i nie mieć chwili oddechu... Dziś  też już sporo zrobiłam i wreszcie idę na trening, ale to akurat jest to, czego nie mogę się najbardziej doczekać - najpierw jednak trzeba "przetrwać" pracę, więc baterie ładuję dopiero wieczorem :) a jakie Wy macie plany na dzisiejszy dzień?

    Mam dzisiaj dla Was stylizację, która w sumie pasuje do dzisiejszego poranka - oczywiście, głównie chodzi mi o motyw na bluzie :) kiedyś po prostu uwielbiałam bluzy oversize - obecnie nie mam ich zbyt wiele, ale kiedy  tę zobaczyłam w sklepie, nie mogłam przejść obojętnie :) zestaw należy do tych, które mogę założyć (prawie) wszędzie - wygodne, płaskie, sportowe buty. Legginsy są dla mnie mega wygodą, zazwyczaj czuję się w nich bardzo komfortowo. I oczywiście - gdziekolwiek dalej bym nie szła, nie obejdzie się bez dużej, pojemnej torby. A jeśli nie jest to torba na trening (bo akurat nie jest mi "po drodze") to godnie zastępuje ją piękna, a przy okazji totalnie praktyczne torba ze sklepu Supergalanteria. Mam wrażenie, że zmieści się do niej wszystko :) 

outfit

4/02/2017

JAK WYBRAĆ BARSZCZ BIAŁY Z DOBRYM SKŁADEM?

Hej!

   Mam nadzieję, że macie się dobrze. Ten weekend był (jest!) tak piękny pod względem pogody, że aż szkoda siedzieć w domu. Dlatego skorzystajcie jeszcze z niedzieli (oczywiście w miarę możliwości) - kiedy, jak nie dziś, warto odpoczywać? Jeśli chodzi o mój weekend - udany! Naładowałam baterie, trochę też popracowałam i spędziłam czas w fajnym gronie. Wczoraj była Prima Aprilis - ile osób udało Wam się nabrać? Ja w tym roku skromnie - nie uraczyłam nikogo co prawda jakimś naprawdę konkretnym super-żartem, ale parę drobnych mi się udało. Za rok się poprawię, ha! Chcę Wam jeszcze podziękować za tak wielką ilość odwiedzin bloga w ten weekend - jesteście niemożliwi! Dziękuję, to wiele dla mnie znaczy!

  Mamy już kwiecień, a to oznacza, że zbliża się Wielkanoc. Nie wiem, jak Wy - ja uwielbiam ten świąteczny, wiosenny klimat. Na przystrojonych stołach królować będą - a jakże - jajka i pyszna, wielkanocna zupa podana w pięknej wazie (stylowe sztućce, porcelanę i inne akcesoria do jadalni znajdziecie tutaj: bellodecor.com.pl). No właśnie. Polacy dzielą się na dwie "wielkanocne grupy" - u jednych przyrządza się tradycyjny żurek, a u drugich barszcz biały. Ktoś powie: przecież to to samo. Nieprawda! Poniżej napiszę Wam, jakie są między nimi różnice, ale o tym za chwilę. Jest jeszcze jedna grupa, tak zwani "torebkowcy" - i mam niestety przeczucie, że torebkowcy stanowią przeważającą większość... Torebkowcy, czyli osoby, które wolą zrobić po prostu żurek lub barszcz z torebki - najgorszy syf pełen chemii. Jeśli więc naprawdę nie macie czasu na zrobienie prawdziwego żurku/barszczu, możecie w sklepie poszukać takiego, który ma dobry skład. Naprawdę są takie w sklepach! Dzisiaj będzie o barszczach - a za jakiś czas zajmę się również żurkami!

barszcz biały