2/05/2017

NA NIEBIESKO

Hej!

   Weekend jak zwykle mija mi bardzo szybko. Mam nadzieję, że spędzacie go przyjemnie - ja zaraz mam korepetycje, ale jeszcze zdążę coś dla Was naskrobać :) w piątek wybrałam się z kumpelą na imprezę - chciałyśmy trochę potańczyć, a także pogadać. Jako, że miałam dzień przerwy od siłowni, a jestem osobą, która średnio umie usiedzieć cały dzień w domu, przydało się trochę rozruszać kości na parkiecie. Wczoraj spałam dość krótko, ale i tak zrobiłam trening brzucha, nóg i tyłka - dałam sobie wycisk, mimo zmęczenia. Dzisiaj czekają ręce i plecy (treningi pleców ostatnio są moimi ulubionymi - wprowadziłam kilka nowych ćwiczeń, m.in. wiosłowanie, które mega polubiłam :) trzeba z dobrą energią wejść w nowy tydzień, prawda? 

  Przygotowałam stylizację. Ostatnio było kilka ładnych, słonecznych dni, ale na latanie bez kurtki chyyyba jeszcze za wcześnie - mimo, że jestem osobą raczej "ciepłokrwistą" i rzadko kiedy jest mi zimno (w przeciwieństwie do całej mojej rodziny). Założyłam jasne jeansy, chociaż szczerze mówiąc i tak lepiej czuję się w ciemnych. Ale jakaś odmiana zawsze jest wskazana. Do tego założyłam ulubioną, niezawodną od kilku lat kurtkę, niebieski top oraz czarne , kontrastujące ze spodniami botki na słupku. Co myślicie? 



kurtka - no name
buty - Czasnabuty
bluzka - Lidl
spodnie - H&M


    Przy okazji chciałabym Wam pokazać pewien sklep, który powinien poznać każdy, kto myśli o stworzeniu własnego salonu kosmetycznego (lub też taki prowadzi). Kierunki studiów, kursy czy też szkoły związane z pielęgnacją cieszą się bardzo dużym powodzeniem i nie ma się co dziwić, bo zapotrzebowanie na przeróżne usługi kosmetyczne jest ogromne. Dlaczego więc nie wziąć spraw w swoje ręce i nie założyć własnej działalności? W gabinecie kosmetycznym powinien znaleźć się oczywiście odpowiedni sprzęt - i tutaj z pomocą przychodzi sklep Importmania.pl, oferujący urządzenia kosmetyczne wielu znanych (i mniej znanych) marek w korzystnych cenach, z pominięciem pośredników, a więc dużo szybciej, niż gdybyśmy kupowali je tradycyjnie. Zakupy przez internet są dużo bardziej komfortowe, zwłaszcza, jeśli nie musimy nic przymierzać i bać się, że (jak w przypadku ubrań) przyjdzie za duże lub za małe :) jeśli chodzi o asortyment - w sklepie znajdziecie m.in. przeróżne profesjonalne urządzenia , niezbędne do wyposażenia salonu kosmetycznego - kombajn kosmetyczny, wapozony, urządzenia do peelingu kawitacyjnego, urządzenia do sterylizacji i dezynfekcji. Ponadto można zamówić urządzenia wspomagające produkcję kolagenu (a więc ujędrniające skórę), likwidację cellulitu czy redukujące przebarwienia na twarzy do domowego użytku. Taki mały, domowy salon kosmetyczny. Do każdego urządzenia oczywiście dołączone są instrukcje obsługi - uważam, że jest to świetna alternatywa dla zabiegów w salonie; ponadto mając takie urządzenie w domu oszczędzamy sporo pieniędzy!

25 komentarzy:

  1. Bardzo fajna stylizacja. Podobaja mi się Twoje buty :)

    Pozdrawiam,
    http://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nie lubię takiego kolory niebieskiego jaką masz bluzeczkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. całość prezentuje się bardzo ładnie :) wszystko umiejętnie ze sobą zestawione :) jesteś bardzo ładną i fotogeniczną kobietą :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy sposób spędzania w ruchu jest dobry - czy to siłownia czy taniec z przyjaciółmi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ładnie wyglądasz! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bluzka w moim ulubionym kolorze <3
    a na takie jasne dżinsy właśnie poluję na wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bardzo lubię niebieski jednak u mnie wszystko musi być dłuższe

    OdpowiedzUsuń
  8. całość prezentuje się super- o tej porze roku tak trudno stworzyć stylizację outside bez kurteczki :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niebieski to zdecydowanie Twój kolor:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słońce i brak zasp? Aaaaa!
    Kiedyś miałam spodnie w kolorze Twojej bluzki jednak długo się nimi nie nacieszyłam :P

    OdpowiedzUsuń
  11. też jestem raczej ciepłokrwista, ale bywają dni, gdy ja odczuwam zimno xd.
    Świetna, casualowa stylizacja, również rzadko noszę jasne jeansy, choć bardzo mi się podobają. Chyba dlatego, że zawsze znajduję pasujące na mnie w ciemniejszym odcieniu.
    buziolki :**
    zapraszam na nowy wpis :)

    stylowana100latka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. gdzie Ty tam ciepło miałaś? ;< u nas dalej beznadziejnie, a co dopiero żeby myśleć o zostawieniu kurtki w domu. ;) ten niebieski jest cudny, sama też bardzo lubię ten kolor. :))
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. zazdroszczę, ja zawsze noszę warstwy, dziwi mnie jak dziewczyny nie marzną bez podkoszulek i rajtuz ? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super pasuje Ci ten kolor, podziwiam Twoją figurę :)

    OdpowiedzUsuń

Byłoby mi bardzo miło, gdybyście wyrazili swoją opinię. A jeśli blog Wam się podoba, może dodacie do obserwowanych? :)
ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA FANPAGE