2/15/2017

CZARNO - KORALOWA SUKIENKA

Hej!

   Co u Was? Mam nadzieję, że na półmetku tygodnia nie jesteście jeszcze tak bardzo zmęczeni. Ja przyznam, że mimo wolnego w pracy w szkole, nie narzekam na brak zajęć. Dzisiejszy dzień - zwłaszcza popołudnie i wieczór - w totalnym biegu, mam sporo załatwiania, a również zobowiązania związane z blogiem i drugą pracą pochłaniają dużo mojego czasu. W międzyczasie wplątuję we wszystko treningi - muszę przyznać, że ostatnio mam naprawdę sporo mocy, wszelkie emocje (mniej lub bardziej pozytywne) wyładowuję na siłowni - więc treningi wchodzą mocno :) dziś był naprawdę piękny, słoneczny dzień i przyznam, że gdy tylko wyszłam z domu, poczułam wiosnę. To bardzo dobrze nastraja. Na całe szczęście smog omija moje osiedle (mimo, że podobno w innych rejonach Szczecina nieco się nasilił) - ale spokojnie, w piątek wyjeżdżam trochę bardziej na południe kraju, więc pewnie dane mi będzie poznać "odczucie" smogu... 

   Dziś mam dla Was stylizację z gatunku bardziej wyjściowo-imprezowych. Tego dnia co prawda wieczorem wychodziłam na imprezę, ale zdjęcia zrobiliśmy rano, aby było lepsze światło. A i tak zdjęcia w domu nigdy nie wychodzą tak dobrze, jak te na dworze... Finalnie też wybrałam inną sukienkę, ponieważ doszłam do wniosku, że w tej nie będę czuła się do końca komfortowo na parkiecie - zbyt obcisła i zbyt krótka, rezerwuję ją na mniejsze, kameralne imprezy w gronie znajomych :) co nie zmienia faktu, że ją uwielbiam i jest jedną z moich ulubionych kiecek - już od kilku lat. Dobrałam do niej koralowe szpilki. Co myślicie? 


sukienka - no name
szpilki - Shoesinthecity
cieliste rajstopy - no name


   Obecnie jeszcze kilka województw ma ferie - dzieci ze szkółki, w której pracuję, chwaliły mi się swoimi wyjazdami m.in. w góry. No tak, kto ma okazję, szaleje na nartach :) ja nigdy nie miałam ich na nogach, ale nie wykluczam, bo lubię taką lekką adrenalinę. Ale w górach można też fajnie odpocząć - ja byłam już chyba wszędzie. Miłośnikom nart, ale też odpoczynku i przede wszystkim wspaniałych, górskich widoków polecam Beskidy i  3-gwiazdkowy hotel http://perlapoludnia.pl/ - jeśli cenicie sobie luksus (bo mnie tam wystarczyłaby mata do spania i łazienka :D), myślę, że nie będziecie zawiedzeni. Znajduje się on blisko stoku, na jego terenie jest też m.in. SPA, sauna, basen, korty tenisowe, siłownia (!), sala zabaw dla dzieci... I nie tylko. Warto zajrzeć na stronę, którą podałam wcześniej - tam więcej informacji :) 

Buziaki,
Kats. 

17 komentarzy:

  1. Piękna sukienka i prześlicznie w niej wyglądasz - elegancko i z klasą. Zjawiskowo! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna sukienka, a figury zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana cudownie wyglądasz! ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. rzeczywiście zbyt krótka, też bym się czuła niekomfortowo..
    czerwony zawsze pasuje do czarnego :)
    szyman.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo kobieca sukienka. W wolniej chwil zapraszam do mnie na bloga na nowy post -CAŁA PRAWDA O BLOGOWANIU, CZYLI SPOWIEDŹ BLOGERKI

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna sukienka ale jaka figura pozazdrościć mogę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pasują Ci takie sukienki, bo masz śliczną figurę! :)

    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaka laska, ta sukienka podkreśla wszystko to co powinna podkreślać :) ! Jak ja bym chciała mieć taką figurę !

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaka laska,woooow!
    Sukienka śliczna,a czerwone szpilki idealnie do niej pasują <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Elegancja. Kobiecość. Smak. Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  11. pozwolę sobie napisać tyle - SZTOS FIGURA! jestem pod wrażeniem <3

    OdpowiedzUsuń

Byłoby mi bardzo miło, gdybyście wyrazili swoją opinię. A jeśli blog Wam się podoba, może dodacie do obserwowanych? :)
ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA FANPAGE