4/23/2017

9 ZASAD ZDROWEGO GRILLOWANIA

Hej!

    Już za chwilę Majówka - zawsze fajnie kojarzy mi się ten czas. Mam nadzieję, że będzie można rozpocząć sezon grillowy. Chociaż tak naprawdę wiele osób już go rozpoczęło - pogoda przez kilka dni sprzyjała, ale ostatnio znowu jest zimno... Dobrze, że jest teraz trochę słońca (chociaż dni temu "przelotnie" padał śnieg, więc ciężko wyczuć, co to będzie za te kilka dni). Fajnie, że w tym roku 1. i 3. maja wypadły na początku tygodnia - czeka mnie więc aż 5 dni wolnego! Coś ciekawego na pewno się na ten czas zaplanuje :) ale wracając do sezonu grillowego - wszyscy lubimy zjeść dobrą kiełbasę, karkówkę czy filety z grilla. Ile ludzi, tyle możliwości i pomysłów. Pamiętajcie jednak, że grillowanie nie zawsze wychodzi na zdrowie. Opinie są podzielone - jedni uważają, że mięso z rusztu jest chudsze, bo nie dodajemy tłuszczu, a więc i zdrowsze. Inni - że najlepiej w ogóle nie grillować, bo powstają rakotwórcze związki (w tym benzopiren). Na szczęście są pewne zasady, których warto przestrzegać, aby grillowanie uczynić zdrowszym - nie trzeba wcale od razu z niego rezygnować!

zdrowe grillowanie

4/21/2017

NA SPORTOWO

Hej!

   No i mamy piątek. Ten tydzień w pracy był całkiem przyjemny, ponieważ były to tylko 3 dni - także pod kątem pracy w szkole nie przemęczyłam się aż tak, ale za to druga dosyć dała się we znaki - szczerze - bardzo uciążliwe bywa dla mnie zbyt długie siedzenie przy komputerze. Wtedy idealnym "wyjściem na przerwę" jest "wyjście na trening". I później wracam z zupełnie innym nastawieniem, samopoczuciem i łatwiej mi kontynuować pracę umysłową. I właściwie to bardzo lubię to, co robię, więc jestem daleeeeka od narzekania. Jeśli chodzi o najbliższe dni - plany na weekend są, grafik napięty też pod kątem pracy, ale kto jak nie ja ma dać radę? ;) 

  Dziś mam dla Was sportowy zestaw. Zdjęcia po raz kolejny musiałam wykonać w domu ze względu na fatalną pogodę, ale mam nadzieję, że będą one równie widoczne, jak te wykonane w świetle dziennym na zewnątrz. Leginsy, które mam na sobie, to najnowsza propozycja Avocadostyle. Spośród wielu legginsów dostępnych na rynku wyróżniają się po pierwsze - wygodą, po drugie - oddychającym, mega przyjemnym w dotyku materiałem, a po trzecie - ciekawym designem. Te z pozoru są bardzo klasyczne (połączenie kontrastujących kolorów), z tyłu mają wzór-serce, który od jakiegoś czasu jest hitem za granicą. I mają wysoki, wzmacniany pas - dużo dziewczyn wybiera właśnie takie, bo podkreślają figurę. Legginsy, ze względu na wzór, są dość odważne, ale uważam, że pewna siebie kobieta będzie się w nich dobrze czuła. Moim numerem jeden są jednak legginsy gray triangle

legginsy sportowe


4/18/2017

PRODUKTY, KTÓRE LEPIEJ OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM - CZĘŚĆ 1

Hej!

   Święta, Święta i po Świętach. Mam nadzieję, że minęły Wam one rodzinnie, pogodnie i jesteście naładowani pozytywną energią. Chociaż przyznam, że za oknem mogłoby być lepiej... Ale nie ma co narzekać, dobrze, że były momenty bezdeszczowe i słoneczne :) teraz czas na poświąteczny powrót do pracy. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - już niedługo majówka, macie jakieś plany? 

   Dzisiejszy wpis będzie na temat... zakupów spożywczych. Czyli tego, co dla jednych jest super rozrywką, a dla innych udręką. Zwłaszcza osoby, którym ciężko przychodzi bycie na diecie, często muszą mocno powstrzymywać się od kupienia czegoś niezdrowego w sklepie. A jak wiadomo - pokusa czeka na każdym kroku - i zapamiętajcie, że w takich marketach nic nie dzieje się przypadkowo :) czy zastanawialiście się, dlaczego - aby znaleźć się pod półkami np. z pieczywem czy wędlinami - trzeba przejść (zazwyczaj) obok przekąsek i słodyczy? Właśnie dlatego, aby łatwiej było nam się nakusić na coś słodkiego lub inną przekąskę. Podobnie - obecność batoników przy samych kasach - czyli "a może jeszcze coś słodkiego zjem, złotówka mnie nie zbawi". Oczywiście - jesteśmy tylko ludźmi i nie dajmy się zwariować, czasami każdemu wpadnie jakaś słodkość (ja np. rzadko potrafię oprzeć się chałwie). Jednak są produkty, których lepiej unikać. Dziś przedstawiam swoją czarną listę. Czego na pewno nie kupię, będąc w sklepie? 


4/15/2017

MAŁA CZARNA

Hej!

   No i końcu (prawie) Święta! Nie wiem, jak u Was, ale u mnie w domu Wielka Sobota jest dniem bardzo, bardzo tradycyjnym i odkąd pamiętam - moim ulubionym w tym okresie.  Chociaż nie - zapomniałam o Lanym Poniedziałku - ciekawe, jaki będzie w tym roku :) będąc dzieckiem zawsze toczyłam "osiedlowe wojny" na wodę ze znajomymi (i mniej znajomymi) - było przy tym mnóstwo frajdy. Ciekawa jestem, ile dzieci w tym roku wyjdzie na dwór oblewać się wodą - czy raczej będą toczyć "wirtualne" boje - mam wrażenie, że ten Śmigus-Dyngus trochę na parę lat zniknął, ale z tego, co kojarzę, rok temu widziałam na dworze całkiem sporo dzieci. I już dzisiaj chcę Wam życzyć zdrowych, spokojnych Świąt Wielkiej Nocy. Żebyście spędzili je w rodzinnej, ciepłej atmosferze w gronie najbliższych. Uśmiechajcie się jak najwięcej, schowajcie gdzieś głęboko wszystkie urazy i pretensje i bądźcie szczęśliwymi ludźmi - również na co dzień :) 

 Dziś mam dla Was stylizację bardziej elegancką. Jest kilka takich elementów garderoby, które każda kobieta powinna mieć w swojej szafie - i dzięki którym czuje się bardziej pewna siebie i kobieca. Są to na pewno buty na wysokim obcasie (faceci pewnie zrozumieją tego mechanizmu - dlaczego tak kochamy buty - prawda? :)), a także mała-czarna. U mnie dziś takie połączenie - piękna, czarna mini-sukienka z wiązaniami na plecach, a także buty na wysokim obcasie, które dla mnie są najwygodniejszymi butami na obcasach, jakie kiedykolwiek miałam (choć dla kobiety buty wcale nie muszą być wygodne, aby je kupiła :D). To oczywiście zasługa wyższej platformy i stabilnego słupka. Jak Wam się podoba takie zestawienie? 

mała czarna

4/12/2017

ZDROWOTNE WŁAŚCIWOŚCI KURKUMY!

Hej!

    Nie wiem, jak Wy, ale ja jeszcze tylko dziś idę do pracy i mam (połowiczne) świąteczne wolne :) bycie nauczycielem na to do siebie, że kiedy dzieci cieszą się z wolnego, cieszę się razem z nimi, bo i ja mogę odpocząć te kilka dni :) dlatego też jutro od rana biorę się za sprzątanie (lepiej późno niż wcale!). Jutro też przyjeżdża do mnie siostra - nie mogę się doczekać, 2 miesiące jej nie widziałam - ale mam wrażenie, że zleciało to strasznie szybko. Czas ucieka mi jak szalony... Ostatnio mam spory zapał do pracy (nie tylko zawodowej, ale też pracy nad sobą) i to mnie napędza. Niecały tydzień temu ruszyła darmowa aplikacja Czytamy Etykiety, której jestem współautorką - zachęcam Was do pobierania (dostępne wersje na Androida i iOS) - dzięki niej dokonacie dobrego, zdrowego wyboru na zakupach :) bardzo dużo czasu, energii (a czasem i nerwów :D) poświęciłam na pracę nad nią... Wielu produktów jeszcze w bazie nie ma, ale uzupełniamy ją na bieżąco - i dlatego pracujemy dalej :) 

  Dziś chciałabym napisać kilka słów o kurkumie. Na pewno spotkaliście się z nią już kiedyś - jeśli nie w kuchni, to na opakowaniach produktów spożywczych. Jest ona bowiem naturalnym barwnikiem często dodawanym do żywności (i daj Boże, aby takich dodatków do żywności było jak najwięcej!). Jest ona także jedną z najzdrowszych przypraw świata. Znana jest głównie z silnych właściwości antywirusowych oraz przeciwzapalnych. Są badania potwierdzające, że kurkuma może ma działanie antyrakowe, a także przeciwdziałać chorobie Alzheimera. To jednak nie wszystko - jakie jeszcze właściwości ma ta cudowna przyprawa?

właściwości kurkumy

4/09/2017

NA SPORTOWO

Hej!

  Też macie takie dni, że nie potraficie sobie jakoś tak znaleźć miejsca? Mój dzisiejszy właśnie taki jest - i nawet całkiem dobry trening nie dał mi takiej energii, jak zwykle. Czuję, że dopada mnie chyba jakieś wiosenne przesilenie (o ile coś takiego w ogóle istnieje), bo chodzę baaardzo rozkojarzona. Mam nadzieję, że to chwilowe. Dobrze, że chociaż jest (a raczej było :D) dzisiaj trochę słońca - bo inaczej dopiero miałabym "humor" - co jak co, ale pogoda bardzo wpływa na mój nastrój. Także moja niedziela była bardzo aktywna pod różnymi względami, jednak bez rewelacji pod kątem samoogarnięcia. Życzcie mi, aby poniedziałek był lepszy - bo nikt nie powiedział, że poniedziałki muszą być nieudane :) a już za tydzień Wielkanoc - w końcu spotkam się z siostrą <3 

  Dziś mam dla Was zdjęcia, które zrobiłyśmy już jakieś 2-3 tygodnie temu, ale jakoś nie miałam okazji jeszcze ich tutaj pokazać. Legginsy widzieliście już na moim blogu - jako, że wzbudziły Wasze zainteresowanie, pokażę Wam je wyraźniej w trochę innym zestawieniu (w którym również pomykam na treningi). Może akurat któraś z Was się do nich przekona - ja mogę polecić je z czystym sumieniem, bo są praktyczne, nie prześwitują, przepuszczają powietrze (wykonane z wysokiej jakości, włoskiej dzianiny) i przede wszystkim - baaardzo wygodne. Możecie je dostać tutaj. Jeśli chodzi o bluzkę - kupiłam już daaawno w Decathlonie na dziale "biegowym" - bo na tym z odzieżą fitness no nie mogłam dostać nić dla siebie :) zatem zawsze warto przeglądać wszystkie działy!

legginsy sportowe

4/07/2017

JAK WYBRAĆ DOBRĄ BIAŁĄ KIEŁBASĘ?

Hej!

  Do Świąt Wielkanocnych został już tylko tydzień - przyznam, że już nie mogę się doczekać chwili oddechu od wszystkiego. Cieszę się na samą myśl o kilku wolnych dniach spędzonych z najbliższymi w świątecznej atmosferze. Nie wiem, jak u Was, ale u mnie Wielkanoc jest zawsze bardzo tradycyjna. Z resztą myślę, że w u większości z Was na stołach również królują jajka, żurek, pyszne ciasta i tradycyjna, najmniej dietetyczna na świecie sałatka warzywna na świecie :) i oczywiście - biała kiełbasa. Dziś przyjrzymy się właśnie białym kiełbasom - bo jak wiadomo, wędlin z dobrym składem to ze świecą można szukać... A może lepiej zrobić własną, domową białą kiełbasę? Na studiach robiłam ją mnóstwo razy, w przeróżnych wariantach (smakowych, ale też różniących się obecnością różnych dodatków, wpływających np. na jakość technologiczną). Jeśli nie czujecie się na siłach, sprawdźcie, jaką białą kiełbasę warto wybrać, a jakie składy unikać szerokim łukiem...

biała kiełbasa

4/05/2017

FIRST, I NEED COFFEE

Hej!
   
    Jak minął Wam początek tygodnia? Szczerze powiedziawszy, nie lubię wtorków - to już poniedziałki są dla mnie bardziej "przyjazne"... Wczoraj bardzo ciężko było mi się skupić, chodziłam taka ospała cały dzień. Od samego rana na nogach, bo miałam sporo pracy - chociaż tak naprawdę jakbym chciała, to mogłabym pospać co najmniej 2h dłużej :) należę jednak do osób, które nie lubią marnować dnia i wolą jeszcze chwilę odpocząć między pracą a pracą, zamiast totalnie "zawalić" się obowiązkami i nie mieć chwili oddechu... Dziś  też już sporo zrobiłam i wreszcie idę na trening, ale to akurat jest to, czego nie mogę się najbardziej doczekać - najpierw jednak trzeba "przetrwać" pracę, więc baterie ładuję dopiero wieczorem :) a jakie Wy macie plany na dzisiejszy dzień?

    Mam dzisiaj dla Was stylizację, która w sumie pasuje do dzisiejszego poranka - oczywiście, głównie chodzi mi o motyw na bluzie :) kiedyś po prostu uwielbiałam bluzy oversize - obecnie nie mam ich zbyt wiele, ale kiedy  tę zobaczyłam w sklepie, nie mogłam przejść obojętnie :) zestaw należy do tych, które mogę założyć (prawie) wszędzie - wygodne, płaskie, sportowe buty. Legginsy są dla mnie mega wygodą, zazwyczaj czuję się w nich bardzo komfortowo. I oczywiście - gdziekolwiek dalej bym nie szła, nie obejdzie się bez dużej, pojemnej torby. A jeśli nie jest to torba na trening (bo akurat nie jest mi "po drodze") to godnie zastępuje ją piękna, a przy okazji totalnie praktyczne torba ze sklepu Supergalanteria. Mam wrażenie, że zmieści się do niej wszystko :) 

outfit

4/02/2017

JAK WYBRAĆ BARSZCZ BIAŁY Z DOBRYM SKŁADEM?

Hej!

   Mam nadzieję, że macie się dobrze. Ten weekend był (jest!) tak piękny pod względem pogody, że aż szkoda siedzieć w domu. Dlatego skorzystajcie jeszcze z niedzieli (oczywiście w miarę możliwości) - kiedy, jak nie dziś, warto odpoczywać? Jeśli chodzi o mój weekend - udany! Naładowałam baterie, trochę też popracowałam i spędziłam czas w fajnym gronie. Wczoraj była Prima Aprilis - ile osób udało Wam się nabrać? Ja w tym roku skromnie - nie uraczyłam nikogo co prawda jakimś naprawdę konkretnym super-żartem, ale parę drobnych mi się udało. Za rok się poprawię, ha! Chcę Wam jeszcze podziękować za tak wielką ilość odwiedzin bloga w ten weekend - jesteście niemożliwi! Dziękuję, to wiele dla mnie znaczy!

  Mamy już kwiecień, a to oznacza, że zbliża się Wielkanoc. Nie wiem, jak Wy - ja uwielbiam ten świąteczny, wiosenny klimat. Na przystrojonych stołach królować będą - a jakże - jajka i pyszna, wielkanocna zupa podana w pięknej wazie (stylowe sztućce, porcelanę i inne akcesoria do jadalni znajdziecie tutaj: bellodecor.com.pl). No właśnie. Polacy dzielą się na dwie "wielkanocne grupy" - u jednych przyrządza się tradycyjny żurek, a u drugich barszcz biały. Ktoś powie: przecież to to samo. Nieprawda! Poniżej napiszę Wam, jakie są między nimi różnice, ale o tym za chwilę. Jest jeszcze jedna grupa, tak zwani "torebkowcy" - i mam niestety przeczucie, że torebkowcy stanowią przeważającą większość... Torebkowcy, czyli osoby, które wolą zrobić po prostu żurek lub barszcz z torebki - najgorszy syf pełen chemii. Jeśli więc naprawdę nie macie czasu na zrobienie prawdziwego żurku/barszczu, możecie w sklepie poszukać takiego, który ma dobry skład. Naprawdę są takie w sklepach! Dzisiaj będzie o barszczach - a za jakiś czas zajmę się również żurkami!

barszcz biały

3/31/2017

SPORTOWA SUKIENKA

Hej!

    Dzisiaj notki miało nie być, ale pomyślałam, że napiszę tutaj parę słów i przy okazji pokażę Wam parę nowych zdjęć. Wczoraj miałam w pracy wolne, zrobiłam więc trening, który totalnie mnie wykończył, ale takie właśnie najbardziej lubię - na których mogę porządnie się zmęczyć. Samopoczucie, ale też satysfakcja po treningu jest bezcenna. Kto również ćwiczy wie, co mam na myśli. Treningi to jedna z tych rzeczy, na których w życiu chcę się skupiać, bo po prostu to kocham i co by się nie działo - nikt ani nic tego nie zmieni. Mogę to powtarzać do znudzenia :) i jeśli wahacie się czy kupić karnet na siłownię, to ja powiem, że WARTO - i warto pozytywnie się do tego nastawić. Jak to kiedyś ktoś powiedział: "złe nastawienie jest jak przebita opona - jeśli go nie zmienisz, nie ruszysz z miejsca". 

  Dzisiejsza stylizacja to połączenie dwóch stylów. Podzieliłam ją na dwie "połowy" - góra na sportowo, dół - bardziej elegancki. Nie wiem, jak u Was, ale u takiego treningowego freaka jak ja, sportowe rzeczy są na porządku dziennym (na przykład uwielbiam pomykać w legginsach - dużo częściej je noszę, niż zwykłe jeansy - są dla mnie po prostu bardziej komfortowe). Tutaj postawiłam na sportową, czarną sukienkę, a także rozpinaną bluzę (a może kurtkę?) w kolorze zielonym. Jest idealna na wiosnę - a ta już trwa w najlepsze, dziś jest cieplutko! Jak Wam się podoba? 


3/29/2017

HORMONY A ODCHUDZANIE - O CZYM TRZEBA WIEDZIEĆ?

Hej!

   Wiele razy zdarzyło mi się słyszeć od różnych kobiet (lub czytać w internecie) komentarze dotyczące tego, że nie mogą schudnąć, mimo raczej racjonalnego odżywiania i pewnej aktywności fizycznej. Dużo osób zrzuca winę na "złe geny". Ale umówmy się - o ile geny rzeczywiście wpływają na to, czy łatwiej/trudniej będzie nam schudnąć, łatwiej/trudniej zbudować masę mięśniową oraz szybciej/wolniej tyć. Zatem skłonności do tycia dziedziczymy, ale sama OTYŁOŚĆ na pewno nie jest uwarunkowana genetycznie. Wynika ona z nieprawidłowego odżywiania i braku aktywności fizycznej. Geny "tylko" jej sprzyjają. Sprzyjać mogą jej także niektóre choroby oraz problemy hormonalne. Właśnie, hormony są tutaj słowem klucz. Bo nawet, jeśli wzorowo się odżywiasz, uprawiasz sport - może być Ci dużo ciężej zrzucić zbędne kilogramy, jeśli masz zaburzenia gospodarki hormonalnej. Warto więc od czasu do czasu zrobić badania. Nie tylko ze względu na efekt estetyczny ("bo chcemy ładnie wyglądać w bikini"), ale też zdrowotny - problemy hormonalne mogą przyczyniać się do różnych chorób - a sama otyłość zdecydowanie podnosi  ich ryzyko (zwłaszcza w podeszłym wieku). Ale wróćmy do aspektu otyłości. Niektóre hormony znacząco wpływają na tempo przemiany materii. Jakie?

hormony a odchudzanie

3/26/2017

TOREBKA W AZTECKIE WZORY

Hej!

    Jak mija Wam weekend? Mam nadzieję, że udało Wam się odpocząć - mimo, tego, że dziś spaliśmy krócej. Ja przyznam, że trochę się zregenerowałam - humor też mi dopisuje. Z resztą ostatnio dni są tak ładne i słoneczne, że nie może być inaczej. W powietrzu bardzo czuć już wiosnę. Dziś zakończył się też sezon w skokach narciarskich. Co mogę powiedzieć - mamy świetną, mocną, silną drużynę - nie pojedynczych zawodników, ale CAŁY zespół :) to naprawdę świetnie prognozuje na przyszłość. Przy okazji oglądania skoków trochę popracowałam, a później byłam na siłowni. Ostatni trening w tym tygodniu udany - przede wszystkim czuję, że jest u mnie jakiś postęp :) 

   Dziś przygotowałam dla Was stylizację. Zdjęcia robiliśmy wczoraj rano - i mimo wczesnej godziny nie było mi ani odrobinę zimno w samej bluzce i marynarce. Chociaż akurat ja jestem raczej ciepłokrwistym stworzeniem (równocześnie widziałam osoby w czapkach) - ale to mi absolutnie nie przeszkadza. Jeśli chodzi o stylizację, postawiłam na klasykę - czyli czarne rurki, czółenka w pięknym, pastelowym kolorze i marynarkę. Urozmaiceniem jest torebka w azteckie, czarno-białe wzory - pamiętam, że kiedyś za nimi szalałam i miałam w szafie mnóstwo ubrań z tym printem. Dlatego w tej torebce od razu się zakochałam, kojarzy mi się ona z jakimś letnim festiwalem :) Jak Wam się podoba taki zestaw? 


3/22/2017

FREEGANIZM, CZYLI JEDZENIE ZE ŚMIETNIKÓW

Hej!

    Na całym świecie marnuje się rocznie ok. 1,3 mld ton żywności. Wyobraźcie sobie, jakie to muszą być ilości - przeważająca większość pochodzi oczywiście z krajów najlepiej rozwiniętych - bogatych, które mogą (?) pozwolić sobie na wyrzucanie żywności. Bo "tu nie smakowało, a tam trochę zostało, tu w restauracji jutro i tak będzie nieświeże, więc dziś już można wywalić na śmietnik". Oczywiście - nie jest tak, że tylko konsumenci marnują jedzenie - największa część pochodzi od producentów żywności... Przepisy nie ułatwiają oszczędzania żywności. I co najgorsze, "natura" nie wyrównuje tego w żaden sposób: mam na myśli lądowanie jedzenia na śmietniku dajmy na to w USA oraz nieustający, masowy głód w krajach trzeciego świata... Przecież to, co wywali Amerykanin, nie trafi cudownym sposobem do Afryki. Wiecie, o co mi chodzi, prawda? O marnowaniu żywności i sposobach, jak tego nie robić (przynajmniej w warunkach domowych) pisałam tutaj: TUTAJ. Na znak protestu przeciwko konsumpcyjnemu stylowi życia powstał ruch zwany freeganizmem, który na Zachodzie zbiera ogromną rzeszę zwolenników - u nas dopiero raczkuje. Czym jest freeganizm? Cytując Wikipedię: antykonsumpcyjny styl życia, polegający na ograniczaniu udziału w konwencjonalnej ekonomii. W największym stopniu freeganizm objawia się w żywieniu. Freeganie jedzą to, co znajdą... w śmietniku. W ten sposób sprzeciwiają się marnowaniu żywności. W przeciwieństwie do bezdomnych, robią to z wyboru, a nie z konieczności. Ciekawi? 

freeganism

3/19/2017

PASTELOWA SUKIENKA

Hej!

   Mam nadzieję, że weekend minął Wam fajnie - a w sumie jeszcze nie minął, bo jeszcze trochę niedzieli przecież zostało :) ja dziś byłam już na korepetycjach, na siłowni - i teraz mam trochę czasu na bloga. Już za kilka dni pierwszy dzień wiosny - nie mogę się doczekać cieplejszych wieczorów, dłuższych dni i wiosennego klimatu. Lubię tę porę roku, chyba zaraz za latem. Zawsze napawa mnie optymizmem. Tym bardziej, że większość decyzji, jakie w ostatnim czasie podjęłam, okazała się słuszna. W sumie jeszcze bardziej, niż się spodziewałam. Ufajcie swojej intuicji, ona raczej nigdy nie zawodzi :)

   Na dziś przygotowałam dla Was stylizację. Pastele mają to do siebie, że jak już raz weszły "w modę", to zbyt szybko z niej nie wyjdą. I tak już od kilku ładnych lat jestem w nich zakochana... Tym razem wybrałam piękną, pastelowo różową sukienkę mini (klik). Dosłownie jestem nią zauroczona - ma świetny krój, kolor i jest mega przyjemna w dotyku - delikatna, ale wykonana porządnie. Dobrałam do niej beżowe buty na słupku (klik) - moim zdaniem fajnie komponują się z jasną sukienką. Są (wygodniejszą) alternatywą dla tradycyjnych szpilek - platforma sprawia, że aż tak nie czuję tej "wysokości", ale jednocześnie są kobiece i podkreślają to, co mają podkreślać :) zarzuciłam na siebie także czarną ramoneskę - na przełamanie kolorystyczne. 


3/17/2017

8 POWODÓW, ABY JEŚĆ BANANY

Hej!

    Dzisiejszy dzień w totaaalnym biegu, ale znalazłam chwilę, żeby dodać coś na bloga - tekst napisałam parę dni temu, a więc dziś tylko publikacja. Chodzę ostatnio jakaś przemęczona - będę musiała zrobić morfologię, mam nadzieję, że wyniki mi się nie pogorszyły... Dzisiaj trochę w temacie owoców. Od dawna polecane są one jako bardzo dobra alternatywa dla słodyczy - bo mimo, że zawierają cukier, mają także szereg innych składników, które wpływają pozytywnie na nasze zdrowie. Przede wszystkim zawierają błonnik, który spowalnia wchłanianie cukru w jelitach, a więc pozwala na wolniejszy wzrost poziomu glukozy we krwi po ich spożyciu. Oczywiście - nie ma co przesadzać z ich ilością (i to również często przypominają dietetycy). Jednak w porównaniu do tradycyjnych, słodkich przekąsek typu ciastka czy cukierki - owoce naprawdę mogą być wybawieniem w okresach "cukrowego głodu"! 

    Dzisiaj będzie o bananachWydawałoby się - banan: taki o, niepozorny owoc w żółtej skórce, podejrzewany (całkiem słusznie!) o bardzo dużą ilość cukrów w składzie. I do tego przepyszny. Większość moich znajomych zgodnie wskaże go jako swój ulubiony owoc (u mnie jest zaraz za awokado). Jest to też ulubiony owoc większości sportowców - "banan po treningu" stał się już niemal legendą. Dlaczego? Ponieważ jest "szybkim" źródłem energii (pochodzącej z węglowodanów) potrzebnej do uzupełnienia zapasów glikogenu mięśniowego - jest to niezwykle istotne po treningu. Jest też przy tym smaczny, lekkostrawny i zawiera witaminy. Ale o tym będzie niżej. Dlaczego jeszcze warto jeść banany? 



3/14/2017

MÓJ ZESTAW NA SIŁOWNIĘ

Hej!

  Jak tam minął Wam początek tygodnia? Przyjęło się, że "nie lubimy poniedziałków", ale powiem Wam szczerze, że poniedziałki dla mnie są zawsze dużo lepsze, niż np. wtorki. Rozpoczynam tydzień zwykle dobrym treningiem i później w dobrym humorze idę do pracy - mówię Wam, aktywność fizyczna bardzo oddziałuje (pozytywnie!) na samopoczucie i udowodniono to nie raz :) wieczorem sobie odpoczęłam, chociaż miałam co nieco do zrobienia - uwinęłam się szybciutko. Mam nadzieję, że dzisiejszy dzień będzie równie pozytywny, co wczorajszy. I niech zrobi się w końcu jeszcze cieplej, bo ta wiosna raz jest, a raz jej nie ma. A już za tydzień przychodzi kalendarzowa, wypadałoby, żeby się ładnie ociepliło :)

  Nie raz zadawaliście mi pytania o to, co noszę na siłownię. Zastanawiałam się, czy robić taki post, ale pomyślałam "czemu nie"? Na Instagramie i tak dodaję zdjęcia z siłowni (zapraszam Was do obserwacji!). Przede wszystkim ma być wygodnie i komfortowo - tego się trzymam, dlatego też zwykle ubrania kupowałam stacjonarnie, aby mieć pewność np. co do rozmiaru. Ostatnio jednak zamówiłam legginsy przez internet w sklepie Avocadostyle, oczywiście po wcześniejszych pomiarach - i muszę Wam powiedzieć, że trafiłam ze wszystkim idealnie. Wybór jest ogromny - ja zdecydowałam się na geometryczne wzory w odcieniach szarości (nie wiem, jak czułabym się w rzucających się w oczy, mocnych kolorach). Kilka treningów w tych legginsach już za mną i muszę przyznać, że zrobiły na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Po pierwsze, mega wygodne. 
Po drugie, wykonane są z wysokiej jakości włoskiej dzianiny, która przepuszcza powietrze, więc nie ma szans, że się w nich „zagotuję”. Po trzecie - są bardzo w moim guście :) myślę, że jeszcze nie raz zamówię w Avocadostyle coś na trening - i nie tylko - bo oprócz ubrań sportowych jest tam wiele innych rzeczy wartych uwagi. Inne modele legginsów znajdziecie pod tym linkiem


3/11/2017

20 ZASTOSOWAŃ COLI, O KTÓRYCH NIE MIELIŚCIE POJĘCIA

Hej!

   Mam nadzieję, że dobrze rozpoczęliście weekend. Ja wczorajszy wieczór spędziłam aktywnie - dopiero wieczorem mogłam przejść się na siłownię, ponieważ po południu pracowałam, a rano... w sumie też pracowałam. Takie dni są dla mnie dość męczące, bo mój organizm jest przyzwyczajony, że ok 3-4 godziny od wstania idzie trochę się "obudzić" na treningu - a kiedy nie mam możliwości zrobić go w miarę wcześnie, po prostu cały dzień jestem zaspana. Za to jak już wieczorem poćwiczę, to mam mnóstwo energii i dość długo mogę nie zasnąć :) sobotni trening też już za mną, teraz mogę spokojnie usiąść i napisać co nieco na blogu. Plany na resztę weekendu są i myślę, że będzie co robić, natomiast osobom, które wolą spędzać leniwe wieczory z dobrą lekturą, polecam internetowy antykwariat http://tezeusz.pl/. Znajdziecie w nim nie tylko powieści różnych gatunków, ale także m.in. komiksy, podręczniki szkolne, audiobooki, przewodniki i poradniki. Bardzo fajna alternatywa dla tradycyjnych księgarni czy antykwariatów!

  Dziś przygotowałam post z serii żywieniowych. Chociaż w sumie akurat z samym żywieniem zbyt wiele wspólnego nie ma. Będzie o produkcie spożywczym i jego ciekawych zastosowaniach, do których - moim zdaniem - nadaje się bardziej, niż do spożycia (i na pewno wyjdzie nam to na zdrowie :D). Jeśli lubicie pić Coca Colę, może przekonacie się także do jej zastosowań "niespożywczych". A jest ich sporo! Zapraszam do czytania! 

COLA

3/08/2017

SZARA MARYNARKA

Hej!

   Kobietki, Wszystkiego najlepszego! Oby Wam się pięknie życie układało na każdej płaszczyźnie bez wyjątku! Można powiedzieć, że mamy półmetek tygodnia - przynajmniej w pracy. Środa to już tylko 2 dni do weekendu :) chociaż prawdę mówiąc, takich prawdziwie wolnych dni, gdzie mogę spać sobie do południa i powiedzieć "yeeeah, nie muszę robić nic" w moim grafiku nie ma. Jednak nie narzekam na to, bo uwielbiam to, co robię. W weekendy mam prywatne korepetycje oraz pracuję (przez cały tydzień) w mojej drugiej pracy, jako redaktor na CzytamyEtykiety. A czy bloga mogę nazwać pracą? Ciężko powiedzieć - pasją na pewno. Prawdę mówiąc nigdy nie traktowałam blogowania jako pracy, a na pewno nie pełnoetatowej i takiej, na którą mogę narzekać. Z pewnością bardziej pasuje tutaj słowo "pasja" (gdyby nią nie było, mój blog nie przetrwałby ponad 6 lat :)). Jak to, kiedy to minęło?

   Dziś mam dla Was trochę zdjęć. Wczoraj rano niespodziewanie spadło trochę śniegu - takiego niegroźnego, bo temperatura na plusie skutecznie go zlikwidowała i nie było szans, by poleżał. Całe szczęście, bo wiosna za pasem - już nie mogę się jej doczekać. Te zdjęcia mają może z tydzień - dziś było zdecydowanie za zimno na taką cienką kurteczkę :) tego dnia był też całkiem niezły wiatr - co widać na niektórych ujęciach. Jeśli chodzi o outfit, mam na sobie jasne jeansy, które mają już chyba z 3 lata, ale swego czasu wisiały na mnie totalnie i po prostu ich nie nosiłam. Do nich założyłam szarą marynarkę, a także brązowe sneakersy. Co myślicie? Zestaw prosty, ale ostatnio najlepiej czuję się właśnie w takich.


3/05/2017

CZY NABIAŁ SZKODZI?

Hej!


    Nie wiem, jak Wy, ale ja bardzo chętnie wracam myślami do dzieciństwa. Bardzo się cieszę, że dorastałam w czasach, w których komputery nie były tak popularne, kiedy na spotkaniach nie siedziało się z nosem w telefonie, kiedy grało się w gumę, podchody, chodziło po drzewach. Kiedy wchodziłam do domu przez balkon, bo było szybciej (plusy mieszkania na parterze :D), a po koleżanki krzyczało przez balkon, czy wyjdzie na dwór. I cieszę się, że nie spędziłam dzieciństwa przed ekranem komputera - jak to w wielu przypadkach dzisiaj ma miejsce. Pamiętam też, że moim wielkim marzeniem w dzieciństwie była działka, a na niej domek letniskowy z altanką, najlepiej gdzieś nad morzem. Domki letniskowe, piękne altanki do ogrodu, ale też domy całoroczne oferuje drewnolandia.pl. Jeśli ktoś z Was obecnie planuje urozmaicić trochę swoją działkę (w sam raz na wiosnę!), ogród lub planuje budowę domu mieszkalnego - polecam Wam tam zajrzeć! Kto wie, może ja też kiedyś spełnię swoje marzenie z dzieciństwa :) 

   Dość długo zastanawiałam się, czy poruszać na blogu temat nabiału - a dokładniej jego szkodliwości. Jest to temat prawie tak samo kontrowersyjny (a może i nawet bardziej), jak gluten. W końcu od dziecka wszystkim wmawiało się: "pij mleko - będziesz wielki!". Ostatnio częściej słyszy się "pij mleko - będziesz kaleką". Dwa zupełnie odmienne, skrajne hasła - bo przez ostatnie lata opinie ekspertów na temat mleka zmieniły się o 180 stopni. Coś, co przez lata traktowane było jako świetne źródło wapnia, idealne na wzmocnienie kości - ostatnio stało się dla wielu wrogiem numer jeden wśród produktów spożywczych. Wiele osób traktuje nabiał jak najgorsze zło i chociaż osobiście jestem zdania, że nie można niczego aż tak demonizować (bo pewne plusy też są), to jeśli mam wybór, nabiału wolę nie spożywać. Trzymam się tej zasady od początku tego roku i powiem Wam, że wcale mi go w diecie nie brakuje :) no dobrze, to jak jest z tym nabiałem? Dlaczego wielu go odradza - i wcale nie tylko ze względu na laktozę?

nabiał szkodzi

3/01/2017

SŁONECZNY WROCŁAW

Hej!

    Początek tygodnia minął mi w mgnieniu oka - powrót do pracy po feriach zimowych trochę daje mi się we znaki, bo mam zdecydowanie mniej czasu dla siebie - z drugiej strony jestem też lepiej zorganizowana, kiedy mam wyznaczone konkretne godziny. Pogoda ostatnio jest baaardzo wiosenna - wczoraj było aż 13 stopni i co najważniejsze, dużo słońca - a ono zawsze wpływa pozytywnie na mój nastrój :) pracy jest sporo, ale dzisiaj robię wolne od treningu, także trochę mogę nadrobić zaległości (między innymi napisać coś dla Was na blogu). Też czekacie na wiosnę tak bardzo, jak ja? Wczoraj w pracy zauważyłam, że coraz później robi się ciemno, dni są coraz dłuższe - to znak, że wiosna blisko! 

  Zdjęcia, które dziś Wam pokażę, zrobiliśmy podczas mojego pobytu we Wrocławiu prawie 2 tygodnie temu. To miasto jest naprawdę przepiękne - jeśli nie mieliście okazji, gorąco polecam. Samo centrum jest jeszcze piękniejsze, niż obrzeża, na których mieszkają Asia i Artur :) jeśli chodzi o stylizację - jak widzicie, głównym motywem jest czerń. Wybrałam pasiastą spódniczkę (paski nigdy mi się nie znudzą!), do tego wiosenną, pikowaną kurteczkę, botki na koturnie, a także szarą bluzkę. Na ostatnim zdjęciu jest ze mną moja kochana siostra Asia, która kilka dni temu zaczęła pisać swojego bloga - zapraszam bardzo serdecznie do śledzenia - joanneaa.plI więcej takich słonecznych dni proszę! 


2/25/2017

CATERING DIETETYCZNY - WARTO WYPRÓBOWAĆ!

Hej!

   W dzisiejszych czasach ludzie wszędzie się spieszą. Żyją w biegu, bo tego wymaga od nich rzeczywistość - często pracują na dwa etaty lub studiują i pracują jednocześnie. Tempo życia jest dużo większe, niż jeszcze kilkanaście lat temu mimo, a przecież - paradoksalnie - dzięki komputerom, smartfonom i większemu dostępowi do informacji powinno być wszystkim łatwiej... Czas zawsze płynie jednak tak samo szybko, a jeśli zajęć jest jeszcze więcej, to wolnego czasu odpowiednio (a może nieodpowiednio?) mniej. I gdzie tu znaleźć jeszcze czas na gotowanie? Wiele osób totalnie nie ma na to czasu - a przecież jedzenie jest jedną z podstawowych potrzeb. Jedzenie na mieście jest oczywiście jakimś wyjsciem, ale w dobie wszechobecnych nietolerancji pokarmowych oraz diet odchudzających nie każdy może z niego skorzystać. Zwykle też jedzenie w przydrożnych barach szybkiej obsługi jest niezdrowe i ma fatalną jakość... Czy w codziennym biegu jest więc możliwe zachowanie zdrowych nawyków żywieniowych? Oczywiście!

catering dietetyczny

2/23/2017

WIOSNA BLISKO?

Hej!

   Mam nadzieję, że dobrze spędzacie dzień. Jeśli chodzi o mój poranek, to jak zwykle jest pracowity. Mam wrażenie, że czas ucieka mi przez palce... Jeszcze niedawno cieszyłam się, że dzieci mają ferie i będę miała wolne dwa tygodnie w pracy, a tutaj już czwartek i zostało mi tylko kilka "wolnych" dni... I myślałam, że będę miała trochę więcej czasu na wszystko, ale chyba w moim przypadku to nie jest możliwe :) no ale i tak nie mam na co narzekać. Miałam dziś trochę załatwiania "papierkowego" i niestety obecna, deszczowa pogoda zniechęca do wychodzenia z domu - ale obowiązki to obowiązki. Trochę odreagowałam ostatnio podczas wyjazdu do Wrocławia, praca nad sobą idzie do przodu i mam nadzieję, że najbliższy czas będzie owocny - chcieć to móc, pamiętajcie - i nie ma rzeczy niemożliwych.

  Dziś przygotowałam stylizację, której małą zapowiedź dodałam wczoraj na Instagram (link w zakładce u góry). Chociaż ostatnie dni są deszczowe i brzydkie, to udało się trafić na moment, kiedy było trochę jaśniej, ładniej i przede wszystkim - cieplej. Dlatego też wyjęłam z szafy wiosenną, czarną kurteczkę - lubię takie fasony i myślę, że to już klasyk - w dodatku pasuje niemalże do wszystkiego. Do tego ciemne jeansy-rurki, a także bluzka w kolorze ceglastym i granatowy komin. Co myślicie? 


2/20/2017

ROKITNIK, CZYLI OWOC O CUDOWNYCH WŁAŚCIWOŚCIACH

Hej!

  Wszystko co dobre szybko się kończy - i tak, ten weekend zleciał mi mega szybko. Tak to jest, kiedy spędza się czas z najbliższymi, a jeszcze jeśli widzi się ich raz na jakiś czas - tym bardziej to ucieka jak przez palce. Ja się cieszę, że miałam okazję trochę odpocząć, zrelaksować się, zobaczyć coś nowego, porozmawiać, pośmiać się, powspominać trochę i (oczywiście) pokłócić z moją siostrą-przyjaciółką. Jak to między rodzeństwem - można kłócić się o wszystko, ale zawsze kocha się je najbardziej na świecie. Tak się zastanawiam, jakby to było być jedynaczką... Nie umiałabym sobie tego wyobrazić. Bo mimo, że już razem nie mieszkamy, to cały czas jesteśmy bardzo blisko. Wróciłam 

  Dziś napiszę kilka słów na temat rokitnika. Ostatnio trochę o nim słychać - nawet jedna ze znanych firm spożywczych stworzyła z niego dżem (na ile prozdrowotny będzie taki dżem - ciężko powiedzieć, bo to słodkie wszystko, choć jak na dżem ma skład nawet spoko!). Rokitnik należy do rodziny oliwkowatych, a jej właściwości lecznicze opisywano już w VIII w. n.e, ale od pewnego czasu coraz częściej uprawiany jest jako krzew owocowy. Co zabawne, kiedyś bardzo często widziałam na swoim osiedlu krzewy rokitnika, ale wtedy nie zdawałam sobie sprawy, co to za roślina - i chociaż kusiło, aby zerwać, to miałam w głowie przeświadczenie, że jest trujący :D owocami tego krzewu są pomarańczowe, aromatyczne, soczyste pestkowce, o kwaskowo-cierpkim smaku, ponadto z rokitnika pozyskuje się bardzo wartościowy olej.

ROKITNIK

2/17/2017

POCZĄTEK ROKU W ZDJĘCIACH - INSTAGRAM MIX

Hej!

   Jak się macie? Ja spędzam ten weekend u siostry we Wrocławiu, ale nawet na wyjeździe nie ma mowy o zaniedbywaniu obowiązków (również blogowych :)). Prawdę mówiąc myślałam, że może się uda dodać coś w pociągu, ale internet miałam tylko w telefonie - więc dałam sobie spokój - i na chwilę odpaliłam kompa w domu. Doszłam do wniosku, że dawno nie było tego typu posta, a już chyba zdążyłam zapomnieć, jak bardzo je lubię :) jak rozpoczął się u mnie rok 2017? Jak to często bywa, sinusoida. W sumie idzie się do tego przyzwyczaić, że raz jest lepiej, a później nagle gorzej, chyba większość z Was tak ma. Nigdy nie jest idealnie w 100%. No, ale podobno jeśli mamy się cofać, to tylko po to, aby wziąć rozbieg - i ja wychodzę z takiego założenia - i wprowadzam je w życie. Wyjazd był mi potrzebny, tak szczerze mówiąc i bardzo żałuję, że to tylko jeden weekend. Motywacja do treningów jest, efekty diety i siłowni widzę w lustrze, na wagę wchodzę raz na ruski rok (pamiętajcie, waga kłamie, a to miarka mówi prawdę! :D). W tym aspekcie jestem mega szczęśliwa. No dobrze, to czas na zdjęcia - jeśli jeszcze nie obserwujecie mnie na Insta, zachęcam!

2/15/2017

CZARNO - KORALOWA SUKIENKA

Hej!

   Co u Was? Mam nadzieję, że na półmetku tygodnia nie jesteście jeszcze tak bardzo zmęczeni. Ja przyznam, że mimo wolnego w pracy w szkole, nie narzekam na brak zajęć. Dzisiejszy dzień - zwłaszcza popołudnie i wieczór - w totalnym biegu, mam sporo załatwiania, a również zobowiązania związane z blogiem i drugą pracą pochłaniają dużo mojego czasu. W międzyczasie wplątuję we wszystko treningi - muszę przyznać, że ostatnio mam naprawdę sporo mocy, wszelkie emocje (mniej lub bardziej pozytywne) wyładowuję na siłowni - więc treningi wchodzą mocno :) dziś był naprawdę piękny, słoneczny dzień i przyznam, że gdy tylko wyszłam z domu, poczułam wiosnę. To bardzo dobrze nastraja. Na całe szczęście smog omija moje osiedle (mimo, że podobno w innych rejonach Szczecina nieco się nasilił) - ale spokojnie, w piątek wyjeżdżam trochę bardziej na południe kraju, więc pewnie dane mi będzie poznać "odczucie" smogu... 

   Dziś mam dla Was stylizację z gatunku bardziej wyjściowo-imprezowych. Tego dnia co prawda wieczorem wychodziłam na imprezę, ale zdjęcia zrobiliśmy rano, aby było lepsze światło. A i tak zdjęcia w domu nigdy nie wychodzą tak dobrze, jak te na dworze... Finalnie też wybrałam inną sukienkę, ponieważ doszłam do wniosku, że w tej nie będę czuła się do końca komfortowo na parkiecie - zbyt obcisła i zbyt krótka, rezerwuję ją na mniejsze, kameralne imprezy w gronie znajomych :) co nie zmienia faktu, że ją uwielbiam i jest jedną z moich ulubionych kiecek - już od kilku lat. Dobrałam do niej koralowe szpilki. Co myślicie? 


2/13/2017

TŁUSTY CZWARTEK, CZYLI PĄCZEK PĄCZKOWI NIERÓWNY

Hej!

   Mamy połowę lutego - miesiąca, który kojarzy się z feriami zimowymi, Walentynkami i Tłustym Czwartkiem. Jako, że ten ostatni zbliża się wielkimi krokami, to dobra okazja, aby porozmawiać o... pączkach. No dobra, Walentynki są jeszcze bliżej, ale pączki to taki fajny temat... - lubi je chyba każdy - i przypuszczam, że większość z nas nie może się doczekać dnia, w którym bez żadnych wyrzutów sumienia będzie mógł zjeść jednego, dwa a może i z pięć pysznych, słodkich, kalorycznych bułek :) pączek pączkowi jednak nierówny - i na to zwróćcie uwagę. Wychodzę z założenia, że jeśli chcemy je jeść, to niech mają przyzwoity skład. Część z nas zdecyduje się zrobić pączki własnoręcznie i jest to najbezpieczniejsza opcja, ale nie każdy ma na to czas i chęci. Jeśli należycie do tej grupy i już dziś wiecie, że pójdziecie do sklepu - wybierzcie piekarnię - nie dajcie się skusić na podejrzanie tanie pączki z supermarketu. Dlaczego powinniśmy omijać je szerokim łukiem? 

tłusty czwartek

2/10/2017

KLASYCZNA MAŁA... SZARA!

Hej!

   Mamy piątek - rozpoczynamy weekend :) w moim województwie dzieci zaczynają dzisiaj ferie, a to oznacza, że czekają mnie całe 2 tygodnie wolnego od chodzenia do pracy, ha! Nie znaczy to jednak, że nie będzie co robić, bo na brak zajęć nie mogę narzekać i co najważniejsze, mam przed sobą ciekawe perspektywy. Już nie mogę się doczekać. I cieszę się, że mam wokół siebie osoby, na które naprawdę mogę liczyć, prawdziwych przyjaciół. Przekonałam się już, że człowiek potrafi być fałszywy do bólu i w 100% świadomie niszczyć innych, wykorzystując to, że ktoś ma wobec nich pozytywne i szczere intencje (sam jest przecież idealny pod każdym względem, a przynajmniej w swoich oczach). Na szczęście karma wraca. Moja rada? Skupcie się wyłącznie na obecności tych, którzy zasługują na Wasz czas i uwagę. 

   No dobrze, trochę przemyśleń ode mnie, to teraz czas na stylizację. Zdjęcia robiliśmy jakiś tydzień temu, stąd na nich obecność śniegu. Lubię, gdy jest biało, ale chyba teraz chciałabym już wiosnę, bo kojarzy mi się ona z czymś zupełnie nowym, piękną pogodą, dłuższymi dniami i nowymi możliwościami. Także mimo, że z sesji jestem raczej zadowolona, to mam nadzieję, że to ostatnie (śnieżne) zdjęcia w tym roku. Mam na sobie szarą, dopasowaną sukienkę, czarne koturny oraz zielono-czarną parkę. Jak Wam się podoba? Dajcie znać, co myślicie.


2/08/2017

KABANOSY - JAKIE WYBIERAĆ?

Hej!

   Mam nadzieję, że wszystko u Was w porządku. Mamy już połowę (pracowniczego) tygodnia i ja osobiście już nie mogę się doczekać weekendu. Planuję kilka rzeczy i mam nadzieję, że wszystko wypali. Niedługo dzieci z mojego województwa mają ferie, więc do końca tygodnia pracuję, a potem czeka mnie trochę wolnego (ale już wiem, co będę robić w tym czasie - przynajmniej w pewnej części). Dziś pozwoliłam sobie pospać trochę dłużej, niż zwykle - właśnie jem śniadanie i edytuję post, który w sumie w większej części napisałam kilka dni temu. Będzie na temat... kabanosów. 

   Bo Polacy lubią kabanosy. Z resztą podejrzewam, że nie tylko u nas cieszą się one dużym powodzeniem :) są smaczne, idealnie pasują jako przekąska na imprezę i co ważne, nie trzeba poświęcać zbyt wiele czasu na przygotowanie ich. Można jeść je na surowo, z przeróżnymi dodatkami, ale także przyrządzić np. w cieście francuskim (ciasto francuskie zróbmy sami albo wybierzmy odpowiednie, z dobrym składem - np. takie: klik). Pomysłów jest tyle, na ile pozwoli nam wyobraźnia.



2/05/2017

NA NIEBIESKO

Hej!

   Weekend jak zwykle mija mi bardzo szybko. Mam nadzieję, że spędzacie go przyjemnie - ja zaraz mam korepetycje, ale jeszcze zdążę coś dla Was naskrobać :) w piątek wybrałam się z kumpelą na imprezę - chciałyśmy trochę potańczyć, a także pogadać. Jako, że miałam dzień przerwy od siłowni, a jestem osobą, która średnio umie usiedzieć cały dzień w domu, przydało się trochę rozruszać kości na parkiecie. Wczoraj spałam dość krótko, ale i tak zrobiłam trening brzucha, nóg i tyłka - dałam sobie wycisk, mimo zmęczenia. Dzisiaj czekają ręce i plecy (treningi pleców ostatnio są moimi ulubionymi - wprowadziłam kilka nowych ćwiczeń, m.in. wiosłowanie, które mega polubiłam :) trzeba z dobrą energią wejść w nowy tydzień, prawda? 

  Przygotowałam stylizację. Ostatnio było kilka ładnych, słonecznych dni, ale na latanie bez kurtki chyyyba jeszcze za wcześnie - mimo, że jestem osobą raczej "ciepłokrwistą" i rzadko kiedy jest mi zimno (w przeciwieństwie do całej mojej rodziny). Założyłam jasne jeansy, chociaż szczerze mówiąc i tak lepiej czuję się w ciemnych. Ale jakaś odmiana zawsze jest wskazana. Do tego założyłam ulubioną, niezawodną od kilku lat kurtkę, niebieski top oraz czarne , kontrastujące ze spodniami botki na słupku. Co myślicie? 



2/03/2017

SOJA - ZA I PRZECIW!

Hej!

       Witajcie w lutym! Jeśli kolejne miesiące mają zlecieć tak szybko, jak styczeń, to ani się obejrzymy i będziemy witać rok 2018 :) trzeba więc wziąć się do pracy i zacząć spełniać swoje noworoczne postanowienia - o ile takie się pojawiły. Ja osobiście stawiam sobie krótkoterminowe cele, które w danym momencie czuję, że jestem w stanie zrealizować. To dość rozsądne podejście. I oczywiście róbcie to, co daje Wam najwięcej radości i satysfakcji, otaczajcie się tylko takimi osobami, które ciągną Was w górę, a nie w dół - i które mają na Was dobry wpływ. 

     Przygotowałam dla Was tekst na temat soi - rośliny, która z jednej strony zawiera dużo wartościowych składników i jest uważana za jedno z najlepszych źródeł białka roślinnego, ale z drugiej strony budzi sporo kontrowersji. Osobiście chyba nigdy soi nie jadłam. A nie, przepraszam, kupiłam sobie dawno temu kotlety sojowe... I kompletnie nie podeszły mi smakowo. Nie chcę im robić antyreklamy, ale wyglądały (i smakowały) dokładnie tak, jakby były zrobione z papieru. Chyba wylądowały wtedy w koszu - i chociaż jestem absolutną przeciwniczką marnowania jedzenia - to naprawdę nie było co z tym zrobić... Tamte kotlety chyba skutecznie zniechęciły mnie do soi. Tak tak, wiem, może właśnie warto się przełamać - ale jeszcze nie teraz :) z resztą nie jestem pewna, czy soja jest na tyle dobrym produktem, aby przełamywać się do niej na siłę, jeśli już raz się zniechęciłam. Przewińcie dalej!

soja szkodliwość

1/31/2017

SZARO-RÓŻOWY ZESTAW

Hej!

    No i mamy nowy tydzień. U mnie jak zwykle pracowicie, ale jeszcze tylko 2 tygodnie i dzieci będą miały ferie, a więc ja będę miała wolne w pracy w szkole. Nie mogę się doczekać! Już się tak przyjęło, że czas między Bożym Narodzeniem a Wielkanocą mija mega szybko - i już teraz, na początku lutego, ta prawidłowość się sprawdza. Naprawdę nie wiem, kiedy zleciał mi styczeń. Swoją drogą, kilka dni temu minął rok, odkąd zaczęłam chodzić na siłownię. Wiele się od tego czasu zmieniło, ale jeszcze nigdy chyba nie byłam tak zmotywowana, jak teraz. Aktywność fizyczna daje mi wszystko, co najlepsze. To chyba nazywa się uzależnienie, prawda? Ale to zdrowe uzależnienie, które polecam każdemu, ha!

   Jakiś czas nie dodawałam żadnej stylizacji, zatem czas to nadrobić. Tym razem zdjęcia zrobiliśmy w domu, ale przynajmniej nie musiałam zakładać kurtki. Jest to taki mieszany zestaw - odrobina elegancji (jasnoróżowa marynarka, którą w sumie noszę rzadko oraz spódniczka midi, którą noszę znacznie częściej, głównie do pracy) z krótkim topem, który chętnie noszę latem. Tak mi wpadło do głowy - czy do siebie pasuje - to zostawiam Wam. Ja czasami lubię poeksperymentować :)

1/29/2017

POMYSŁY NA ARANŻACJĘ WNĘTRZ

Hej!

   Jak mija Wam weekend? Mam nadzieję, że udało się Wam odpocząć, ale że spędzacie też czas produktywnie i nie stoicie w miejscu :) ja swój weekend rozpoczęłam mocnym, wieczornym, piątkowym treningiem - naprawdę, był to najlepszy trening w ostatnim czasie (mam nadzieję, że dzisiejszy mu dorówna). Wczoraj rano pracowałam, następnie poszłam na korepetycje, zrobiłam zdjęcia, a wieczorem wybrałam się na urodzinowe spotkanie z przyjaciółkami. Bardzo dobrze się bawiłyśmy i cieszę się, że mam takie osoby wokół siebie. Znamy się już jakieś milion lat - i może nie będzie to odkrywcze - ale naprawdę, warto cały czas pielęgnować relacje z bliskimi, bo o tym, kto jest wart zaufania decyduje bardzo wiele czynników :)

  Pewnie niejednokrotnie wspominałam Wam, że w dzieciństwie (a także jako nastolatka) byłam wielką fanką gry The Sims. Moja gra najczęściej wyglądała tak, że tworzyłam rodzinę Simów, a następnie budowałam im dom i projektowałam jego wystrój. To był mój ulubiony element zabawy - meblowanie, wybieranie tapet, kombinowanie, co najlepiej będzie pasowało i komponowało się z resztą. Później czasami grałam sobie czasami taką rodziną dalej - ale zazwyczaj kończyło się na meblowaniu - ktoś z Was miał tak samo? :D Nawiązuję do tego, bo chciałabym przedstawić Wam dzisiaj ciekawe propozycje aranżacji wnętrz, w których główną rolę będą pełniły... tapety ścienne. Ich wygląd jest przecież podstawą - zwłaszcza kolory i wzory będą wpływały na nastrój. Zbyt ciemne kolory są na przykład nieco przytłaczające - i znam osoby, które w ciemnych pomieszczeniach po prostu źle się czują lub boli je głowa. Ja osobiście preferuję jasne pomieszczenia, sama lepiej się w nich czuję. Jasne nie znaczy jednak nudne, o czym zaraz się przekonacie. W sklepie  można znaleźć nie tylko piękne tapety, ale także ciekawe naklejki na ściany, fototapety (są świetnym urozmaiceniem pomieszczenia), a także obrazy, okleiny na meble. Poniżej znajdziecie trochę inspiracji z wykorzystaniem asortymentu tego sklepu - zobaczcie, jak ciekawy efekt można osiągnąć :) 


1/27/2017

BAKTERIE PROBIOTYCZNE I ICH ZNACZENIE DLA ORGANIZMU

Hej!

   Kiedy rozmawiam z ludźmi na temat zdrowego odżywiania, przeróżnych (mniej lub bardziej skutecznych i zdrowych) diet, zawsze przewija się temat probiotyków - wszyscy zgodnie przyznają, że dobry probiotyk powinien być elementem dobrze prowadzonej diety. Jak wiadomo, źle zbilansowana, niedoborowa dieta uboga w składniki odżywcze bardzo często skutkuje przeróżnymi problemami trawiennymi. Aby uchronić się przed nimi (ale nie tylko dlatego!), probiotyki powinniśmy włączyć w naszą suplementację. Probiotyki to  - najprościej mówiąc - wyselekcjonowane szczepy bakterii, zdolne do przeżycia w przewodzie pokarmowym, wykazujące pozytywny wpływ na zdrowie. O tym, co pożytecznego mogą dla nas zrobić i w jakiej formie je spożywczą przeczytacie w dzisiejszym tekście. 


probiotyki

1/24/2017

KURTKA KHAKI

Hej!

   Mam nadzieję, że początek tygodnia mija Wam przyjemnie. Ja wstałam dziś o 7:30 (żadna nowość :D), zrobiłam co nieco do pracy, a teraz wzięłam się za pisanie. Weekend poświęciłam na odpoczynek i przyznam szczerze, że w pewnym momencie nie wiedziałam, co mam ze sobą zrobić - nie jestem przyzwyczajona do takich dni, bo rzadko takie mam. Chociaż ja jak to ja, zawsze znajdę sobie jakieś zajęcie :) dziś mam dzień odpoczynku od siłowni, ale wczorajszy trening poszedł mi chyba aż za dobrze i dziś odczuwam jego skutki... :D 

  Przygotowałam dla Was stylizację - zdjęcia robiłam jeszcze wtedy, kiedy leżał śnieg (obecnie już go nie ma, więc na dworze jest średnio i pogoda wcale nie zachęca do wychodzenia gdziekolwiek). Mam nadzieję, że albo jeszcze spadnie trochę śniegu i przyjdzie trochę mrozu, albo w końcu będzie wiosna - tęsknię za długimi dniami, dużą ilością słońca, wyjściami plenerowymi, grillami i jeszcze raz za słońcem. Ale wiem, że ten czas na początku roku mija zawsze bardzo szybko (na szczęście), więc i w tym roku pewnie będzie podobnie. Jeśli chodzi o stylizację, wybrałam parkę w kolorze khaki, bardzo stare, welurowe legginsy odgrzebane z dna szafy (swoją drogą byłam pewna, że będą za mnie za małe, ale jednak nie!), czarną bluzkę z baskinką oraz limonkowy komin na szyję. Dajcie znać, co myślicie!


1/20/2017

SPOSOBY NA REGENERACJĘ ORGANIZMU. DLACZEGO JEST WAŻNA?

Hej!

   Dzień dobry! Mam nadzieję, że dopisują Wam dobre nastroje - w końcu mamy piątek, za chwilę zastanie nas weekend (a dla niektórych, w tym mnie już się zaczął, jupi!). Dziś chciałabym poruszyć temat... regeneracji. Jest to bardzo ważny aspekt naszego życia i przyznam, że ja dopiero niedawno zdałam sobie sprawę, jak bardzo jest potrzebna. Żyjąc w ciągłym biegu czasami w ogóle nie zastanawiałam się nad tym, czy nie warto czasami trochę odpocząć - odpoczywałam, gdy czułam się wykończona. Tryb pracy, uczelni, treningów, nauki wymagał ode mnie tego, abym była "aktywna" non stop - z resztą dalej jest podobnie, tylko uczelnię zastąpiła druga praca - z tym, że obecnie jestem bardziej świadoma tego, czego mój organizm potrzebuje. Kiedyś mogłam ćwiczyć codziennie - teraz oczywiście też nie miałabym z tym problemu, ale robię co kilka dni przerwę, bo to mega istotne dla naszego organizmu (i nie chodzi tylko o to czy jesteś zmęczony czy nie). REGENERACJA - słowo klucz. Bez względu na to czy mówimy o treningach czy też o zwykłej pracy czy "przeuczeniu". Dlaczego jest tak potrzebna? Jakie są sposoby na przyspieszenie tego procesu? 

regeneracja

1/17/2017

CZARNO-BORDOWY ZESTAW

Hej!

    Mam nadzieję, że wtorek mija Wam dobrze. Ja niedawno przyszłam z pracy, więc teraz mam chwilę dla siebie - dlatego też postanowiłam coś dla Was napisać. Do weekendu jest bliżej, niż było wczoraj - z takim podejściem na pewno łatwiej będzie nam przetrwać kolejne pracowite dni :) generalnie zawsze warto szukać pozytywnych stron również tam, gdzie teoretycznie się ich nie spodziewamy - lub tylko na pierwszy rzut oka ich nie ma. Ja już dawno zaczęłam tak żyć i jest mi z tym dobrze, chociaż wiadomo, że nie zawsze się wszystko udaje i to jest zupełnie ludzkie. Ale bycie optymistą naprawdę może dużo dać i jeśli możecie, szukajcie plusów dookoła - dostrzegajcie i doceniajcie drobiazgi :) 

   Dziś mam dla Was stylizację. Znowu zdjęcia pełne śniegu - bo zima od jakiegoś czasu nie odpuszcza. I dobrze, bo śnieg za oknem wygląda pięknie (aczkolwiek wcale nie podoba mi się ślizgawka na chodnikach, parkingach i ulicach - nogę można złamać!). Jeśli chodzi o zestaw, postawiłam na połączenie czerni, bordo i beżu - moim zdaniem te kolory całkiem nieźle ze sobą współgrają. Kurtka pochodzi z New Yorkera, natomiast spódniczka z Cubusa. Jeśli chodzi o buty, wybrałam najbardziej praktyczne zimą, płaskie botki. Na obecną pogodę są idealne :) jak Wam się podoba?


1/15/2017

SZKODLIWE BARWNIKI, CZYLI SZÓSTKA Z SOUTHAMPTON

Hej!

    Żyjecie po sobocie? Myślę, że sporo z Was bawiło się wczoraj na jakichś imprezach, w końcu mamy karnawał - a więc do tych kieruję to pytanie :) ja spędziłam wieczór na spokojnie, postawiłam na spokój i regenerację, ponieważ czuję, że bardzo tego potrzebowałam. Imprezy nie sprzyjają mojemu samopoczuciu - wiadomo, od czasu do czasu dobrze sobie gdzieś wyjść, tym bardziej, że np. ja uwielbiam tańczyć :) ale na pewno zmęczenie daje się wtedy we znaki podwójnie, co nie przekłada się na jakość treningów i pracy (a te dwie rzeczy są u mnie priorytetem). Wyszalałam się na pewno na studiach, te czasy wspominam oczywiście baaardzo dobrze, ale jak wiadomo, z wiekiem priorytety się zmieniają :)

   Przejdźmy jednak do konkretów, bo na temat mojego prywatnego życia raczej chyba nie lubicie czytać - zatem teraz czas na danie główne. Nie jest tajemnicą, że 
wybierając produkty spożywcze, bardzo patrzymy na jego wygląd - to jest pierwszy "etap" oceny, ponieważ zapachu i smaku nie czujemy od razu (chyba, że dobrze znamy dany produkt). Dzięki barwie wyobrażamy sobie jego ewentualny smak, zapach albo stopień świeżości. Często słusznie! Pod warunkiem, że jest to produkt naturalny, a nie sztucznie barwiony. A że jesteśmy tylko ludźmi (a ludzie lubią to, co ładne i kolorowe), to zapotrzebowanie na wizualne "poprawianie" żywności jest raczej spore... Przynajmniej tak wydaje się wielu producentom (lub też nieświadomym konsumentom). Nie mam absolutnie nic przeciwko barwnikom naturalnym, np. betaninie, kurkumie, antocyjanom, flawonoidom czy karotenoidom - ich dodawanie jest oczywiście zupełnie nieszkodliwe, a substancje te wręcz pozytywnie wpływają na zdrowie. Gorzej, jeśli producenci na prawo i lewo dodają barwniki syntetyczne... Jest ich cała masa, dziś skupimy się na sześciu - najbardziej szkodliwych. 

SZÓSTKA Z SOUTHAMPTON