6/27/2017

RÓŻOWA BLUZA I SZORTY

Hej!

   Mam nadzieję, że dobrze rozpoczęliście nowy tydzień i że dopisuje Wam dobry nastrój. Pogoda jest coraz lepsza, na dniach podobno mają wrócić upały, co bardzo mnie cieszy, bo w weekend planuję wyjazd nad morze. Z resztą na najbliższy czas mam sporo planów, ale oprócz tego także sporo pracy. Mimo tego, że w wakacje nie pracuję w szkole, to i tak cały czas jest coś do zrobienia - tu blog, tam praca na Czytamy Etykiety, sporo pisania i przygotowywania materiałów. Jest to jednak to, co lubię, a to jest niezwykle ważne - robić to, co sprawia przyjemność. Oprócz tego 10 lipca rozpoczynam kurs trenera personalnego i instruktora siłowni. Jestem ogromnie podekscytowana, bo dla mnie to wielki krok do przodu pod względem wiedzy i praktyki - planowałam go już od dłuższego czasu, ale właśnie teraz czuję, że jest odpowiedni moment. Zdaję sobie sprawę, że taki kurs to tylko maleńka kropelka w morzu wiedzy, jaką można w tej dziedzinie posiąść, ale uważam, że w życiu najważniejszy jest rozwój i dążenie do spełniania marzeń krok po kroku. Od czegoś przecież zawsze się zaczyna :) jednego jestem pewna - że nie chcę tylko "zdobyć papierka" (który dla mnie osobiście jest bardziej dodatkiem). Najważniejsze jest to, aby naprawdę czegoś się nauczyć -  robię to dla siebie, dla swojej satysfakcji i dla samorealizacji. Zdaję sobie też sprawę, że jest to dość... hmm, "modny" zawód, różne kursy kończy wiele osób i część z nich uważa, że z papierkiem może wszystko. Tymczasem tak naprawdę nie sam papier czyni trenera :) trzymajcie więc mocno kciuki! Ja jestem zmotywowana jak nigdy - bo jeśli za coś się brać, to na 100%! Wiem, że na pewno znajdą się osoby, które powiedzą "jakaś głupia blogerka, a za kursy trenerskie się bierze, co tam ona może wiedzieć?". Jedno tylko napiszę: nie szulfadkujcie ludzi, zwłaszcza jeśli ich nie znacie - dość często się z tym spotykałam, ale grunt to robić swoje, prawda?

   Dziś mam dla Was troszkę zdjęć, które robiliśmy kilka dni temu. Uwielbiam dni, kiedy o godzinie 20:00 jest jeszcze jasno (choć prawda jest taka, że dni są już teraz coraz krótsze :D).Tego dnia nie było może idealnie ciepło, ale mnie wystarczy, że jest słońce i mogę śmigać "na krótko". Tym razem zrobiłam wyjątek i założyłam przepiękną bluzę z Avocadostyle z motywem flaminga i palm. Wzór w sam raz na lato, choć jestem przekonana, że taka bluza sprawdzi się także (a może przede wszystkim) w chłodniejsze dni. Jest mega wygodna, miękka i w 93% składa się z wysokiej jakości bawełny. W sklepie (pod tym linkiem: Avocadostyle - bluzy) dostępnych jest o wiele więcej świetnych bluz z przeróżnymi, również zabawnymi motywami. Do tego założyłam jeansowe szorty oraz sportowe obuwie. Co myślicie? 


6/25/2017

JAK ZMNIEJSZYĆ KALORYCZNOŚĆ POSIŁKÓW?

Hej!

    Na palcach jednej ręki mogę policzyć znajome mi osoby płci pięknej, które nigdy w życiu nie podejmowały próby odchudzania się lub po prostu zmiany nawyków żywieniowych. Może zostańmy przy tym drugim, mniej "drastycznym" i bardziej neutralnym stwierdzeniu. Zwłaszcza w młodym wieku bywa, że dziewczyny zaczynają przechodzić na przeróżne diety, wzorując się na wychudzonych modelkach z internetu... Kiedy chodziłam do szkoły średniej, modna była np. dieta Dukana, przez którą sama przeszłam i która faktycznie przyniosła wizualne skutki, ale nabawiłam się przez nią kamicy żółciowej. Później miałam różne okresy, wyglądałam jak chodzący patyk z czterema jeszcze cieńszymi gałązkami w postaci rąk i nóg, co trwało kilkanaście ładnych miesięcy. Mnie udało się pokonać chorobę, choć łatwo nie było, ale udało się i obecnie z wielką świadomością mogę powiedzieć, że to już dawno za mną :) nawet nie wiecie, jak bardzo mnie to wzmocniło fizycznie i psychicznie. 

  Ale wróćmy do głównego tematu. Każda dziewczyna to zna: "od jutra dieta", "od jutra biegam/idę na siłownię", "od jutra tylko warzywa :D", "od jutra nie jem słodyczy". Pewnie nawet nie tylko panie, ale też panowie postanawiali sobie nie raz przeróżne wyzwania tego typu. I jak często się to kończy? Jeden dzień diety/biegania/siłowni i koniec. Ewentualnie miesiąc, bo postanowienie noworoczne (co pokazują wszechobecne, przednoworoczne memy pokazujące raz pełną, a raz pustą siłownię). Bo to trzeba polubić. Jeśli nie polubisz biegać, to być może spodoba Ci się jazda na rolkach. Wybierz taką aktywność, która Ci się spodoba, bez sensu się zmuszać, bo się nie wytrwa. Do diety też trzeba podejść rozsądnie. Niedziwne, że wszystkie diety oparte na jedzeniu sałaty i twarożku po kilku dniach zostają odrzucone w kąt. Nie tędy droga, bo jeśli ktoś całe życie jadł ŹLE, niezdrowo i na słodko/fastfood'owo, nie polubi nagle sałatek i gotowanego mięsa (przecież wiadomo, że pyszne udka w panierce z KFC są smaczniejsze). Uważam, że takie osoby powinny stopniowo ograniczać pewne produkty - lub szukać dla nich zamienników. I o tym dzisiaj będzie tekst. 


6/22/2017

SUKIENKA HISZPANKA I SZPILKI

Hej!

  Mam nadzieję, że wszystko u Was w porządku. Pogoda ostatnio cały czas dopisuje, więc staram się spędzać jak najwięcej czasu na świeżym powietrzu, bo jak pewnie wiecie - słońce aktywuje witaminkę D w naszej skórze, poza tym słońce jest też (przynajmniej dla mnie) gwarancją dobrego humoru :) z resztą nie ma się co dziwić tak ładnej pogodzie - w końcu już mamy LATO! Nie wiem, jak Wy, ale ja uwielbiam tę porę roku. Zawsze dużo się dzieje, a z racji wakacji (co za rym!) mam wolne od pracy w szkole. Żyć nie umierać! Mam nadzieję, że będę mieć (przynajmniej na razie) trochę więcej czasu na bloga, a w połowie lipca czeka mnie kolejne przedsięwzięcie, do którego (szczerze mówiąc) odliczam już dni!

  Dzisiaj mam dla Was trochę zdjęć, które zrobiliśmy podczas mojego pobytu we Wrocławiu. Uwielbiam to miasto, jest tak piękne - aż szkoda, że czasu wystarczyło tylko na jedną sesję, bo tam jest naprawdę wiele cudownych miejsc... Mam ogromną nadzieję, że niedługo to nadrobię :) jeśli chodzi o stylizację - jest dość elegancka. Mam na sobie piękną, czerwono-bordową dopasowaną sukienkę-hiszpankę. Pamiętam, że będąc dzieckiem zachwycałam się serialem Zbuntowany Anioł i tam właśnie główna bohaterka miała kiedyś coś w typie takiej sukienki. I już wtedy mega mi się to podobało, a od jakiegoś czasu znowu jest boom na taką właśnie górę. Buty pochodzą ze sklepu 1969 Italia Boutique (KLIK). Byłam nimi zachwycona od momentu, kiedy zobaczyłam je na stronie. Są przecudowne - i w głowie od razu zobaczyłam tę stylizację. Postanowiłam "wprowadzić ją w życie" :) co myślicie? 



6/19/2017

TWARZ NABIAŁOWA, CUKROWA, GLUTENOWA... SPRAWDŹ, CO O TWOJEJ DIECIE ZDRADZA TWOJA CERA!

Hej!


  Jestem już w domu, niedawno wróciłam z pięknego Wrocławia, gdzie odwiedzałam siostrę na weekend. Uwielbiam to miasto i naprawdę świetnie było po raz kolejny je zobaczyć - a także tak dobrze spędzić czas! Naładowałam baterie i jestem pełna pozytywnej energii. Oczywiście na bieżąco byłam pod mailem (sprawy zawodowe), ale zdecydowaną większość czasu poświęciłam na odpoczynek (głównie aktywny) w gronie bliskich i na wszystko to, co sprawia mi najwięcej przyjemności. Polecam każdemu taki reset od codzienności! Mam nadzieję, że Wasz weekend był równie udany, jak mój.

  To, co jemy na co dzień, ma wpływ nie tylko na nasze zdrowie i wygląd ogólny ciała - czyli na przybieranie/tracenie na wadze, ale też na wiele innych rzeczy. Od diety w dużej mierze zależy stan włosów, paznokci, jędrność skóry na ciele oraz... wygląda twarzy. I dziś będzie o tym ostatnim. Może wydawać się to dziwne, a niektórym nawet niedorzeczne - ale nasza dieta naprawdę wpływa na wygląd twarzy - i są pewne cechy charakterystyczne, które pozwolą stwierdzić, czego w diecie mamy za dużo. W swojej książce W swojej książce „Reverse The Signs Of Ageing: The Revolutionary Inside – Out Plan To Glowing, Youthful Skin” wyróżnia typy twarzy charakterystyczne dla efektów wywołanych przez cukier, nabiał, alkohol czy gluten. Dziś będzie właśnie o nich!


6/15/2017

CODZIENNY ZESTAW

Hej!

  Jak mija Wam tydzień? Ja od wczoraj mam już wolne w jednej pracy, bo dzieciom zaczynają się wakacje, więc i do nas na zajęcia nie będą chodzić (no co, muszą odpocząć od szkoły!) :) tak czy inaczej częściowe wakacje mam też ja - troszkę odpoczynku też mi się przyda, przynajmniej od jednej pracy. Czeka mnie też sporo przedsięwzięć, których już po prostu nie mogę się doczekać! Mam nadzieję, że nauczę się mnóstwa rzeczy i będę mogła dalej się rozwijać. W tym tygodniu jadę na weekend do Wrocławia - zapowiada się świetny wyjazd, cieszę się na samą myśl! To już jutro - dziś jeszcze muszę nadrobić trochę obowiązków (bez kalendarza, w którym wszystko notuję, pogubiłabym się - zdecydowanie), a wieczorem widzę się ze znajomymi :) 

  Mam dzisiaj dla Was zestaw - taki prosty, bardzo codzienny i bardzo wygodny. Naprawdę często go zakładam, choć zazwyczaj wybieram jednak sportowe buty. Bluzkę z baskinką mam już jakieś 3 lata i wciąż tak samo lubię. Do tego czarne legginsy i buty, które kupiłam sobie ostatnio w prezencie urodzinowym (typowa kobieta, no!). Co myślicie? Lubicie tego typu ubrania? Na ciepły, ale nie upalny dzień jest to zestaw idealny. 


6/12/2017

WŁAŚCIWOŚCI ZDROWOTNE RABARBARU

Hej!

  Rabarbar od dziecka kojarzy mi się z dwiema rzeczami - pierwsza z nich to oczywiście tradycyjny, domowy, rabarbarowy kompot. Druga? Chrupanie go, maczając kawałki w cukrze. Kto też to pamięta? Ręka do góry, kto tego nie robił! I o ile w takiej słodkiej wersji był po prostu przepyszny (podobnie jak w cieście), o tyle kompot niespecjalnie mi podchodził. Skojarzenie z nim jednak jakoś tak mam. Teraz zdecydowanie wolę naturalny, niesłodki, ale kwaśny smak rabarbaru. W wersji bez dodatku cukru jest o wiele zdrowszy i ma szansę stać się jednym z moich ulubionych (i jednym z najzdrowszych) owoców, bo ma ku temu całkiem dobre predyspozycje! Koniecznie przeczytajcie dalej - jeśli teraz niespecjalnie za nim przepadacie, to może chociaż wpływ na zdrowie Was przekona!


6/09/2017

SANDAŁKI NA SZPILCE

Hej! 

   Jak się macie? Mój weekend zapowiada się naprawdę ciekawie i intensywnie, chociaż tak naprawdę to na nadmiar czasu nie narzekam już od kilku ładnych dni :) wczoraj skończyłam 25 lat, więc stuknęło mi właśnie ćwierćwiecze. Brzmi dość "poważnie", ale tak serio to czuję się naprawdę dobrze. Dostałam od Was wiele życzeń w wiadomościach prywatnych, kilka maili - i bardzo, bardzo chcę Wam podziękować, że o mnie pamiętaliście. Niektórzy z Was są tutaj już ze mną po raz siódmy (!), bo to moje siódme urodziny obchodzone "jako blogerka" (dziwnie to brzmi :D). To kawał czasu! Wczorajszy urodzinowy dzień był dla mnie bardzo pracowity, dzisiejszy z resztą też, ale za to spędzę fajny wieczór w gronie znajomych. Jutro zaś wybieram się na wesele (wraz z poprawinami a niedzielę). Także będzie się działo i już nie mogę się doczekać!

  Mam dziś dla Was stylizację z sukienką, którą na pewno kiedyś już Wam pokazywałam (podejrzewam, że nie raz). Od jakiegoś czasu znowu noszę ją bardzo często - w zeszłe lato raczej podkradała mi ją mama, teraz dzielimy się "pół na pół :D". Bardzo lubię rozkloszowane sukienka. Uważam, że ta idealnie pasuje do moich nowych, pięknych, delikatnych sandałków. Jestem w nich zakochana od momentu, gdy zobaczyłam je w sklepie. Model z kokardą na kostce marzył mi się od dawna, a te mają oprócz tego przepiękny kolor. Nie mogłam przejść obok nich obojętnie! Do całości dobrałam beżową kopertówkę ze sklepu Manzana. Jak podoba się Wam to połączenie?


6/07/2017

LAKIERY HYBRYDOWE XFEM - RECENZJA

Hej!

    Co u Was słychać? Nie wiem, czy obserwujecie mnie na Instagramie (klik) - tam już ostatnio pisałam - ostatnio jestem naładowana tak pozytywną energią, że czasami sama bym siebie o to nie podejrzewała. I chociaż ogólnie jestem osobą, która jest daleka od negatywnego myślenia, to mam wrażenie, że od jakiegoś czasu towarzyszą mi tylko pozytywne emocje. Właściwie wszystko, co dookoła się dzieje i co robię składa się na to właśnie samopoczucie. Poza tym wszystkie negatywne emocje (i osoby) zostawiłam daleko w tyle i teraz po prostu czuję się szczęśliwa, bo mam blisko siebie ludzi, na których mogę liczyć. Mam nadzieję, że u Was wszystko równie pozytywnie się układa :)

  Jeśli czytacie mojego bloga regularnie od dłuższego czasu, być może kojarzycie, że jestem wielką fanką hybryd. Od ponad roku mam w domu swój zestaw, lampę i sprzęt. Wychodzi mi różnie, raz lepiej, raz gorzej - w każdym razie uwielbiam kolorowe pazurki :) dlatego też byłam naprawdę zadowolona, że będę miała okazję przetestować lakiery innej firmy, niż większość, które miałam do tej pory. Jakiś czas temu otrzymałam do testów kilka kolorów lakierów marki Xfem, którą co prawda znam od niedawna, ale już zdążyłam polubić! Czytajcie dalej! 


6/04/2017

"MILITARNE" SZORTY

Hej!

    Jak mija Wam weekend? Mam nadzieję, że w 100% wykorzystujecie Wasz czas - nie wiem, jak Wy, ale ja z dnia na dzień czuję, że upływa on coraz szybciej i szybciej - więc cieszę się każdą wolną chwilą. Ostatnio doszłam do wniosku, że doba jest zdecydowanie za krótka i powinna trwać co najmniej 30 godzin - tak, myślę, że to by było spoko. Wtedy miałabym czas, aby się wyspać bardziej, niż teraz - a także wprowadzić w życie miliony swoich planów, które jeszcze troszkę muszą poczekać. Na lato mam jeden ważny, bardzo ważny dla mnie cel, który pozwoli mi się rozwijać w tym, co uwielbiam. Już nie mogę się doczekać, bo uwielbiam chłonąć wiedzę, a rozwój osobisty stawiam w życiu bardzo wysoko. Rozwój i pasje, a tutaj akurat będę mogła wszystko połączyć. Niebawem napiszę więcej na ten temat :)

   Dziś przygotowałam dla Was kilka zdjęć. W takim stroju latem czuję się  chyba najbardziej komfortowo - wygodę od zawsze stawiam na pierwszym miejscu. Najlepiej zawsze czuję się w stroju sportowym. Dresowe szorty są moim tegorocznym hitem - w porównaniu do jeansowych (których w szafie mam sporo) - nie uciskają, nie przegrzewają się i przede wszystkim są mega wygodne. Bluzka Nike została daaawno temu kupiona na siłownię i przez pewien czas leżała w szafie, ponieważ była dla mnie za długa, ale skróciłam ją i dostała drugie życie :) jeśli chodzi o buty, czarne sneakersy ostatnio pokazywałam Wam w zestawieniu z aztecką sukienką - dla mnie w obu wersjach są w ok. Ostatnio to moje ulubione buty :)  


6/01/2017

DLACZEGO WARTO JEŚĆ TRUSKAWKI?

Hej!

   Nie znam chyba nikogo, kto nie lubi truskawek - a przynajmniej nie mówi o tym otwarcie :) Chociaż... może się mylę? Jeśli ktoś z Was należy do tej (pewnie niedużej) grupy, koniecznie niech da znać w komentarzu, bo jestem totalnie ciekawa! Truskawki same w sobie należą do owoców, które pasują właściwie do wszystkiego. Można z nich zrobić deser, lody, przetwory, jeść na surowo, dodać do jogurtu naturalnego (to dużo lepsza opcja, niż owocowe jogurty sklepowe). Osobiście jestem wielką fanką koktajli truskawkowych - latem nie ma dla mnie nic lepszego na ochłodę. Oprócz nieprzeciętnych walorów smakowych truskawki kryją w sobie prawdziwe bogactwo witamin (a także - uwaga dla płci pięknej - liczne właściwości upiększające!). Dzisiaj będzie o tym, dlaczego warto jeść te owoce! Czytajcie dalej, warto! 


5/29/2017

CZERŃ I JEANS

Hej!

  Nowy tydzień zaczynam z nową energią i motywacją do pracy. Weekend uważam za bardzo udany, chociaż czuję, że rozkłada mnie przeziębienie... To pierwszy raz od kilku ładnych miesięcy, więc i tak dobrze się trzymam - i nie zamierzam się poddać :) wczorajszy trening był bardzo udany - ze względu na to, że wprowadziłam sobie do niego sporo nowych elementów. I mimo bólu gardła oraz tego, że spałam w nocy tylko 4 godziny, naprawdę świetnie mi się ćwiczyło. To uzależnia. W weekend wybrałam się też ze znajomymi na Juwenalia i powiem Wam, że dawno tak dobrze się nie bawiłam. Mimo, że już rok temu zostałam magistrem, to naprawdę dobrze było przypomnieć sobie, jak to jest być studentem - i oderwać się zupełnie od rzeczy, które nie powinny specjalnie zaprzątać głowy. Mogę powiedzieć, że jest pozytywnie. Z resztą jeśli otaczają Was osoby, które mają na Was dobry wpływ, wywołują pozytywne emocje (nigdy odwrotnie!) i z którymi możecie porozmawiać o wszystkim, nie może być inaczej :)

   No to teraz stylizacja. Tak naprawdę nie pamiętam, kiedy ostatnio miałam na sobie jeansy - oczywiście, poza tym dniem "zdjęciowym". Wtedy akurat pogoda na to pozwalała, ale obecnie jest tak ciepło, że w jeansach ciężko jest po prostu wytrzymać. Z resztą od jakiegoś czasu po prostu wolę legginsy - ze względu na komfort i wygodę - jakoś po prostu lepiej się czuję. Tutaj mam na sobie ciemne, cieniowane jeansy, a także czarną bluzę odsłaniającą brzuch z rzemykiem u góry (fajne urozmaicenie - podoba mi się ten motyw). Do tego botki. Jest na pewno mniej kolorowo, niż ostatnio. Co myślicie?  


5/26/2017

NAPOJE KAKAOWE, CZYLI CUKIER Z "ODROBINĄ" KAKAO

Hej!

   Mam nadzieję, że wszystko u Was w porządku. Zaczyna się weekend, u mnie w mieście trwają akurat Juwenalia i być może wybiorę się na jakiś koncert - jedno jest pewne, chcę w końcu też trochę odpocząć (ciekawe, jak mi się to uda, bo praca i tak w weekend standardowo będzie). Pogoda jest ostatnio cudowna i szkoda byłoby ją zmarnować, więc na pewno podzielę odpowiednio swój czas miedzy treningi, odpoczynek i pracę. Nie mogę doczekać się lata - podobnie, jak moi uczniowie, mam wolne od pracy w szkole i już wiem, że w chwilach "nicnierobienia" będę poświęcać więcej czasu na jedną ze swoich pasji, czyli rysowanie. Z resztą już wiem, że jeśli zaopatrzę się w akcesoria i produkty w sklepie http://www.loveart.pl/, będę miała okazję rozwinąć się w jeszcze innych sztukach plastycznych :) od dziecka dużo rysowałam, malowałam i teraz, gdy mam wolną chwilę i nic mnie nie goni, uwielbiam przysiąść z ołówkami, kartką papieru i szkicować. Ktoś z Was też lubi? Przejdźmy jednak to sedna dzisiejszego posta!

    Kakao jest niezbędnym dodatkiem do śniadania w wielu domach - zwłaszcza tam, gdzie są dzieci. One po prostu uwielbiają ten napój - natomiast rodzice są przekonani, że dają swojemu dziecku coś zdrowego. Bo wiadomo, wapń w mleku, magnez w kakao, witaminy, na temat których opakowania napojów kakaowych niemalże krzyczą z półki... Problem w tym, że jakieś Nesquiki, Puchatki itp. prawdziwego kakao nie zawierają zbyt wiele... To napoje - że tak powiem - z kakaową wkładką. Zdecydowanie przeważa w nich cukier - stanowi od 70 do 80% całości. A jak wiadomo, nadmiar cukru w diecie dzieci (i nie tylko) może skutkować przeróżnymi chorobami, w tym otyłością, problemami z sercem, cukrzycy. Co jeszcze obecne jest w tego typu napojach? A może warto sięgnąć po prawdziwe kakao? Tylko - no właśnie - czy dziecko wypije gorzkie kakao...? Raczej będzie ciężko...


5/24/2017

CZARNE SNEAKERSY

Hej!

   Dziś wstałam całkiem wypoczęta, co nie zawsze się zdarza. Miałam dzisiaj odpuścić trening, ale dawno nie rozpoczęłam dnia z taką motywacją, dlatego uznałam, że nie zmarnuję tego i pójdę na siłownię. Dobrze zrobiłam, bo w ten sposób dostałam nową dawkę energii, której nie daje mi nic innego. Muszę Wam powiedzieć, że mam pełno pomysłów w głowie, które bardzo chciałabym zrealizować. Osoby, które mnie znają wiedzą, że jestem osobą bardzo ambitną - od zawsze stawiałam na rozwój (bardzo dobry gen pracowitości, to po rodzicach :)) i z wiekiem się to nie zmieniło. Wszystko, co robię, napędza mnie do działania, nie wiem, jak Wy - ja nie cierpię momentów, kiedy nie mam co robić, bo mam uczucie, że marnuję czas. Kto też tak ma?

  Choć dziś jest baaardzo średnia pogoda, ostatnie dni były naprawdę ładne i ciepłe! Z radością wyjęłam więc z szafy głęboko ukryte sukienki, spódniczki, szorty (co już pewnie zdążyliście zauważyć na blogu). Uwielbiam takie pogodne dni i wieczory. Sukienka ma jakiś rok - bardzo ją lubię, uwielbiam ten wzór i kolory, poza tym mam z nią pozytywne skojarzenia (podobnie, jak z piosenkami - macie tak nie raz, że dana piosenka kojarzy Wam się z jakimiś wydarzeniami)? Jeśli chodzi o buty, jak tylko zobaczyłam je w sklepie wiedziałam, że muszą być moje. Uwielbiam sneakersy - a całych czarnych jeszcze nie miałam. W dodatku są hiper wygodne. Co myślicie o tej stylizacji? Dajcie znać! 


5/22/2017

JAK ODNALEŹĆ MOTYWACJĘ?

Hej!

   Od jakiegoś czasu otrzymuję od Was wiele wiadomości z prośbami, abym napisała coś o motywacji - i o tym, co zrobić, aby zacząć ćwiczyć (i w tym wytrwać), ale także zmienić swoje nawyki żywieniowe (i nie tylko te). Tak naprawdę nie myślałam o sobie nigdy jako o kimś, kto może być wzorem do naśladowania i do tej pory tak nie myślę - tym bardziej po tym, jakie problemy przeszłam kilka lat temu. Byłam tak słabą osobą - i tak patrząc wstecz, to sama nie potrafię zrozumieć tego, co mną kierowało, że doprowadziłam się do takiego stanu i wyglądu. Swoją zmianę traktuję jako osobisty, wielki sukces (jeśli nie największy w całym swoim życiu), ale czy mogę być dla kogoś wzorem? Otóż wolałabym, aby nikt nie musiał zmagać się z tym, co ja się zmagałam. W każdym razie w moim życiu przez ostatni czas zaszło mnóstwo zmian. Jak to się mówiło? "Jeśli szukasz osoby, która zmieni Twoje życie - spójrz w lustro". Zatem dziś mam dla Was kilka słów o motywacji, ale nie spodziewajcie się kolejnego, sztucznie patetycznego tekstu, których w sumie znaleźć możecie wiele i kolejny wcale nie jest potrzebny. Kilka rad od ciotki Agi - prosto z serducha i praktyki :) 



5/20/2017

SPORTOWO

Hej!

   Jak się macie? Mam nadzieję, że wykorzystujecie maksymalnie idealną pogodę, jaka ostatnio jest za oknem! Taka piękna, "letnia" wiosna w tym roku i ta przyszła do nas późno (rok temu już Majówka była mega pogodna i ciepła), ale wiadomo - lepiej późno, niż wcale - i tak, wczoraj było 27 stopni. Do godziny 18 byłam w pracy i naprawdę w pewnym momencie miałam już dość tego upału, na szczęście po powrocie nabrałam nowych sił i wieczór spędziłam w towarzystwie znajomych. Uwielbiam ciepłe, letnie (i wiosenne) wieczory, kiedy mimo, że słońca już nie ma, to jest tak ciepło, że można spędzać czas na powietrzu i nie martwić się o to, czy potrzebna będzie bluza "na później" czy wystarczy tylko krótki rękaw... :) 

  Być może zauważyliście, że jakość zdjęć tych zdjęć jest zupełnie inna, niż poprzednich. Jeśli nie zwróciliście uwagi, to możecie porównać i ocenić. Na szczęście obeszło się bez kupna nowego aparatu - wystarczyła jedynie zmiana formatu na RAW (surowy) - a następnie konwersja go do takiego, który będzie mógł być odtwarzany na komputerze. Jeśli chodzi o zestaw - to jedna z moich ostatnich, ulubionych "propozycji" treningowych. Legginsy pochodzą ze sklepu Avocadostyle i tak, jak wszystkie ich legginsy - są mega wygodne i bardzo, bardzo komfortowo się w nich czuję. Podkreślają sylwetkę, mają świetną jakość, są elastyczne i wykonane z włoskiej dzianiny (naprawdę "oddychają!"). Do nich założyłam czarny t-shirt, a także szaro-różowe sportowe buty, które na pewno sprawdzą się na treningu. Co myślicie? 


5/17/2017

CO WARTO KUPOWAĆ W SKLEPIE ZE ZDROWĄ ŻYWNOŚCIĄ?

Hej!

    Trend na zdrowy tryb życia już jakiś czas temu ogarnął nasz kraj (z resztą nie tylko nasz!). Jego nieodłącznymi elementami są oczywiście zdrowsze odżywianie i sport. Jeśli do tej pory wahaliście się, czy rozpocząć swoją przygodę z siłownią lub inną aktywnością fizyczną - to pamiętajcie, że idzie lato, zatem wszelkie aktywności (również na świeżym powietrzu) będą wskazane! Profesjonalne akcesoria i odzież fitness znajdziecie np. w sklepie ortic.pl. W sklepie tym dostępne są m.in. rollery, hantle, kettlebells, maty i skakanki - ale również sprzęt do rehabilitacji, tj. taśmy, plastry, poduszki rehabilitacyjne czy stabilizatory. Warto zajrzeć zwłaszcza, jeśli odzywa się u Was co jakiś czas jakaś kontuzja lub po prostu szukacie sprzętu sportowego wysokiej jakości.

  Wracając do głównego tematu - nic dziwnego, że wraz ze wzrostem zainteresowania takim stylem życia, wzrosło także zainteresowanie produktami dietetycznymi, a także produktami ze znaczkiem "bio", które czasami błędnie są utożsamianie ze zdrowymi. Nie zawsze tak jest - bo przecież jest np. cukier ekologiczny, który dalej pozostaje cukrem - i wpływ na organizm zostaje taki sam, obojętnie, czy jest znaczek ekoliścia czy nie. Tak czy inaczej, nasz rynek zalała dosłownie fala produktów ekologicznych, bez chemii, bez zbędnych składników. I oczywiście produktów przeróżnych, o których wcześniej nie słyszeliśmy - a dziś są podstawą diety wielu osób. Poza tym rosnąca ilość nietolerancji i alergii pokarmowych "wymusiła" niejako na producentach żywności konieczność wydawania na rynek np. żywności bezglutenowej, bez laktozy, wegańskiej, wegetariańskiej. Przechadzając się między alejkami w markecie coraz częściej możemy trafić na między półki ze zdrową żywnością (śmieszy mnie to określenie - bo co, to pozostała żywność jest chora? :D). Jest ona, podobnie jak ta z ekosklepów, dużo droższa, niż tradycyjna. Są produkty, w które jednak powinniśmy zainwestować. Dziś będzie o tym, co - moim subiektywnym zdaniem - warto kupić na dziale/w sklepie ze "zdrową" żywnością.


5/14/2017

SŁONECZNY DZIEŃ

Hej!

   Chyba wreszcie doczekaliśmy się prawdziwej wiosny - od kilku dni pogoda jest niemalże letnia, świecie słońce i jest bardzo ciepło. W piątek mega żałowałam, że po południu byłam w pracy, ale wczorajszy dzień spędziłam w dużej mierze na świeżym powietrzu. Dziś wstałam wcześnie rano i wybrałam się na zdjęcia, które będziecie mogli zobaczyć poniżej. Za mną także trening nóg i klatki, który bardzo dał mi się we znaki (głównie przez brak klimatyzacji na siłowni). Po dwóch pierwszych ćwiczeniach byłam już zalana potem, ale nie dałam się i zrobiłam kompletny trening. Na koniec "dobiłam się" jeszcze skakanką i czuję, że mogę być z siebie zadowolona :) 

  Mam dla Was kilka zdjęć z dzisiejszego, słonecznego poranka. Niestety, mam wrażenie, że mój aparat ostatnio bardzo, bardzo psuje jakość - nie wiem, co jest grane, ale będę musiała albo zasięgnąć rady specjalisty albo zainwestować w nowy aparat... Jeśli więc polecacie jakąś lustrzankę w korzystnej cenie, która nie psuje jakości tak, jak mój Canon, dajcie znać! Bo próbowałam już wszystkiego - grzebałam w ustawieniach, wszędzie, gdzie się da... W każdym razie obiecuję poprawić tę kiepską jakość zdjęć. Jeśli chodzi o stylówkę - jak widzicie, Aga poczuła już lato - a latem właśnie tego typu zestawy najbardziej lubię :)


5/11/2017

DOMOWA ALTERNATYWA DLA NUTELLI

Hej!

   Są takie smakołyki, których czasami po prostu nie sposób sobie odmówić. Doskonale wiemy, że są kaloryczne, że to przysłowiowy "sam cukier", że niekoniecznie zdrowe, a mimo to - jeśli mamy ochotę - zajadamy je sobie ze smakiem (bywa, że zbyt często). Oczywiście, nie ma w tym nic dziwnego, takich produktów jest wiele, a my jesteśmy tylko ludźmi i czasami po prostu musimy zjeść COŚ słodkiego. Ja mam tak np. z chałwą, ale wiem, że wiele osób nie wyobraża sobie życia bez... Nutelli. A Nutellę zna każdy, podobnie jak jej wszystkie "podróbki". A czy są one dużo gorsze od oryginału? Tego powiedzieć nie mogę, bo oryginalna Nutella nie grzeszy składem... Jaki napis by nie widniał na opakowaniu i jaka marka - podstawą każdej z nich jest cukier i olej. Jeśli myśleliście, że kakao i orzechy, to byliście w błędzie... A gdyby tak zrobić trochę zdrowszą wersję? Jesteście ciekawi? 



5/08/2017

KOLOROWO

Hej!

   Też macie dni, kiedy bez jakiegoś wyraźnego powodu nie możecie sobie znaleźć miejsca, nic Wam nie idzie i najchętniej przespalibyście cały ten dzień? Ja właśnie dzisiaj mam coś takiego i mam nadzieję, że szybko mi to przejdzie... Jeszcze parę rzeczy muszę dziś zrobić, także zaraz się tym zajmę, ale najpierw coś tu napiszę - bo przez kilka dni nic nie dodawałam. Nie wiem, jak Wy, ale ja nie znoszę obarczać ludzi swoimi (mniejszymi lub większymi) problemami - ale z drugiej strony wiem, że wsparcie jest czymś mega ważnym -  i w złych chwilach jest nieocenione. Takie momenty trzeba chyba po prostu przeczekać. Przejdźmy do notki - dziś stylizacja!

   Jeśli chodzi o zestaw, nie do końca pasuje on do mojego nastroju i obcnej pogody (chociaż dziś po południu trochę się wypogodziło). Strasznie żałuję, bo wolałabym więcej takich dni, jak ten "ze zdjęć" - ciepłych, słonecznych, kolorowych. Czekam z niecierpliwością na nadejście porządnej wiosny, bo mamy już prawie połowę maja, a wiośnie chyba się nie spieszy... Tego dnia miałam na sobie letnią, kolorową, zwiewną sukienkę - czuję, że będzie ona latem moim numerem jeden na upały (jednym z wielu numerów jeden :D). Tutaj oczywiście mam także cieliste rajstopy. Do tego biało-różowe sneakersy i jeansowa (niezawodna!) kurtka. Co myślicie? 


5/05/2017

CUDO W TRZECH SKŁADNIKACH - PEELING Z PESTEK MORELI

Hej!

   I po Majówce - zleciała bardzo szybko, ale to chyba takie niepisane prawo, że wolny czas (zwłaszcza spędzony w dobrym gronie) mija zdecydowanie szybciej, niż np. czas w pracy czy na zajęciach, kiedy to zwykle odlicza się czas do końca... Pewnie też to zauważyliście. No dobrze, nie będę narzekać - praca pracą, ale w najbliższym czasie czeka mnie też sporo fajnych wydarzeń, w tym wieczór panieński koleżanki. Poza tym zbliża się czerwiec i tylko czekać, aż przyjdzie lato, a po drodze moje urodziny. Chociaż... "ćwierćwiecze" brzmi dosyć poważnie - ale co najlepsze, tylko garstka osób daje mi te 25 lat na karku - to chyba dobrze, prawda? :) 

  Dzisiaj przychodzę do Was z kosmetyczną recenzją. Od czasu do czasu lubię przetestować coś nowego, a jeśli coś ma dobre działanie, chętnie się z Wami dzielę. Od jakiegoś czasu szukałam idealnego peelingu - a kiedy odezwano się do mnie z firmy Manufaktura Kosmetyczna (klik) z propozycją wykonania własnego peelingu i przetestowania go, bardzo się ucieszyłam. Jest to marka, która zajmuje się naturalną pielęgnacją i nie ma w niej miejsca na chemiczne dodatki - co stanowi ogromną zaletę, bo jeśli poczytacie o składnikach, jakie często "siedzą" w sklepowych kosmetykach okaże się, że wiele z nich zrobi dla nas więcej złego, niż dobrego. Otrzymałam pocztą półprodukty i następnego dnia wzięłam się za testy własnoręcznie zrobionego peelingu. Jak mu poszło? 


5/02/2017

MAJÓWKA

Hej!

    Jak mija Wam majówka? Ja na swoją na pewno nie mogę narzekać. Mimo, że nigdzie nie wyjeżdżam, to spędzam bardzo fajnie czas, a co najważniejsze - aktywnie. Mimo obaw o pogodę - że cały będzie padać, że nie będzie się chciało wychodzić przez to z domu - nie jest ona taka zła! Nawet wieczorami jest całkiem ciepło i pogodnie. Uwielbiam takie dni, choć prawdę mówiąc jeszcze wczoraj rano miałam wrażenie, że stracę głos - z moim gardłem ostatnio bardzo średnio... Odkopałam też z szafy rolki, które tak bardzo uwielbiam - wiosna bardzo sprzyja takim wypadom. Przy okazji "przyspieszają" mój transport na siłownię, są też formą rozgrzewki. Same plusy. W moim mieście jest sporo miejsc, gdzie można pośmigać, wczoraj wieczorem zrobiłam rekreacyjnie kilka kilometrów średnim tempem i bardzo fajnie się później czułam - polecam! 

  Mam dzisiaj dla Was stylizację, w której postawiłam na połączenie stylu codziennego z eleganckim. Uwielbiam takie połączenia, chociaż chyba częściej to dół jest bardziej sportowy. Tutaj to odwróciłam - założyłam dopasowaną spódniczkę, czarne rajstopy i moje ulubione koturny, a także sportową, niebieską bluzę. Jak Wam się podoba? Ja lubię bardzo różnie eksperymentować z ubraniami, choć staram się nie nosić niczego, w czym nie czuję się dobrze -komfort jest dla mnie mega ważny. A jak Wy macie? 


4/30/2017

PRODUKTY, KTÓRE LEPIEJ OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM - CZĘŚĆ 2

Hej!

   3, 2, 1... Zaczynamy majówkę! Oby tylko pogoda dopisała, bo nie oszukujmy się - majówka kojarzy się z wyjściami na grilla czy ognisko, wyjazdami nad morze czy jezioro i generalnie - ze spędzaniem czasu poza domem. Nie wiem, jak Wy, ja nie pamiętam weekendu majowego, który źle bym wspominała. Nawet w te, podczas których czekały mnie zmagania z kolokwiami (a jeszcze wcześniej - przed samą maturą) udało mi się odpowiednio rozplanować czas między naukę i przyjemności. W tym roku majówka też zapowiada się ciekawie, choć oczywiście dużo zależy od pogody :) 

  Dziś przed Wami kolejna porcja produktów, które warto omijać szerokim łukiem (poprzedni artykuł na ten temat znajdziecie pod tym linkiem (klik)). Bo chociaż często wydaje nam się, że odżywiamy się zdrowo, to są produkty, które tylko pozornie takie są. A wiele z nich nawet nie stara się wyglądać na zdrowe - ważne, że smakują - i już wiele osób zajada je bez opamiętania. Wystarczy, że ktoś "za bardzo" lubi słodycze i różnego rodzaju niezdrowe przekąski. To, że jedzenie uzależnia, nie jest niczym zaskakującym. Najważniejsze, aby podejmować świadome decyzje zakupowe i wybierać taką żywność, która dostarczy nam tego, co potrzebujemy, a nie tego, co sprzyja chorobom.


1. GOTOWE SOSY DO SAŁATEK.
Sałatka kojarzy się każdemu ze zdrową dietą. No dobrze - pomijam warzywną, tradycyjną sałatkę z toną majonezu, której nigdy nie można zabraknąć w czasie Świąt lub spotkań rodzinnych. To wyjątek, który po prostu wpisał się w naszą tradycję. Natomiast każdą, nawet najzdrowszą sałatkę można zepsuć niezdrowym sosem... Znajdziemy w nich bowiem sporo  polepszaczy smaku, dużą ilość soli, słabej jakości tłuszcze (utwardzone), cukier, kwas cytrynowy, a tylko śladowe ilości ziół i przypraw. Większość smaku nadają bowiem sól, cukier, syrop glukozowo-fruktozowy, często miód sztuczny, a także wzmacniacze smaku (w tym glutaminian sodu). Są zagęszczanie skrobią modyfikowaną, przeróżnymi gumami, zawierają też emulgatory, które utrzymają układ dyspersyjny w stanie "zmieszania" (bo kto by kupił np. rozwarstwiony sos)?. Samodzielne przygotowanie domowego sosu zajujmie dosłownie chwilę - a nie dość, że bez dodatków, to jeszcze będzie on dużo mniej kaloryczny (zrobiony np. na jogurcie naturalnym). 

2. JOGURTY I KEFIRY OWOCOWE. 
Prawdziwy jogurt naturalny produkowany jest w procesie fermentacji mlekowej przy działaniu kultur bakterii jogurtowych. Powinien składać się tylko z mleka i bakterii fermentacji mlekowej, ale producenci, aby ładniej wyglądał, był gęściejszy itp. lubią dodawać do nich mleko w proszku (jako zagęstnik - może być ono źródłem utlenionego cholesterolu LDL). Ale nie samo mleko w proszku jest problemem, bo gdy mówimy o jogurtach smakowych, mamy na myśli głównie cukier i cukropodobne substancje - syrop glukozowo-fruktozowy, syrop glukozowy, a także sztuczne słodziki (chociaż to raczej w produktach typu light). Wsad owocowy zwykle stanowi średnio 7-10% całości - i też dodatkowo jest dosładzany. Jogurty takie są oczywiście dobarwiane barwnikami (np. koszenilą, czyli "popularnym" barwnikiem z robaków, co może niektórych odstraszać. Ale często spotyka się także karoteny). Żelatyna wieprzowa, skrobia modyfikowana i guma guar pełnią funkcje zagęszczające, a sztuczne aromaty zastępują smak owoców (występujących w nikłej ilości). 
Podobna sytuacja z cukrem ma miejsce w różnych deserkach mlecznych, kefirach smakowych, jakichś dodatkach do jogurtów typu musy, ale też w gotowych owsiankach. Są oczywiście wyjątki - np. owsianki bez cukru (bodajże Vitanella z Biedronki i jeszcze w Lidlu podobna była), ale przeważająca większość owocowych (a i nieowocowych) produktów na dziale "nabiał" jest dosładzana!!! Średnio 100 g smakowych produktów nabiałowych zawiera od 12 do 14 g cukru. To ponad 2, a nawet 3 łyżeczki. A przecież nie jest sztuką zjeść (wypić!) jogurt o masie - dajmy na to - 300 g w kilka minut. Mamy zatem od 6 do 9 łyżeczek cukru w jednym jogurcie... 

3. SŁODZONE NAPOJE. 
Ostatnio przerabiałam z uczniami w szkole temat związany z odżywianiem - czyli przeliczanie wartości odżywczej, wartości kalorycznej, zawartości białka w produktach. Akurat (ku mojej uciesze) mieli taki temat w podręczniku do matematyki :) w jednym zadaniu wyliczyliśmy, że aby spalić szklankę słodzonego napoju trzeba wejść na 50 pięter wieżowca. Zaskoczeni? Niektórzy uczniowie zrobili naprawdę wielkie oczy. I już wiedzą, dlaczego zawsze mówię im, żeby nie przynosili na moje zajęcia np. wody smakowej. Chociaż to nie smakowe wody prowadzą w rankingu tych najbardziej słodkich napojów. "Słodzone wody" często są jednak wybierane jako zamiennik zwykłej, czystej wody mineralnej, a rodzice nie mają pojęcia, że faszerują dzieci dodanym cukrem. Cukier występuje w napojach w różnych formach - nie tylko w postaci sacharozy, ale też syropu glukozowo-fruktozowego. Poniższa grafika obrazuje to, co mam na myśli: 


Oczywiście, w żadnym z nich nie odczujecie, że tego cukru jest tam AŻ TYLE. Dbają o to regulatory kwasowości, w tym np. kwas fosforowy w napojach tupu Coca Cola. Z resztą - ta dużo bardziej nadaje się do czyszczenia toalet i usuwania rdzy! 

Co myślicie? Dajcie znać czy lubicie te produkty, czy może ich unikacie!

Buziaki,
Kats. 

4/26/2017

CZERWONA SUKIENKA

Hej!

   Mój wczorajszy dzień był bardzo intensywny i wieczorem nie miałam już totalnie siły na nic. Po powrocie z pracy zajęłam się drugą pracą - i tak do wieczora. Na szczęście jesteśmy już na półmetku tygodnia i piątek zbliża się wielkimi krokami. Majówka za pasem - a w tym roku tak fajnie się złożyło, że mam aż 5 dni wolnego. Dlatego też nie mogę się jej doczekać, przyda mi się odpoczynek po ciężkim tygodniu. Mam nadzieję, że będzie piękna pogoda, bo aż szkoda to zmarnować... Poza tym przyjeżdża do mnie siostra, nie mogę się doczekać :) dzisiejszy dzień mam również już zaplanowany, więc specjalnie wstałam wcześniej, aby napisać dla Was notkę.

  Dziś będzie stylizacja, która zdecydowanie bardziej pasuje na lato, niż na obecną pogodę. Zdjęcia mają już jednak dobre kilka(naście?) dni i z tego, co sięgam pamięcią, tego dnia akurat pogoda sprzyjała. Z resztą ja jestem z natury raczej ciepłokrwistym stworzeniem, więc wystarczy kilkanaście stopni na plusie, trochę słońca i mogę śmigać w krótkim rękawie :) wracając do zestawu - od kiedy tylko zobaczyłam tę sukienkę w sklepie, wiedziałam, że musi być moja. Kiedyś nie wyobrażałabym sobie siebie w takiej dopasowanej sukience - byłam chuda jak patyk i wszystko na mnie wisiało... Z biegiem czasu polubiłam także czerwony kolor, którego kiedyś jakoś unikałam. Co myślicie o tym połączeniu?



4/23/2017

9 ZASAD ZDROWEGO GRILLOWANIA

Hej!

    Już za chwilę Majówka - zawsze fajnie kojarzy mi się ten czas. Mam nadzieję, że będzie można rozpocząć sezon grillowy. Chociaż tak naprawdę wiele osób już go rozpoczęło - pogoda przez kilka dni sprzyjała, ale ostatnio znowu jest zimno... Dobrze, że jest teraz trochę słońca (chociaż dni temu "przelotnie" padał śnieg, więc ciężko wyczuć, co to będzie za te kilka dni). Fajnie, że w tym roku 1. i 3. maja wypadły na początku tygodnia - czeka mnie więc aż 5 dni wolnego! Coś ciekawego na pewno się na ten czas zaplanuje :) ale wracając do sezonu grillowego - wszyscy lubimy zjeść dobrą kiełbasę, karkówkę czy filety z grilla. Ile ludzi, tyle możliwości i pomysłów. Pamiętajcie jednak, że grillowanie nie zawsze wychodzi na zdrowie. Opinie są podzielone - jedni uważają, że mięso z rusztu jest chudsze, bo nie dodajemy tłuszczu, a więc i zdrowsze. Inni - że najlepiej w ogóle nie grillować, bo powstają rakotwórcze związki (w tym benzopiren). Na szczęście są pewne zasady, których warto przestrzegać, aby grillowanie uczynić zdrowszym - nie trzeba wcale od razu z niego rezygnować!

zdrowe grillowanie

4/21/2017

NA SPORTOWO

Hej!

   No i mamy piątek. Ten tydzień w pracy był całkiem przyjemny, ponieważ były to tylko 3 dni - także pod kątem pracy w szkole nie przemęczyłam się aż tak, ale za to druga dosyć dała się we znaki - szczerze - bardzo uciążliwe bywa dla mnie zbyt długie siedzenie przy komputerze. Wtedy idealnym "wyjściem na przerwę" jest "wyjście na trening". I później wracam z zupełnie innym nastawieniem, samopoczuciem i łatwiej mi kontynuować pracę umysłową. I właściwie to bardzo lubię to, co robię, więc jestem daleeeeka od narzekania. Jeśli chodzi o najbliższe dni - plany na weekend są, grafik napięty też pod kątem pracy, ale kto jak nie ja ma dać radę? ;) 

  Dziś mam dla Was sportowy zestaw. Zdjęcia po raz kolejny musiałam wykonać w domu ze względu na fatalną pogodę, ale mam nadzieję, że będą one równie widoczne, jak te wykonane w świetle dziennym na zewnątrz. Leginsy, które mam na sobie, to najnowsza propozycja Avocadostyle. Spośród wielu legginsów dostępnych na rynku wyróżniają się po pierwsze - wygodą, po drugie - oddychającym, mega przyjemnym w dotyku materiałem, a po trzecie - ciekawym designem. Te z pozoru są bardzo klasyczne (połączenie kontrastujących kolorów), z tyłu mają wzór-serce, który od jakiegoś czasu jest hitem za granicą. I mają wysoki, wzmacniany pas - dużo dziewczyn wybiera właśnie takie, bo podkreślają figurę. Legginsy, ze względu na wzór, są dość odważne, ale uważam, że pewna siebie kobieta będzie się w nich dobrze czuła. Moim numerem jeden są jednak legginsy gray triangle

legginsy sportowe


4/18/2017

PRODUKTY, KTÓRE LEPIEJ OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM - CZĘŚĆ 1

Hej!

   Święta, Święta i po Świętach. Mam nadzieję, że minęły Wam one rodzinnie, pogodnie i jesteście naładowani pozytywną energią. Chociaż przyznam, że za oknem mogłoby być lepiej... Ale nie ma co narzekać, dobrze, że były momenty bezdeszczowe i słoneczne :) teraz czas na poświąteczny powrót do pracy. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - już niedługo majówka, macie jakieś plany? 

   Dzisiejszy wpis będzie na temat... zakupów spożywczych. Czyli tego, co dla jednych jest super rozrywką, a dla innych udręką. Zwłaszcza osoby, którym ciężko przychodzi bycie na diecie, często muszą mocno powstrzymywać się od kupienia czegoś niezdrowego w sklepie. A jak wiadomo - pokusa czeka na każdym kroku - i zapamiętajcie, że w takich marketach nic nie dzieje się przypadkowo :) czy zastanawialiście się, dlaczego - aby znaleźć się pod półkami np. z pieczywem czy wędlinami - trzeba przejść (zazwyczaj) obok przekąsek i słodyczy? Właśnie dlatego, aby łatwiej było nam się nakusić na coś słodkiego lub inną przekąskę. Podobnie - obecność batoników przy samych kasach - czyli "a może jeszcze coś słodkiego zjem, złotówka mnie nie zbawi". Oczywiście - jesteśmy tylko ludźmi i nie dajmy się zwariować, czasami każdemu wpadnie jakaś słodkość (ja np. rzadko potrafię oprzeć się chałwie). Jednak są produkty, których lepiej unikać. Dziś przedstawiam swoją czarną listę. Czego na pewno nie kupię, będąc w sklepie? 


4/15/2017

MAŁA CZARNA

Hej!

   No i końcu (prawie) Święta! Nie wiem, jak u Was, ale u mnie w domu Wielka Sobota jest dniem bardzo, bardzo tradycyjnym i odkąd pamiętam - moim ulubionym w tym okresie.  Chociaż nie - zapomniałam o Lanym Poniedziałku - ciekawe, jaki będzie w tym roku :) będąc dzieckiem zawsze toczyłam "osiedlowe wojny" na wodę ze znajomymi (i mniej znajomymi) - było przy tym mnóstwo frajdy. Ciekawa jestem, ile dzieci w tym roku wyjdzie na dwór oblewać się wodą - czy raczej będą toczyć "wirtualne" boje - mam wrażenie, że ten Śmigus-Dyngus trochę na parę lat zniknął, ale z tego, co kojarzę, rok temu widziałam na dworze całkiem sporo dzieci. I już dzisiaj chcę Wam życzyć zdrowych, spokojnych Świąt Wielkiej Nocy. Żebyście spędzili je w rodzinnej, ciepłej atmosferze w gronie najbliższych. Uśmiechajcie się jak najwięcej, schowajcie gdzieś głęboko wszystkie urazy i pretensje i bądźcie szczęśliwymi ludźmi - również na co dzień :) 

 Dziś mam dla Was stylizację bardziej elegancką. Jest kilka takich elementów garderoby, które każda kobieta powinna mieć w swojej szafie - i dzięki którym czuje się bardziej pewna siebie i kobieca. Są to na pewno buty na wysokim obcasie (faceci pewnie zrozumieją tego mechanizmu - dlaczego tak kochamy buty - prawda? :)), a także mała-czarna. U mnie dziś takie połączenie - piękna, czarna mini-sukienka z wiązaniami na plecach, a także buty na wysokim obcasie, które dla mnie są najwygodniejszymi butami na obcasach, jakie kiedykolwiek miałam (choć dla kobiety buty wcale nie muszą być wygodne, aby je kupiła :D). To oczywiście zasługa wyższej platformy i stabilnego słupka. Jak Wam się podoba takie zestawienie? 

mała czarna

4/12/2017

ZDROWOTNE WŁAŚCIWOŚCI KURKUMY!

Hej!

    Nie wiem, jak Wy, ale ja jeszcze tylko dziś idę do pracy i mam (połowiczne) świąteczne wolne :) bycie nauczycielem na to do siebie, że kiedy dzieci cieszą się z wolnego, cieszę się razem z nimi, bo i ja mogę odpocząć te kilka dni :) dlatego też jutro od rana biorę się za sprzątanie (lepiej późno niż wcale!). Jutro też przyjeżdża do mnie siostra - nie mogę się doczekać, 2 miesiące jej nie widziałam - ale mam wrażenie, że zleciało to strasznie szybko. Czas ucieka mi jak szalony... Ostatnio mam spory zapał do pracy (nie tylko zawodowej, ale też pracy nad sobą) i to mnie napędza. Niecały tydzień temu ruszyła darmowa aplikacja Czytamy Etykiety, której jestem współautorką - zachęcam Was do pobierania (dostępne wersje na Androida i iOS) - dzięki niej dokonacie dobrego, zdrowego wyboru na zakupach :) bardzo dużo czasu, energii (a czasem i nerwów :D) poświęciłam na pracę nad nią... Wielu produktów jeszcze w bazie nie ma, ale uzupełniamy ją na bieżąco - i dlatego pracujemy dalej :) 

  Dziś chciałabym napisać kilka słów o kurkumie. Na pewno spotkaliście się z nią już kiedyś - jeśli nie w kuchni, to na opakowaniach produktów spożywczych. Jest ona bowiem naturalnym barwnikiem często dodawanym do żywności (i daj Boże, aby takich dodatków do żywności było jak najwięcej!). Jest ona także jedną z najzdrowszych przypraw świata. Znana jest głównie z silnych właściwości antywirusowych oraz przeciwzapalnych. Są badania potwierdzające, że kurkuma może ma działanie antyrakowe, a także przeciwdziałać chorobie Alzheimera. To jednak nie wszystko - jakie jeszcze właściwości ma ta cudowna przyprawa?

właściwości kurkumy

4/09/2017

NA SPORTOWO

Hej!

  Też macie takie dni, że nie potraficie sobie jakoś tak znaleźć miejsca? Mój dzisiejszy właśnie taki jest - i nawet całkiem dobry trening nie dał mi takiej energii, jak zwykle. Czuję, że dopada mnie chyba jakieś wiosenne przesilenie (o ile coś takiego w ogóle istnieje), bo chodzę baaardzo rozkojarzona. Mam nadzieję, że to chwilowe. Dobrze, że chociaż jest (a raczej było :D) dzisiaj trochę słońca - bo inaczej dopiero miałabym "humor" - co jak co, ale pogoda bardzo wpływa na mój nastrój. Także moja niedziela była bardzo aktywna pod różnymi względami, jednak bez rewelacji pod kątem samoogarnięcia. Życzcie mi, aby poniedziałek był lepszy - bo nikt nie powiedział, że poniedziałki muszą być nieudane :) a już za tydzień Wielkanoc - w końcu spotkam się z siostrą <3 

  Dziś mam dla Was zdjęcia, które zrobiłyśmy już jakieś 2-3 tygodnie temu, ale jakoś nie miałam okazji jeszcze ich tutaj pokazać. Legginsy widzieliście już na moim blogu - jako, że wzbudziły Wasze zainteresowanie, pokażę Wam je wyraźniej w trochę innym zestawieniu (w którym również pomykam na treningi). Może akurat któraś z Was się do nich przekona - ja mogę polecić je z czystym sumieniem, bo są praktyczne, nie prześwitują, przepuszczają powietrze (wykonane z wysokiej jakości, włoskiej dzianiny) i przede wszystkim - baaardzo wygodne. Możecie je dostać tutaj. Jeśli chodzi o bluzkę - kupiłam już daaawno w Decathlonie na dziale "biegowym" - bo na tym z odzieżą fitness no nie mogłam dostać nić dla siebie :) zatem zawsze warto przeglądać wszystkie działy!

legginsy sportowe

4/07/2017

JAK WYBRAĆ DOBRĄ BIAŁĄ KIEŁBASĘ?

Hej!

  Do Świąt Wielkanocnych został już tylko tydzień - przyznam, że już nie mogę się doczekać chwili oddechu od wszystkiego. Cieszę się na samą myśl o kilku wolnych dniach spędzonych z najbliższymi w świątecznej atmosferze. Nie wiem, jak u Was, ale u mnie Wielkanoc jest zawsze bardzo tradycyjna. Z resztą myślę, że w u większości z Was na stołach również królują jajka, żurek, pyszne ciasta i tradycyjna, najmniej dietetyczna na świecie sałatka warzywna na świecie :) i oczywiście - biała kiełbasa. Dziś przyjrzymy się właśnie białym kiełbasom - bo jak wiadomo, wędlin z dobrym składem to ze świecą można szukać... A może lepiej zrobić własną, domową białą kiełbasę? Na studiach robiłam ją mnóstwo razy, w przeróżnych wariantach (smakowych, ale też różniących się obecnością różnych dodatków, wpływających np. na jakość technologiczną). Jeśli nie czujecie się na siłach, sprawdźcie, jaką białą kiełbasę warto wybrać, a jakie składy unikać szerokim łukiem...

biała kiełbasa

4/05/2017

FIRST, I NEED COFFEE

Hej!
   
    Jak minął Wam początek tygodnia? Szczerze powiedziawszy, nie lubię wtorków - to już poniedziałki są dla mnie bardziej "przyjazne"... Wczoraj bardzo ciężko było mi się skupić, chodziłam taka ospała cały dzień. Od samego rana na nogach, bo miałam sporo pracy - chociaż tak naprawdę jakbym chciała, to mogłabym pospać co najmniej 2h dłużej :) należę jednak do osób, które nie lubią marnować dnia i wolą jeszcze chwilę odpocząć między pracą a pracą, zamiast totalnie "zawalić" się obowiązkami i nie mieć chwili oddechu... Dziś  też już sporo zrobiłam i wreszcie idę na trening, ale to akurat jest to, czego nie mogę się najbardziej doczekać - najpierw jednak trzeba "przetrwać" pracę, więc baterie ładuję dopiero wieczorem :) a jakie Wy macie plany na dzisiejszy dzień?

    Mam dzisiaj dla Was stylizację, która w sumie pasuje do dzisiejszego poranka - oczywiście, głównie chodzi mi o motyw na bluzie :) kiedyś po prostu uwielbiałam bluzy oversize - obecnie nie mam ich zbyt wiele, ale kiedy  tę zobaczyłam w sklepie, nie mogłam przejść obojętnie :) zestaw należy do tych, które mogę założyć (prawie) wszędzie - wygodne, płaskie, sportowe buty. Legginsy są dla mnie mega wygodą, zazwyczaj czuję się w nich bardzo komfortowo. I oczywiście - gdziekolwiek dalej bym nie szła, nie obejdzie się bez dużej, pojemnej torby. A jeśli nie jest to torba na trening (bo akurat nie jest mi "po drodze") to godnie zastępuje ją piękna, a przy okazji totalnie praktyczne torba ze sklepu Supergalanteria. Mam wrażenie, że zmieści się do niej wszystko :) 

outfit

4/02/2017

JAK WYBRAĆ BARSZCZ BIAŁY Z DOBRYM SKŁADEM?

Hej!

   Mam nadzieję, że macie się dobrze. Ten weekend był (jest!) tak piękny pod względem pogody, że aż szkoda siedzieć w domu. Dlatego skorzystajcie jeszcze z niedzieli (oczywiście w miarę możliwości) - kiedy, jak nie dziś, warto odpoczywać? Jeśli chodzi o mój weekend - udany! Naładowałam baterie, trochę też popracowałam i spędziłam czas w fajnym gronie. Wczoraj była Prima Aprilis - ile osób udało Wam się nabrać? Ja w tym roku skromnie - nie uraczyłam nikogo co prawda jakimś naprawdę konkretnym super-żartem, ale parę drobnych mi się udało. Za rok się poprawię, ha! Chcę Wam jeszcze podziękować za tak wielką ilość odwiedzin bloga w ten weekend - jesteście niemożliwi! Dziękuję, to wiele dla mnie znaczy!

  Mamy już kwiecień, a to oznacza, że zbliża się Wielkanoc. Nie wiem, jak Wy - ja uwielbiam ten świąteczny, wiosenny klimat. Na przystrojonych stołach królować będą - a jakże - jajka i pyszna, wielkanocna zupa podana w pięknej wazie (stylowe sztućce, porcelanę i inne akcesoria do jadalni znajdziecie tutaj: bellodecor.com.pl). No właśnie. Polacy dzielą się na dwie "wielkanocne grupy" - u jednych przyrządza się tradycyjny żurek, a u drugich barszcz biały. Ktoś powie: przecież to to samo. Nieprawda! Poniżej napiszę Wam, jakie są między nimi różnice, ale o tym za chwilę. Jest jeszcze jedna grupa, tak zwani "torebkowcy" - i mam niestety przeczucie, że torebkowcy stanowią przeważającą większość... Torebkowcy, czyli osoby, które wolą zrobić po prostu żurek lub barszcz z torebki - najgorszy syf pełen chemii. Jeśli więc naprawdę nie macie czasu na zrobienie prawdziwego żurku/barszczu, możecie w sklepie poszukać takiego, który ma dobry skład. Naprawdę są takie w sklepach! Dzisiaj będzie o barszczach - a za jakiś czas zajmę się również żurkami!

barszcz biały

3/31/2017

SPORTOWA SUKIENKA

Hej!

    Dzisiaj notki miało nie być, ale pomyślałam, że napiszę tutaj parę słów i przy okazji pokażę Wam parę nowych zdjęć. Wczoraj miałam w pracy wolne, zrobiłam więc trening, który totalnie mnie wykończył, ale takie właśnie najbardziej lubię - na których mogę porządnie się zmęczyć. Samopoczucie, ale też satysfakcja po treningu jest bezcenna. Kto również ćwiczy wie, co mam na myśli. Treningi to jedna z tych rzeczy, na których w życiu chcę się skupiać, bo po prostu to kocham i co by się nie działo - nikt ani nic tego nie zmieni. Mogę to powtarzać do znudzenia :) i jeśli wahacie się czy kupić karnet na siłownię, to ja powiem, że WARTO - i warto pozytywnie się do tego nastawić. Jak to kiedyś ktoś powiedział: "złe nastawienie jest jak przebita opona - jeśli go nie zmienisz, nie ruszysz z miejsca". 

  Dzisiejsza stylizacja to połączenie dwóch stylów. Podzieliłam ją na dwie "połowy" - góra na sportowo, dół - bardziej elegancki. Nie wiem, jak u Was, ale u takiego treningowego freaka jak ja, sportowe rzeczy są na porządku dziennym (na przykład uwielbiam pomykać w legginsach - dużo częściej je noszę, niż zwykłe jeansy - są dla mnie po prostu bardziej komfortowe). Tutaj postawiłam na sportową, czarną sukienkę, a także rozpinaną bluzę (a może kurtkę?) w kolorze zielonym. Jest idealna na wiosnę - a ta już trwa w najlepsze, dziś jest cieplutko! Jak Wam się podoba? 


3/29/2017

HORMONY A ODCHUDZANIE - O CZYM TRZEBA WIEDZIEĆ?

Hej!

   Wiele razy zdarzyło mi się słyszeć od różnych kobiet (lub czytać w internecie) komentarze dotyczące tego, że nie mogą schudnąć, mimo raczej racjonalnego odżywiania i pewnej aktywności fizycznej. Dużo osób zrzuca winę na "złe geny". Ale umówmy się - o ile geny rzeczywiście wpływają na to, czy łatwiej/trudniej będzie nam schudnąć, łatwiej/trudniej zbudować masę mięśniową oraz szybciej/wolniej tyć. Zatem skłonności do tycia dziedziczymy, ale sama OTYŁOŚĆ na pewno nie jest uwarunkowana genetycznie. Wynika ona z nieprawidłowego odżywiania i braku aktywności fizycznej. Geny "tylko" jej sprzyjają. Sprzyjać mogą jej także niektóre choroby oraz problemy hormonalne. Właśnie, hormony są tutaj słowem klucz. Bo nawet, jeśli wzorowo się odżywiasz, uprawiasz sport - może być Ci dużo ciężej zrzucić zbędne kilogramy, jeśli masz zaburzenia gospodarki hormonalnej. Warto więc od czasu do czasu zrobić badania. Nie tylko ze względu na efekt estetyczny ("bo chcemy ładnie wyglądać w bikini"), ale też zdrowotny - problemy hormonalne mogą przyczyniać się do różnych chorób - a sama otyłość zdecydowanie podnosi  ich ryzyko (zwłaszcza w podeszłym wieku). Ale wróćmy do aspektu otyłości. Niektóre hormony znacząco wpływają na tempo przemiany materii. Jakie?

hormony a odchudzanie