12/30/2016

JAKI BYŁ ROK 2016?

Hej!

      No i kończy się 2016 rok. Przyzwyczaiłam się już do tego, że czas leci bardzo szybko, ale ten rok był chyba rekordowy pod tym względem... Tak tak, wiem, pewnie co rok tak piszę, ale faktycznie coś w tym jest. Jaki był dla mnie ten rok? Bardzo różny - taka trochę sinusoida. Na pewno pod względem zawodowym był bardzo udany, rozwinęłam się w wielu dziedzinach i jestem z siebie bardzo zadowolona. Skończyłam studia, zostałam panią magister, mam dwie świetne prace i bloga. Na pewno nie mogę się nudzić, ale lubię to, co robię, więc wszystko przychodzi mi dużo łatwiej, niż gdybym do pracy szła z niechęcią. Z perspektywy czasu widzę też, jak ukształtował się mój charakter oraz moje pasje. Wychodzę z założenia, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu, zatem wszystkie mniej fajne wydarzenia brałam "na klatę" i wyciągałam wnioski. Doceniam to, jakie wspaniałe osoby mam dookoła siebie i to, że mogę na nie zawsze liczyć. Każdemu życzę takich przyjaciół. Rok zaliczam do dobrych, ale mam nadzieję, że kolejny będzie jeszcze lepszy. Życzę Wam też, aby nadchodzący rok był pełen sukcesów, a jeśli zdarzą się porażki to tylko po to, abyście wyciągnęli z nich wnioski i bez względu na okoliczności, pięli się do góry. Wszystko jest w Waszych rękach! Jeśli postanowicie sobie coś, to życzę Wam, abyście wszystkie te noworoczne postanowienia spełnili i to na 100%. Życzę Wam zdrowia, siły, energii, motywacji do działania, uśmiechu i samych wspaniałych chwil! 

  Dzisiejszy post może nie będzie w klimacie sylwestrowym, ponieważ najzwyczajniej w świecie jeszcze nie wiem, w czym pójdę :D ale zdaję sobie sprawę, że pewnie będę musiała jutro porządnie przegrzebać szafę, aby coś wybrać - spodziewajcie się więc jakichś zdjęć na Instagramie. Dziś pokażę Wam (prawie) najnowsze zdjęcia, które ostatnio robiłam z siostrą. Mam na sobie spodnie z Bershki (chyba moje ulubione!), świetną, jasnobrązową czapkę z Kamea (na Facebooku również ich znajdziecie: Kamea na FB) oraz brązowe botki, które kupicie tutaj. Kurtkę pożyczyłam od siostry... I prawdę mówiąc chętnie bym ją sobie zabrała, bo jest świetna. Prawda? 



12/27/2016

CO ZROBIĆ Z RESZTKAMI, KTÓRE ZOSTAŁY PO ŚWIĘTACH?

Hej!

   Święta, Święta i po Świętach. To już tradycja - długie przygotowania, świąteczna atmosfera często na długo przed nimi i krótkie, świąteczne 3 dni (licząc z Wigilią), które mijają w tempie ekspresowym. Szkoda, że nie trwają dłużej, ale powiem Wam, że i tak odpoczęłam, spędziłam mnóstwo czasu z najbliższymi i naładowałam baterie. Mam nadzieję, że Wy też! Teraz czas przygotowywać się do Sylwestra :) 
   
  Na Święta zawsze przygotowujemy dużo pyszności, staramy się, aby na stole nie zabrakło niczego - zwłaszcza, gdy dookoła jest rodzina, gotujemy szczególnie dużo. Czasami za dużo... U mnie w domu staramy się, aby nie robić nadmiaru jedzenia, żeby później nie musieć go marnować - ale wiele osób przesadza (oczywiście nie celowo) z jego ilości i później zostaje - no i trzeba albo dojadać (niekoniecznie świeże), albo (gorsza opcja) wyrzucić. Przeczytałam gdzieś, że statystyczny Polak w ciągu kilku świąteczno-poświątecznych dni wyrzuca do śmieci jedzenie warte jakieś 300-350 zł... Nie róbcie tego! Tak naprawdę wcale nie trzeba marnować poświątecznego jedzenia, za to można je... "przerobić" i zjeść ze smakiem jako nową potrawę :) zobaczcie ciekawe pomysły! 



12/23/2016

MAŁA CZARNA

Hej!

    Wigilia już jutro, jak ten czas szybko leci! Przecież jeszcze niedawno było lato, tymczasem już od wczoraj mamy kalendarzową zimę - czas pędzi jak szalony! Nie wiem, czy jutro będę miała okazję napisać coś dla Was na blogu. Dlatego też już dziś chcę Wam Wszystkim złożyć życzenia przede wszystkim zdrowych, pogodnych Świąt Bożego Narodzenia. Spędźcie je w cudownej, rodzinnej atmosferze wraz z najbliższymi i cieszcie się tym wspólnym czasem, bo w codziennym biegu jest go baaardzo mało... To chyba jest najważniejsze. Prezenty pod choinką oczywiście niech także wywołają uśmiech - ale to przecież tylko dodatek do świątecznego całokształtu i tej magicznej, świątecznej atmosfery. Jednym (dwoma) słowem: cudownych Świąt!

   Dziś mam dla Was stylizację. Jest to zestaw raczej zimowy - bo przecież kto powiedział, że sukienki można nosić tylko latem? Zwłaszcza w butach z cholewkami nie odczuwam zimna (z resztą wielkich mrozów jak na razie nie ma, a ja raczej jestem stworzeniem "ciepłokrwistym" :D). Sukienkę kupiłam latem w Lidlu za jakieś 30 zł - mam jeszcze wersję fioletową - i właśnie tamtą nosiłam częściej, ale obie lubię jednakowo. Jeśli chodzi o buty, te brązowe botki są moim numerem jeden tej zimy - są niezwykle wygodne i bardzo praktyczne! Prawdziwym hitem w moich oczach są także czapki Kamea - są po prostu urocze (polecam zapoznać się z ofertą - kliknijcie w różowy link). Co myślicie? 


12/21/2016

MIÓD - LEK NA WIELE DOLEGLIWOŚCI!

Hej!

  Już jutro rozpoczyna się kalendarzowa zima - cieszycie się? Ja przyznam szczerze, że brakuje mi trochę śniegu - on zawsze nadaje klimat Bożego Narodzenia - no dobra, nie zawsze, bo nie pamiętam nawet, kiedy u mnie ostatnio był śnieg... I w tym roku też się niestety nie zanosi na białe Święta. A szkoda. Zima (przede wszystkim taka z dodatnimi temperaturami) jest sezonem przeziębień - więc aby uniknąć choróbska, powinniśmy dbać o swoje zdrowie i dobre samopoczucie. Wśród naturalnych metod walki z infekcjami od wielu lat królują miody i trzeba im przyznać, że mogą pochwalić się naprawdę fajnymi właściwościami! Oczywiście, najbezpieczniej wybierać tylko naturalne miody polskiego pochodzenia (klik). Między innymi o tym, na co i dlaczego należy zwracać uwagę przy wyborze miodu i co zrobić, aby nie naciąć się na popularne mieszanki miodów z UE i spoza Unii, pisałam tutaj: jak rozpoznać prawdziwy miód?. Serdecznie zachęcam Was do lektury tamtego posta - dziś natomiast skupię na zdrowotnych właściwościach poszczególnych miodów. 


12/17/2016

KORALOWA SUKIENKA

Hej!

    Do Świąt został około tydzień. Już za 7 dni o tej porze będziemy odpoczywać po obfitej kolacji, spędzać czas z rodziną, spać lub wybierać się na pasterkę. Ja właśnie siedzę z ciepłą herbatą, z głośników lecą świąteczne kawałki na Open.fm i taki mi się klimat zrobił - i nawet specjalnie nie odczułam tego, że sobota upłynęła mi w dużej części na pracę (jeszcze wplotłam w to trening). Świąteczny czas jest magiczny i nie mogę się już doczekać tego, kiedy będę mogła naprawdę spędzić więcej czasu z najbliższymi. Jeszcze tylko niech spadnie śnieg, bo marzą mi się baaardzo białe Święta.

   W takim zestawie, jaki dziś prezentuję, na śnieg z pewnością się nie wybiorę, chociaż... Nauczyłam się, żeby "nigdy nie mówić nigdy", bo życie czasami bardzo zaskakuje :) mam na sobie koralową sukienkę, którą znalazłam w szafie na dzień przed wigilią zorganizowaną ostatnio w szkole dla naszych uczniów - dobrze, że sobie o niej przypomniałam, bo bardzo lubię ten krój. 
Do sukienki dobrałam szare, wiązane kozaki za kolano (odwinęłam je trochę niżej), torebkę i beżową kurteczkę - na niektórych zdjęciach widać na niej kropelki, bo złapał nas deszcz :) 


12/16/2016

KONKURS - WYGRAJ BON NA ZAKUPY!

Hej!

   Jak się macie? Ja weszłam dosłownie na chwilkę, bo zaraz uciekam do pracy, ale mam Wam do przekazania fajną informację! Wraz ze sklepem Kamea.pl (klik) zorganizowaliśmy bardzo zimowy, świąteczny konkurs - możecie wygrać bon o wartości 100 zł do sklepu z akcesoriami (czapeczkami, szalikami, kominami, rękawicami), które oczywiście sami będziecie mogli sobie wybrać :) co należy zrobić? Zasady są bardzo proste - należy:

1. Polubić Kamea na Facebook'u (tutaj
2. Polubić Katsuumi na Facebook'u (tutaj
3. Dla osób, które mają Instagram - zaobserwować @kamea_czapki) (tutaj: Instagram
4. Publicznie udostępnić zdjęcie konkursowe 
5. W komentarzu pod postem konkursowym w 5 słowach napisać, z czym kojarzą Wam się Święta 

Skojarzenia nie muszą być "standardowe" - autor najciekawszej, najbardziej kreatywnej odpowiedzi zostanie nagrodzony bonem! :)
 
Konkurs potrwa od 15.12.16 do 23.12.16 do godziny 23:59. 

LINK DO KONKURSU ZNAJDUJE SIĘ TUTAJ: 
KONKURS

Wyniki zostaną podane w ciągu 3 dni roboczych, licząc od zakończenia konkursu :)
Powodzenia!
PS. Możecie w swoich komentarzach zaprosić do udziału swoich znajomych 

12/14/2016

JAK WYBRAĆ DOBRĄ CHAŁWĘ?

Hej!

   Jeśli ktoś z Was kiedykolwiek "tworzył" coś, do czego potrzebował czegoś więcej, niż tylko czasu (a jestem przekonana, że każdy - chociażby opowiadanie do szkoły, pracę na plastykę, tekst na bloga, pracę magisterską, wełniany sweter, wiersz czy piosenkę) ten na pewno wie, że wena twórcza przychodzi w najmniej oczekiwanych, najbardziej zaskakujących momentach. Ja mam ją najczęściej wieczorem i wtedy pisanie postów (czy też rysowanie) przychodzi mi najłatwiej, wtedy najlżej pisze mi się teksty i chyba najbardziej jestem zadowolona własnie z nich. Jest godzina prawie 23:00, a mnie wzięło na pisanie notki na bloga, którą Wy pewnie ujrzycie w nieco innym terminie, o bardziej ludzkiej porze (bo teraz to chyba większość z Was szykuje się do snu lub lula w najlepsze).

   Nie zaskoczę nikogo pisząc, że nasze gusta smakowe zmieniają się w czasie. Jak sobie przypomnę smaki, które"pasowały mi", gdy byłam nastolatką czy też dzieckiem w wieku szkolnym, to z całą pewnością mogę powiedzieć, że zmieniłam swoje zainteresowania żywieniowe o 180 stopni. Kiedyś nie smakowała mi np. pizza, żółty ser czy arbuz. Obecnie wszystko z tych rzeczy uwielbiam, chociaż pizzę jem od czasu do czasu, gdy gdzieś z kimś wychodzę lub naprawdę mam na nią ochotę. Kiedyś uwielbiałam chińskie zupki, chipsy - teraz w ogóle mnie do tego nie ciągnie. Jest jeszcze jedna rzecz, której kiedyś bym nie tknęła, a obecnie mogłabym ją jeść i jeść i jeść... To chałwa. Po prostu uwielbiam (i nie wiem, jak kiedyś mogłam jej nie lubić :D). Ale chałwa chałwie nierówna - i dziś będzie właśnie o tym ("wreszcie określiłaś dziewczyno, czego ma dotyczyć post" :D). Mam nadzieję, że dotrwaliście do tego momentu. No więc, dzisiaj będzie o chałwie - jaką wybierać, czego się w niej wystrzegać, a na koniec... Jak zrobić własną. Czytajcie dalej!


12/11/2016

NA SPORTOWO

Hej!

   Mam nadzieję, że weekend mija Wam dobrze. Ja mam co prawda ostatnio masę pracy, ale daję radę i znajduję trochę czasu również dla siebie i bliskich. Wczorajszy wieczór był pierwszym naprawdę wolnym wieczorem w tym tygodniu, więc starałam się spędzić go jak najlepiej :) dziś wstałam trochę wcześniej, aby napisać dla Was tutaj parę słów - a że mam dziś do zrobienia kilka rzeczy, to wolę zacząć szybciej - i szybciej mieć z głowy. W piątek nie było zajęć u mnie w szkole - zrobiłyśmy mini-wigilię dla naszych uczniów, przy okazji pokazałyśmy im kilka fajnych doświadczeń chemicznych - dzieci były mega zaciekawione, bo to dla nich coś nowego :) tego dnia naprawdę poczułam świąteczny klimat!

  Zdjęcia, które dziś Wam pokażę, zostały zrobione jakieś dwa tygodnie temu - chociaż prawdę mówiąc to chyba teraz jest cieplej na dworze, niż wtedy. Ale wtedy było więcej słońca, które do zdjęć jest ważne (są jaśniejsze, wychodzą lepsze kolory - i tak dalej). Jak dobrze, że całkiem niedaleko domu mam las - powiem Wam, że uwielbiam spacery po lesie, bardzo mnie odstresowują - a jesienią ma on wyjątkowy klimat. Jest tu też siłownia na wolnym powietrzu i chociaż wolę trenować na standardowej siłowni - ta posłużyła nam do zdjęć :) zestaw jest praktyczny i bardzo wygodny - sportowe spodnie uwielbiam i zawsze są u mnie mile widziane! Co myślicie, lubicie sportowe zestawy?



12/09/2016

CO ZROBIĆ, ABY ŚWIĘTA BYŁY LŻEJSZE?

Hej!
   
     Święta za pasem! To magiczny czas, pełen świątecznej atmosfery, uśmiechu, spotkań z bliskimi. Jest to też czas kiedy możemy pozwolić sobie na więcej w kwestii odżywiania. Mało kto zwraca uwagę na to, co je, a słowo "dieta" w wielu przypadkach na te parę dni przestaje istnieć (mam tu na myśli zdrową dietę, a nie o rygorystyczne diety, głodówki itp.). Może nawet nie byłoby może aż tak ciężko trzymać się swoich zdrowych postanowień i przyzwyczajeń (tym bardziej, jeśli do słodyczy i tłustych, ciężkostrawnych dań już nas "nie ciągnie"), ale jeśli ktoś ma dookoła dużo rodziny i w Święta odwiedza każdego po kolei, to myślę, nie wypada przynosić swoich sałatek, dietetycznych dań i tak dalej... Skoro rodzina się postarała i przygotowała tyle smakołyków :) z resztą nikt nie mówi, że w Święta mamy ściśle trzymać się swojej codziennej diety - wystarczy jeść z głową to, czym poczęstują nas goście (lub co sami przygotujemy dla naszych gości). Co jeszcze można zrobić, aby Święta były trochę lżejsze?


12/05/2016

WEŁNIANA SPÓDNICZKA

Hej!
    Ostatnie hmm... 3 (?) miesiące minęły mi bardzo szybko. Tak naprawdę nie dziwię się, bo każdy dzień miałam wypełniony co do minuty, a wiadomo, że wtedy w ogóle nie czujemy upływu czasu. Obecnie jest podobnie, chociaż dni wyglądają nieco inaczej. Dzieje się dużo - raz lepiej, raz mniej dobrze. Między innymi dlatego też bywa, że jestem rzadziej na blogu - niestety moje prace "trochę" mnie pochłaniają. Z jednej strony mi się to podoba, bo nie potrafiłabym nie robić nic, taki mam charakter. Z drugiej czasami chciałabym po prostu położyć się wieczorem spać i nie musieć nastawiać budzika i spać do oporu... I jeszcze pisać dla Was częściej. Już niedługo Święta, nie mogę się już doczekać, kiedy do domu wróci moja siostra :) uwielbiam tę ciepłą, rodzinną świąteczną atmosferę, a później koniec roku, Sylwester... Na podsumowania przyjdzie jeszcze czas, ale już teraz mogę powiedzieć, że cały rok bardzo dużo mnie nauczył.

  Na dziś przygotowałam stylizację. Jako, że pogoda tego dnia nie sprzyjała, wykonaliśmy zdjęcia w domu. Z resztą jest to zestaw, który w tej formie (czyt. bez kurtki, ciepłego szalika i ewentualnie czapki) na wyjście na dwór na pewno by się nie nadawał... Za to na wieczorne wyjście z przyjaciółkami - czemu nie? Beżową spódniczkę mam już jakieś 2 lata, nie noszę zbyt często, ale może w tym sezonie bardziej przekonam się do wełny. Właściwie to już się przekonuję :) bluzka jest nowością w mojej szafie - pochodzi z, możecie dostać ją pod tym linkiem - mnie się ona podoba. A co Wy myślicie na temat mojej stylizacji?


12/03/2016

KALENDARZ ADWENTOWY - KONIECZNIE SŁODKI?

Hej!

    No i mamy grudzień! Świąteczna gorączka niedługo się zacznie (jeśli już się nie zaczęła), a "Last Christmas" i inne świąteczne kawałki będą przeżywać kolejną młodość. Lubię ten klimat - chyba nawet mam jeszcze na telefonie świąteczne utwory z zeszłego roku. Nie wiem, jak Wy, ale jako dziecko uwielbiałam odliczać dni do Świąt, chodziłam z lampionem do kościoła, robiłam serduszka z dobrymi uczynkami, które później ksiądz losował i odczytywał na głos. Nigdy natomiast nie udało mi się "utrzymać" kalendarza adwentowego dłużej, niż 1 czy 2 dni... Pazerny dzieciak byłam, no! Wszystkie czekoladki zjadałam bardzo szybko - ale usprawiedliwiam się tym, że może po prostu nie wiedziałam, że to trzeba przecież jeść po jednej dziennie, aż do Świąt. Przypuszczam, że wielu z Was miało tak samo :) takim krótkim, lekko tematycznym wstępem, chciałabym przejść do głównej części posta. Zapraszam!