10/30/2016

CZARNY PŁASZCZ

Hej!

   Mam nadzieję, że weekend mija Wam przyjemnie. Dziś w nocy zmienialiśmy czas na zimowy, także była okazja, aby się wyspać (i mnie na pewno się ona przydała). A ten, kto był na imprezie, mógł się o godzinę dłużej pobawić :) sobotnie popołudnie (i wieczór) spędziłam razem z siostrą i przyjaciółmi - w końcu była okazja, aby spotkać się w większym gronie, razem pośmiać i porozmawiać. Cieszę się, że mam wokół siebie osoby, na które zawsze mogę liczyć - przyjaciele to prawdziwy skarb. Na dziś plany już są, jest śliczna pogoda i na pewno będzie co robić!

   Przygotowałam dla Was stylizację. Ten czarny płaszcz mam w szafie od bardzo dawna, jednak nie noszę go zbyt często - przeszkadza mi to, że nie ma kieszeni. W tej stylizacji jednak najlepiej widziała mi się właśnie ta kurtka, więc na brak kieszeni przymknęłam oko :) jeśli chodzi o buty - uwielbiam je. To jedne z nielicznych szpilek, które są dla mnie naprawdę wygodne. Oprócz tego bluzka w kolorze ceglanym, czarne leginsy i czerwona szminka. Co myślicie?



10/28/2016

10 POWODÓW, ABY POKOCHAĆ DYNIĘ

Hej!

   Sezon na dynię uważam za otwarty! Właściwie to już jakiś czas trwa, ale wielkimi krokami zbliża się Halloween, a dynia wielu osobom kojarzy się właśnie z tym zagranicznym świętem - więc post jest chyba całkiem na czasie, prawda? Wiemy o niej już naprawdę sporo - i nie sposób przecenić jej właściwości! Dynia jest bogata w witaminy, minerały (w tym cynk) oraz karoteny (w tym prowitaminę A). Do tego jest lekkostrawna i ma niewiele kalorii, więc jeśli chcecie zrzucić parę kg - dynia zawsze jest strzałem w dziesiątkę. Moim faworytem jest zupa krem - kiedyś tylko na słodko, ale ostatnio przekonałam się także do wersji wytrawnej. Także dobrze smakuje! Poniżej przedstawię Wam powody, dla których warto jeść dynię. Jest tego trochę!



10/25/2016

BORDOWA SUKIENKA

Hej!

   Dużo się u mnie ostatnio dzieje - przede wszystkim w kwestiach zawodowych. Łączenie dwóch prac, treningów, blogowania, innych obowiązków i czasu dla najbliższych nie jest łatwe, ale to wszystko daje mi dużo satysfakcji. Teraz będę miała jeszcze więcej roboty, ponieważ dostałam propozycję pomocy przy kolejnym przedsięwzięciu. Znalazłam kiedyś fajny cytat: "jedynym miejscem, gdzie powodzenie występuje wcześniej niż praca, jest słownik". I między innymi tym się kieruję - a najlepsze jest to, że wszystko, co robię, sprawia mi przyjemność. Każdemu z Was tego życzę. Z moim zdrowiem na całe szczęście jest już trochę lepiej - chociaż głos nadal pozostawia sporo do życzenia - chrypka mi nie odpuszcza. Jestem dobrej myśli :)

   Dość dawno nie dodawałam stylizacji, zatem dziś mam dla Was trochę zdjęć. Tę sukienkę być może kiedyś Wam pokazywałam - ma już jakieś 4 lata, ale noszę ją rzadko. Kupiłam ją dawno temu na przebieranego Sylwestra (byłam wampirem :D) i to była chyba jedna z nielicznych okazji, kiedy miałam ją na sobie. Co o niej myślicie? Połączyłam ją z czarnymi rajstopami, ulubionymi butami na koturnie i czarną ramoneską.



10/22/2016

DOMOWE SPOSOBY NA PRZEZIĘBIENIE

Hej!

    Jest jesień, zatem dalej jesteśmy w temacie przeziębień (i obawiam się, że zbyt szybko z niego nie wyjdziemy). Trudno jest uniknąć przeziębienia, gdy wokół wszyscy kaszlą i ciągną nosem. Ja ostatnio ledwo mówię, bo oprócz kataru i osłabienia załapała mnie chrypka... I weź człowieku tłumacz dzieciom w pracy matmę, kiedy mówienie czegokolwiek jest 5 razy trudniejsze, niż zazwyczaj. Ale jakoś daję radę. Najważniejsze, że weekend - chociaż nie wiem czy uda mi się odpocząć tyle, ile by mi się przydało :) a jakie są Wasze plany?

   Z okazji sezonu chorobowego chciałabym Wam podrzucić kilka domowych sposobów na to, jak szybko wrócić do zdrowia. Myślę, że przyda się każdemu. Nie wiem czy powinnam się przyznawać, ale zazwyczaj unikam chodzenia do lekarza z "byle przeziębieniem", bo wiem, że i tak dostanę antybiotyk. A on nie jest antidotum na wszystko - poza tym bakterie wyrabiają w sobie coraz to nowe cechy, które pomagają im nabierać antybiotykooporności i przez to działanie takich leków się osłabia. Wolę naturalne, domowe sposoby - o takich dziś będzie!




10/19/2016

JAK ROZPOZNAĆ PRAWDZIWY MIÓD?

Hej!

    No i przeziębienie dopadło też mnie (chociaż trzymałam się dzielnie przez ostatnie tygodnie, kiedy wszyscy dookoła chodzili z katarem). Niestety, ciężko jest nie złapać czegoś chociażby na zajęciach, na które dzieci często przychodzą chore. Sezon chorobowy trwa - no, ale w końcu mamy jesień. Ciepła herbata (lub mleko) z miodem są bardzo wskazane... Jesienią i zimą częściej sięgamy po miody, aby zapobiec przeziębieniom - dlatego dzisiejszy post będzie właśnie o nich. Niestety, miód miodowi nierówny. Ten prawdziwy naprawdę może zdziałać sporo dobrego dla naszego zdrowia - niestety, na rynku są też miody sztuczne (które łatwo rozpoznać) i miody fałszowane sacharozą. Jak wybrać dobry miód, aby się nie naciąć? 



10/16/2016

CZARNE SPODNIE

Hej!

     Jak tam Wasz weekend? U mnie jak zwykle jest pracowicie, ale nie narzekam - bo i tak nie potrafię siedzieć i nic nie robić, a trochę czasu dla siebie i tak zawsze znajdę ;) swoją drogą, ciekawa jestem, czy wśród moich czytelników są osoby podobne do mnie pod tym względem - nie znoszę odkładać niczego na później, jakoś tak mi ze studiów zostało i trzymam się tego. Wczorajszy wieczór poświęciłam na odpoczynek i regenerację. Jest to absolutnie niezbędne, chociaż czasami - a zwłaszcza gdy jest taka pogoda - nawet nie chce się wychodzić z domu. Mam nadzieję, że najbliższe dni będą ładniejsze, bo wtedy i humor jest lepszy!

   W dzisiejszym wpisie pokażę Wam drugie "wcielenie" marynarki z poprzedniej stylizacji. Od razu mówię, że było trochę cieplej, niż obecnie - stąd mogłam pozwolić sobie na krótszą bluzkę (w najbliższym czasie nie zamierzam tego jednak powtarzać - na chwilę obecną latam w szaliku zawiniętym dookoła szyi :D). Z resztą cała sesja trwała jakieś 10 minut, także było ekspresowo. Założyłam czarne rurki oraz botki na platformie - i muszę przyznać, że są to jedne z moich ulubionych jesiennych butów. Jak podoba Wam się taki zestaw?


10/14/2016

JAK WYBRAĆ DOBRY MAJONEZ?

Hej!

   Na początku chcę Wam bardzo, bardzo, z całego serca podziękować, że tu jesteście - że czytacie moje wpisy, komentujecie i faktycznie Was one ciekawią. Uwierzcie, że dla blogera nie ma lepszej nagrody, niż świadomość, że są ludzie, którzy czekają na nowe teksty. Przez ostatnie kilka dni naprawdę statystyki poszły w górę - i chociaż nie o cyferki się rozchodzi, to jednak są one odzwierciedleniem tego, jak duży jest odbiór treści. Dziękuję. Dzięki Wam mam motywację i energię, by nawet o tej 24:00 usiąść i napisać coś nowego (mimo, że teraz mam ponad dwukrotnie więcej roboty, niż wcześniej i równie dobrze mogłabym się położyć szybciej spać :)).

  Dobra, bo zrobi się zbyt oficjalnie, a mam do napisania kilka słów na temat majonezu - to tak zbyt oficjalnie nie pasuje :) wiecie, co robiłam jeszcze kilka lat temu? Wprost uwielbiałam jeść tosty z majonezem i ketchupem na raz. Pamiętam, jak dziś dzień, w którym przyjaciółka poleciła mi tę mieszankę. Właściwie jak tak piszę, to i teraz bym takie zjadła, ale chyba godzina nieodpowiednia (jest 23:30, post pojawi się rano), a i majonezu w domu nie posiadam, bo jakoś nie jest mu po drodze do mojej lodówki. Przyjrzałam się jednak składom tych sklepowych - i wyciągnęłam parę wniosków.



10/10/2016

CZY WARTO KUPOWAĆ WODĘ SMAKOWĄ?

Hej!

    Tematu wód smakowych chyba nigdy tutaj jeszcze nie poruszałam, więc chyba w końcu przyszedł na to czas. W czasach, kiedy reklama jest dźwignią handlu, różne rzeczy są ludziom bezlitośnie wpajane jako "dobre i zdrowe". Tego chyba nie trzeba nikomu mówić, ale niektórzy producenci naprawdę lubią robić wodę z mózgu. No właśnie, w tym przypadku będzie - dosłownie - o wodzie. A nie, chwila, nie o wodzie, a o hmm... "napojach wodopodobnych". W końcu jeśli woda składa się z czegoś innego, niż tylko woda - wodą już nie jest. W przypadku takich napojów mamy do czynienia z różnymi dodatkami, a przede wszystkim z cukrem i (co gorsza) syropem glukozowo-fruktozowym. I mimo, że wyglądają jak czysta woda, zdecydowanie się od niej różnią. Startujemy!


10/08/2016

NIEBIESKO-SZARY ZESTAW

Hej!

     Wiecie, że wczoraj był Dzień Uśmiechu? Ja w sumie dopiero wieczorem się o tym dowiedziałam - przypomniała mi jak zawsze niezawodna tablica na Faceobook'u. Chociaż ostatnio mam mało powodów do zmartwień, więc uśmiech bardzo często się u mnie pojawia, także takie święto zdarza się u mnie dużo częściej, niż tylko raz w roku :) z ciekawości zajrzałam sobie do internetu w poszukiwaniu najróżniejszych świąt i okazuje się, że jest ich dużo więcej, niż tylko te w kalendarzu. Niektóre są nawet zabawne - np. Dzień Czerwonego Kapturka, Dzień Wychodzenia z Szafy lub Światowy Dzień Pozdrawiania Brunetek - jest tego dużo więcej! Dziś mam bardzo napięty plan dnia - wstałam wcześnie, posprzątałam, napisałam artykuł, byłam na korepetycjach, zrobiłam trening. Teraz chwila na post na blogu - i zaraz znowu do pracy - a wieczorem widzę się z przyjaciółkami :)

   Dziś będzie sporo zdjęć - mam nadzieję, że stylizacja Wam się spodoba. Robione były rano i pewnie widać, że jestem jeszcze nieco zaspana - ale już niech będzie. Z resztą później padało, więc dobrze, że szybciej się wybraliśmy. Naprawdę ciężko ostatnio trafić na ładną pogodę... Jeśli chodzi o zestaw, postawiłam na prostotę - jasnoniebieska bluzka (jedna z moich ulubionych), szara marynarka oraz jeansy o prostym kroju. Botki z frędzelkami mam z zeszłego roku i chyba za wiele ich nie nosiłam, bo są w naprawdę dobrym stanie. Lubię to!



10/05/2016

CAŁA PRAWDA O SMALCU

Hej! 

   W moim domu smalec robi się odkąd pamiętam. W sumie nie ma w tym nic dziwnego, bo pokolenie moich dziadków, ale też rodziców wychowało się właśnie na nim (o ile w ogóle można to tak nazwać!). Zwłaszcza mój tata za nim przepada. Dość niedawno byłam świadkiem dość zabawnej sytuacji, kiedy tata przyniósł ze sklepu słoninę, a mama na to - trochę w żartach: "no nie, znowu będziesz bawić mi się w wytapianie smalcu"! Wtedy włączyłam się w dyskusję i powiedziałam: "mama, wiesz, że smalec jest zdrowszy niż większość olejów roślinnych?". I nie kłamałam - bo taka jest prawda. I chociaż wokół smalcu narosło już tyle różnych mitów, że wielu skutecznie zniechęciło do jego jedzenia, ja w porę dowiedziałam się, w jak dużym błędzie kiedyś byłam i w którym być może dużo osób nadal tkwi. Zapnijcie pasy i trzymajcie się foteli - bo może będziecie zaskoczeni :)



10/02/2016

KOSZULA W KRATĘ

Hej!

     Co u Was słychać? Weekend zaliczam do zdecydowanie udanych - dobrze się bawiłam, sporo pracowałam, a i treningi ładnie wchodziły. Chociaż szczerze mówiąc jakby doba była o godzinę-dwie dłuższa, wcale bym się nie obraziła. Wtedy wystarczyłoby mi na wyspanie się już tak w 100% :) ostatnie dni mam zajęte po brzegi, ale nie powiem - lubię to, nawet bardzo. Od soboty oficjalnie jestem już redaktor naczelną Czytamy Etykiety - jestem pełna optymizmu i gotowa do działania, mam pełno pomysłów i świetnie współpracuje mi się z osobami, które również zajmują się tym serwisem. Mam nadzieję, że przez cały okres mojego "zastępstwa" będzie tak samo!

    Dziś pokażę Wam zdjęcia stylizacji. Wykonaliśmy je w domu, bo pogoda tego była paskudna, ale nie chciałam zostawiać bloga na tyle czasu bez żadnego wpisu. Ostatnio zrobiło się dość chłodno i chyba na dobre przyszła jesień - także wychodzenie w takim zestawie na dwór nie byłoby zbyt rozsądnym pomysłem :) założyłam koszulę w kratę, którą zamówiłam tutaj (klik) - i o ile rzadko noszę koszule, to ta naprawdę mi się podoba. Dobrałam do niej burgundową spódnicę oraz brązowe szpilki (jedne z ulubionych, ale za to jakie niewygodne!). Co myślicie?