9/29/2016

WITAMINA D - WITAMINA SŁOŃCA I... NIE TYLKO!

Hej!

     Jak Wasze przygotowania do weekendu? Zaczyna się już jutro i mam nadzieję, że fajnie go spędzicie. Ja mam całkiem sporo planów, będzie się dużo działo, więc już nie mogę się doczekać. Zapowiada się też sporo pracy, bo zaczynam swoje pierwsze "samodzielne" dni jako redaktor naczelna, więc znając siebie mogę nieco panikować, ale to kwestia czasu i wdrożenia się w rolę. Z resztą już idzie mi całkiem nieźle. Pamiętacie, kiedy jakiś czas temu mówiłam Wam, że mam bardzo słabe wyniki morfologii, niską hemoglobinę i nawet podejrzewałam u siebie anemię? 3 dni temu znowu zrobiłam badania - i wszystko mam w normie! Szczerze mówiąc nie sądziłam, że cokolwiek się poprawi, ale co tam - super miła wiadomość, bo mogę znowu oddawać kreeeew! Przez miesiąc suplementowałam żelazo, brałam porządny kompleks witamin z grupy B i pewnie to zrobiło swoje. Niedługo na pewno odwiedzę centrum krwiodawstwa!

    Dziś chciałabym napisać parę słów o witaminie D. Jest to jedna z niewielu witamin, którą można znaleźć nie tylko w żywności. Słowo "znaleźć" brzmi tutaj nawet trochę dziwnie - myślę, że lepiej po prostu użyć słowa "źródło".
Witamina D jest wytwarzana w skórze pod wpływem promieni słonecznych - i super, bo latem nie musimy martwić się o niedobory - wystarczy 15-20 minut ekspozycji na słońce, aby pokryć 90% zapotrzebowania na tę witaminę - o ile co najmniej 20% ciała jest odsłonięta. Niestety, Polska leży w strefie klimatycznej, w której w ciągu roku ilość słonecznych dni jest zdecydowanie za mała, aby dało radę pokryć zapotrzebowanie na witaminę D tylko z promieni słonecznych... No dobra, akurat w tym roku mamy też słoneczną jesień, więc jeszcze jest szansa złapać trochę witaminy D, ale zimą dni są tak krótkie, a słońce tak "słabe", że tak naprawdę tylko z produktów spożywczych możemy pokryć zapotrzebowanie. Ewentualnie z suplementów. Ale za nim sięgniecie po suplement - zobaczcie, w jakich produktach spożywczych znajduje się najwięcej tej witaminy - i jaka jest jej rola! 


9/26/2016

JESIENNY ZESTAW

Hej!

     Weekend minął mi baaardzo szybko, ale tak to jest, jak spędza się czas z właściwymi ludźmi. Mam nadzieję, że Wasz także się udał - w sumie to był pierwszy jesienny weekend, ale u mnie pogoda nawet dopisała. Kilka razy wspominałam tutaj, że szykuje mi się pewne... przedsięwzięcie (a co za tym idzie - wiele związanych z nim obowiązków). Pewnie wiele osób przeoczyło tę informację, w czym nic dziwnego nie ma. W każdym razie chyba już teraz mogę powiedzieć, o co chodzi. Od października przez kilka miesięcy będę redaktor naczelną na portalu Czytamy Etykiety! Być może kojarzycie, ale jeśli nie, to polecam zajrzeć. W bazie jest prawie 4000 produktów spożywczych przeanalizowanych pod kątem składu i tego, czy warto kupić czy nie (i jeśli dobrze wszystko pójdzie, za jakiś czas ruszy aplikacja mobilna - szczegóły tutaj (klik). Oprócz analiz produktów na blogu pojawiają się artykuły, a na Facebook'u porównania produktów spożywczych (oraz kosmetyków) różnych producentów. Jest też mnóóóóóstwo ciekawostek. Na razie się wdrażam i wiem, że czeka mnie duuużo pracy, z resztą już teraz mam jej trochę :) trzymajcie kciuki, abym się sprawdziła jako pani redaktor! :)

    Muszę Wam powiedzieć, że tę sesję zapamiętam na długo. Może nie tyle same zdjęcia, co okoliczności im towarzyszące. Dlaczego? Tego dnia, idąc z tatą przez osiedle zauważyliśmy grupkę dzieci, wśród których chłopiec "bawił się" z młodym, ale już dużym psem. Zorientowałam się, że pies chyba nie traktuje tego jako zabawę, bo po chwili zaczął gryźć go za nogawkę oraz bluzę, chłopiec zaczął płakać i panikować. Podbiegłam i odgoniłam psa - okazało się, że chłopak miał już ładne "odciski" zębów na nodze, trochę krwi... Brrr. To druga tego typu sytuacja w ostatnim czasie. Dzień wcześniej na moich oczach dziecko prawie wpadło pod samochód - bo matka zagadała się z koleżanką, paląc beztrosko papieroska - jakbym nie krzyknęła, poszłoby do przodu i byłaby tragedia. Wniosek? Cholera, ludzie, bądźmy odpowiedzialni... Rozpisałam się, więc o stylizacji już nie będzie słowa - łapcie zdjęcia!



9/23/2016

KARCZOCH - CUDOWNA ROŚLINA?

Hej!

   "Karczoch" - ta nazwa gdzieś chyba każdemu obiła się o uszy. Trochę zabawna nazwa, prawda? Nie wiem, jak Wam, ale mnie kojarzy się ona raczej z przemysłem mięsnym, niż z roślinami - i gdybym nie wiedziała, czym tak naprawdę są owe "karczochy" pewnie byłabym przekonana, że to jakiś element typu łopatka, szynka, podgardle - no wiecie, co mam na myśli. Tymczasem to tylko moja dość mocno rozwinięta wyobraźnia działa w ten sposób. Karczoch to nic innego, jak "niepozorna" roślina należąca do rodziny astrowatych - jest krewnym pospolitego ostu i przywędrowała do nas prosto z basenu Morza Śródziemnego. Cudzysłów przy słowie "niepozorna" jest bardzo istotny - bo karczoch ma świetne, prozdrowotne właściwości, które już w starożytności wykorzystywano do leczenia m.in. niestrawności. Oczywiście jest tego znacznie więcej!


9/20/2016

CZARNO-BIAŁE PASY

Hej! 

    Fala wrześniowych upałów chyba już na dobre nas opuściła - pożegnaliśmy się z nimi kilka ładnych dni temu. I chociaż czasami na nie narzekałam - jestem pewna, że już niedługo zatęsknię za letnią pogodą... Chociaż prawdę mówiąc jesień też kojarzy mi się raczej pozytywnie. Podobno sporo osób dopada jesienna chandra, ale według mnie to kwestia nastawienia i podejścia do życia. Ja się już dosyć dawno nauczyłam cieszyć z drobnych rzeczy, a że takie zauważa się najłatwiej i jest ich najwięcej - dają też najwięcej radości. Zamiast oczekiwać od razu wielkich efektów (czy to w pracy, na treningu czy w relacjach z ludźmi) warto skupić się na dostrzeganiu tego, co jest po drodze. Taki tam mały przekaz, ode mnie dla Was :)

   Jako, że za oknem zrobiło się nieco chłodniej, skorzystałam z okazji i wskoczyłam w bardziej jesienne rzeczy. Chyba jedynym letnim elementem jest spódniczka - ale prawdę mówiąc nie było mi w niej zimno. Z resztą kto powiedział, że w chłodniejsze dni nie można nosić spódnic? Przecież istnieją jeszcze rajstopy - i tak właśnie będę nosić, kiedy będzie 10 stopni mniej :) jeśli chodzi o buty - po prostu uwielbiam jesienne fasony! Między innymi ze względu na nie lubię tę porę roku. Te botki na koturnie (klik) są nowością w mojej szafie - prześliczne, bardzo wygodne i myślę, że będą mi dobrze służyć przez cały najbliższy sezon (a pewnie i jeszcze dłużej). Co myślicie, podoba Wam się takie połączenie lata i jesieni?  



9/18/2016

SELFIE STICK, CZYLI JAK PRZEKONAŁAM SIĘ DO... KIJA DO SELFIE :)

Hej!

     Dawno temu, kiedy miałam naście lat, a telefony służyły tylko do dzwonienia, smsowania i grania w najprostsze gierki, nikt by nie pomyślał, że kiedyś "modne" będzie robienie sobie tzw. "zdjęć z ręki". Chociaż mam wrażenie, że zanim selfie stało się znakiem naszych czasów, przez pewien okres było to niezbyt fajnie kojarzone. Ale kiedy w selfie zaczęły bawić się gwiazdy i celebryci, a zdjęcia (często przedziwne) zaczęły lądować na portalach społecznościowych, jakoś tak weszło to do pewnego "internetowego kanonu". Teraz już nawet chodzenie po mieście i nagrywanie siebie na snapie z ręką w górze dla wielu nie jest problemem (osobiście ja bym nie umiała się tak przełamać, ale normalne selfie czasami zdarza się zrobić :D). Przyznam, że nie należę do osób, które gonią za każdą nowinką technologiczną - wystarczy, że w telefonie mam muzykę, w miarę dobry aparat, dostęp do internetu i trochę miejsca na zdjęcia. Może dlatego selfie stick (popularny kijek do selfie) trafił w moje ręce dopiero teraz. Kiedyś, gdy pierwszy raz usłyszałam o takim wynalazku, szczerze mówiąc byłam zdziwiona, że ktoś wymyślił COŚ takiego. Gdy zobaczyłam w internecie, jakie zdjęcia można zrobić przy pomocy takiego gadżetu, naprawdę byłam pod wrażeniem - tym bardziej ucieszyłam się, że będę miała możliwość przetestować taki selfie stick :) 


9/16/2016

CZERWIEŃ I JEANS

Hej!

   Jak spędzacie (podobno) ostatni ciepły tydzień tego roku? Wrzesień bardzo pozytywnie zaskoczył, jeśli chodzi o pogodę - ale w sumie cały czas jeszcze jest lato, więc chyba nie ma się czemu dziwić :) chociaż nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek w połowie września wieczorem chodziła w krótkim rękawie, bez żadnej kurtki - i jeszcze żeby było mi ciepło. Ostatnio zaskakuje mnie coraz więcej rzeczy - i to bardzo pozytywnie. Życie bywa przewrotne, dzieje się dużo, a uśmiech od pewnego czasu rzadko znika z twarzy. Lubię to :)

  Od kilku ładnych lat jestem dużą fanką rurek i raczej rzadko kupuję inne modele jeansów. Dla tych zrobiłam wyjątek - z resztą czasami dobrze jest wyposażyć garderobę w coś innego - a te spodnie naprawdę wpadły mi w oko. Będą idealne dla osób, które chcą optycznie wyszczuplić sobie brzuszek :) założyłam do nich szpilki ze złotym czubkiem (mają kilka ładnych lat, ale nadal je uwielbiam!), a na górę czerwony top na krótkim rękawem. Prosty zestaw uzupełniłam naszyjnikiem w stylu boho. Jak Wam się podoba?




9/14/2016

7 NAJCZĘŚCIEJ POPEŁNIANYCH BŁĘDÓW W DIECIE

Hej!

     Mieliście w życiu taki okres, w którym byliście szczególnie niezadowoleni ze swojego wyglądu? Myślę, że gdybym zadała to pytanie w klasie, 90% osób bez zastanowienia podniosła by rękę. Nie ma ludzi idealnych - przecież każdy ma jakieś kompleksy. Kobiety to już w ogóle - znajdą w sobie milion rzeczy, które mogłyby zmienić, a których nie dostrzeże ktoś, kto nie siedzi w ich głowie :) większość moich koleżanek (włącznie ze mną) chociaż raz w życiu próbowała się odchudzać - z lepszym lub gorszym skutkiem. A jeśli nie odchudzać, to przynajmniej zmieniać nawyki żywieniowe na zdrowsze. Jak powinna wyglądać zdrowa dieta, co i dlaczego ograniczać i jakie są tego fizjologiczne "powody" - wiemy o tym coraz więcej. Świadomość ludzi rośnie, ale pewne mity nadal są rozpowszechniane - bo internet to ogromna baza wiedzy, ale równie dużo jest w nim bzdur i trzeba brać na nie poprawkę. Dziś na blogu będzie o tym, jakie błędy popełnia się najczęściej w drodze po lepszą sylwetkę - nie tylko w odżywianiu, ale i w życiu "codziennym".


9/11/2016

NA SPORTOWO

Hej!

   Ostatnio wena do pisania jakoś mnie omija. Osoby, które również piszą blogi, na pewno wiedzą, o co chodzi. Są dni, kiedy siadam przed otwartym, czystym "polem" do pisania posta i za nic nie wiem, jak go zacząć. Tutaj już tego problemu nie mam, bo na moje wywody o braku weny zeszło już ładnie kilka linijek :) w każdym razie powoli wdrażam się w nowe obowiązki, które czekają mnie od października. Na razie mogę tylko powiedzieć, że będę miała sporo pracy na pewnym odpowiedzialnym stanowisku - w roli, która bardzo mi się podoba i którą jaram się ją mega! Nie chcę zapeszać - ale niedługo na pewno się dowiecie :)

   W dzisiejszym poście pokażę Wam zestaw w bardziej sportowym klimacie - będzie zatem zupełnie inaczej, niż ostatnio. Na co dzień bardzo często wybieram proste, wygodne rozwiązania - ważne, abym czuła się komfortowo i jak najmniej rzeczy mnie nie ograniczało. Tego dnia wstałam dość wcześnie i chyba nawet widać na zdjęciach, że jestem trochę zaspana (rażące w oczy słońce też zrobiło swoje :D). Ale mniejsza o to :) założyłam ulubione jeansowe szorty, równie ulubioną bluzkę w morskim kolorze (chociaż chyba łatwiej byłoby powiedzieć "niebieski" - ale kobiety lubią sobie utrudniać życie :D). Buty są moim nowym nabytkiem z Bonprix (klik) - prawdę mówić zamówiłam je z myślą o siłowni, ale chyba jednak będę w nich śmigać na co dzień - są mega wygodne! Także te, które obecnie noszę na siłkę - chociaż już mega zajechane - muszą przeżyć jeszcze trochę treningów :)



9/09/2016

JAK WZMOCNIĆ PAZNOKCIE? DOMOWE SPOSOBY

Hej!

   Łamliwe, słabe, rozdwajające się paznokcie są dużym problemem wielu kobiet. Właściwie nie ma w tym nic dziwnego, bo ilość chemii, z jaką przychodzi spotkać się naszym dłoniom (i paznokciom!) jest całkiem spora... Oczywiście, pięknie zrobiony u kosmetyczki (lub w domu) manicure wygląda efektownie, ale trzeba pamiętać, że wszelkie lakiery do paznokci, żele, lakiery hybrydowe, a także zmywacze (głównie aceton) nie są obojętne dla pazurków. Mówi się, że nie powinno się cały czas mieć nałożonej hybrydy - paznokciom też należy się przerwa na regenerację i odpoczynek :) żel to już w ogóle bardzo niszczy paznokcie... Sama nigdy nie miałam żelowego manicure, ale znam osoby, które robią go bezustannie i już chyba zapomniały, jak wyglądają naturalne paznokcie :) za to nie raz było tak, że po "zdjęciu" hybrydy czułam, jakbym miała paznokcie cienkie jak papier - wyginały się na wszystkie strony, łamały, a płytka pozostawiała wiele do życzenia. Oczywiście, odżywianie i używanie detergentów w codziennych obowiązkach również mają wpływ na ich stan. Z pomocą przychodzą drogeryjne odżywki - jednak istnieją też naturalne sposoby, które pomogą nam wzmocnić lub odbudować pazurki. Dziś będzie właśnie o nich!



9/06/2016

W DOMOWYM ZACISZU

Hej!

     Wczoraj, w przypływie wieczornych rozmyślań egzystencjalnych (:D), zadałam sobie pytanie, jakby wyglądało życie bez... dźwięku. Po pierwsze, nie byłoby rozmowy, a wszystkie myśli, słowa, a nawet niektóre emocje trzeba by było przekazywać "pisemnie"... Po drugie - i na tym się skupiłam - nie byłoby muzyki. A ja jestem cholernie "muzolubnym" stworzeniem i nie wyobrażam sobie wyjścia z domu (o ile idę sama) lub podróży bez słuchawek. Nie wiem, ile kilometrów do tej pory zjechałam z słuchawkami w uszach - na pewno sporo. Muzyka daje mi energię, poprawia nastrój, a często przywodzi na myśl wspomnienia. Ostatnio przeglądałam swój zewnętrzny dysk, na którym mam milion folderów ze starymi piosenkami - chyba w przyszłości oddam go dzieciom jako spadek :D żeby wiedziały czego matka słuchała, a naprawdę były to przeróżne (i przedziwne) kawałki :) do wielu mam sentyment i często do nich wracam.

   Rozpisałam się trochę, a teraz czas na stylizację. Tym razem zdjęcia zrobiliśmy w domowym zaciszu, bo godzina była dość późna i przede wszystkim było już dość chłodno. Niestety w oczy rzuca się, że światło jest "sztuczne", ale mam nadzieję, że nie będzie to aż tak przeszkadzało w odbiorze. Tę sukienkę pokazywałam Wam całkiem niedawno - i od razu uprzedzam, nie jest pognieciona, jedynie ma taki marszczony materiał, z którym moje żelazko (bo próbowałam) nie chciało się polubić :) do małej-czarnej dobrałam kremową kopertówkę i (prawie)czerwone (albo raczej mocno ciemnoróżowe) szpilki. Myślę, że zestaw taki sprawdzi się na jakieś większe wyjście. Jak Wam się podoba?



9/04/2016

AWOKADO - DLACZEGO POWINNIŚMY WŁĄCZYĆ JE DO DIETY?

Hej!

   Jak Wam mija weekend? Mam nadzieję, że korzystacie z ładnej pogody i wolnego czasu (jeśli oczywiście jest Wam taki dany). Wczorajszy dzień minął mi... hmm, nawet nie wiem, kiedy. Pół dnia spędziłam na siłowni - najpierw na treningu, a później na kilkugodzinnym szkoleniu dietetycznym. Dokładniej dotyczyło ono mitów żywieniowych, dzięki którym nasza dieta może być nieskuteczna. Prowadzący bardzo ciekawie opowiadał i mimo, że duża część z tych rzeczy była mi znana, to o niektórych nie miałam pojęcia - także cieszę się, że miałam okazję wziąć w nim udział. Przy okazji przypomniało mi się, jak to fajnie było słuchać niektórych wykładów na uczelni - aczkolwiek przepaść wieku między prowadzącymi (tymi na uczelni, a Kacprem, który prowadził wczorajsze szkolenie) była ogromna :) różnice "międzypokoleniowe" w postrzeganiu tematu odżywiania również dało się zauważyć. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz będę miała okazję uczestniczyć w takim szkoleniu, bo jak widać - odżywianie to temat rzeka, cały czas pojawiają się nowe publikacje i cały czas dowiadujemy się czegoś nowego. Lubię to! Wieczorem wybrałam się pograć w bilard, ale chyba muszę jeszcze podszkolić swoje umiejętności... :D

   Niektórzy mówią, że awokado to pożywienie doskonałe. Jest owocem zupełnie innym, niż wszystkie - przede wszystkim zamiast cukrów prostych zawiera tłuszcz. Ktoś powie: "tłuszcz? Przecież to niezdrowe i tuczące!". No właśnie, ale po pierwsze: teoria o tym, że od tłuszczu zawartego w żywności tyjemy, już dawno została obalona - przecież on zostaje rozłożony i nie dostaje się do krwioobiegu/nie odkłada się w takiej postaci, w jakiej został dostarczony. Inaczej mówiąc: tłuszcz po strawieniu nie jest tłuszczem, który idzie w boczki, tak to ujmę. Po drugie - tłuszcz zawarty w awokado zawiera bardzo korzystny skład kwasów tłuszczowych i należy do najlepszych źródeł tego składnika. Dlaczego warto jeść awokado?


9/01/2016

BŁĘKITNE SZPILKI

Hej!

     Powitaliśmy wrzesień. Nie wiem, jak Wam, ale mnie lato minęło w rekordowo szybkim tempie. No dobra, jeszcze nie minęło, ale wrzesień i tak zawsze bardziej kojarzy mi się z jesienią... I pomyśleć, że mój psiak jest u mnie już (ponad) 2 miesiące! Jego adopcja była jedną z moich najlepszych decyzji w ostatnim czasie (ten kto ma psiaka wie, o czym mówię - są prawdziwymi, kochanymi, bezinteresownymi przyjaciółmi). To taka "mała", szczęśliwa iskierka w naszym domu. Niedługo wracam do pracy, a od października zaczynam jeszcze jedno przedsięwzięcie, którego nie mogę się doczekać. Powiem Wam o wszystkim w odpowiednim czasie :)

   Wczoraj rano wybrałam się zrobić zdjęcia. Było słonecznie i ciepło, więc chciałam skorzystać z pięknej pogody. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie będzie takich dni jeszcze więcej. Jeśli chodzi o stylizację - jest dość prosta, ale ma nutkę elegancji. Bardzo lubię te szpilki - są śliczne, mają piękny kolor - niestety nie należą do najwygodniejszych, więc nie noszę ich tak często, jak bym chciała. Na co dzień mimo wszystko wolę sportowe buty - do tego zestawu pasują one równie fajnie, a nadają trochę luzu i takiej "codzienności". Może kiedyś pokażę Wam bardziej sportową wersję :) dajcie znać, jak Wam się podoba.