3/31/2016

MASŁO SHEA - SPOSÓB NA MŁODY WYGLĄD?

Hej!

      Masło shea - ta nazwa z pewnością obiła Wam się o uszy i to nie raz. Jeśli ją kojarzycie, ale macie pojęcia, skąd - podpowiem Wam: możliwe, że rzuciła Wam się w oczy w składzie kosmetyków. W sumie to nie tylko w składzie - bardzo często już z przedniej części opakowania krem czy balsam krzyczy: "mam w sobie masło shea! Kup mnie!". Masło shea, zwane też masłem karite, jest bardzo popularnym składnikiem kosmetyków, ponieważ odznacza się świetnymi właściwościami pielęgnacyjnymi. Krążą słuchy, że nie ma drugiego tak wielofunkcyjnego kosmetyku... Być może niedługo okaże się, że znaleziono w nim źródło wiecznej młodości? :) Masło shea (klik) pochodzi z Afryki, a dokładniej z drzewa o ciekawej nazwie Masłosz Parka. Pozyskiwane jest poprzez mechaniczne wytłaczanie jego ziarenek i oczyszczanie - nierafinowane pachnie fatalnie, dlatego właśnie to oczyszczane stosowane jest najczęściej w przemyśle kosmetycznym. Z resztą samo w sobie również jest świetnym kosmetykiem pielęgnacyjnym. Dziś poznacie kilka jego zastosowań - warto!


3/28/2016

WŁAŚCIWOŚCI ZDROWOTNE WANILII

Hej!

    Mam nadzieję, że Wielkanoc mija Wam w cudownej, rodzinnej atmosferze, brzuszki macie pełne, a pogoda dopisuje. I że odpowiednio dużo osób udało Wam się oblać wodą :) odbiegając od Świąt - z czym kojarzy Wam się wanilia? Może inaczej - z czym kojarzy się Wam "smak waniliowy", bo to różnica (o tym będzie niżej). Jak bym miała napisać kilka takich swoich skojarzeń, to po pierwsze: ptasie mleczko, po drugie: kawa waniliowa, po trzecie: lody. Myślę, że nie pomylę się dużo, jeśli napiszę, że jest to jeden z najczęściej wybieranych smaków różnorakich deserów czy innych smakołyków - i nie ma w tym nic dziwnego, bo wszystko co ma waniliowy smak jest po prostu przepyszne, prawda? Pewnie niewielu z Was wie, ale laski wanilii to nic innego, jak niedojrzałe owoce... storczyka. Tak, tak, również byłam zaskoczona. Jednak dopiero po odpowiednio przeprowadzonej fermentacji owoców wanilii uzyskujemy piękny i charakterystyczny, słodki, dobrze znany aromat. Poza nim wanilia ma jeszcze inne zalety, którym dziś bliżej się przyjrzymy - oczywiście dotyczy to naturalnych lasek wanilii, używanych jako przyprawa - właściwości te ominęły (niestety...) wszelkie waniliowe słodycze, desery czy lody... 


3/25/2016

SZARA SUKIENKA

Hej!

  No i w końcu wolne świąteczne - tego mi było trzeba! Wczoraj już nie musiałam iść ani do pracy ani na uczelnię, także miałam trochę czasu dla siebie. Pomyślałam, że wykorzystam ten czas na rozpoczęcie świątecznych porządków - bo i tak już całkiem późno, prawda? A wolne dni mają to do siebie, że zlatują niesamowicie szybko - ani się obejrzę i będzie trzeba wracać na zajęcia... Ah, od początku semestru nie mogę się jakoś wkręcić w "uczelniany" rytm, a tu niedługo  czerwiec trzeba będzie bronić magisterkę - minie w mgnieniu oka... Wczoraj wybrałam się także do urzędu skarbowego i na spacer z przyjaciółką - zrobiłyśmy przy okazji trochę zdjęć, które poniżej możecie zobaczyć. Wieczorem tradycyjnie poszłam na trening - to to, co najbardziej mnie napędza i dodaje najwięcej energii. Kto też tak ma?
   

   Zdjęcia, jak wspomniałam wcześniej, zrobiłam wczoraj podczas spaceru z kumpelą. Założyłam szarą sukienkę o prostym kroju. Przyznam, że jeśli chodzi o "większe" wydarzenia (urodziny przyjaciółki czy wesela) zdecydowanie wolę bardziej dopasowane, ale akurat na co dzień ta nadaje się idealnie. Bardzo przypadła mi do gustu - mam ją w szafie już od dawna i idealnie sprawdza się czy to na spacer czy na zakupy. To chyba moja jedyna luźniejsza sukienka i czuję się w niej dobrze. Jedyne, do czego mogę się przyczepić - jest trochę za długa - dlatego założyłam buty na wysokim obcasie. Jak teraz patrzę, to do rękawów całkiem fajnie się dopasowały - jak myślicie?


3/23/2016

CZY WIELKANOC MOŻE BYĆ "LŻEJSZA"? 10 PROSTYCH RAD

Hej!


   Święta za pasem. Nie wiem czy macie tak, jak ja - ale dla mnie okres między Świętami Bożego Narodzenia a Wielkanocą to jeden z najszybciej mijających okresów w roku (oczywiście zaraz obok wakacji). Które lubię bardziej? Ciężko mi powiedzieć. Święta Wielkanocne kojarzą mi się ze słońcem, piękną pogodą, początkiem wiosny, pozytywnymi zmianami i... "budzeniem się" przyrody do życia. Tutaj zyskują przewagę. Są też nieco mniej przereklamowane - a przynajmniej w moim domu - praktycznie wcale nie kładzie się nacisku na prezenty od Zajączka, liczy się przede wszystkim rodzinna atmosfera i wspólne spędzanie czasu. Jeśli chodzi o potrawy, to naprawdę nie wiem, czy bardziej odpowiada mi tradycja tych bożonarodzeniowych czy wielkanocnych potraw. Pewne jest jedno - ZAWSZE zjemy więcej, niż chcemy. W Święta to dozwolone, ale jeśli chcemy czuć się dobrze i nie być zbyt przeciążeni, warto zadbać o to, aby nasze posiłki były bardziej lekkostrawne, a między nimi towarzyszyła nam aktywność fizyczna (niekoniecznie intensywna) i kilka innych, zdrowych nawyków. No właśnie - jakich?


3/20/2016

KILKA SŁÓW NA TEMAT KOKOSA

Hej!

   Jak się macie? Mam nadzieję, że dzień zaczął się bardzo pozytywnie, a jeszcze lepiej się zakończy. Myślę, że każdy z nas by sobie tego życzył. Korzystając z przerwy między dzisiejszymi zajęciami, przygotowałam dla Was post na temat... Kokosa. Czyli znowu orzechy - chociaż prawdę mówiąc wiele osób, słysząc "kokos" w ogóle nie powiąże go z orzechami. W sumie po części się nie dziwię - często jego nazwa widnieje na opakowaniu ciasteczek, czekolady, syropów, kawy... Powszechnie dostępne są wiórki kokosowe (dostaniemy je w każdym supermarkecie), trochę mniej popularne mleczko czy olej kokosowy... A w formie naturalnej - czyli po prostu orzecha - ciężko go gdziekolwiek dostać. Oczywiście, jest to związane z naszym klimatem i tym, że palmy kokosowe u nas nie rosną, także niby skąd w sklepach miałyby być. No i obróbka kulinarna również jest kłopotliwa. Chociaż chyba nie ma osoby, która nie marzyła sobie kiedykolwiek o popijaniu wody kokosowej przez słomkę na leżaku przewiązanym między dwoma palmami... Na całe szczęście (i ku mojemu zaskoczeniu) trafiłam w jednym z internetowych sklepów na KREM wykonany w 100% z ekologicznego KOKOSA (klik). Z tej okazji dziś trochę o jego właściwościach - a może i rozwieję kilka mitów krążących miedzy ludźmi na jego temat ;)




3/18/2016

NA ZAKOŃCZENIE ZIMY?

Hej!

   Od jakiegoś czasu towarzyszy mi świetny nastrój. To znak, że idzie wiosna, z czego bardzo się cieszę. Myślę, że między innymi dlatego mam tak fajny humor - nie wiem, jak u Was, ale ostatnie słoneczne dni baaardzo pozytywnie wpływają na mnie. Niestety, nastrój to jedno, a stan zdrowia drugie - mój organizm chyba chciał mi powiedzieć: "hej, przecież dawno nie byłaś chora, całą zimę udało się wytrzymać, to teraz na Święta zafunduję Ci trochę bakterii!". I tak siedzę, siedzę i od wczoraj próbuję się wyleczyć "terapią czosnkową" i czymś w rodzaju leku w proszku do rozpuszczania (ble!). Oby szybko przeszło... Na dworze mogłoby być jeszcze trochę cieplej (i więcej słońca - np. dziś), więc mam nadzieję, że niedługo słupki będą nieco wyżej - w końcu wiosna już za kilka dni. Czekam na nią z niecierpliwością - chcę na dobre otworzyć sezon na rolki (chociaż na siłownię czasami już w nich pomykam), ogniska, spacery i każdą inną aktywność na świeżym powietrzu :) to już niedługo!

  Dziś zestaw sprzed tygodnia, kiedy było jeszcze trochę chłodniej. To chyba ostatnia stylizacja z użyciem czapeczki w tym sezonie - przyznam, że bardzo ją lubię, więc będzie ciężko mi się z nią rozstać na wiosnę, ale... No dobra, żartuję, z radością wrzucę ją na ponad pół roku do szafy :) jeśli chodzi o zestaw, jest prosty, ale takie właśnie lubię najbardziej. Założyłam czarne botki z ćwiekami i pikowaną kurtkę w tym samym kolorze, a by trochę rozjaśnić całość - dobrałam jasnoniebieskie jeansy oraz wspomnianą wcześniej czapkę. To chyba jeden z moich ulubionych zestawów - przede wszystkim dlatego, że jest bardzo wygodny i uniwersalny. Myślę, że jeszcze nie jeden raz tej wiosny go założę... Oczywiście, już bez czapeczki :)



3/15/2016

NAJZDROWSZA CZEKOLADA TO... SUROWA CZEKOLADA!

Hej!

  Znacie kogoś, kto nie lubi czekolady? Ja chyba nie - musiałabym sięgnąć do najgłębszych zakamarków pamięci, aby skojarzyć jakąkolwiek sytuację, która świadczyłaby o tym, że ktoś z rodziny czy znajomych nie jest czekoladolubny. To trochę jak szukanie igły w stogu siana. Czekoladę prawdopodobnie odpuszczamy dopiero wtedy, kiedy uznamy, że "lato się zbliża, a brzuszek niebezpiecznie wystaje". A i wtedy wiele osób ma problem z powstrzymaniem się od kilku (nastu lub dziesięciu) kostek... Czy to źle? Zależy, o jakiej czekoladzie mówimy. Uważam, że wszystko jest dla ludzi, nawet coś słodkiego od czasu do czasu - oczywiście jeśli wiemy, kiedy przestać jeść. Gorzej, gdy kończy się zdrowy rozsądek a zaczyna, na przykład, nadmierne obżarstwo lub uzależnienie - bo wiecie, słodycze są prawie jak narkotyk. Wspomniałam o "jakiejś czekoladzie". Jak wiecie, większość czekolad, które serwują nam supermarkety, to istna bomba cukrowa (zazwyczaj stanowi on około połowę składu tabliczki), sporo w niej też tłuszczu, a i zdarzają się różne dziwne dodatki. Czyżby koncerny robiły nas w balona? Co by nie mówić, "czekolada" ma raczej negatywny wydźwięk w kontekście zdrowotnym - "powoduje próchnicę", "tuczy", "uzależnia"... Chociaż podobno także "rozumie" - osobiście nie testowałam :) a co powiecie na zdrową czekoladę, niepozbawioną tego, co w niej najlepsze? I nie mam tu na myśli zwykłej gorzkiej z supermarketu - mam na myśli czekoladę surową. Jeśli Was zaintrygowałam, koniecznie czytajcie dalej!


3/13/2016

ZALETY I WADY MANICURE HYBRYDOWEGO

Hej!

  Chyba każda kobieta chciałaby mieć ładne, zadbane dłonie i paznokcie. Ja, będąc dzieckiem (a później nastolatką) nie przykładałam do tego wagi, co oczywiście nie jest niczym dziwnym. No dobra, nie było w tamtych czasach, bo obecnie to już 12-latki wyskakują pomalowane, wystrojone i "bardzo dorosłe" (ja wolałam w ich wieku latać po drzewach i cieszyć się dzieciństwem :)). Niestety paznokcie obgryzałam i nic mi nie pomagało - śmierdzące lakiery, zaklejanie plastrami, na wszystko byłam odporna... Wiecie, co mi pomogło? Założyłam się koleżanką (która również miała ten problem) o to, która z nas zapuści dłuższe paznokcie. Nie pamiętam, kto wygrał, ale do kiepskiego nawyku nie wróciłam - także jeśli nie wiecie, jak sobie z tym poradzić, to rywalizacja będzie niezłym pomysłem - taka historyjka. Ponad miesiąc temu zaopatrzyłam się w zestaw do manicure hybrydowego marki Semilac i zaczęłam bawić się w hybrydowe pazurki - próbowałam na sobie, mamie czy koleżankach i chyba były zadowolone, chociaż do perfekcji brakuje mi całkieeeem dużo. Oczywiście wszystko ma swoje plusy i minusy - hybryda również - i dziś właśnie o tym chciałabym napisać. Zapraszam!


3/10/2016

CZARNO-BIAŁA SUKIENKA

Hej!

    Wiem, wiem, moja aktywność na blogu ostatnio jest dość mała. Zdaję sobie sprawę, że jeszcze w lutym posty były dużo częściej - w końcu miałam 2 tygodnie wolnego :) teraz tego czasu jest mniej ze względu na to, że mnóstwo czasu spędzam na uczelni, w pracy, na badaniach do pracy magisterskiej, a wieczorami lubię "zrelaksować się" na siłowni. Relaks to może za duże słowo, bo sam trening jest bardziej intensywny, niż relaksujący - za to samopoczucie po nim - genialne. Z resztą jak po każdej aktywności fizycznej - kto regularnie uprawia sport, wie o czym mówię. Polecam sport każdemu - a tym, którzy widzą rzeczywistość w czarnych barwach, szczególnie. Warto zmienić nawyki na zdrowe - podobno komuś, kto żyje aktywnie, łatwiej jest pozbyć się nałogów! :)

   Dziś mam dla Was stylizację. Dość długo żadnej nie było, ponieważ ciężko zgrać się z moim tatą, jeśli chodzi o czas na zdjęcia. Podobnie, jak ja, ma sporo zajęć, więc zostają weekendy - a gdy pogoda nie sprzyja, trzeba zrobić zdjęcia w domu. Tak było z tą stylizacją. Mam na sobie piękną, czarno-białą, elegancką sukienkę, która w szafie wisi już od dość dawna, ale wcześniej była na mnie po prostu za duża. Teraz pasuje (prawie) idealnie, poza tym, ze lekko odstaje z tyłu w talii. Plusem jest baskinka - lubię ten element w ubraniach, bo modeluje sylwetkę -  np. ja nie mam i chyba nigdy nie będę miała talii osy - geny i ćwiczenia skośne mięśnie brzucha robią swoje. Uważam, że takie sukienki dla mnie są całkiem korzystne. Jak uważacie? Założyłam też klasyczne szpilki, jedne z ulubionych.




3/08/2016

PŁATKI DROŻDŻOWE W KUCHNI - JAK STOSOWAĆ?

Hej!

   Jaki piękny, słoneczny dzień. Zdążyłam już dziś pojechać na uczelnię, napisać egzamin, wrócić do domu i zdrzemnąć się przez godzinkę - teraz mam kilkugodzinne okienko, więc korzystając z niego, dodaję dla Was post. O tym, że drożdże wpływają korzystnie na stan włosów, skóry i paznokci pisałam już jakiś czas temu. Ma to bezpośredni związek z zawartością witamin (zwłaszcza z grupy B) oraz pierwiastków, które działają na ich kondycję po prostu... zbawiennie. Wspomniałam wtedy o płatkach drożdżowych nieaktywnych. Osobiście jestem zwolenniczką właśnie takiej formy drożdży - są najbardziej praktyczne, a poza tym można je wykorzystać w kuchni w celach innych, niż pieczenie ciast (nie ukrywajmy, to najczęstsze zastosowanie... :)). Czy wiedzieliście, że w diecie wegańskiej sprawdzają się jako jeden z głównych elementów odpowiadających za smak potraw? Jeśli nie, to pewnie będziecie zdziwieni, w jaki sposób potrafią go zmienić. Możecie wypróbować to we własnej kuchni!


3/05/2016

CRAZYGIFT - POMYSŁY NA UDANY PREZENT

Hej!

     Mam nadzieję, że dobrze rozpoczęliście weekend. Ja przyznam szczerze, że nie mogłam się go już doczekać, bo cały tydzień miałam bardzo zajęty i intensywny, a codzienne wstawanie z samego rana dało mi się we znaki... Wczoraj od rana do 17:00 siedziałam w laboratorium, robiłam badania do pracy magisterskiej - i szczerze mówiąc mam już dość toksycznych oparów odczynników chemicznych... Na szczęście już większość za mną ;) dziś mogłam wstać trochę później, więc pospałam sobie do 9:00, ale w sobotę wzywają mnie obowiązki - we wtorek mam już pierwsze zaliczenie na uczelni w tym semestrze, także może dziś coś poczytam. Niedługo idę jeszcze na korepetycje do chłopca z 5 klasy, później na zdjęcia, a po południu na siłownię - czyli to, co lubię najbardziej. W tygodniu mam czas dopiero wieczorem, chociaż zdecydowanie lepiej ćwiczy mi się wcześniej... Za to teraz po siłowni to właśnie wieczorem mam najwięcej energii i najlepszy humor ;)

   Zbliża się Dzień Kobiet - właściwie to już za kilka dni. Gdy chodziłam do szkoły, dzień ten kojarzył mi się głównie z prezentami od kolegów z klasy, które zwłaszcza w liceum były całkiem oryginalne. Na przykład kubek z twarzami chłopaków z klasy mam do dziś - myślę, że to super pamiątka na długie lata - dobrze jest pamiętać swoich znajomych jako "pięknych i młodych" podczas, gdy czas przecież mija nieubłaganie i z większością nie obchodzi się zbyt łaskawie :) Dzień Kobiet to nie jedyna okazja, aby obdarować kogoś w najbliższym czasie, bo wielkimi krokami zbliżają się Święta Wielkanocne. Chociaż uważam, że drobne podarunki są dobrym pomysłem również na co dzień - jako wyraz miłości i sympatii - kto powiedział, że możemy robić niespodzianki tylko od święta? W poszukiwaniu inspiracji prezentowych trafiłam na sklep Crazygift, w którym można znaleźć mnóstwo pomysłów na spersonalizowany prezent - z grawerem, haftem albo nadrukiem. Jeśli chcecie podarować komuś coś, przez co poczuje się wyjątkowo i mieć pewność, że do końca życia zapamięta, że dostał to od Was - wygrawerujcie swoje inicjały. Jeśli macie wspólne motto życiowe, specjalną dedykację - również możecie umieścić je na prezencie. Możliwości jest co nie miara. A wybór oryginalnych prezentów jeszcze większy. Zobaczcie sami!



3/01/2016

MASŁO KLAROWANE - CZYM RÓŻNI SIĘ OD TRADYCYJNEGO I DLACZEGO WARTO JE SPOŻYWAĆ?

Hej!

   Masło, które nie jełczeje, ma długi termin przydatności do spożycia, jest zdrowe i można na nim smażyć - czy jest ktoś, kto by takiego nie chciał? Wiemy, że na zwykłym maśle możemy zrobić tylko jajecznicę, ponieważ smaży się ją niezwykle szybko i krótko - a więc kwasy tłuszczowe zawarte w maśle nie zdążą się przekształcić w niepożądane, wtórne produkty przemian. Tylko jajecznicę - nic więcej na nim nie usmażymy. Na szczęście jest jeszcze MASŁO KLAROWANE, które nie dość, że ma ogrom prozdrowotnych właściwości, to z powodzeniem możemy smażyć na nim wszystko, co tylko chcemy. Czym więc jest masło klarowane? Najprościej rzecz ujmując - to nic innego, jak masło oczyszczone przez długotrwałe podgrzewanie na niedużym ogniu. W czasie tego procesu tłuszcz zostaje pozbawiony m.in. białka i wody, a także ewentualnych osadów. W kuchni indyjskiej występuje pod nazwą "ghee" (czyt. gii) i jest podstawą tamtejszej diety. Można używać go do wszelkich celów kulinarnych. Jest dużo smaczniejsze i ma bardziej wyrazisty, ale też bardziej delikatny smak niż zwykłe masło. No dobrze, ale jakie ma właściwości zdrowotne, skoro dietetycy (i nie tylko) od dłuższego czasu tak się nim zachwycają?