6/22/2016

"NIEZWYKŁE ZALETY KAWY", CZYLI COŚ (NIE TYLKO) DLA SMAKOSZY

Hej!

   Myślę, że nie ma na świecie osoby, która nie była w dzieciństwie ciekawa, co takiego jest w tym czarnym, gorzkim napoju z grubą warstwą fusów na dnie, że nasi rodzice piją go nawet kilka razy dziennie, a rano to niemal z zamkniętymi oczami krążą po kuchni (i to zawsze bezbłędnie zgadują, gdzie ona jest!). Magia, prawda? Obojętnie, czy obecnie pijemy kawę czy jej unikamy - każdy z nas chociaż raz w życiu chciał dowiedzieć się, jak smakuje. Kawa ma tyle samo miłośników, ilu przeciwników. Ja należę do pierwszej grupy, ale szczerze podziwiam osoby, które potrafią wypić choćby filiżankę czarnej, mocnej kawy bez mleka i cukru... Mnie w życiu się to chyba nie zdarzyło. Ja muszę mieć pół na pół z mlekiem, do tego przydałoby się czymś ją posłodzić (używam różnych słodzików, bo do kawy miód mi nie pasuje!), a szczytem smaku byłby jakiś dobry syrop, np. kokosowy, waniliowy czy karmelowy... Wiem wiem, czasami kawa, którą piję, praktycznie nie smakuje jak typowa kawa - taką naprawdę ciężko mi przełknąć - dlatego też cieszę się, że jest coś takiego, jak latte, cappuccino, latte macchiato. O historii, rodzajach, metodach przyrządzania oraz działaniu kawy na organizm świetnie opowiada książka "Niezwykłe zalety kawy" Francka Senningera, którą ostatnio miałam okazję przeczytać - i mimo, że wcześniej temat ten był mi znany, to naprawdę dowiedziałam się ciekawych faktów...


   Na jednej z pierwszych stron widnieje cytat Talleyranda: "Czarna jak diabeł. Gorąca jak piekło. Czysta jak niebo. Słodka jak miłość". Oczywiście słowa te dotyczą kawy i chociaż ja tak emocjonalnie do niej nie podchodzę to wierzę, że mieszkańcy krajów, w których rytuał parzenia i picia kawy jest głęboko zakorzeniony, mogą się w niej zakochać. W tym poście dam Wam spokój od naukowej wiedzy na temat żywienia - nie dałabym rady ująć krótko wszystkiego, o czym książka "opowiada". Łatwo pominąć pewne fakty - natomiast książka "Niezwykłe zalety kawy" przedstawia ją w bardzo jasnym świetle - czyta się przyjemnie i absolutnie nie ma się wrażenia, że powieki za chwilę opadną z nudów (czyżby już samo czytanie o kawie pobudzało?). Jest napisana prostym i zrozumiałym dla każdego językiem.

   Jeśli chodzi o zawartość merytoryczną - no cóż, jestem prawie pewna, że autor nie pominął żadnego istotnego faktu. Pierwszy rozdział mówi o pochodzeniu i historii kawy, o tym, co decyduje o jej smaku, w jaki sposób przyrządza się najlepszą kawusię, o jej składzie chemicznym i odmianach. Drugi jest dla mnie już bardziej interesujący - opisany jest tam dokładnie wpływ kofeiny na organizm - na stres, depresje, wszystkie układy i najważniejsze organy organizmu. Jest też fragment o uzależnieniach - myślę, że wielu osobom mógłby otworzyć oczy. I jako, że kawa to nie tylko kofeina - ale także przeciwutleniacze, pewna ilość witamin, składników mineralnych - autor także im poświęcił kilka rozdziałów. Ostatni fragment jest o tym, kto nie powinien pić kawy - bo oczywiście są grupy, które zdecydowanie powinny ten napój odstawić. 

   To tak z grubsza o tematyce. Jeśli chodzi o moje przemyślenia dotyczące książki - hmm, kilka powszechnie znanych mitów obaliła, kilka rzeczy pokazała w innym świetle, a jeszcze inne były dla mnie zupełną nowością. Znalazłam też ciekawe przepisy na przygotowanie dobrej kawki - i że tak powiem, książkę pochłonęłam w jeden wieczór. Naprawdę polecam - cokolwiek więcej napiszę, to nie odda tego, jak pozytywne wrażenie na mnie zrobiła.


Recenzja powstała dzięki uprzejmości przemiłych Pań z portalu Czytamy Etykiety - i do publikacji na tym portalu ją napisałam - ale uznałam, że Wam również warto ją pokazać! Czy ktoś z Was czytał tę (albo inne) książki o kawie?



Buziaki,
Kats. 

20 komentarzy:

  1. pewnie powinnam odstawic, ale nie odstawie raczej ;/ nie sadze

    OdpowiedzUsuń
  2. ta książka może być naprawdę interesująca, aczkolwiek nigdy jej nie czytałam :)
    przyznam szczerze, że ja nie lubię kawy, z wyjątkiem Capuccino smakowego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam, ale kawę uwielbiam, taką mocną, zwykłą, parzoną. MUSZĘ RANO ZAWSZE WYPIĆ INACZEJ CAŁY DZIEŃ STRASZNIE BOLI MNIE GŁOWA:(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja kawy nie pikę i dobrze mi z tym.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię kawę, ale podobnie jakbu ciebie są to raczej cappuccino, latte :)

    OdpowiedzUsuń
  6. oo fajny wpis o kawie :) hmm.. ja piję jedynie taką zbożową i tak średnio 2-3 razy w tygodniu, dla smaku ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. piję kawę codziennie rano i moją największą zaletą kawy z mlekiem jest efekt przeczyszczenia! No nie ma nic lepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja piję kawę, ale tylko rozpuszczalną z mlekiem, cappuccino, latte itp. :)
    Pije, bo lubię smak, nie żeby np. się rozbudzić:D
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja kawy nie lubię, nie przechodzi mi przez gardło :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja kawy nie piję prawie wcale ale wpis ciekawy :) ❤

    OdpowiedzUsuń
  11. kiedyś nie lubiłam, później zaczęłam pić, ale zwykłej czarnej nie przełknę, podobnie jak Ty. ;) odkąd siedzę w domu i zakuwam przez niemalże cały czas zdarza mi się ją pić częściej (bo też i po to kupiliśmy ekspres), ale najczęściej kupuję ją sobie gdzieś w kawiarniach. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj ja to nigdy kawy nie lubiłam, nie piję dosłownie żadnej.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja nie umiem żyć bez kawy! to chyba jedyny napój jaki spożywam ciągle. już nawet nie pamiętam jak smakuje herbata :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jestem zwolenniczka pod kazda postacia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam kawe! Moglabym ja pic caly czas!

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny post !!! pozdrawiamy ;*

    OdpowiedzUsuń
  17. od kawy jestem uzalezniona

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie lubię kawy, świetny post :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam tej książki, ale ostatnio byłam na spotkaniu podróżniczym, gdzie pani podróżniczka parzyła kawę i herbatę w taki sposób, jak robi się to w różnych krajach i było to niezwykle ciekawe, zarówno pod względem wiedzy, jak i doznań smakowych.

    OdpowiedzUsuń

Byłoby mi bardzo miło, gdybyście wyrazili swoją opinię. A jeśli blog Wam się podoba, może dodacie do obserwowanych? :)
ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA FANPAGE