6/26/2016

ILE CUKRU DODAJE SIĘ DO PRODUKTÓW SPOŻYWCZYCH?

Hej!

   Ah, co to był za MECZ! Na naszych oczach pisze się historia - Polska reprezentacja w piłce nożnej awansowała do ćwierćfinału Mistrzostw Europy po wielu, wielu latach niepowodzeń na różnych tego typu imprezach. Wreszcie mamy naprawdę silną, stabilną reprezentację, która jest zdolna zrobić naprawdę wiele! Wczorajszy mecz rozstrzygnęły dopiero rzuty karne, które były chyba najbardziej emocjonującymi karnymi, jakie do tej pory przyszło mi oglądać. A piłką interesuję się już dobry kawałek czasu, bo od 12 lat - dokładniej od ME w Portugalii w 2004 roku. Jestem dumna z Naszych i trzymam kciuki, aby zaszli jak najdalej. Apetyt rośnie w miarę jedzenia! Ja życzę im finału :)

   O tym, że w Coca Coli i jej podobnych napojach jest mnóstwo cukru, wie chyba każdy. To czy chcemy ją pić czy nie, to już indywidualna decyzja  każdego (aczkolwiek dziwię się tym, którzy - mając świadomość w tym temacie - dalej piją po kilka puszek dziennie...). Niestety, producenci wielu innych produktów mają dziwny zwyczaj dodawania cukru do (prawie) wszystkiego. Co najlepsze - w wielu z nich cukru w życiu byśmy się nigdy nie spodziewali, bo nie są słodkie. I niestety nie jest to tylko cukier w postaci sacharozy. Furorę od pewnego czasu robi syrop glukozowo-fruktozowy, który jest dużo tańszy (i gorszy!) od tradycyjnego cukru. "Cukry dodane", bo tak się je określa, 
znajdują się w przekąskach, napojach i przetworzonej żywności i zazwyczaj mają na celu wzmocniene smaku - ale jak napisałam, wcale nie muszą być słodkie. Magia? Raczej spryt producentów. Zobaczcie, do jakich produktów żywnościowych dodaje się cukier.


   Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, że maksymalnie 10% dziennej wartości energetycznej diety powinna pochodzić z cukrów dodanych. Kobiety nie powinny przekraczać 6, a mężczyźni 9 łyżeczek dziennie - czyli dodawane do herbaty, kawy. Wydaje się "do wykonania" - tylko co zrobić, jeśli już jedna butelka ulubionego napoju/jogurtu czy tam czegoś jeszcze zawiera taką ilość? Na jednej butelce może przecież się nie skończyć. No dobrze, to jakie produkty zawierają cukry dodane? Pominę słodycze - bo to chyba oczywiste. Przeciętnie jedna łyżeczka cukru waży 5g. No to liczymy: 

1. KETCHUP.
Czy jedząc go czujecie, że jest słodki? Ja przyznam, że nie bardzo. No dobra, może odrobinę. Oczywiście też zależy, jaki wybieramy. Zawartość cukru w ketchupach wynosi od 10g (takich ketchupów Wam życzę :D) do... nawet 37g. 37g to ponad 7 ŁYŻECZEK CUKRU. Dodajmy jeszcze często "śladową" ilość pomidorów, zagęstniki, konserwanty... Smacznego.

2. JOGURTY OWOCOWE. Słowo "jogurt" kojarzy się z czymś zdrowym, niestety nie każdy z nich taki jest - nawet powiedziałabym, że zdecydowaną mniejszość można określić tym mianem. Często nawet jogurty naturalne pozostawiają wiele do życzenia, a owocowe... Jakby spojrzeć na składy, cukier zajmuje w nich jedną z pierwszych pozycji. Tutaj "wyróżnia się" Activia, która teoretycznie uchodzi za produkt dietetyczny, regulujący trawienie - w 100 g ma ok 12g cukru. To około dwie łyżeczki. Ale co to jest 100 g - zazwyczaj jogurt ma 200-300... Więc sami policzcie :) równie "fajny" jest pitny jogurt Danone - prawie 12g/100g produktu. Jogobella owocowa i Danio zawierają poad 15g cukru w 100g produktu, a Danonki przeznaczone dla dzieci - 12g. Wystrzegajcie się też słodzonych napojów mlecznych, typu Mueller Milk i inne takie. 

3. PŁATKI ŚNIADANIOWE. Oczywiście, płatki są produktem zbożowym, także pewną ilość węglowodanów MUSZĄ posiadać. Ale pamiętajcie, że cukry cukrom nierówne - w tym przypadku naturalnie występują cukry złożone. Gorzej, jeśli płatki są dosładzane... Tak, jak na przykład wszystkie "fit" muesli śniadaniowe, no i oczywiście miodowe i czekoladowe kuleczki/miśki/kwiatki (chwila, takich chyba nie ma :P). 100g czekoladowych kuleczek zawiera 30 g (6 łyżeczek) cukru. Plus olej palmowy, ról i dodatki. Co do muesli - znalazłam takie, które mają po 14-17g cukrów prostych, gdzie nazwy mogą kojarzyć się ze zdrowym stylem życia...
Nie zapominajmy, że metoda produkcji (ektruzja) dodatkowo podwyższa indeks glikemiczny takich produktów. Cukrzycy absolutnie powinni się ich wystrzegać.

4. NAPOJE. Tutaj mogę podać kilka całkiem "poważnych" cukrowych przykładów.
- Napoje owocowe, często mylone z sokami (nie mają z nimi nic wspólnego - to praktycznie słodka, lekko doprawiona aromatem/sokiem owocowym woda) mogą mieć od 4 do 7 łyżeczek cukru w jednej SZKLANCE. Takie typu Kubuś Play, Frugo, po które często sięgają dzieci sięgają tej "górnej" granicy.
- Napoje herbaciane - prawie 8g cukru na 100g, no ale kto wypije tylko 100g? Jedna szklanka, czyli ok 250 ml, to już ok 20g, czyli 4 łyżeczki cukru.
- Dużo cukru zawierają napoje kawowe/cappuccino (mają także syrop glukozowo-fruktozowy)
energetyki (6-7 łyżeczek cukru w porcji),
- WODY SMAKOWE (które nie są wodami! - w szklance prawie 3 łyżeczki cukru)
- napoje izotoniczne - tutaj ok. 4 łyżeczki w 200g (niecała szklanka)
- napoje kakaowe - w nich kakao stanowi ok 17%. Reszta to cukier i dodatki. A teraz pomyślcie, ile tego wypiliście w dzieciństwie... Ja pomyślałam.

5. PRODUKTY INSTANT - Kubkowe zupki, barszczyki z proszku, gotowe makaroniki w sobie i tak dalej... Wszystko to zawiera sporą ilość cukru -  poza tym wzmacniacze smaku i zapachu, sól, aromaty... Barszcz czerwony - specjalnie spojrzałam - na początku swojego składu ma właśnie cukier. Zaś buraka - a raczej suszonego soku buraczanego - AŻ 16%. Trochę mało, jak na barszcz, chyba że się mylę? 

   Jaka jest moja rada? Przygotowywać samemu najwięcej, jak się da. Wtedy wiemy, co jemy. Keczup można zrobić z koncentratu pomidorowego, jogurt owocowy - z naturalnego + owoców. Zupę można przecież ugotować samemu, a zamiast słodzonych napojów - wybrać poczciwy sok. Wodę smakową zastąpić zwykłą z dodatkiem soku z cytryny/pomarańczy, a musli - płatkami owsianymi. Można? Można!

Buziaki,
Kats. 

17 komentarzy:

  1. Można unikać tych produktów, ale co z tego... cukru nie jesteśmy w stanie się wyzbyć, bo zjadając pieczywo, ziemniaki, makaron a nawet owoce, nasz organizm w procesie metabolizmu i tak przemienia pozyskane węglowodany na cukier, a w dalszym efekcie na tłuszcz. Chyba, że jedlibyśmy tylko warzywa, ryż i ryby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt nie mówi, aby wyzbywać się węglowodanów - przecież powinny być podstawą diety - pełnią ogromną rolę w organizmie. Wszystko zależy, w jakiej są formie. Produkty, które wymieniłaś/eś - czyli ziemniaki, pieczywo, makaron - zawierają węglowodany złożone, które są nam potrzebne. Dużo zależy także od stopnia przetworzenia całego produktu. Jeśli pochodzą z produktów pełnoziarnistych, nieprzetworzonych - zawierają dodatkowo dużo prozdrowotnych składników - między innymi takich, które spowalniają wchłanianie węglowodanów. Mówiąc prościej: patrzymy na CAŁY produkt. W zbożach masz też białko, błonnik, składniki mineralne, witaminy, przeciwutleniacze i to wszystko musi ze sobą współgrać. A co dobrego dostarczą słodycze? Nic.
      Fakt, węgle złożone rozkładają się do prostych, ale nie są od razu dostarczone w prostej formie, a to robi wielką różnicę. Produkty pełnoziarniste mogą nasycić na dłużej, stopniowo podnoszą poziom glukozy we krwi (i na dłużej), dłużej czujemy się najedzeni.

      Bo przecież utrzymanie poziomu glukozy we krwi jest konieczne - to gwarant uczucia sytości. Węglowodany są potrzebne, glukoza jest potrzebna, ale niech mają one ODPOWIEDNIĄ formę ;) jeśli mamy nadmiar (zwłaszcza w formie prostej).

      Co do owoców - tak, to "bomba cukrowów prostych", ale osobiście uważam, że skoro i tak cukier jest potrzebny, to lepiej go dostarczyć z natury (czyli owoców), które oprócz niego mają w sobie inne składniki wpływające pozytywnie na organizm ;)

      Usuń
  2. Uwielbiam gotować w domu! Nie dość że jedzenie smakuje o wiele lepiej, to jeszcze ja i mój chłopak mamy mnóstwo zabawy przy tym :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mecz był mega! Ja oglądałam akurat nad jeziorem - było sporo ludzi, więc mocje jeszcze większe - śpiewało się itd. więc super sprawa. Piłką interesuję się od zawsze, więc przeżywam każdy mecz Polaków. Mam nadzieję,że uda nam się pokonać Portugalię!
    Co do postu - kiedyś czytałam ile dane produkty mają cukru i normalne oczy zrobiła takie wielkie - serio, aż tyle? Dlatego staram się unikać produktów z duuuuużą ilością cukru.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj emocje podczas meczu były nie do opisania. Niejednokrotnie prawie dostałam zawału haha ;D ale trzeba przyznać, że nasza reprezentacja się bardzo poprawiła za co należą się wielkie brawa♥
    Co do słodkich napoi to nie pije. Prowadzę raczej zdrowy tryb życia i mimo że mam ogromną słabość do słodyczy to wole od czasu do czasu zjeść jakiegoś batona albo tabliczke czekolady niż pić napoje typu coca-cola. Ale co kto woli ;)

    https://alazielinska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj emocje podczas meczu były nie do opisania. Niejednokrotnie prawie dostałam zawału haha ;D ale trzeba przyznać, że nasza reprezentacja się bardzo poprawiła za co należą się wielkie brawa♥
    Co do słodkich napoi to nie pije. Prowadzę raczej zdrowy tryb życia i mimo że mam ogromną słabość do słodyczy to wole od czasu do czasu zjeść jakiegoś batona albo tabliczke czekolady niż pić napoje typu coca-cola. Ale co kto woli ;)

    https://alazielinska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie sporo tych cukrów... eh.. wszędzie trzeba na nie uważać :(

    OdpowiedzUsuń
  7. to trudne by pozbyc sie cukru, jesli jest on wszedzie ale warto nie dosladzac tam gdzie nie trzeba, herbate czy nie taplac truskawek w cukrze, fuuu.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja staram sie ograniczac cukier i przewaznie go nie stosuje wiadomo jednak, ze w niektorych produktach jest on i bedzie.

    naprzeciwobiektywu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. o kurdę, o platkach sniadaniowych nie mialam pojęcia. Zawiodłam sie ;(
    Ja po napoję typo cola/pepsi sięgam tylko, gdy mam cieżki dzien, a nie chcę sięgać po kolejną kawę. Przez to, że pijam baaaardzo sporadycznie mnie pobudza (a może to ta dawka cukru) ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Te dane mnie przerazaja, co prawda teraz nie pije juz soczkow tj. kubus, ale jak bylam mniejsza to duzo ich wypilam!

    Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Cukier będzie zawsze i wszędzie możemy go tylko ograniczyć.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nadal w to nie wierzę, co się stało haha! Ale jestem baaaaaardzo dumna i czekam na czwartkowy mecz! <3
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz rację, w miarę możliwości najlepiej przygotowywać dania samemu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. njabardziej zszokował mnie ketchup haha w sumie nie używamy dużej iklości ketchupu no, ale w dalszym ciągu.a.. z jogurtami też smutna akcja, a ja myślałam, że jestem taka fit jak je jem hahah

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem krótko po przeczytaniu książki "cały ten cukier" i jestem po prostu oburzona tym jak ans wszyscy cukrem trują! Aż powiedziałam sobie dość i kończę tą słodką historię. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z tego powodu nigdy dodatkowo nie slodze!

    OdpowiedzUsuń

Byłoby mi bardzo miło, gdybyście wyrazili swoją opinię. A jeśli blog Wam się podoba, może dodacie do obserwowanych? :)
ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA FANPAGE