5/12/2016

LECZNICZE WŁAŚCIWOŚCI OWOCÓW I SOKU Z ŻURAWINY

Hej!

   Jak mija dzień? Ja od rana jestem na nogach - pojechałam na uczelnię, miałam prezentację, musiałam też skonsultować się ze swoim promotorem w związku z moją pracą magisterską. Idzie powoli, ale do przodu - bardzo chciałabym być już po obronie - tym bardziej, że piękna pogoda sprawia, że czuję wakacje ze zdwojoną siłą. Mówiąc "wakacje" mam na myśli LATO - bo jako takie wakacje już mnie nie dotyczą... I poproszę więcej takich dni, jak wczoraj. Dzień był jak zwykle pracowity, ale wieczór spędziłam baaardzo dobrze. Wybrałam się na ostatni w tym sezonie mecz Pogoni Szczecin z Cracovią. Powiem Wam, że atmosfera, jaka panuje na stadionie, jest niesamowita - emocje, okrzyki, śpiew, doping i wszyscy kibice razem - uwielbiam ten klimat. To zupełnie coś innego, niż oglądanie sportu w telewizji... Strasznie żałuję, że sezon się kończy, ale nie ma tego złego - w czerwcu przecież będzie Euro i chociaż nie ma raczej szans, abym obejrzała mecze "na żywo", i tak szykuje się fajny turniej!

  Dziś chciałabym napisać kilka słów o żurawinie. Mimo, że owoc ten jest w naszym kraju coraz bardziej popularny, a co za tym idzie - coraz częściej spożywany, to nie do końca każdy ma świadomość, "po co i dlaczego". Na pewno obecna "moda" na zdrowe odżywianie przyczyniła się do tego, że żurawinę jemy coraz częściej - bo zobaczyliśmy ją na półce ze zdrową żywnością w markecie, a Anna Lewandowska zrobiła żurawinowy deser itp... Co z tego, że smakiem nie zachwyca (przynajmniej surowa). Nie zrozumcie mnie źle, nie mam nic przeciwko tej "modzie", wręcz przeciwnie - pod warunkiem, że odżywiamy się świadomie i jest to spowodowane troską o swoje zdrowie, a nie tylko tym, że "wszyscy tak jedzą, więc ja też". No dobra, ale żurawina jest naprawdę zdrowa - i mam nadzieję, że jak przeczytacie ten post, to jeszcze chętniej będziecie po nią sięgać - bo warto!



   Medycyna niekonwencjonalna od bardzo dawna wykorzystuje rośliny w profilaktyce (a nawet leczeniu) chorób. Niestety mamy czasy, w których reklama sprawia, że ślepo ufamy lekom nawet, jeśli w składzie ma to, co naturalnie znajduje się w przyrodzie... Natura daje nam naprawdę wiele. Kilkaset lat temu przecież nie było tabletek, kapsułek, syropów, antybiotyków i w ogóle - APTEK - a ludzie żyli i mieli się naprawdę dobrze. Można powiedzieć, że instynktownie wykorzystywali zioła i inne rośliny w celach leczniczych. Dopiero później udowodniono, co tak naprawdę odpowiada za efekt terapeutyczny czy profilaktyczny. Do grupy takich leczniczych roślin z całą pewnością wrzuciłabym żurawinę. Czy wiecie, że łacińska nazwa żurawiny (Vaccinum) oznacza "szczepionkę"? To już coś mówi, prawda?

- w słowiańskiej medycynie ludowej żurawinę stosowano jako środek leczniczy przy reumatyzmie i zapaleniach śluzówki jamy ustnej
- używana była także przy anginie, problemach żołądkowo-jelitowych, przeziębieniach i  bólach głowy spowodowanych zaczadzeniem
- łagodzi bóle miesiączkowe
- jest niezastąpiona przy infekcjach dróg moczowych - zarówno w profilaktyce jak i leczeniu. 
 Odpowiedzialne są za to przeciwutleniacze – procyjanidyny, które uniemożliwiają przyczepianie się bakterii (w tym m.in. E.coli) do nabłonka dróg moczowych i pęcherza, przez co hamowany jest ich rozwój- żurawinę wykorzystuje się także w profilaktyce chorób zębów i przyzębia. Tutaj znowu "działają" antyoksydanty - wpływają na zmianę kształtu komórek bakteryjnych, uniemożliwiając ich przyleganie do powierzchni szkliwa i dziąseł. Zmniejsza się ilość bakterii w jamie ustnej, a więc spada ryzyko próchnicy i stanów zapalnych
- badania sugerują, że związki aktywne zawarte w owocach żurawiny mogą
 spowalniać podziały komórek nowotworowych, a także powodować śmierć komórek rakowych i wzmacniać efekty chemioterapii
- żurawina jest bogata w związki flawonoidowe, które wykazują prozdrowotny wpływ na serce i układ krążenia. Zmniejszają ryzyko choroby wieńcowej, obniżają ciśnienie krwi, zwiększają poziom "dobrego" cholesterolu HDL

- żurawina wspomaga przemianę materii 
- wpływa dodatnio na stan układu pokarmowego - wspomaga trawienie dzięki zawartości błonnika, obniża również ryzyko wrzodów żołądka i dwunastnicy
- składniki zawarte w żurawinie wspomagają oczyszczanie organizmu z toksyn
- żurawina ma działanie nie tylko antybakteryjne, ale także grzybobójcze
- wykazuje działanie przeciwstarzeniowe i zapobiega powstawaniu zmarszczek - zawiera bowiem witaminy C i E, które pobudzają syntezę elastyny i kolagenu - związków, które odpowiedzialne są za elastyczność i sprężystość skóry
- żurawina wpływa pozytywnie na układ nerwowy i funkcjonowanie mózgu - a zatem wspomaga procesy myślowe i koncentrację. Hamuje też rozwój choroby Alzheimera i Parkinsona
- żurawina jest bardzo dobrym źródłem minerałów - sodu, fosforu, potasu, wapnia, magnezu i żelaza - a także związków fenolowych (również mają działanie przeciwutleniające) 


   Surowa żurawina smak ma specyficzny, dość gorzki. Jeśli chodzi o mnie, smakuje mi najlepiej albo w postaci suszonych owoców albo soku. Ostatnio miałam okazję spróbować naprawdę dobrego soku z owoców żurawiny - był dla mnie idealnym "orzeźwiaczem" na ciepły, majowy dzień. Oczywiście sok sokowi nierówny - warto wybierać te, które nie są pozbawione najbardziej wartościowych składników - czyli naturalnie mętne, nieklarowane. Ten, który wybrałam (klik) jest dodatkowo produktem rolnictwa ekologicznego i zawiera tylko naturalnie występujące cukry - nie jest niczym dosładzany. Mnie smakował - mimo, że lubię słodkie, tutaj gorzkawy, żurawinowy smak sprawdził się IDEALNIE. Polecam, zajrzyjcie do sklepu Biożywczy - oprócz soku z żurawiny dostaniecie tam wiele innych interesujących produktów. 

Buziaki,
Kats. 

19 komentarzy:

  1. przyda się na bóle miesiączkowe ;) znasz jakieś "naturalne" owoce/jedzonko,które zawiera biotynę niezbędną do wzrostu włosów? chciałabym aby trochę mi urosły...:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy post :) Ja uwielbiam podjadać suszoną żurawinę^^

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam produkty żurawinowe ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. jeszcze jakiś czas temu nie mogłam słyszeć słowa "żurawina" , obecnie uwielbiam;)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie że ma tyle właściwości bo bardzo lubię żurawinę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Żurawiny jako tako nie lubię ale kto wie może jako sok by mi posmakowała :P
    Mogę prosić o KLIK ? :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet nie wiedziałam, że takie małe malenstwo może mieć w sobie tyle dobra ;) niestety, ja jakąś wielką fanką żurawiny nie jestem- no chyba, że z oscypkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zurawine akurat bardzo lubie. Zwlaszcza panie profilaktycznie powinny podjadac ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam suszoną żurawinę! muszę dorwać ten sok

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie aktualnie niezastąpiona, bo w ciąży często szwankuje pęcherz :)

    OdpowiedzUsuń
  11. o tak,żurawina ma dużo dobrych i zdrowych składników,warto pić taki soczek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam wszystko, co z żurawiną :D

    OdpowiedzUsuń
  13. mój ostatni faworyt , zdecydowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja uwielbiam suszoną żurawinę :D Świetny post!

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam żurawinę, szczególnie tą suszoną :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Żurawinę uwielbiam więc rozpoczynam poszukiwanie soczku:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie mama ciągle kupuje suszoną żurawinę, odkąd lekarz mi powiedział, że powinnam jeść na moje problemy z nerkami ;p Na szczęście w przeciwieństwie do rodzynek- bardzo lubię. Soki także :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiedziałam, że żurawina pozytywnie działa na układ moczowy, ale nie miałam pojęcia, że ma jeszcze więcej zalet. Muszę sięgać po nią częściej.

    OdpowiedzUsuń

Byłoby mi bardzo miło, gdybyście wyrazili swoją opinię. A jeśli blog Wam się podoba, może dodacie do obserwowanych? :)
ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA FANPAGE