5/25/2016

DLACZEGO ROZGRZEWKA PRZED TRENINGIEM JEST WAŻNA?

Hej!

    Sport od dłuższego czasu jest mi bardzo bliski. Bez bicia jednak przyznam, że zanim zaczęłam chodzić na siłownię, nie byłam świadoma, jak wielkie znaczenie mają elementy, które zazwyczaj (często świadomie) pomijałam... Takim głównym błędem był pośpiech i brak rozgrzewki. Dlaczego? Wcześniej zazwyczaj ćwiczyłam rano, niedługo po śniadaniu i krótko przed zajęciami na uczelni. Zwykle miałam więc niewiele czasu - szybki trening bez rozgrzania, aby mieć go z głowy, nabrać energii na resztę dnia i tak dalej. Samopoczucie po nim zawsze było fajne, endorfiny i te sprawy - ale powiem Wam, że zdarzało się robić go z dużą niechęcią... Odkąd chodzę na siłownię, zawsze nie mogę się doczekać treningu, idę zmotywowana i dużą przyjemnością. Rozgrzewkę robię ZAWSZE - bez niej już teraz ani rusz - za dużo na ten temat czytałam... Dlaczego jest ona tak ważna? 



JAKA JEST ROLA ROZGRZEWKI W TRENINGU?

1. Ogólnie rzecz ujmując: pozwala ona przygotować organizm osoby ćwiczącej do wysiłku, jaki związany jest z przenoszeniem obciążeń, które zaistnieją w trakcie treningu lub startu w zawodach.
2. Określa się ją czasami terminem "praca wstępna" - i chyba to sformułowanie bardziej oddaje procesy, które odbywają się w jej trakcie. Często jest utożsamiana tylko z procesem rozgrzewania mięśni (czyli wzrostem ich temperatury), ale to jest jakby jeden z efektów końcowych związanych  z jej wykonywaniem. 3. Pojawiają się zmiany w funkcjonowaniu ośrodkowego układu nerwowego - zostaje on odpowiednio pobudzony - drogi nerwowe nastawiają się na przewodzenie różnych impulsów, które odbierają w trakcie wysiłku.
4. Następuje przygotowanie organizmu i przyspieszenie jego zdolności adaptacyjnych do osiągnięcia odpowiedniej dyspozycji wysiłkowej - przekładając "na nasze" - po dobrej rozgrzewce będziemy w czasie treningu w stanie podnieść np. większy ciężar lub przebiec więcej, niż gdybyśmy jej nie wykonali.
5. Dobrze przeprowadzona rozgrzewka 
pozwala "przestroić" fizjologiczne czynności m.in. w obrębie zapotrzebowania na tlen (ułatwia jego optymalne wykorzystanie), zapotrzebowania energetycznego, a także w zakresie utrzymania prawidłowej gospodarki wodno-elektrolitowej.
6. To, co chyba jest podstawą: aparat ruchu - głównie mięśnie, stawy, więzadła - są przygotowywane do prawidłowego przeprowadzenia czynności motorycznych, przez co jesteśmy mniej narażeni na kontuzję. Zwiększa się ukrwienie mięśni, szybkość (i wielkość) ich skurczu, ich pobudliwość oraz przyspieszenie reakcji energetycznych. Wzrasta też elastyczność więzadeł oraz mięśni.
7. Tutaj takie moje spostrzeżenie - nie wiem, czy ktoś ma tak jak ja - trochę przestawiam się psychicznie: jak już trochę rozbudziłam się rozgrzewką, to mózg wchodzi w tryb treningu i zaczynam czuć, że mogę (i chcę) wszystko :D podejrzewam, że nie jestem z tym jedyna ;)
8. Dzięki rozgrzewce wydłuża się czas, po którym osiągamy wyczerpanie - widzę to po sobie. Z resztą ja często po treningu mam ochotę na więcej - mogłabym przenosić góry :)
9. Rozgrzewka uruchamia mocną pracę przepony, co zapobiega jej niedotlenieniu oraz w efekcie pojawianiu się kolki.
10. 
Jest bodźcem dla naszego organizmu do włączenia prawidłowych reakcji termoregulacyjnych - organizm zaczyna się chłodzić, by móc utrzymać podczas wysiłku optymalną temperaturę.

11. Dobrze przeprowadzona rozgrzewka pozwala na zmniejszenie bólu odczuwanego po treningu.

   Jeśli chodzi o to, jak powinna wyglądać prawidłowa rozgrzewka... Hmm, trudno mi powiedzieć, ponieważ nie czuję się ekspertem w tej dziedzinie - nie chciałabym, aby ktoś zrobił sobie krzywdę -  każdy organizm jest inny i to, co u mnie się sprawdza, u kogoś innego mogłoby nie zdać egzaminu. Lepiej skonsultować to choćby z trenerem na siłowni bądź poczytać artykuły ekspertów. Mogę powiedzieć, że moja składa się z 5-10-minutowego marszu na bieżni (pod lekką górkę), delikatnego rozciągania, a przed każdym ćwiczeniem - wykonania kilku powtórzeń z malutkim obciążeniem, aby przygotować układ ruchowy do konkretnego ruchu (kiedyś zabijecie mnie za te powtórzenia słówek! :D). Ale zależnie od Waszych możliwości i przyzwyczajeń musicie dopasować ją odpowiednio - u mnie sprawdza się taka właśnie forma.


Dajcie znać, czy artykuł Wam się spodobał.
Przygotowując się do jego pisania sama dowiedziałam się ciekawych rzeczy - fajnie, że mogłam je Wam przekazać i przy okazji nieco się dokształcić - uczymy się całe życie :)

Buziaki,
Kats. 

22 komentarze:

  1. Oj tak! Rozgrzewka przed treningiem jest bardzo ważna :)

    SiostryAndrzejewskie

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie najważniejsze jest to, że dzięki rozgrzewce zwiększam szanse na uniknięcie kontuzji, a same ćwiczenia dają lepsze efekty. Zazwyczaj moją rozgrzewką przedtreningową jest spędzenie do 3 do 5 minut na bieżni.

    OdpowiedzUsuń
  3. nice!

    www.bstylevoyage.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię pobiegać 20 min przed treningiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja już nawet nie umiem ćwiczyć bez rozgrzewki :)
    Mądry post.

    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. jeej, nie zdawałam sobie sprawy z tego, że rozgrzewka odgrywa aż tak dużą rolę w treningu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. lovely post :) amazing photos!

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  8. Racja rozgrzewka jest bardzo ważna i po treningu podobno warto się jest rozciągnąć trochę:)
    Ja niestety mam kontuzję kolana i na razie nie biegam :<
    blog-kilk

    OdpowiedzUsuń
  9. dla mnie rozgrzewką jest skakanie na skakance ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też tak miałam na początku - "a po co rozgrzewka, przecież i tak się rozgrzeję" ;). Popełniało się takie i inne błędy. Ważne by się interesować i pogłębiać wiedzę na ten temat. Fajnie, że o tym napisałaś. Jest jeszcze muuultum osób, które nie zdają sobie sprawy z tego, jak rozgrzewka jest ważna.

    OdpowiedzUsuń
  11. You really have the perfect fashion sense. Love your outfit!

    OdpowiedzUsuń
  12. artykuł jak zwykle dopracowany i robi wrażenie ;)
    co do 7 to...nie, nie jesteś sama :) mam bardzo podobnie, po rozgrzewce tak jakby wdrażam się w to co mam za chwilę zrobić.
    Choć przyznam , że często pomijam rozgrzewkę i to jak najbardziej świadomie. Wiesz, o co chodzi... ćwiczenia dzięki temu zajmują mi mniej czasu, a ja, jeśli chodzi o sport, jestem niezłym leniem :P.
    jednak, gdy już zobrazowałaś mi, co się dzieje, gdy się rozgrzeję przed ćwiczeniami to... aż mi głupio, że często pomijam tak ważną czynność :O
    zapraszam ♥

    stylowana100latka.blogspot.com - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  13. Podziwiam za determinację do aktywności fizycznej! ❤

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj rozgrzewka najważniejsza:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Co trener to teoria. Dla jednego rozgrzewka to rozciaganie, dla innego to 40 minut i przejscie przez fazy metaboliczne do faktycznego uruchomienia 'silnika'. W kazdym razie jedno, czego sie nauczylam to to, ze na prawidlowy trening potrzeba ze dwoch godzin, zeby nie pominac zadnego elementu. Jak ktos obiecuje, ze zrobisz tyłek w 15 min dziennie, to bajeruje.

    OdpowiedzUsuń
  16. rozgrzewka ważna rzecz :) ja musze się ruszyc :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja przyznaję się bez bicia, że czasem z braku czas ją pomijam niestety. Ale wolę zrobić kilka ćwiczeń bez rozgrzewki, niż nie robić nic. Z drugiej strony, jeśli nie robię rozgrzewki, to moje ćwiczenia są mniej intensywne, więc można powiedzieć, że poniekąd są taką formą rozgrzewki właśnie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zgadzam się ! Bez rozgrzewki można sobie krzywdę zrobić ...

    OdpowiedzUsuń
  19. świetny post, ja osobiście staram się nie pomijać rozgrzewki. Dzięki temu łatwiej uniknąć kontuzji :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy nie rozumiałam po co się rozgrzewać i dziwiłam się, dlaczego później mnie kostka boli, albo mam zakwasy, ale odkąd zaczęłam rozgrzewkę przed wysiłkiem, jest dużo lepiej.

    OdpowiedzUsuń

Byłoby mi bardzo miło, gdybyście wyrazili swoją opinię. A jeśli blog Wam się podoba, może dodacie do obserwowanych? :)
ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA FANPAGE