PŁATKI DROŻDŻOWE W KUCHNI - JAK STOSOWAĆ?

Hej!

   Jaki piękny, słoneczny dzień. Zdążyłam już dziś pojechać na uczelnię, napisać egzamin, wrócić do domu i zdrzemnąć się przez godzinkę - teraz mam kilkugodzinne okienko, więc korzystając z niego, dodaję dla Was post. O tym, że drożdże wpływają korzystnie na stan włosów, skóry i paznokci pisałam już jakiś czas temu. Ma to bezpośredni związek z zawartością witamin (zwłaszcza z grupy B) oraz pierwiastków, które działają na ich kondycję po prostu... zbawiennie. Wspomniałam wtedy o płatkach drożdżowych nieaktywnych. Osobiście jestem zwolenniczką właśnie takiej formy drożdży - są najbardziej praktyczne, a poza tym można je wykorzystać w kuchni w celach innych, niż pieczenie ciast (nie ukrywajmy, to najczęstsze zastosowanie... :)). Czy wiedzieliście, że w diecie wegańskiej sprawdzają się jako jeden z głównych elementów odpowiadających za smak potraw? Jeśli nie, to pewnie będziecie zdziwieni, w jaki sposób potrafią go zmienić. Możecie wypróbować to we własnej kuchni!


   Zaryzykuję stwierdzenie, że płatki drożdżowe są prawdziwym must have w kuchni wegetariańskiej i wegańskiej - są jednym ze składników wegańskiego "sera". Tak, tak - "sera"! Oczywiście nie chodzi o ser żółty, biały i tak dalej. O tym za chwilę. Warto włączyć je na stałe do diety nawet, jeśli nie jesteśmy wege. Dlaczego? 
- drożdże nieaktywne nie fermentują, nie grożą nam więc problemy trawienne
- są idealną przyprawą do dań słonych
- charakteryzują się dużą zawartością witamin (B1, B2, B5 i B6, biotyna)
- zawierają dużo składników mineralnych (cynk, chrom, żelazo, wapń, magnez, fosfor, miedź)
- są świetnie przyswajalnym źródłem białka
- są produktem bezglutenowym - mogą spokojnie spożywać je osoby chore na celiakię oraz borykające się z nietolerancją glutenu
nie ma również żadnych przeciwwskazań dla osób chorych na kandydozę - drożdże nie uaktywniają się w procesie moczenia, gotowania i pieczenia
- płatki drożdżowe są często wzbogacane witaminą B12, którą należy regularnie suplementować - zwłaszcza weganie są narażeni na jej niedobór, ale myślę, że nikomu nie zaszkodzi :) warto sprawdzać na opakowaniu czy akurat dany produkt jest wzbogacony
- podnoszą wartość odżywczą potraw
- m
ają niską zawartość sodu i tłuszczu, pobudzają organizm, dodają energii i pomagają złagodzić stres
- pomagają utrzymać naturalną mikroflorę jelit i wątroby

- ze względu na zawartość chromu płatki drożdżowe można stosować podczas odchudzania - są też źródłem wielu substancji odżywczych, których pozbawiamy organizm podczas diet

JAK WYKORZYSTAĆ PŁATKI W KUCHNI?

1. WEGAŃSKI PARMEZAN - jest najpopularniejszą potrawą przygotowywaną z płatków drożdżowych. To właśnie ten "ser", o którym pisałam wcześniej. Jest prosty w przygotowaniu - potrzebne jest pół szklanki płatków i pół szklanki orzechów (nerkowców lub migdałów), sól morska i chili. Miksujemy wszystko blenderem i parmezan gotowy!
2. JAKO PRZYPRAWA - smakują lekko serowo, świetnie sprawdzą się do ziemniaków, past kanapkowych, makaronu i kasz, grillowanych potraw, zup, hummusu, pasztetów warzywnych, a nawet do pesto.
3. SOS A'LA SEROWY - będzie świetny do brokułów czy pulpecików. Sos taki ma dość intensywny smak, a jeśli trafi się nam "mdła" potrawa - ożywi nico jej smak. Tutaj podrzucam link do przepisu na sos ;) 
4. W ZASTĘPSTWIE BUŁKI TARTEJ - czyli zamiast polewać kalafior albo brokuł sporą ilością tłustej mieszanki z bułką tartą - polecam posypać je łyżką płatków drożdżowych (plus ewentualnie łyżką oliwy). Pysznie smakuje, a bułka tarta staje się zbędna.
5. SEREK NERKOWCOWY - jest dobrze znany weganom - trochę jak serek, trochę jak galaretka. Wystarczy namoczyć przez kilka godzin szklankę nerkowców, dodać szklankę dowolnego mleka roślinnego, agar, który jest roślinnym zamiennikiem żelatyny i 3-4 łyżki płatków drożdżowych. Gotujemy mleko z agarem, wszystko blendujemy z dodatkiem soku z cytryny, odrobiną kurkumy, soli i trochę ziół. Zostawiamy, aż zastygnie i kroimy w plasterki i jemy na kanapeczkach :)
6. PANIERKA DO KOTLETÓW - 
gdy brakuje nam czasu, możemy przygotować naprawdę szybkie i smaczne kotlety, np. fasolowe. Należy w tym celu zmiksować puszkę czerwonej fasoli z namoczonymi płatkami owsianymi albo jaglanymi (jeśli wolimy wersję bezglutenową), doprawić ząbkiem czosnku, solą, pieprzem i uformować niewielkie kotlety. Później zapanierować je w płatkach drożdżowych. Podobno przepyszne!


Macie jakieś fajne przepisy z użyciem płatków drożdżowych? :)
Dostaniecie je pod tym linkiem (klik).

Buziaki,
Kats. 

CONVERSATION

19 komentarze:

  1. Ja bardzo lubię te płatki, ale trochę mi się znudziły, bo kiedyś sporo jadłam :P ja lubię je z nabiałem, np. serkiem wiejskim. Bardzo ciekawy smak :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Robiłam kilka z tych przepisów :) Lubię je dodawać do wege bulionu, od razu ma wyrazistszy smak :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie słyszałam, ale chętnie przeczytałam post i jestem zaciekawiona tymi płatami :) tym bardziej, że teraz zmieniam dietę ;) dziękuje Ci bardzo za komentarz i zapraszam ponownie :) buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  4. ostatnio są bardzo popularne szczególnie w kuchni wegańskiej

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie znam żadnego przepisu z ich użyciem :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz o nich słyszę, i mam wrażenie, że będą właśnie idealne na panierkę lub zamiast bułki tartej, a z tą zawsze mam problemów jako celiak - ostatnio skończyłam z kaszką ryżowo-kukurydzianą na mleko zamiast panierki :D

    OdpowiedzUsuń
  7. podpowiedziałaś mi do czego mogę wykorzystac - dzięki!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. wow, pierwszy raz słyszę! koniecznie muszę przetestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja również pierwszy raz o nich słyszę, bardzo mnie zaciekawiłaś!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie mialam takich platkow! Moze sie skusze!

    OdpowiedzUsuń
  11. nie wiedziałam o ich zastosowaniu,dzięki Ci za ten post dobra kobieto :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiedziałam wcześniej nic o nich. Ale widzę, że ich stosowanie ma dużo zalet... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O ciekawe te płatki - ja własnie od pewnego czasu używam płatków, tylko innych, do panierowania ryb czu kotletów - bardzo dobrze smakują.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. ooo, tych jeszcze nie używałam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. blee są okropne w smaku. Jakbym jada drozdze, a ser z nich tak samo bleee, musieliśmy to zwalać z rodzinką z kanapek

    OdpowiedzUsuń
  16. No niestety witamina B12 szkodzi osobom uczulonym na kobalt :(
    Ja jestem taką osobom. Ale serek warzywny z dodatkiem drożdży nieaktywnych smakuje wybornie :)

    OdpowiedzUsuń

Byłoby mi bardzo miło, gdybyście wyrazili swoją opinię. A jeśli blog Wam się podoba, może dodacie do obserwowanych? :)
ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA FANPAGE

Back
to top