3/01/2016

MASŁO KLAROWANE - CZYM RÓŻNI SIĘ OD TRADYCYJNEGO I DLACZEGO WARTO JE SPOŻYWAĆ?

Hej!

   Masło, które nie jełczeje, ma długi termin przydatności do spożycia, jest zdrowe i można na nim smażyć - czy jest ktoś, kto by takiego nie chciał? Wiemy, że na zwykłym maśle możemy zrobić tylko jajecznicę, ponieważ smaży się ją niezwykle szybko i krótko - a więc kwasy tłuszczowe zawarte w maśle nie zdążą się przekształcić w niepożądane, wtórne produkty przemian. Tylko jajecznicę - nic więcej na nim nie usmażymy. Na szczęście jest jeszcze MASŁO KLAROWANE, które nie dość, że ma ogrom prozdrowotnych właściwości, to z powodzeniem możemy smażyć na nim wszystko, co tylko chcemy. Czym więc jest masło klarowane? Najprościej rzecz ujmując - to nic innego, jak masło oczyszczone przez długotrwałe podgrzewanie na niedużym ogniu. W czasie tego procesu tłuszcz zostaje pozbawiony m.in. białka i wody, a także ewentualnych osadów. W kuchni indyjskiej występuje pod nazwą "ghee" (czyt. gii) i jest podstawą tamtejszej diety. Można używać go do wszelkich celów kulinarnych. Jest dużo smaczniejsze i ma bardziej wyrazisty, ale też bardziej delikatny smak niż zwykłe masło. No dobrze, ale jakie ma właściwości zdrowotne, skoro dietetycy (i nie tylko) od dłuższego czasu tak się nim zachwycają?


WŁAŚCIWOŚCI MASŁA KLAROWANEGO:

Postaram się streścić w jak najmniejszej ilości słów (jeśli się da! :)) zaczynamy: 

- trawi się znacznie łatwiej, niż zwykłe masło i oleje roślinne - wspomaga też właśnie procesy trawienne i przyspiesza metabolizm
działa przeciwzapalnie
- zwiększa elastyczność tkanki łącznej
- jest produktem bezglutenowym
- pr
zywraca równowagę w organizmie – Hindusi używają masła ghee do wielu różnych rzeczy, np. do odmładzania skóry 
- wzmacnia układ immunologiczny
- reguluje nadmiar kwasów żołądkowych
- pomaga w gojeniu się ran i łagodzi oparzenia
- jako, że jest tłuszczem - wspomaga przyswajanie witamin A, D, E i K 
- poprawia zdolności nauki, koncentracji i zapamiętywania- pomaga w leczeniu zaparć, choroby wrzodowej oraz chorób oczu i skóry
- ma działanie wygładzające na skórę 
- jest bogate w przeciwutleniacze - to naturalny środek zwalczający wolne rodniki
- działa antywirusowo (dzięki podnoszeniu w organizmie stężenia interferonu), a także antycholesterolowo 
- wzmacnia smak i przyswajalność potraw
- poprawia wzrok i zmniejsza nadmierną ciepłotę
- według wiedzy ajurwedyjskiej jedzenie masła ghee przywraca potencję i aktywność seksualną



ZASTOSOWANIE MASŁA GHEE

   Z czego wynika jego powszechne zastosowanie? Ponieważ jest to jedyne masło, które można przechowywać przez kilka miesięcy poza lodówką bez ryzyka, że się zepsuje. Nie jełczeje oraz nie przypala się nawet w bardzo wysokiej temperaturze – jego punkt dymienia to 252 stopnie, czyli znacznie wyższy, niż w większości olejów (zwłaszcza roślinnych). Nie utlenia się, a co za tym idzie - nie powoduje powstawania szkodliwych kwasów tłuszczowych trans i innych produktów utleniania. Z tego względu nadaje się do smażenia na głębokim tłuszczu. 
   Masło klarowane (ghee) ma bursztynowo-złocisty kolor. Wydobywa z produktów spożywczych wyjątkowy aromat. Podkreśli smak jajecznicy, a także naleśników, a nawet smażonych pierogów, kopytek, mięsa i warzyw. Potrawy uzyskają złocistą, chrupiącą skórkę. Stosuje się je również do wypieków. Oczywiście jak najbardziej dozwolone jest (i często praktykowane!) smarowanie nim pieczywa - przecież wiecie, że wiele osób nie wyobraża sobie bez masła kanapki :) 


Czy ktoś z Was miał styczność z masłem klarowanym? Stosujecie w kuchni czy wolicie jednak zwykłe masełko? Dajcie znać, podzielcie się opiniami :)
Ja serdecznie Wam polecam - możecie dostać je w tym sklepie (KLIK) :)

Buziaki,
Kats. 



42 komentarze:

  1. Bardzo fajny post. ;) W ogóle dawno mnie tutaj nie było a widzę naprawdę sporo interesujących treści. Muszę nadrobić zaległości ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię masło klarowane,używam w swojej kuchni do smażenia właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Za gdzies 15zł, tańsze jest w biedronce

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przydatne wpis dodajesz ;-)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam z nim styczności i troche żałuję... Ciekawe czy uda mi się dorwac je w Niemczech ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robi się samemu bez problemu. Roztopić masło (najlepsze 98% np. osełkowe)w rondelku na baaardzo wolnym ogniu przez około 50 min. Po tym czasie zlać masełko przez sitko do żaroodpornego naczynka ( fajnie wygląda w glinianej miseczce. to co na sitku wyrzucamy oczywiście. :)Cała filozofia. Nadaje się do smarowania chleba, smażenia, jako dodatek do zup, sosów itd.

      Usuń
    2. Super zdrowe.

      Usuń
    3. Tylko skąd wziąć masło 98% większość ma Max 82

      Usuń
    4. w Realu,nazywa się Butterschmalz

      Usuń
  6. Nigdy o tym nie slyszalam...

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas klarowane zajmuje dość poczytne miejsce w lodówce :) Jeżeli już decydujemy się na masło - to zazwyczaj wygrywa właśnie klarowane. Nie wiedziałam jednak, że ma ono zamiennik w postaci masła Ghee.
    No ale tak to jest - człowiek uczy się nowych rzeczy każdego dnia :)
    Dzięi wielkie za ten wpis, przydał się w 100%!

    OdpowiedzUsuń
  8. Super post :) Ja ciągle planuję zrobić własne od kiedy u kogoś na instagramie zobaczyłam 'przepis'

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja w ogole nie jem masla, wiec rowniez na takie bym sie nie skusila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To robisz błąd, bo masło pochodzenia mlecznego jest bardzo zdrowe i lekkostrawne. Nie wymaga żółci do trawienia (krótkołańcuchowe wiązania) i posiada szereg właściwości pro zdrowotnych np. działa leczniczo na nabłonek jelitowy (wykorzystuje się go już jako element terapii przy takich chorobach jelita jak wrzodziejące zapalenie jelita grubego itp.). Ostatnia sprawa, wbrew powszechnym mitom, tłuszcze nie powodują tycia, ponieważ do powstania tkanki tłuszczowej konieczne są procesy zachodzące w trzustce i wątrobie, którym podlegają jedynie węglowodany (tak, nadmiar węglowodanów przekształcany jest w wątrobie w tkankę tłuszczową).

      Usuń
  10. uwielbiam twoje wpisy moja wiedza znacznie sie pogłębia po ich przeczytaniu

    OdpowiedzUsuń
  11. nie lubie ghee, ja wiem, ze ma milion zalet, ale po prostu klarowanie odbiera maslu smak, a ze w sumie na maslo i tak sobie za czesto nie pozwalam, to niech juz chciaz smakuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zrób sama, a zmienisz zdanie. To proste. Roztopić masło (najlepsze 98% np. osełkowe)w rondelku na baaardzo wolnym ogniu przez około 50 min. Po tym czasie zlać masełko przez sitko do żaroodpornego naczynka ( fajnie wygląda w glinianej miseczce. to co na sitku wyrzucamy oczywiście. :)Cała filozofia. Nadaje się do smarowania chleba, smażenia, jako dodatek do zup, sosów itd.

      Usuń
  12. Kurcze. Nie słyszałam nigdy o tym maśle. W swojej kuchni zazwyczaj używam Delmy czy innego zwyklaka. Chętnie spróbuję czegoś nowego. Zwłaszcza jeśli jest to zdrowsza alternatywa :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. nigdy w życiu nie słyszałam o takim maśle :D

    OdpowiedzUsuń
  14. stosuje je zwykle do smażenia, bo na pewno nie do smarowania, zwłaszcza że i tak nie bardzo smaruję masłem cokolwiek. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Do tego wpisu podeślę link tacie. On jest uzależniony od masła :( Może zdrowsze lepiej wpłynie na niego!

    OdpowiedzUsuń
  16. nigdy go nie używałam, ale zachęciłaś mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zawsze w sklepie przechodzę koło niego wolniej i się zastanawiam. Ale chyba w końcu spróbuję - zobaczymy czy się u mnie sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupne masło klarowane nie "umywa" się do tego masła zrobionego samodzielnie w domu. Trzeba kupić dobre masło min. 82% - osełka, lub wiejskie i to jest TO.

      Usuń
  18. Nie jadłam jeszcze takiego masła ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Masła klarowanego od dawna już używam do smażenia. Robię sama , wychodzi dużo tanirjniz gotowe.

    OdpowiedzUsuń
  20. jest rzeczywiscie super, smakuje pysznie zarowno na kanapce jak i do smazenia.Ja zdecydownanie polecam

    OdpowiedzUsuń
  21. 1) Co ma gluten do przywracania równowagi? 2) Przecież wszystkie tłuszcze umożliwiają wchłanianie witamin rozpuszczalnych w tluszach 3) Na jakiej zasadzie przyspiesza metabolizm?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1) Nie dałam ENTERA przed myślnikiem, gluten nie ma do niego nic wspólnego z równowagą w organizmie - błąd w edycji 2) To właśnie napisałam - czytanie ze zrozumieniem się kłania :) 3) Na pewno chcesz, abym opisała tutaj cały szereg szlaków metabolicznych? :) podejrzewam, że po pierwszych linijkach miał(a)byś dość. Wspomnę tylko, że krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe zawarte w maśle są bardzo "szybkim" źródłem energii do koniecznej do przebiegu procesów metabolicznych w organizmie (są praktycznie od razu transportowane po wchłonięciu do wątroby) :)

      Usuń
    2. Wiem co to metabolizm i krótkołańcuchowe kw. Ale jako super zalety masła klarowanego wypisałaś też cechy zwykłego masła. Ponadto pisanie, że tłuszcz jest bezglutenowy jest jakąś paranoją. Nie mam nic do masła - masło jest spoko, ale proponuję dłuższy namysł przed publikowaniem.

      Usuń
  22. co ma gluten wspólnego z masłem? lol. Reszta wydaje się oki :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Szczerze? Tylko dlatego, że pozbywamy się białki i jakichś tam osadów masło nagle ma się stać z mega niezdrowego super zdrowe? No to jest chyba żart. Jeżeli zawiera przed klarowaniem niezdrowe typy tłuszczu, to i zawiera je po? Zaraz będzie że masło to prawie sałata i można je jeść zastępczo. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie nie widzę sensu klarować masła, gdyż w "normalnej" formie i tak jest zdrowe. Chyba, że ktoś uparł się na nim smażyć, ale do tego można wykorzystać inne tłuszcze jak kokosowy czy oliwa z oliwek (oczywiście w obydwu przypadkach rafinowane).

      Usuń
  24. Po co przepłacać. Samemu sobie to zróbcie. Wpiszcie na yt masło klarowane i z głowy. Podgrzać masło, zebrać z góry pianę, odlać tłuszcz, wylać białko, które jest na dnie. I tyle :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam serdecznie, nie chodzi o to, że masło tradycyjne nie jest zdrowe a klarowane jest. Chodzi o to, że masło, jak również jedno i wielonienasycone kwasy tłuszczowe obecne np. w oliwie, oleju słonecznikowym, podczas smażenia się pali, dymi - a taka postać powoduje w komórkach tzw. stres oxydacyjny, powstaje ogromna ilość wolnych rodników, czyli utlenianie się kwasów tłuszczowych. I te utlenianie sprzyja mutowaniu komórek a w konsekwencji powstawanie komórek nowotworowych oraz powstawaniu złogów tłuszczowych w żyłach i tętnicach. Poprzez powolne podgrzewanie masła, ogólnie mówiąc, zachodzą reakcje w łańcuchach kwasów tłuszczowych takie, że masło przestaje się palić (kwasy tłuszczowe się nie utleniają) i jest zdrowsze. Dlatego wszelkie smażenie powinno odbywać się na tłuszczach nasyconych - wtedy reakcje utleniania się kwasów tłuszczowych nie powstają. Najzdrowsze do smażenia są: olej kokosowy i smalec(!), bo składają się z nasyconych kwasów tłuszczowych. Co do oleju kokosowego - widziałam w Biedronce (ODRADZAM) mieszaninę różnych kwasów tłuszczowych i zawierał nawet 1% tłuszczu trans ! W sprzedaży w sklepach internetowych są oleje kokosowe na zimno tłoczone i te mają zapach ale tez i z pierwszego tłoczenia ale na gorąco tłoczone - te zapachu nie mają. Dopiero od niedawna zgłębiam te tajemnice zdrowszego odżywiania, więc wiele nie wiem na ten temat. Wstrząsnęła mną książka J. Zięby "Ukryte Terapie" i dlatego teraz jestem ciut bardziej świadoma w jedzeniu... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najzdrowiej jest w ogóle nie smażyć, bo i tak powstają związki Maillarda jak akrylamid czy wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne. Ale jak już ktoś musi to rafinowany (oczyszczony) olej kokosowy

      Usuń
  26. Witam, masła klarowanego używam od kilku lat. Aż do ostaniego pobytu w Indiach w tym roku robiłam je sama z masła osełkowego wg przepisu znalezionego gdzieś w necie. Niemniej masło klarowane wg tradycyjnej receptury różni sie zasadniczo od wszelkich ghee robionych z naszego masła tutaj. W Indiach masło robi się z jogurtu - tak tak, z przefermentowanego mleka. I potem takie masło się klaruje na wolnym ogniu - gotowe ma jasny kolor i nie ma orzechowego posmaku o jakim mozecie przeczytac w wielu postach. To masło z Naturkostu podane w poscie na zdjeciu jest bardzo zblizone w smaku i kolorze do tego co jadłam w Indiach - jest delikatne i nadal czuje sie w nim "krowe" ;) Mysle ze takie maslo ma wiele cennych wlasciwosci o jakich przeczytaliscie powyzej. Wykonane wg innego procesu - juz zapewne niekoniecznie.
    Pozdrawiam
    Anka

    OdpowiedzUsuń
  27. Jeszcze go nie uzywalam w swojej kuchni, ale bardzo mnie zachecilas swoja ciekawa rezenzja.

    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń

Byłoby mi bardzo miło, gdybyście wyrazili swoją opinię. A jeśli blog Wam się podoba, może dodacie do obserwowanych? :)
ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA FANPAGE