Hej!
Od jakiegoś czasu dopisuje mi świetny humor, mimo, że ostatnie dni wolnego są dość intensywne - robię badania do magisterki, chodzę na siłownię, do pracy i takie różne inne :) może to wina nadchodzącej (powoli, ale jednak) wiosny? Tak czy inaczej, na chwilę obecną mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwą, spełnioną osobą - robię to, co kocham, a w dodatku mam dookoła siebie świetnych ludzi, którzy zawsze są gotowi mi pomóc i na odwrót - ja jestem gotowa zrobić dla nich wiele. Zapisanie się na siłownię było jedną z najlepszych decyzji, jakie w ostatnim czasie podjęłam - rozwijam się, poznaję własne możliwości (których chyba wcześniej nie doceniałam :)) i przede wszystkim czuję się genialnie. To też ma duży wpływ na mój "obecny stan" - czuję, że żyję! Koniec prywaty :) w dzisiejszym poście przedstawię Wam produkt, którego prawdopodobnie część z Was nie zna, ale nie ma w tym nic dziwnego. W każdym razie każdy poznać powinien. Czytając tytuł posta można pomyśleć: "co ona tu znowu wymyśla za cuda?" - zwłaszcza, że niektórym "trawa" kojarzy się nieco inaczej (i nie mam tu na myśli tej, na której w dzieciństwie robiło się pikniki :)). Szczerze mówiąc to sama do niedawna nie miałam pojęcia, że jest coś takiego, jak "trawa pszeniczna (klik)". Poczytałam jednak i okazuje się, że ma cudowne właściwości prozdrowotne, o których napiszę niżej.
- trawa pszeniczna zawiera enzymy i aminokwasy chroniące przed czynnikami rakotwórczymi
- odbudowuje czerwone krwinki
- enzym SOD (dysmutaza ponadtlenkowa) zawarty w soku z
trawy pszenicznej zmniejsza wpływ promieniowania, ma też działanie przeciwzapalne oraz pozytywnie wpływa na stan uszkodzonych komórek
- sok z trawy pszenicznej zmniejsza ciśnienie krwi (rozszerza naczynia krwionośne)
- tryptofan, który jest prekursorem serotoniny – hormonu szczęścia
- zawiera aż 70% chlorofilu który - jak wspomniałam wcześniej - budową przypomina hemoglobinę która transportuje tlen we krwi i dostarcza go do komórek - wchłaniany przez człowieka również pełni podobne funkcje
- reguluje poziom cukru we krwi, a więc zapobiega cukrzycy
- sok z trawy pszenicznej pomaga oczyszczać krew, organy i układ pokarmowy
- pobudza metabolizm, system enzymatyczny i układ odpornościowy
- neutralizuje toksyny, dzięki czemu na świetne właściwości oczyszczające (zwłaszcza wątrobę) - zawdzięcza to zawartości chlorofilu, który neutralizuje substancje toksyczne, takie jak nikotyna oraz metale ciężkie
- stymuluję tarczycę, zapobiega również otyłości, zapobiega niestrawności
- zmniejsza zbyt dużą kwasowości krwi
- pomaga w leczeniu wrzodów żołądka, wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, zaparć, a także biegunek
- jest doskonałym źródłem białka roślinnego
- działa uspokajająco i antystresowo
- zapobiega próchnicy zębów
- przyspiesza gojenie się ran
- to świetny koncentrat witaminowy na skórę twarzy - oczyszcza ją, liftinguje i odżywia
- spowalnia procesy starzenia się skóry, a także innych komórek ciała
TRAWA PSZENICZNA - ZDROWIE W CHLOROFILU
Trawa pszeniczna została określona jako roślina o cudownych właściwościach już w latach 40. XX wieku - w podobnym czasie niezależne badania nad nią prowadzili dr Charles Schnabel oraz dr Yoshihid Hagiwar - obaj doszli do podobnych wniosków: roślina pełna jest witamin (głównie z grupy B),
minerałów (magnez, potas, wapń, żelazo, fosfor, sód), aminokwasów, kwasów tłuszczowych i enzymów. Obecnie wiemy też, że trawa pszeniczna przepełniona jest chlorofilem,
zbudowanym podobnie, jak ludzka hemoglobina (zamiast atomu żelaza posiada magnez) i bardzo prawdopodobne, że to miedzy innymi dzięki temu roślina ta jest tak zdrowa. Spożywanie soku z trawy pszenicznej stało się bardzo popularne - przez wielu jest on traktowany jako nowy symbol "zdrowia ciała i ducha". Jakie ma właściwości?
- trawa pszeniczna zawiera enzymy i aminokwasy chroniące przed czynnikami rakotwórczymi
- odbudowuje czerwone krwinki
- sok z trawy pszenicznej zmniejsza ciśnienie krwi (rozszerza naczynia krwionośne)
- tryptofan, który jest prekursorem serotoniny – hormonu szczęścia
- zawiera aż 70% chlorofilu który - jak wspomniałam wcześniej - budową przypomina hemoglobinę która transportuje tlen we krwi i dostarcza go do komórek - wchłaniany przez człowieka również pełni podobne funkcje
- reguluje poziom cukru we krwi, a więc zapobiega cukrzycy
- sok z trawy pszenicznej pomaga oczyszczać krew, organy i układ pokarmowy
- pobudza metabolizm, system enzymatyczny i układ odpornościowy
- neutralizuje toksyny, dzięki czemu na świetne właściwości oczyszczające (zwłaszcza wątrobę) - zawdzięcza to zawartości chlorofilu, który neutralizuje substancje toksyczne, takie jak nikotyna oraz metale ciężkie
- stymuluję tarczycę, zapobiega również otyłości, zapobiega niestrawności
- zmniejsza zbyt dużą kwasowości krwi
- pomaga w leczeniu wrzodów żołądka, wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, zaparć, a także biegunek
- jest doskonałym źródłem białka roślinnego
- działa uspokajająco i antystresowo
- zapobiega próchnicy zębów
- przyspiesza gojenie się ran
Dlaczego sok, a nie "sama trawa"? Ponieważ zawiera ona dużo celulozy, której nie jesteśmy w stanie trawić. Poza tym wyciśnięty sok lepiej się wchłania! Jest on też świetnym zastępcą słodyczy, ponieważ zmniejsza apetyt na takie słodkie przekąski :)
SOK STOSOWANY NA ZEWNĄTRZ?
- to świetny koncentrat witaminowy na skórę twarzy - oczyszcza ją, liftinguje i odżywia
- spowalnia procesy starzenia się skóry, a także innych komórek ciała
- odżywia skórę głowy, leczy jej stany zapalne
- nadaje włosom połysk i zapobiega ich wypadaniu
- kilka kropel dziennie do nosa powoduje odblokowanie zatok ;)
- okład na oparzenia i zadrapania działa kojąco i leczniczo
- działa także leczniczo na wysypki, grzybice, ukąszenia owadów, czyraki, owrzodzenia, otwarte wrzody, a nawet guzy
Dajcie znać - próbowaliście kiedyś tego cuda? :)
Buziaki,
- nadaje włosom połysk i zapobiega ich wypadaniu
- kilka kropel dziennie do nosa powoduje odblokowanie zatok ;)
- okład na oparzenia i zadrapania działa kojąco i leczniczo
- działa także leczniczo na wysypki, grzybice, ukąszenia owadów, czyraki, owrzodzenia, otwarte wrzody, a nawet guzy
Jak widzicie, sok z trawy pszenicznej ma mnóstwo pozytywnych, właściwości. Możecie znaleźć go w tym sklepie internetowym (kliknijcie w link poniżej).
TRAWA PSZENICZNA
TRAWA PSZENICZNA
Dajcie znać - próbowaliście kiedyś tego cuda? :)
Buziaki,
Kats.
szczerze, nie wygląda ani nie brzmi smacznie:<
OdpowiedzUsuńteż nie miałam o niej pojęcia.
OdpowiedzUsuńSandicious
przydało by się na zmniejszenie stresu... niedługo czeka mnie matura :( wszystkiego dobrego z okazji 5 urodzin bloga! oby dalej, tak dobrze, rozwijał się blog! pozdrawiam! :*
OdpowiedzUsuńnie słyszałam jeszcze o tym produkcie, ale ma fajne właściwości :)
OdpowiedzUsuńRównież czuję się spełnioną i szczęśliwą osobą, zwłaszcza gdy w pobliżu mam męża i synka :)
OdpowiedzUsuńMa ciekawe właściwości :)
OdpowiedzUsuńKurczę, bardzo ciekawy post! :)
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem smaku:)
OdpowiedzUsuńMega słodki
Usuńpierwsze słyszę, wygląda ciekawie, ale nazwa nie zachęca :)
OdpowiedzUsuńby-klaudiaa.blogspot.com
Pierwsze słyszę, ale chętnie bym spróbowała :)
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
Jeju, skąd Ty wynajdujesz takie rzeczy? Pierwszy raz o tym słyszę :D
OdpowiedzUsuńnie znam, ale faktycznie może warto spróbować :) dziękuje kochana za miły komentarz i zapraszam ponownie :*
OdpowiedzUsuńja własnie tak pomyślałam-co ta moja Katsuumi wymyśliła nowego? chcę zobaczyć :D
OdpowiedzUsuńUwielbiam rzeczy które pokazujesz,bo większości nie znam,ale dzięki Tobie poznaję :)
Przyda mi się coś wzmacniającego bo ostatnio ciągle łapią się mnie choróbska,a tym samym spada dobry humor-a przecież wiosna idzie i trzeba tryskać energią :)
Nigdy o tym nie słyszałam... ale brzmi zachęcająco! :)
OdpowiedzUsuńbardzo mi się podobają Twoje posty, sama bym o takich rzeczach pewnie się nie dowiedziała
OdpowiedzUsuńCiekawy tekst
OdpowiedzUsuńnawet o niej nie słyszałam, super zastosowanie ;D
OdpowiedzUsuńolusiek-blog.blogspot.com- klik!
Nie słyszałam jeszcze o tym produkcie.
OdpowiedzUsuńPierwszy raz słyszę! Uwielbiam to że za każdym razem dowiaduję się jakiś nowych rzeczy z twoich postów :D
OdpowiedzUsuńTrawa pszeniczna tzw wheatgrass nie jest mi obcy. Pierwszy raz spotkałam się z nią w 2008 roku i nigdy nie zapomnę tego obrzydliwego smaku. Wiem ile ma pozytywnych walorów zdrowotnych a świeżo wyciskany shoot pity regularnie niesamowicie wzmacnia organizm. Na szczęście gdy pije się go regularnie jego smak jest nieco mniej okropny :-)
OdpowiedzUsuńa ma działanie mocno odchudzające ??
OdpowiedzUsuńTak i to bardzo... Detoksykuje dzięki temu lepszy metabolizm
UsuńWszytko się zgadza, ale ten opis dotyczy młodego jęczmienia:-) Hagiwara badał różne zboża w stadium młodocianym i właśnie jęczmień miał najlepsze te wszystkie wspomniane właściwości. Fajnie, że jest podana różnica między sproszkowanym sokiem a sproszkowaną trawą, stąd nie rozumiem dlaczego podany link dotyczy tej drugiej opcji...
OdpowiedzUsuńNiemniej zielone soki to fajna sprawa, warta uwagi;-)
Zielony Uzależniony;-)
tylko świeżo wyciśnięty i to wypity od razu po wyciśnięciu zawiera enzymy które szybko giną, sproszkowany to syf... Pije codziennie od 3 miesięcy z pszenicy i jęczmienia. Smakuje okropnie działa fantastycznie. Wszystko na plus koleżanki sie pytaja jakich kremów używam włosy lśnią waga spadla do optymalnej :-) Polecam
OdpowiedzUsuń