2/18/2016

TRAWA PSZENICZNA - WŁAŚCIWOŚCI

Hej!

   Od jakiegoś czasu dopisuje mi świetny humor, mimo, że ostatnie dni wolnego są dość intensywne - robię badania do magisterki, chodzę na siłownię, do pracy i takie różne inne :) może to wina nadchodzącej (powoli, ale jednak) wiosny? Tak czy inaczej, na chwilę obecną mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwą, spełnioną osobą - robię to, co kocham, a w dodatku mam dookoła siebie świetnych ludzi, którzy zawsze są gotowi mi pomóc i na odwrót - ja jestem gotowa zrobić dla nich wiele. Zapisanie się na siłownię było jedną z najlepszych decyzji, jakie w ostatnim czasie podjęłam - rozwijam się, poznaję własne możliwości (których chyba wcześniej nie doceniałam :)) i przede wszystkim czuję się genialnie. To też ma duży wpływ na mój "obecny stan" - czuję, że żyję! Koniec prywaty :) w dzisiejszym poście przedstawię Wam produkt, którego prawdopodobnie część z Was nie zna, ale nie ma w tym nic dziwnego. W każdym razie każdy poznać powinien. Czytając tytuł posta można pomyśleć: "co ona tu znowu wymyśla za cuda?" - zwłaszcza, że niektórym "trawa" kojarzy się nieco inaczej (i nie mam tu na myśli tej, na której w dzieciństwie robiło się pikniki :)). Szczerze mówiąc to sama do niedawna nie miałam pojęcia, że jest coś takiego, jak "trawa pszeniczna (klik)". Poczytałam jednak i okazuje się, że ma cudowne właściwości prozdrowotne, o których napiszę niżej. 


TRAWA PSZENICZNA - ZDROWIE W CHLOROFILU

    Trawa pszeniczna została określona jako roślina o cudownych właściwościach już w latach 40. XX wieku - w podobnym czasie niezależne badania nad nią prowadzili dr Charles Schnabel oraz dr Yoshihid Hagiwar - obaj doszli do podobnych wniosków: roślina pełna jest witamin (głównie z grupy B), minerałów (magnez, potas, wapń, żelazo, fosfor, sód), aminokwasów, kwasów tłuszczowych i enzymów. Obecnie wiemy też, że trawa pszeniczna przepełniona jest chlorofilem, zbudowanym podobnie, jak ludzka hemoglobina (zamiast atomu żelaza posiada magnez) i bardzo prawdopodobne, że to miedzy innymi dzięki temu roślina ta jest tak zdrowa. Spożywanie soku z trawy pszenicznej stało się bardzo popularne - przez wielu jest on traktowany jako nowy symbol "zdrowia ciała i ducha". Jakie ma właściwości?

- trawa pszeniczna zawiera enzymy i aminokwasy chroniące przed czynnikami rakotwórczymi 
- odbudowuje czerwone krwinki
- enzym SOD (dysmutaza ponadtlenkowa) zawarty w soku z trawy pszenicznej zmniejsza wpływ promieniowania, ma też działanie przeciwzapalne oraz pozytywnie wpływa na stan uszkodzonych komórek
- sok z trawy pszenicznej zmniejsza ciśnienie krwi (rozszerza naczynia krwionośne)
- tryptofan, który jest prekursorem serotoniny – hormonu szczęścia
- zawiera aż 70% chlorofilu który - jak wspomniałam wcześniej - budową przypomina hemoglobinę 
która transportuje tlen we krwi i dostarcza go do komórek - wchłaniany przez człowieka również pełni podobne funkcje
- reguluje poziom cukru we krwi, a więc zapobiega cukrzycy

- sok z trawy pszenicznej pomaga oczyszczać krew, organy i układ pokarmowy 
- pobudza metabolizm, system enzymatyczny i układ odpornościowy
- neutralizuje toksyny, dzięki czemu na świetne właściwości oczyszczające (zwłaszcza wątrobę) - zawdzięcza to zawartości chlorofilu, który 
neutralizuje substancje toksyczne, takie jak nikotyna oraz metale ciężkie
- stymuluję tarczycę, zapobiega również otyłości, zapobiega niestrawności
- zmniejsza zbyt dużą kwasowości krwi
- pomaga w leczeniu wrzodów żołądka, wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, zaparć, a także biegunek
- jest doskonałym źródłem białka roślinnego
- działa uspokajająco i antystresowo
- zapobiega próchnicy zębów
- przyspiesza gojenie się ran



Dlaczego sok, a nie "sama trawa"? Ponieważ zawiera ona dużo celulozy, której nie jesteśmy w stanie trawić. Poza tym wyciśnięty sok lepiej się wchłania! Jest on też świetnym zastępcą słodyczy, ponieważ zmniejsza apetyt na takie słodkie przekąski :) 

SOK STOSOWANY NA ZEWNĄTRZ?

- to świetny koncentrat witaminowy na skórę twarzy - oczyszcza ją, liftinguje i odżywia
- spowalnia procesy starzenia się skóry, a także innych komórek ciała
- odżywia skórę głowy, leczy jej stany zapalne
- nadaje włosom połysk i zapobiega ich wypadaniu 

- kilka kropel dziennie do nosa powoduje odblokowanie zatok ;) 
- okład na oparzenia i zadrapania działa kojąco i leczniczo
- działa także leczniczo na wysypki, grzybice, ukąszenia owadów, czyraki, owrzodzenia, otwarte wrzody, a nawet guzy




Jak widzicie, sok z trawy pszenicznej ma mnóstwo pozytywnych, właściwości. Możecie znaleźć go w tym sklepie internetowym (kliknijcie w link poniżej).
TRAWA PSZENICZNA

Dajcie znać - próbowaliście kiedyś tego cuda? :)
Buziaki,
Kats. 

24 komentarze:

  1. szczerze, nie wygląda ani nie brzmi smacznie:<

    OdpowiedzUsuń
  2. przydało by się na zmniejszenie stresu... niedługo czeka mnie matura :( wszystkiego dobrego z okazji 5 urodzin bloga! oby dalej, tak dobrze, rozwijał się blog! pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. nie słyszałam jeszcze o tym produkcie, ale ma fajne właściwości :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Również czuję się spełnioną i szczęśliwą osobą, zwłaszcza gdy w pobliżu mam męża i synka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurczę, bardzo ciekawy post! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pierwsze słyszę, wygląda ciekawie, ale nazwa nie zachęca :)

    by-klaudiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsze słyszę, ale chętnie bym spróbowała :)
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeju, skąd Ty wynajdujesz takie rzeczy? Pierwszy raz o tym słyszę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. nie znam, ale faktycznie może warto spróbować :) dziękuje kochana za miły komentarz i zapraszam ponownie :*

    OdpowiedzUsuń
  10. ja własnie tak pomyślałam-co ta moja Katsuumi wymyśliła nowego? chcę zobaczyć :D
    Uwielbiam rzeczy które pokazujesz,bo większości nie znam,ale dzięki Tobie poznaję :)
    Przyda mi się coś wzmacniającego bo ostatnio ciągle łapią się mnie choróbska,a tym samym spada dobry humor-a przecież wiosna idzie i trzeba tryskać energią :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy o tym nie słyszałam... ale brzmi zachęcająco! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo mi się podobają Twoje posty, sama bym o takich rzeczach pewnie się nie dowiedziała

    OdpowiedzUsuń
  13. nawet o niej nie słyszałam, super zastosowanie ;D
    olusiek-blog.blogspot.com- klik!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie słyszałam jeszcze o tym produkcie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwszy raz słyszę! Uwielbiam to że za każdym razem dowiaduję się jakiś nowych rzeczy z twoich postów :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Trawa pszeniczna tzw wheatgrass nie jest mi obcy. Pierwszy raz spotkałam się z nią w 2008 roku i nigdy nie zapomnę tego obrzydliwego smaku. Wiem ile ma pozytywnych walorów zdrowotnych a świeżo wyciskany shoot pity regularnie niesamowicie wzmacnia organizm. Na szczęście gdy pije się go regularnie jego smak jest nieco mniej okropny :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. a ma działanie mocno odchudzające ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak i to bardzo... Detoksykuje dzięki temu lepszy metabolizm

      Usuń
  18. Wszytko się zgadza, ale ten opis dotyczy młodego jęczmienia:-) Hagiwara badał różne zboża w stadium młodocianym i właśnie jęczmień miał najlepsze te wszystkie wspomniane właściwości. Fajnie, że jest podana różnica między sproszkowanym sokiem a sproszkowaną trawą, stąd nie rozumiem dlaczego podany link dotyczy tej drugiej opcji...
    Niemniej zielone soki to fajna sprawa, warta uwagi;-)

    Zielony Uzależniony;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. tylko świeżo wyciśnięty i to wypity od razu po wyciśnięciu zawiera enzymy które szybko giną, sproszkowany to syf... Pije codziennie od 3 miesięcy z pszenicy i jęczmienia. Smakuje okropnie działa fantastycznie. Wszystko na plus koleżanki sie pytaja jakich kremów używam włosy lśnią waga spadla do optymalnej :-) Polecam

    OdpowiedzUsuń

Byłoby mi bardzo miło, gdybyście wyrazili swoją opinię. A jeśli blog Wam się podoba, może dodacie do obserwowanych? :)
ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA FANPAGE