1/08/2016

OSTROPEST PLAMISTY, CZYLI... JAK WSPOMÓC WĄTROBĘ?

Hej!

      Rozwój przemysłu, który nastąpił w ostatnim (z resztą już całkiem długim) czasie jest pod wieloma względami zjawiskiem korzystnym - wiadomo. Jednocześnie spowodował jednak, że jesteśmy narażeni na znacznie więcej zanieczyszczeń, niż jeszcze 25-30 lat temu. Nic dziwnego - nie żyjemy przecież w próżni, powietrze nie jest sterylne, z resztą tak, jak całe środowisko. Zanieczyszczenia chemiczne obecne są wszędzie - w glebie, wodzie, żywności. To ostatnie jest dla nas najbardziej niebezpieczne, w końcu żywość spożywamy na co dzień. Na szczęście każdy z nas jest "wyposażony" w wątrobę, która odpowiada m.in. za odtruwanie organizmu i bez której prawdopodobnie bylibyśmy jednym wielkim... śmietnikiem. Z "naturalną" ilością substancji szkodliwych radzi sobie bez problemu, ale jeśli dorzucimy do tego alkohol, infekcje, kontakt z detergentami, leki, stres, promieniowanie - może być jej znacznie trudniej. Wątroba jest organem, który jest naprawdę narażony na wiele schorzeń -  m.in. zapalenie wątroby, stłuszczenie, marskość, choroby autoimmunologiczne czy ostra niewydolność... Najczęstszą przyczyną marskości jest alkohol - niestety duży odsetek osób o nadużywa i nie zdaje sobie sprawy z tego, jakie może mieć to skutki... Warto więc wspomagać jej pracę i włączyć do diety produkty, które mają właściwości odtruwające i pomogą odciążyć wątrobę z jej "obowiązków". Bardzo silne właściwości odtruwające ma ostropest plamisty - przeczytajcie koniecznie! 


    Ostropest plamisty (Silybum marianum) używano już w starożytności, ale dopiero w średniowieczu poznano jego właściwości lecznicze. Ma bardzo dobre właściwości hepatoprotekcyjne - i do teraz jest jednym z najlepszych środków stosowanych nie tylko do odtrucia organizmu, ale również w przypadku stłuszczenia, uszkodzeń, marskości wątroby oraz zaburzeniach pracy pęcherzyka żółciowego. Wykorzystuje się go również do pielęgnacji skóry - np. olej z ostropestu regeneruje i nawilża ją - wchodzi w skład kremów, odżywek i szamponów. Olej można stosować też bezpośrednio na skórę. 

SKŁADNIKI AKTYWNE W OSTROPEŚCIE

   Ostropest plamisty swoje działanie zawdzięcza sylimarynie. Jest to substancja należąca do przeciwutleniaczy, które wymiatają wolne rodniki z organizmu. To on sprawia, że roślina ta ma silne działanie odtruwające i regenerujące wątrobę, a spektrum jej leczniczego działania jest szerokie:

- sylimaryna jest niezwykle pomocna w chemioterapii, gdyż zmniejsza stopień uszkodzenia wątroby podczas jej prowadzenia
- wspomaga odnowę i usuwanie substancji toksycznych odkładających się w organizmie
- ostropest pomaga nałogowym alkoholikom, także tym będącym na odwyku, ponieważ chroni wątrobę przed toksycznym działaniem alkoholu
- przy zaburzeniach czynności wątroby spowodowanych niewłaściwą, ciężkostrawną dietą nasiona ostropestu również są wskazane
- nasiona wykorzystywane są do rekonwalescencji po wirusowym zapaleniu wątroby typu C, marskości wątroby czy stłuszczeniu
- regulują poziom glukozy we krwi, zatem są wskazane dla osób chorujących na cukrzycę 
- pomagają w utrzymaniu odpowiedniego poziomu cholesterolu we krwi
- ostropest plamisty stymuluje także wydzielanie soku żołądkowego, zatem pomaga przy niedokwaśności soku żołądkowego, poprawia również apetyt, ułatwia trawienie dań ciężkostrawnych i zmniejsza uciążliwą zgagę
- działa profilaktycznie - usuwa wolne rodniki, chroni więc komórki i tkanki przed zmianami nowotworowymi i starzeniem
- wskazany jest także po antybiotykoterapii
- korzystnie wpływa na wydzielanie żółci i może być stosowany w profilaktyce kamicy żółciowej
- łagodzi objawy choroby lokomocyjnej oraz migrenowe bóle głowy
- można go stosować w przypadku krwawienia z nosa, hemoroidów, niektórych krwawień macicznych i jelita grubego
- reguluje również krwawienie menstruacyjne
- jest swoistym "antidotum" w przypadku zatruć grzybami - badania wykazały, że może w pewnym stopniu neutralizować nawet silne toksyny pochodzące z muchomora sromotnikowego - oczywiście, odpowiednio wcześnie wykryte


     Olej z ostropestu, o którym napisałam kilka słów na początku, bogaty jest w nienasycone kwasy tłuszczowe, wśród których dominuje kwas linolenowy - dzięki temu hamuje zmiany skórne związane z łuszczycą. Zawiera również witaminę E (silny antyoksydant) i oczywiście sylimarynę, która również chroni komórki przed oksydacją. Kosmetyki z olejem z ostropestu pomagają w łagodzeniu podrażnień, zmniejszaniu zaczerwienienia skóry oraz zwiększają jej zdolności do regeneracji. 

    Przeciwwskazaniem do stosowania ostropestu, pomimo stwierdzonego braku toksyczności tej rośliny, jest ciąża i karmienie piersią oraz niedrożność przewodów żółciowych. Nie stosuje się go także jako lek w przypadku zatruć ostrych.

Czy ktoś z Was używa lub używał ostropestu w kuchni?
Jakie macie pomysły na dania z jego użyciem?
Nasiona ostropestu odstaniecie np. w tym sklepie.
Cena naprawdę nie jest wysoka zwłaszcza, że nie trzeba dodawać go dużo - to produkt "wydajny", że tak powiem ;)

Buziaki,
Kats. 

33 komentarze:

  1. Amazing post! Sounds interesting!

    http://fetish-tokyo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. o, ma bardzo dużo zdrowotnych właściwości :) świetny produkt! na pewno przydaje sie osobom po chemioterapii:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja stosowałam sylimarol w tabletkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przydatny post :) Wbijano mi to do głowy, od kiedy wykryto u mnie wzwc (na razie nie wyleczona, póki co). Moją wątrobę już spisywano na straty, ale na razie jeszcze coś tam działa :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam szczerze ,że pierwszy raz słyszę o sylimarynie i ostropeście - garść interesujących informacji na temat pozytywów spożywania tego cudeńka :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa tego produktu. Ja jadłam zdrowo przez około rok, niestety mi to nic nie pomogło ;/. Pozdrawiam.
    marysia-k

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoje posty są niezwykle przydatne i bogate, brawo! :)
    kiproovska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. szczerze polecam, proces oczyszczania organizmu z toksyn jest długotrwały ale warto pamiętać o codziennym spożywaniu ostropestu.

    OdpowiedzUsuń
  9. fajne te Twoje posty można się sporo dowiedzieć

    OdpowiedzUsuń
  10. Z tego co mnie uczyli na studiach, takie całe nasiona wątrobie niewiele pomogą... Owszem, mają właściwości odżywcze itp, ale najważniejsze związki - sylimaryna czy sylikrystyna, dosyć ciężko rozpuszczają się w wodzie, co oznacza, że nasz organizm ich nie wchłonie, dlatego polecam gotowe preparaty z ostropestu w formie wyciągów suchych zawierające wyizolowane składniki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochany,zmień studia lub wykładowców.

      Usuń
    2. Ostropest należy zmielić i tak zażywać ,nie całe nasiona ,i jest najlepszym lekarstwem na wątrobę , woreczek i przewód pokarmowy. stosuję go od 2 lat i polecam każdemu

      Usuń
    3. ten uśmiech na końcu mówi wszystko

      Usuń
    4. ten uśmieszek na końcu mówi wszystko

      Usuń
  11. Dobrze wiedzieć takie rzeczy, bo może teraz nie mam problemó z wątrobą (albo tylko mi się wydaje, że nie mam), a nie wiadomo, co przyniesie przyszłość. Dodatkowo wpływa na wiele innych obszarów, więc można go stosować na co dzień :) super

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie, ale chyba powinnam zacząć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O tym produkcie niegdy nie słyszałem:) Super post!

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo przydatne informacje :)

    http://kataszyyna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie używałam w kuchni tego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  16. nigdy wcześniej nie słyszałam o tym produkcie, nawet do końca nie wiem co to w ogóle jest, więc fajnie, że przybliżyłaś go u siebie. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy go nie używałam, ale nabrałam na niego ochoty. Na moje dolegliwości powinien być jak znalazł.

    OdpowiedzUsuń
  18. OOO pierwszę słyszę o takim czymś, ale widziś, Twoje posty czynią mnie mądrzejszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. również używam ostropestu , głownie dorzucam go do koktajli (mam zmielony)
    nie wiedziałam , że ma aż tyle właściwości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zastanawiam się jak wykorzystać nasiona ostropestu. Jakiś czas temu kupiłam i czekają. wypróbuję w koktajlu.

      Usuń
  20. Używam ostropest od ponad roku zawsze po posiłku biorę sobie 1 -2 łyżeczek. Kupuję go w całości i delikatnie mielę w młynku do kawy, pulsacyjne (z przerwami), żeby się nie zagrzał, jest super. Serdecznie polecam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nasiona jak najbardziej są skuteczne, ale po pierwsze: należy dodawać je do potraw (lub zapodawać sobie doustnie łyżką) świeżo zmielone np. w młynku do kawy; po drugie: trzeba wiedzieć jaką porcję tych nasion spożyć, aby ilość substancji aktywnych w nich zawartych w ogóle zadziałała leczniczo ("przeliczniki" można znaleźć w internecie). Ja sobie nie wyobrażam dodawać nawet zmielonych nasion ostropestu do jakiejkolwiek potrawy (to jest twarde i nierozgryzalne! nawet po zmieleniu). Zawsze przyjmowałem 2 zmielone łyżki stołowe i szybko popijałem wodą. Najlepiej popija się kwaśnymi sokami (oby nie grejpfrutowym), bo wzmagają one wytwarzanie śliny i łatwiej przełknąć te "trociny". To samo odnosi się do jakichkolwiek tabletek.
    Suplementy diety, a tym bardziej leki bez recepty zawierające sylimarynę to zabójstwo dla portfela. Opcją w tym przypadku może być proszkowy ekstrakt z nasion ostropestu plamistego standaryzowany na zawartość sylimaryny 80%, który można znaleźć w sklepach z półproduktami kosmetycznymi albo temu podobnych...
    Jeśli chodzi o wspomaganie wątroby, to poza ostropestem pomocne mogą być odpowiednie dawki:
    - aminokwasów: cysteiny i metioniny
    - choliny (jest składnikiem lecytyny sojowej, słonecznikowej, rzepakowej)
    Do tego może być karczoch i kurkuma. I witaminy z grupy B, o których niedobór jest dosyć łatwo. A to właśnie one są odpowiedzialne za regulację procesów metabolizmu na poziomie komórkowym i przekształcanie jednych substancji w drugie, "tak jak Pan Bóg przykazał".

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja jestem na diecie od 5 miesięcy i dietetyczka zleciła mi jeść codziennie przed snem 2-3 łyżki ostropestu z 2-3 łyżkami jogurtu naturalnego.Nie wiem czy jest to efekt diety i zdrowego odżywiania czy efekt ostropestu ale nie mam teraz ostrych bóli głowy przed okresem oraz boli menstruacyjnych.Na pewno nie zaszkodzi jeść :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja kupiłam sok 100% z Ostropestu i zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. stosuję już od kilku lat ale nie systematycznie

    OdpowiedzUsuń
  25. lubię zjeść ostropest jako dodatek do sałatki, smak nabiera wyrazu i świetnie się po nim czuję :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja piję olej z ostropestu, jest delikatny w smaku, ma jasno słomkowy kolor i nie jest gorzki tak jam mielone nasiona. W swoim składzie też zawiera sylimarynę:)

    OdpowiedzUsuń

Byłoby mi bardzo miło, gdybyście wyrazili swoją opinię. A jeśli blog Wam się podoba, może dodacie do obserwowanych? :)
ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA FANPAGE