1/24/2016

KERATYNOWE PROSTOWANIE - SPOSÓB NA PIĘKNE WŁOSY

Hej!

   O keratynowym prostowaniu włosów słyszałam już dość dawno. Metoda ta jest z resztą znana naprawdę długo, kiedyś była stosowana raczej tylko w salonach fryzjerskich, a od kilku lat możemy wykonać zabieg we własnym domu. Czym właściwie jest keratynowe prostowanie? Przypuszczam, że dla wielu z Was może to brzmieć zagadkowo. Całą formuła opiera się na keratynie, czyli białku stanowiącym naturalny budulec włosa. Metoda ta nie ingeruje w jego wnętrze, więc nie ryzykujemy zniszczenia naturalnej struktury włosa - w przeciwieństwie do tzw. trwałej prostującej. Podczas zabiegu "wprasowujemy" w pasma włosów keratynę, która szczelnie otacza każdy włos, powodując wygładzenie, a następnie utrwalenie tego efektu. Zabieg ten przy okazji (a może przede wszystkim!) odbudowuje włosy, stają się one lśniące, mniej pierzaste, a końcówki wyglądają na dużo mniej rozdwojone. Przyznam, że już ponad rok temu myślałam o tym zabiegu, jednak zawsze miałam jakieś "ale". Po raz pierwszy zdecydowałam się we wrześniu zeszłego roku i efekt był bardzo zadowalający. Dziś przekonacie się, że nie taki diabeł straszny, jak go malują - pokażę Wam krok po kroku, jak w domu wykonać prostowanie keratyną i tym samym zaoszczędzić kilkadziesiąt(set) złotych na fryzjerze (moją zamówiłam w sklepie BeautySin (klik).Zobaczycie - nie taki diabeł straszny!


CZEGO POTRZEBUJEMY? 

  W każdym zakupionym zestawie znajduje się szczegółowa instrukcja wykonania zabiegu. "Zabieg" brzmi bardzo poważnie, ale nie ma się czego bać. Zestaw zawiera również rękawiczki oraz maseczkę na nos i usta (później dowiecie się, dlaczego) oraz zestaw do prostowania. 
W zależności od długości włosów możecie wybrać wariant 50 ml, 75 ml lub 100 ml. Według mnie 75 ml spokojnie wystarczy nawet na długie włosy do połowy pleców - za pierwszym razem robiłam z 50 ml i zostało mi, a teraz z 75 ml i też zostało. Cały zestaw składa się z:

1) szamponu (Claryfying Shampoo)
2) keratyny w płynie (Straightening Treatment)
3) odżywki (Treatment Conditioner)

   Oprócz tego będziemy potrzebować także grzebień, pędzelek do aplikacji (ja robiłam bez niego, w samych rękawiczkach - wygodniej!), miseczkę plastikową, suszarkę i prostownicę nagrzewającą się do 215-230 stopni (polecam ten drugi wariant - mimo, że 230 to naprawdę wysoka temperatura, pozwoli najskuteczniej wprasować keratynę we włosy. A poza tym przez długi czas nie będziecie musiały używać jej wcale :)).

Maseczka z racji tego, że płyn ma drażniące opary, mogą powodować pieczenie gardła i oczu :/ 

JAK WYKONAĆ ZABIEG? 


    Ponieważ w instrukcji jest to wyjaśnione bardzo szczegółowo, krok po kroku - pozwólcie, że trochę skrócę ten opis - tak, żebyście wiedziały, na czym to wszystko polega.

1. Myjemy włosy szamponem dołączonym do zestawu, 2-3 razy, zależnie od potrzeb - aby dokładnie je oczyścić. Jest to szampon o bardzo prostym składzie (i takie też, tylko "najprostsze" można używać po zabiegu. O tym będzie później). Osuszamy włosy ręcznikiem, by zostały wilgotne, a woda nie kapała.
2. Należy upewnić się, że pomieszczenie jest dobrze wentylowane. Zakładamy maseczkę i rękawiczki, wstrząsamy butelkę z preparatem prostującym, wyciskamy do miski. 
3. Robimy próbę uczuleniową na małym fragmencie skóry (podobnie, jak przy farbowaniu) i po krótkim czasie, kiedy nie ma zaczerwienienia - możemy zaczynać.
4. Dokładnie, pasmo po paśmie nakładamy ją na włosy ok 1 cm od skóry głowy. Preparat trzeba dokładnie rozprowadzić na włosach. Polecam otworzyć okna, ponieważ keratyna ma bardzo nieprzyjemny, drażniący zapach (stąd potrzebna maseczka). Ja osobiście na ten zapach jestem jakoś odporna, ale pewnie dlatego, że z miałam dużo do czynienia z odczynnikami chemicznymi i gorsze zapachy już czułam :D czekamy ok. 15 minut.
4. Suszymy włosy średnią temperaturą suszarki. Podczas zabiegu opary mogą podrażniać oczy - zwłaszcza w czasie suszenia. Mnie za pierwszym razem piekło także gardło, ale... jest do przeżycia :) 
5. Prostujemy włosy, rozdzielając je na cienkie pasemka. Każde pasmo włosów prostujemy po 6-7 razy prostownicą nagrzanądo 215-230 stopni C i zostawiamy włosy na 30 min.
6 . Po 30 minutach myjemy włosy szamponem z zestawu, osuszamy tak by były lekko wilgotne i nakładamy dołączoną do zestawu odżywkę. Tak trzymamy włosy przez ok. 15 minut, a później spłukujemy odżywkę tak, by ok 50% zostało na włosach (nie da się tego wyliczyć - ale mniej-więcej 15 sekund spłukiwania na moje oko).
9. Suszymy włosy i znów prostujemy pasmo po paśmie ok 6-7 razy. 
Gotowe! Możemy cieszyć się super efektem gładkich, wyprostowanych włosków :) 


KILKA UWAG PORAD I UWAG

1. Po pierwszym suszeniu (czyli po wysuszeniu z keratyną na głowie) włosy będą wyglądały na bardzo zniszczone, wręcz "sianowate". Nie przestraszcie się tego - będą się również kleić, ale efekt ten oczywiście później zniknie :) 
2. Nie pomijajcie żadnego punktu - każdy z nich jest niezbędny do tego, aby zabieg się udał. 
3. Szampon z zestawu, jeśli zostanie (a na pewno tak będzie) można używać do mycia włosów codziennie, ale odżywkę należy użyć TYLKO w trakcie zabiegu (później już nie).
4. Jeśli farbujecie włosy - zabieg keratynowego prostowania można wykonać najwcześniej 2 tygodnie po i 2 tygodnie przed farbowaniem. 
5. Warto nie wiązać włosów i starać się nie dawać ich za ucho przez 2-3 dni. Dla bezpieczeństwa ;) pamiętam, że pierwszym razem baaardzo na to uważałam i nawet treningi robiłam w rozpuszczonych :D 
6. Efekt keratynowego prostowania powinien utrzymać się od 2 do 3 miesięcy. Chociaż mam koleżankę, która jest 5 miesięcy po prostowaniu i nadal ma super proste! Wszystko zależy od rodzaju włosów i sposobu, w jaki będziemy o nie dbać - głównie od kosmetyków. O nich w kolejnym punkcie. Ja za pierwszym razem zrobiłam "powtórkę" po 1,5 miesiącu, a później - czyli teraz - po prawie 3 miesiącach. 7. Niektóre z Was może odstraszyć fakt, że nie powinno się myć włosów do 3 dni po zabiegu... Za pierwszym razem tak zrobiłam, ale przy drugim już na drugi dzień umyłam - a efekt był równie dobry :) 

JAKIE KOSMETYKI STOSOWAĆ? 

  Po zabiegu należy używać szamponów i odżywek o JAK NAJPROSTSZYM SKŁADZIE - nie mogą zawierać SLS, SLES, soli i parabenów. Warto więc przy wyborze patrzeć na skład. Osobiście używam Babydream z Rossmanna - czyli ten najtańszy, za jakieś 5-6 zł dla niemowląt. Niestety jako, że nie zawiera sztucznych substancji, mocno plącze włosy, dlatego odżywka jest niezbędna. Jeśli chodzi o nią - polecam Wam odżywkę Timotei Jericho Rose z ekstraktem z awokado, którą poleciła mi koleżanka. Dla mnie bezkonkurencyjna - i mimo, że zawiera sól, nie zauważyłam, aby efekt prostowania się osłabiał. Przede wszystkim chodzi o to, by kosmetyki nie miały w składzie parabenów, SLS i SLES. Jeszcze co do szamponu - uważajcie, aby nie pomylić butelek, bo dostępne są dwa warianty - z maluchem na butelce (i tę kupujemy) oraz z lwem (?) na żółtym tle (tej unikamy). Oczywiście możecie poszukać innych kosmetyków o prostym składzie - ja poleciłam te, których sama używam :)
     
    Efekt końcowy po dzisiejszym prostowaniu - z lewej przed, z prawej po (inne światło, bo było już ciemno, kiedy skończyłam zabieg). Jako, że moje włosy były w dużo lepszym stanie, niż zanim w ogóle zaczęłam robić keratynę - na zdjęciach nie ma aż tak wielkiej różnicy - dlatego poniżej dodaję efekt mojego pierwszego keratynowego prostowania :)

  
  Osobiście jestem bardzo zadowolona z efektów, jakie mam po keratynowym prostowaniu Encanto. Naprawdę polecam wszystkim - nawet dziewczyny, które mają bardzo kręcone włosy, będą zadowolone z efektu. W salonie fryzjerskim zabieg taki kosztuje nawet 300 - 400 zł, ale zamawiając samemu zaoszczędzimy naprawdę dużo. Ja swoją mam ze sklepu BeautySin (klik) - zestaw 75 ml (szampon, keratyna i odżywka) kosztuje tam 80 zł, zestaw po 50 ml - tylko 55 zł. Na średniej długości włosy wystarczy w zupełności!


Buziaki,

Kats. 

51 komentarzy:

  1. Musze wyprobowac! :) Swietny efekt koncowy ! ♡

    OdpowiedzUsuń
  2. wow, efekt jest nieziemski :) chciałabym zrobić taki zabieg, ponieważ moje włosy są lekko lokowate i nigdy nie wiadomo jak się ułożą... a według mnie, w prostych włosach wyglądam... ładniej :) U Ciebie widać również zamianę na plus, tym bardziej, że włosy już się nie puszą (?) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :) przestały się puszyć ;) buziak!

      Usuń
  3. ja bym się sama bała:P ale fajnie, że się udało :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post, sporo czytałam i słyszałam na temat tego zabiegu. I niesamowicie widać różnicę :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. kreatynowe prostowanie to naprawdę super opcja i chyba lepsza dla włosów, niż codzienne prostowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna sprawa ! Też o tym myślałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. widać wielką różnice.

    michalzlifestyleandfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Prawie jak po wizycie u fryzjera! :O
    Cudowny efekt! <3
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. ogólnie to efekt mnie bardzo pozytywnie zaskoczy! zaraz zobaczę strone;)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne zdjęcia - zwłaszcza te z "minami" ;-)

    Kiedyś marzył mi się ten zabieg, tylko się wahałam, bo obawiałam się zniszczenia włosów. Zanim przestałam się wahać, polubiłam loki i zaczęłam starać się o podkreślenie skrętu. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja najbardziej balabym sie tych oparow i ze zostane lysa :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Będąc ostatnio u fryzjera, odradził mi własnie takie prostowanie, bo to niszczy bardzo włosy.
    Efekt jest naprawdę super. Moje włosy też są z tych puszących się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Keratyna nie niszczy włosów :) ponieważ nie wnika w strukturę włosa, nie "rozbija" jej, a jedynie go przykrywa i po wprasowaniu prostownicą efekt jest utrwalany ;)

      Usuń
    2. Dokładnie keratyna nie niszczy włosów bo jest właśnie składnikiem, białkiem naturalnym budulcem włosa. Jeśli ktoś używa kiepskiej jakości keratyny w której jest sam formaldehyd a keratyna na ostatnim miejscu w składzie i jest nie umiejętnie zrobiona bez żadnych szkoleń to pewnie zniszczy włosy . Ja jestem zdania że skoro chcemy aby zabieg był udany i włosy były piękne nawet po 6 miesiącach to warto zainwestować, ja jestem obecnie 8 miesięcy po zabiegu inoar i tak udało mi się zapuścić włosy są w cudownej kondycji i nadaj są proste jak wysuszę suszarka :)

      Usuń
  13. Piękne są! Moja przyjaciółka ostatnio robiła sobie kreatyne ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. świetny post! na pewno sobie zakupie! ale mam pytanie- te buteleczki starczają na jeden zabieg?
    mimo wszystko na pewno zainwestuje i zakupie sobie :3 dziękuję za ten post :)
    zapraszam do siebie na nowy post ♥ queenxfangle.blogspot.com ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy spokojnie nawet na dwa razy z tym, że nie można zostawiać jej "na następny raz" - w sensie, że trzeba całość zużyć za jednym razem - jak trochę poleży, to się zepsuje :) masz podobną długość włosów co ja i myślę, że spokojnie nawet 50 ml Ci wystarczy. Odżywki idzie tylko trochę, bo to na jeden raz, a szampon który zostanie możesz dalej używać do mycia głowy :P

      Usuń
  15. Dziękuję za informacje, które są bardzo przydatne

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedyś zastanawiałam się nad takim prostowaniem i muszę ci powiedzieć, że mnie przekonałaś, Myślałam, że ten zabieg nie będzie korzystnie działał na moje włosy, ale dzięki zdjęciom widzę efekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również byłam na początku sceptycznie nastawiona. Ale naprawdę działa ;)

      Usuń
  17. też chcę sobie keratynowe zrobić :D ale odkładma i odkładam już od nie wiem ilu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, naprawde niebo a ziemia ;)

      Usuń
    2. Ja jestem zdania że skoro chcemy aby zabieg był udany i włosy były piękne nawet po 6 miesiącach to warto zainwestować, ja jestem obecnie 8 miesięcy po zabiegu inoar i tak udało mi się zapuścić włosy są w cudownej kondycji i nadaj są proste jak wysuszę suszarka :)

      Usuń
  18. Nigdy nie robiłam, ale może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gdybym miała kręcone włosy na pewno bym z tego skorzystała, jednak moje włosy zawsze są proste :p

    Obserwacja za obserwację? :

    http://magicworldprincesscarmen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Na temat keratynowego prostowana włosów wiele już słyszałam. Opinie zarówno pozytywne jak i negatywne. Na Twoich włosach efekt jest naprawdę świetny i bardzo kusisz do wypróbowania takiego zabiegu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajna sprawa, ale ja mam naturalne proste, więc mi takie zabiegi nie są potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
  22. ... chodzi za mną, oj chodzi :D Teraz to tym bardziej nie odpędzę tych myśli :p

    OdpowiedzUsuń
  23. Właśnie zastanawiałam się od pewnego czasu nad tym prostowaniem, ale trochę obawiam się robienia tego sama w domu, chociaż widzę, że u Ciebie wyszło rewelacyjnie! :) jednak ostatnio też polubiłam się ze swoimi włosami i też jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  24. oj przydałby mi się taki zabieg :)

    zapraszam : http://blogbeautymix.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Czy miałaś napisane w instrukcji, że włosów nie należy myć przez 3 dni? Producent Encanto podaje informacje że nie ma konieczności wstrzymywania się z myciem przez taki okres:-). Ja robiłam już 3 razy i zawsze myłam dzień po, włosy były wygładzone do 2,5-3 mcy:-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Też tak wyglądałam jak robiłam ten zabieg w domu. Pamiętam, że bardzo śmierdziało, więc lepiej go robić w lecie rzeczywiście ;) Później fryzjer powiedział mi, że mam zniszczone włosy, bo powtarzałam zabieg co 2-3 miesiące ;/ Zaproponował, że zrobimy keratynę która przetrwa na moich włosach pół roku i to była super decyzja! Jeszcze przez to, że Amazon Keratin jest mocniejsza to włosy mam proste jak drut tak jak zawsze chciałam. Powiedzcie mi, że fryzjerskie kosmetyki nie są lepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Podziwiam was za odwagę dziewczyny :) Ja robiłam niedawno zabieg w salonie jednak mnie przerażało wykonanie go w domu i chciałam mieć pewność że będę miała idealnie zrobione nie spalone i dobrym produktem miałam robioną keratyne czarną z inoaru jest super !!!! mam lśniącą tafle a minęło już 3 miesiące :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Podziwiam za odwagę ! Ja miałam wykonywany zabieg też brazylijskiej keratyny INOAR ale w salonie dwa razy po 8 miesiącach i jestem bardzo zadowolona używam pos progress szamponu i odżywki :)

    OdpowiedzUsuń
  29. O kurcze, widać że włosy odżyły. Ale powiem szczerze, że myślę, że mogłabyś osiągnać znacznie lepsze efekty na włosach. Może to zależy od wprawy osoby wykonującej zabieg lub od keratyny? Mi fryzjerka robiła z użyciem zestawu INOAR i mam bardzo gładkie lśniące włosy. Są dzięki temu 'sypkie' i łatwo się układają.

    OdpowiedzUsuń
  30. Myślę, że sekret przedłużenia efektów zabiegu to dobre kosmetyki. Warto zainwestować w szampon i odżywkę, które będą jakby przedłużeniem prostowania. U mnie super sprawdził się szampon z Amazon Keratin. Włosy nie drgnęły przez 5 miesięcy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam ten szampon, chociaż prostowałam keratyną innej firmy. Ale efekt rzeczywiście trzymał mi się dłużej niż poprzednim razem.

      Usuń
  31. Ja też miałam keratynowe prostowanie inoar .W życiu nie uwierzyłabym, że to naprawdę tak długo działa:) I używałam pielęgnacji inoar duo pack pas progerss. Dobra pielęgnacja po zabiegu i spokój na wiele miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
  32. Hej! Jak długo trzymał się wam efekt po fryzjerskiej keratynie? U mnie mimo, że minęły już 3 całe miesiące, włosy są proste, nawet na odroście. Keratynę robiłam kosmetykami Goldwell w salonie Empire. Zna ktoś te kosmetyki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja robilam sama, ale moze dziewczyny będą mogly sie wypowiedziec jak po fryzjerskiej :)

      Usuń
    2. Czekam na odzew w takim razie :)

      Usuń
    3. Znam bardzo dobrze te kosmetyki, chociaż nie we wszystkich salonach się pojawiają - wiadomo, że wybór należy do fryzjera lub szefa, ale bardzo je lubię :)

      Usuń

Byłoby mi bardzo miło, gdybyście wyrazili swoją opinię. A jeśli blog Wam się podoba, może dodacie do obserwowanych? :)
ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA FANPAGE