12/30/2016

JAKI BYŁ ROK 2016?

Hej!

      No i kończy się 2016 rok. Przyzwyczaiłam się już do tego, że czas leci bardzo szybko, ale ten rok był chyba rekordowy pod tym względem... Tak tak, wiem, pewnie co rok tak piszę, ale faktycznie coś w tym jest. Jaki był dla mnie ten rok? Bardzo różny - taka trochę sinusoida. Na pewno pod względem zawodowym był bardzo udany, rozwinęłam się w wielu dziedzinach i jestem z siebie bardzo zadowolona. Skończyłam studia, zostałam panią magister, mam dwie świetne prace i bloga. Na pewno nie mogę się nudzić, ale lubię to, co robię, więc wszystko przychodzi mi dużo łatwiej, niż gdybym do pracy szła z niechęcią. Z perspektywy czasu widzę też, jak ukształtował się mój charakter oraz moje pasje. Wychodzę z założenia, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu, zatem wszystkie mniej fajne wydarzenia brałam "na klatę" i wyciągałam wnioski. Doceniam to, jakie wspaniałe osoby mam dookoła siebie i to, że mogę na nie zawsze liczyć. Każdemu życzę takich przyjaciół. Rok zaliczam do dobrych, ale mam nadzieję, że kolejny będzie jeszcze lepszy. Życzę Wam też, aby nadchodzący rok był pełen sukcesów, a jeśli zdarzą się porażki to tylko po to, abyście wyciągnęli z nich wnioski i bez względu na okoliczności, pięli się do góry. Wszystko jest w Waszych rękach! Jeśli postanowicie sobie coś, to życzę Wam, abyście wszystkie te noworoczne postanowienia spełnili i to na 100%. Życzę Wam zdrowia, siły, energii, motywacji do działania, uśmiechu i samych wspaniałych chwil! 

  Dzisiejszy post może nie będzie w klimacie sylwestrowym, ponieważ najzwyczajniej w świecie jeszcze nie wiem, w czym pójdę :D ale zdaję sobie sprawę, że pewnie będę musiała jutro porządnie przegrzebać szafę, aby coś wybrać - spodziewajcie się więc jakichś zdjęć na Instagramie. Dziś pokażę Wam (prawie) najnowsze zdjęcia, które ostatnio robiłam z siostrą. Mam na sobie spodnie z Bershki (chyba moje ulubione!), świetną, jasnobrązową czapkę z Kamea (na Facebooku również ich znajdziecie: Kamea na FB) oraz brązowe botki, które kupicie tutaj. Kurtkę pożyczyłam od siostry... I prawdę mówiąc chętnie bym ją sobie zabrała, bo jest świetna. Prawda? 



12/27/2016

CO ZROBIĆ Z RESZTKAMI, KTÓRE ZOSTAŁY PO ŚWIĘTACH?

Hej!

   Święta, Święta i po Świętach. To już tradycja - długie przygotowania, świąteczna atmosfera często na długo przed nimi i krótkie, świąteczne 3 dni (licząc z Wigilią), które mijają w tempie ekspresowym. Szkoda, że nie trwają dłużej, ale powiem Wam, że i tak odpoczęłam, spędziłam mnóstwo czasu z najbliższymi i naładowałam baterie. Mam nadzieję, że Wy też! Teraz czas przygotowywać się do Sylwestra :) 
   
  Na Święta zawsze przygotowujemy dużo pyszności, staramy się, aby na stole nie zabrakło niczego - zwłaszcza, gdy dookoła jest rodzina, gotujemy szczególnie dużo. Czasami za dużo... U mnie w domu staramy się, aby nie robić nadmiaru jedzenia, żeby później nie musieć go marnować - ale wiele osób przesadza (oczywiście nie celowo) z jego ilości i później zostaje - no i trzeba albo dojadać (niekoniecznie świeże), albo (gorsza opcja) wyrzucić. Przeczytałam gdzieś, że statystyczny Polak w ciągu kilku świąteczno-poświątecznych dni wyrzuca do śmieci jedzenie warte jakieś 300-350 zł... Nie róbcie tego! Tak naprawdę wcale nie trzeba marnować poświątecznego jedzenia, za to można je... "przerobić" i zjeść ze smakiem jako nową potrawę :) zobaczcie ciekawe pomysły! 



12/23/2016

MAŁA CZARNA

Hej!

    Wigilia już jutro, jak ten czas szybko leci! Przecież jeszcze niedawno było lato, tymczasem już od wczoraj mamy kalendarzową zimę - czas pędzi jak szalony! Nie wiem, czy jutro będę miała okazję napisać coś dla Was na blogu. Dlatego też już dziś chcę Wam Wszystkim złożyć życzenia przede wszystkim zdrowych, pogodnych Świąt Bożego Narodzenia. Spędźcie je w cudownej, rodzinnej atmosferze wraz z najbliższymi i cieszcie się tym wspólnym czasem, bo w codziennym biegu jest go baaardzo mało... To chyba jest najważniejsze. Prezenty pod choinką oczywiście niech także wywołają uśmiech - ale to przecież tylko dodatek do świątecznego całokształtu i tej magicznej, świątecznej atmosfery. Jednym (dwoma) słowem: cudownych Świąt!

   Dziś mam dla Was stylizację. Jest to zestaw raczej zimowy - bo przecież kto powiedział, że sukienki można nosić tylko latem? Zwłaszcza w butach z cholewkami nie odczuwam zimna (z resztą wielkich mrozów jak na razie nie ma, a ja raczej jestem stworzeniem "ciepłokrwistym" :D). Sukienkę kupiłam latem w Lidlu za jakieś 30 zł - mam jeszcze wersję fioletową - i właśnie tamtą nosiłam częściej, ale obie lubię jednakowo. Jeśli chodzi o buty, te brązowe botki są moim numerem jeden tej zimy - są niezwykle wygodne i bardzo praktyczne! Prawdziwym hitem w moich oczach są także czapki Kamea - są po prostu urocze (polecam zapoznać się z ofertą - kliknijcie w różowy link). Co myślicie? 


12/21/2016

MIÓD - LEK NA WIELE DOLEGLIWOŚCI!

Hej!

  Już jutro rozpoczyna się kalendarzowa zima - cieszycie się? Ja przyznam szczerze, że brakuje mi trochę śniegu - on zawsze nadaje klimat Bożego Narodzenia - no dobra, nie zawsze, bo nie pamiętam nawet, kiedy u mnie ostatnio był śnieg... I w tym roku też się niestety nie zanosi na białe Święta. A szkoda. Zima (przede wszystkim taka z dodatnimi temperaturami) jest sezonem przeziębień - więc aby uniknąć choróbska, powinniśmy dbać o swoje zdrowie i dobre samopoczucie. Wśród naturalnych metod walki z infekcjami od wielu lat królują miody i trzeba im przyznać, że mogą pochwalić się naprawdę fajnymi właściwościami! Oczywiście, najbezpieczniej wybierać tylko naturalne miody polskiego pochodzenia (klik). Między innymi o tym, na co i dlaczego należy zwracać uwagę przy wyborze miodu i co zrobić, aby nie naciąć się na popularne mieszanki miodów z UE i spoza Unii, pisałam tutaj: jak rozpoznać prawdziwy miód?. Serdecznie zachęcam Was do lektury tamtego posta - dziś natomiast skupię na zdrowotnych właściwościach poszczególnych miodów. 


12/17/2016

KORALOWA SUKIENKA

Hej!

    Do Świąt został około tydzień. Już za 7 dni o tej porze będziemy odpoczywać po obfitej kolacji, spędzać czas z rodziną, spać lub wybierać się na pasterkę. Ja właśnie siedzę z ciepłą herbatą, z głośników lecą świąteczne kawałki na Open.fm i taki mi się klimat zrobił - i nawet specjalnie nie odczułam tego, że sobota upłynęła mi w dużej części na pracę (jeszcze wplotłam w to trening). Świąteczny czas jest magiczny i nie mogę się już doczekać tego, kiedy będę mogła naprawdę spędzić więcej czasu z najbliższymi. Jeszcze tylko niech spadnie śnieg, bo marzą mi się baaardzo białe Święta.

   W takim zestawie, jaki dziś prezentuję, na śnieg z pewnością się nie wybiorę, chociaż... Nauczyłam się, żeby "nigdy nie mówić nigdy", bo życie czasami bardzo zaskakuje :) mam na sobie koralową sukienkę, którą znalazłam w szafie na dzień przed wigilią zorganizowaną ostatnio w szkole dla naszych uczniów - dobrze, że sobie o niej przypomniałam, bo bardzo lubię ten krój. 
Do sukienki dobrałam szare, wiązane kozaki za kolano (odwinęłam je trochę niżej), torebkę i beżową kurteczkę - na niektórych zdjęciach widać na niej kropelki, bo złapał nas deszcz :) 


12/16/2016

KONKURS - WYGRAJ BON NA ZAKUPY!

Hej!

   Jak się macie? Ja weszłam dosłownie na chwilkę, bo zaraz uciekam do pracy, ale mam Wam do przekazania fajną informację! Wraz ze sklepem Kamea.pl (klik) zorganizowaliśmy bardzo zimowy, świąteczny konkurs - możecie wygrać bon o wartości 100 zł do sklepu z akcesoriami (czapeczkami, szalikami, kominami, rękawicami), które oczywiście sami będziecie mogli sobie wybrać :) co należy zrobić? Zasady są bardzo proste - należy:

1. Polubić Kamea na Facebook'u (tutaj
2. Polubić Katsuumi na Facebook'u (tutaj
3. Dla osób, które mają Instagram - zaobserwować @kamea_czapki) (tutaj: Instagram
4. Publicznie udostępnić zdjęcie konkursowe 
5. W komentarzu pod postem konkursowym w 5 słowach napisać, z czym kojarzą Wam się Święta 

Skojarzenia nie muszą być "standardowe" - autor najciekawszej, najbardziej kreatywnej odpowiedzi zostanie nagrodzony bonem! :)
 
Konkurs potrwa od 15.12.16 do 23.12.16 do godziny 23:59. 

LINK DO KONKURSU ZNAJDUJE SIĘ TUTAJ: 
KONKURS

Wyniki zostaną podane w ciągu 3 dni roboczych, licząc od zakończenia konkursu :)
Powodzenia!
PS. Możecie w swoich komentarzach zaprosić do udziału swoich znajomych 

12/14/2016

JAK WYBRAĆ DOBRĄ CHAŁWĘ?

Hej!

   Jeśli ktoś z Was kiedykolwiek "tworzył" coś, do czego potrzebował czegoś więcej, niż tylko czasu (a jestem przekonana, że każdy - chociażby opowiadanie do szkoły, pracę na plastykę, tekst na bloga, pracę magisterską, wełniany sweter, wiersz czy piosenkę) ten na pewno wie, że wena twórcza przychodzi w najmniej oczekiwanych, najbardziej zaskakujących momentach. Ja mam ją najczęściej wieczorem i wtedy pisanie postów (czy też rysowanie) przychodzi mi najłatwiej, wtedy najlżej pisze mi się teksty i chyba najbardziej jestem zadowolona własnie z nich. Jest godzina prawie 23:00, a mnie wzięło na pisanie notki na bloga, którą Wy pewnie ujrzycie w nieco innym terminie, o bardziej ludzkiej porze (bo teraz to chyba większość z Was szykuje się do snu lub lula w najlepsze).

   Nie zaskoczę nikogo pisząc, że nasze gusta smakowe zmieniają się w czasie. Jak sobie przypomnę smaki, które"pasowały mi", gdy byłam nastolatką czy też dzieckiem w wieku szkolnym, to z całą pewnością mogę powiedzieć, że zmieniłam swoje zainteresowania żywieniowe o 180 stopni. Kiedyś nie smakowała mi np. pizza, żółty ser czy arbuz. Obecnie wszystko z tych rzeczy uwielbiam, chociaż pizzę jem od czasu do czasu, gdy gdzieś z kimś wychodzę lub naprawdę mam na nią ochotę. Kiedyś uwielbiałam chińskie zupki, chipsy - teraz w ogóle mnie do tego nie ciągnie. Jest jeszcze jedna rzecz, której kiedyś bym nie tknęła, a obecnie mogłabym ją jeść i jeść i jeść... To chałwa. Po prostu uwielbiam (i nie wiem, jak kiedyś mogłam jej nie lubić :D). Ale chałwa chałwie nierówna - i dziś będzie właśnie o tym ("wreszcie określiłaś dziewczyno, czego ma dotyczyć post" :D). Mam nadzieję, że dotrwaliście do tego momentu. No więc, dzisiaj będzie o chałwie - jaką wybierać, czego się w niej wystrzegać, a na koniec... Jak zrobić własną. Czytajcie dalej!


12/11/2016

NA SPORTOWO

Hej!

   Mam nadzieję, że weekend mija Wam dobrze. Ja mam co prawda ostatnio masę pracy, ale daję radę i znajduję trochę czasu również dla siebie i bliskich. Wczorajszy wieczór był pierwszym naprawdę wolnym wieczorem w tym tygodniu, więc starałam się spędzić go jak najlepiej :) dziś wstałam trochę wcześniej, aby napisać dla Was tutaj parę słów - a że mam dziś do zrobienia kilka rzeczy, to wolę zacząć szybciej - i szybciej mieć z głowy. W piątek nie było zajęć u mnie w szkole - zrobiłyśmy mini-wigilię dla naszych uczniów, przy okazji pokazałyśmy im kilka fajnych doświadczeń chemicznych - dzieci były mega zaciekawione, bo to dla nich coś nowego :) tego dnia naprawdę poczułam świąteczny klimat!

  Zdjęcia, które dziś Wam pokażę, zostały zrobione jakieś dwa tygodnie temu - chociaż prawdę mówiąc to chyba teraz jest cieplej na dworze, niż wtedy. Ale wtedy było więcej słońca, które do zdjęć jest ważne (są jaśniejsze, wychodzą lepsze kolory - i tak dalej). Jak dobrze, że całkiem niedaleko domu mam las - powiem Wam, że uwielbiam spacery po lesie, bardzo mnie odstresowują - a jesienią ma on wyjątkowy klimat. Jest tu też siłownia na wolnym powietrzu i chociaż wolę trenować na standardowej siłowni - ta posłużyła nam do zdjęć :) zestaw jest praktyczny i bardzo wygodny - sportowe spodnie uwielbiam i zawsze są u mnie mile widziane! Co myślicie, lubicie sportowe zestawy?



12/09/2016

CO ZROBIĆ, ABY ŚWIĘTA BYŁY LŻEJSZE?

Hej!
   
     Święta za pasem! To magiczny czas, pełen świątecznej atmosfery, uśmiechu, spotkań z bliskimi. Jest to też czas kiedy możemy pozwolić sobie na więcej w kwestii odżywiania. Mało kto zwraca uwagę na to, co je, a słowo "dieta" w wielu przypadkach na te parę dni przestaje istnieć (mam tu na myśli zdrową dietę, a nie o rygorystyczne diety, głodówki itp.). Może nawet nie byłoby może aż tak ciężko trzymać się swoich zdrowych postanowień i przyzwyczajeń (tym bardziej, jeśli do słodyczy i tłustych, ciężkostrawnych dań już nas "nie ciągnie"), ale jeśli ktoś ma dookoła dużo rodziny i w Święta odwiedza każdego po kolei, to myślę, nie wypada przynosić swoich sałatek, dietetycznych dań i tak dalej... Skoro rodzina się postarała i przygotowała tyle smakołyków :) z resztą nikt nie mówi, że w Święta mamy ściśle trzymać się swojej codziennej diety - wystarczy jeść z głową to, czym poczęstują nas goście (lub co sami przygotujemy dla naszych gości). Co jeszcze można zrobić, aby Święta były trochę lżejsze?


lekkie święta

12/05/2016

WEŁNIANA SPÓDNICZKA

Hej!
    Ostatnie hmm... 3 (?) miesiące minęły mi bardzo szybko. Tak naprawdę nie dziwię się, bo każdy dzień miałam wypełniony co do minuty, a wiadomo, że wtedy w ogóle nie czujemy upływu czasu. Obecnie jest podobnie, chociaż dni wyglądają nieco inaczej. Dzieje się dużo - raz lepiej, raz mniej dobrze. Między innymi dlatego też bywa, że jestem rzadziej na blogu - niestety moje prace "trochę" mnie pochłaniają. Z jednej strony mi się to podoba, bo nie potrafiłabym nie robić nic, taki mam charakter. Z drugiej czasami chciałabym po prostu położyć się wieczorem spać i nie musieć nastawiać budzika i spać do oporu... I jeszcze pisać dla Was częściej. Już niedługo Święta, nie mogę się już doczekać, kiedy do domu wróci moja siostra :) uwielbiam tę ciepłą, rodzinną świąteczną atmosferę, a później koniec roku, Sylwester... Na podsumowania przyjdzie jeszcze czas, ale już teraz mogę powiedzieć, że cały rok bardzo dużo mnie nauczył.

  Na dziś przygotowałam stylizację. Jako, że pogoda tego dnia nie sprzyjała, wykonaliśmy zdjęcia w domu. Z resztą jest to zestaw, który w tej formie (czyt. bez kurtki, ciepłego szalika i ewentualnie czapki) na wyjście na dwór na pewno by się nie nadawał... Za to na wieczorne wyjście z przyjaciółkami - czemu nie? Beżową spódniczkę mam już jakieś 2 lata, nie noszę zbyt często, ale może w tym sezonie bardziej przekonam się do wełny. Właściwie to już się przekonuję :) bluzka jest nowością w mojej szafie - pochodzi z, możecie dostać ją pod tym linkiem - mnie się ona podoba. A co Wy myślicie na temat mojej stylizacji?


12/03/2016

KALENDARZ ADWENTOWY - KONIECZNIE SŁODKI?

Hej!

    No i mamy grudzień! Świąteczna gorączka niedługo się zacznie (jeśli już się nie zaczęła), a "Last Christmas" i inne świąteczne kawałki będą przeżywać kolejną młodość. Lubię ten klimat - chyba nawet mam jeszcze na telefonie świąteczne utwory z zeszłego roku. Nie wiem, jak Wy, ale jako dziecko uwielbiałam odliczać dni do Świąt, chodziłam z lampionem do kościoła, robiłam serduszka z dobrymi uczynkami, które później ksiądz losował i odczytywał na głos. Nigdy natomiast nie udało mi się "utrzymać" kalendarza adwentowego dłużej, niż 1 czy 2 dni... Pazerny dzieciak byłam, no! Wszystkie czekoladki zjadałam bardzo szybko - ale usprawiedliwiam się tym, że może po prostu nie wiedziałam, że to trzeba przecież jeść po jednej dziennie, aż do Świąt. Przypuszczam, że wielu z Was miało tak samo :) takim krótkim, lekko tematycznym wstępem, chciałabym przejść do głównej części posta. Zapraszam!


11/28/2016

MARGARYNA CZY MASŁO - CO JEST "LEPSZE"?

Hej!

    Miłośnicy pieczywa dzielą się na dwie podstawowe grupy: na masłolubnych oraz margarynolubnych. Jest jeszcze trzecia (podejrzewam, że najmniejsza) grupa - niesmarujący pieczywa. No dobra, są jeszcze kombinatorzy, którzy kładą na chleb warstewkę majonezu albo olej kokosowy (i w sumie całkiem smacznie to wychodzi - próbowałam :)). Jeśli chodzi o mnie, ostatnio nie spożywam dużo pieczywa, ale jeśli mam wybierać, wybieram masło - no, ale nie o mnie tu chodzi. Co jest lepsze? Chyba nie można stwierdzić. Bo prawda jest taka, że aby dobrze się czuć, należy uważnie (i bardzo indywidualnie) patrzeć na reakcje swojego organizmu. Nikt nas nie zna tak, jak my sami znamy siebie - i coś, co sprawdziło się u jednej osoby, niekoniecznie sprawdzi się u drugiej. Nie ma jednej , uniwersalnej diety - i tak samo, nie da się jednoznacznie powiedzieć, co jest lepsze: margaryna czy masło. Wiele osób kieruje się wyłącznie smakiem - ale o tym będzie niżej. Będzie też o bardzo zaskakujących wynikach kampanii "Poznaj się na tłuszczach"!


11/26/2016

PROSTE POMYSŁY NA ODŚWIEŻENIE WNĘTRZA

Hej!

   Co u Was słychać? Mam nadzieję, że wszystko jest w jak najlepszym porządku i że powolutku przygotowujecie się już na nadchodzący grudzień. Czas bardzo szybko leci, ani się obejrzymy i zastaną nas Święta! Przez ostatnie dwa dni świętowałam urodziny przyjaciółki - przedwczoraj zaprosiła nas do restauracji, wczoraj wybrałyśmy się potańczyć i porozmawiać. Wszystkie dobrze się bawiłyśmy i fajnie spędziłyśmy czas. Mam szczęście, że wokół siebie mam tyle wspaniałych osób. I muszę powiedzieć Wam jedną rzecz: pielęgnujcie relacje z najbliższymi, bo są osoby, na które zawsze możecie liczyć - cokolwiek by się działo :)

  Po takim trochę prywatnym wstępie przejdę do głównej części posta. Dziś będzie troszkę nietypowo jak na mojego bloga. Od dziecka uwielbiałam grę The Sims - i nie wiem, jak było u Was, ale moje granie często kończyło się na etapie umeblowania mieszkania (najbardziej mnie jarało właśnie meblowanie, budowanie domu i takie inne :D). Bardzo to lubiłam (z resztą moja siostra też - ona poszła nawet o krok dalej i wybrała studia architektoniczne). Do tej pory od czasu do czasu lubię przejrzeć sobie strony dotyczące aranżacji wnętrz - ściągam na dysk różne inspiracje, przeglądam ciekawostki i pomysły na to, jak urozmaicić mieszkanie lub odświeżyć jego wygląd. Co jakiś czas wcielam w życie różne drobne rozwiązania, które nie wymagają dużo energii, materiałów i pieniędzy, ale za to są kreatywne i może wykonać je niemalże każdy. I o tym właśnie będzie dzisiejszy wpis!




11/24/2016

LAKIERY HYBRYDOWE VICTORIA VYNN - RECENZJA

Hej!

   Jeśli czytacie mojego bloga trochę dłużej, pewnie wiecie, że jestem fanką manicure hybrydowego. Ostatnio na pewien czas postanowiłam dać paznokciom odpocząć od lakierów i przeszłam małą kurację odbudowującą - po tym, jak odzyskały swoją "formę", wzięłam się za testowanie lakierów amerykańskiej marki Victoria Vynn, którą całkiem niedawno poznałam i która prowadzi dystrybucję w także w naszym kraju. Byłam bardzo ciekawa tych lakierów - czytałam też sporo pozytywnych recenzji na innych blogach na temat tej firmy. Zaczynamy!


11/22/2016

TURKUSOWY SWETER

Hej!

    Dziś miałam bardzo intensywny dzień - jak ostatnio każdy, ale na chwilę obecną jakoś nie przeszkadza mi mała ilość wolnego czasu. Wręcz przeciwnie, bym powiedziała. Do południa udało mi się zrobić trening, po południu byłam w pracy. Wszystkie dzieciaki miały dziś wyjątkowo dobry humor, którym na te kilka godzin udało im się mnie zarazić - dostałam nawet własną podobiznę od jednej z szóstoklasistek :D czasami zazdroszczę dzieciom takiego lekkiego podejścia do wszystkiego - optymizm dzieci naprawdę potrafi ująć. Gdybym mogła cofnąć się w czasie (może niekoniecznie do szóstej klasy), to na pewno podjęłabym parę innych decyzji. Mniejsza o to. Po powrocie z pracy zabrałam się za pisanie posta, a niedługo mecz Legii z Borussią - oglądacie?

  Mam dla Was zdjęcia, które ostatnio zrobiliśmy. Dzień był nawet ciepły (tak, jak ostatnio wszystkie, przynajmniej u mnie), więc zdjęcie kurtki nie sprawiło mi żadnego problemu. Z resztą cała sesja trwała niezwykle krótko, bo czasu wiele nie było. Uwielbiam ten piękny, turkusowy sweterek - jak tylko zobaczyłam go w sklepie, wiedziałam, że musi być mój. Podobnie buty. Jeśli chodzi o zimowe obuwie, dla mnie najważniejsze, aby było ono wygodne, ale żeby też dobrze wyglądało - a te kozaczki mają obie te cechy. Do tego czarny płaszcz, spódniczka i rajstopy. Co myślicie?



11/20/2016

INSTAGRAM MIX Z OSTATNICH MIESIĘCY

Hej!

   Czas pędzi jak szalony, prawda? Ostatni tego typu post dodawałam w połowie sierpnia, czyli właściwie lato było w pełni - teraz powoli zbliżamy się do zimy. Już nie mogę się doczekać świątecznej atmosfery, ale obiecałam sobie, że świąteczne piosenki dodam do swojej playlisty dopiero początkiem grudnia. Co mogę powiedzieć - przez te parę miesięcy zmieniło się u mnie baaardzo wiele, na całe szczęście w pozytywnym kierunku. Podjęłam wiele nowych wyzwań oraz ważnych (słusznych!) decyzji - i dam Wam radę, zawsze słuchajcie siebie, swojej intuicji (ta zazwyczaj nie zawodzi) i uważnie patrzcie na swoje otoczenie i ludzi wokół siebie. I pracujcie na swój każdy, nawet najmniejszy, osobisty sukces. Ja ostatnio, wraz z przyjaciółką, podjęłam "małe" wyzwanie: chcemy nauczyć się stać na rękach - niby nic wielkiego, ale będę mega dumna, jak nam się uda. Ostatnio towarzyszy mi bardzo pozytywna energia - Wam też jej życzę! Poniżej podrzucam Wam trochę zdjęć - w tym moich rysunków, bo ostatnio sporo rysuję (moja wielka pasja od dziecka), zdjęć z siłowni (druga wielka pasja, chociaż z dużo krótszym "stażem") i oczywiście z przyjaciółmi. O tych dbajcie zawsze! 

11/18/2016

KILKA SŁÓW O EKSPANDOWANYCH ZBOŻACH

Hej!

   Wraz z rozwojem techniki zmianom ulega także żywność i metody jej produkcji. Bardzo często producenci dążą do tego, aby produkty spożywcze produkowane były szybciej, niż tradycyjnymi metodami, a co za tym idzie - przy jak najmniejszym nakładzie kosztów. I tak na przykład - zmiany w produkcji margaryn są korzystne dla zdrowia (coraz więcej produkuje się metodą estryfikacji, a nie uwodornienia, przez co jest w nich mniej izomerów trans). Czy to samo możemy powiedzieć o zbożach ekspandowanych? Idąc do sklepu bardzo często stajemy przed półką z różnymi płatkami, a duża część na opakowaniu ma słowo "ekspandowane". Co to znaczy, na czym polega i - przede wszystkim - czy ekspandowane zboża mają jeszcze jakieś wartości odżywcze? 

EKSPANDOWANE ZBOŻA

11/15/2016

CZARNO-BEŻOWY ZESTAW

Hej!

   Jak minął Wam początek tygodnia? Szczerze mówiąc u mnie ostatnio jest różnie, ale jakoś staram się iść do przodu. Poza tym praca daje mi dużo i w sumie to nawet ciesze się, że mam co robić, zamiast dodatkowo się denerwować. Plus z każdej nieciekawej sytuacji jest taki, że można wyciągnąć z niej wnioski i porządnie zastanowić się nad wszystkim. W dodatku od 2 tygodni nie chce przejść mi wredny kaszel... Ale mniejsza z tym, pewnie wolicie czytać takie, jak zwykle - raczej pozytywne teksty, niż moje marudzenie. Także przechodzimy do zdjęć - bo dziś przed Wami post ze stylizacją.

   Lubię różnorodność, a że ostatnie stylizacje były bardziej "sukienkowe" - tym razem przygotowałam coś bardziej na luzie - a przynajmniej coś, w czym można wyskoczyć wszędzie i do tego jeszcze czuć się komfortowo. Czarne rurki to obowiązkowy element w mojej garderobie - są to chyba moje ulubione spodnie. Bluzę kupiłam jeszcze latem - kosztowała mnie jakieś 25-30 zł, a pochodzi z... Auchana. Czasami zdarza się, że znajduję jakieś elementy garderoby w marketach i wcale nie uważam, że to coś dziwnego - wręcz przeciwnie, można znaleźć w nich prawdziwe perełki. Co myślicie?



11/13/2016

SPOSÓB NA ODBUDOWĘ PAZNOKCI - KOSMETYKI HEROME

Hej! 

   Mam nadzieję, że weekend mija Wam dobrze. Ja mam od paru dni gości - przyjechała rodzina ze Śląska, więc jest trochę więcej osób w domu - zawsze jest z kim pogadać i co robić. Oglądaliście mecz Polska-Rumunia? Nasi zagrali świetnie, jak pewnie wiecie - wygraliśmy 3:0 i nawet rumuńscy kibice nie przeszkodzili im. Jestem pełna optymizmu, jeśli chodzi o naszą reprezentację - z resztą pokazują dobrą formę od dłuższego czasu! Mam nadzieję, że wypracują sobie awans do Mistrzostw Świata :)

   Dziś chciałabym przedstawić Wam kilka produktów do pielęgnacji paznokci. Mówi się, że dłonie są wizytówką kobiety i coś w tym jest (i właśnie doszłam do wniosku, że w końcu powinnam sobie kupić rękawiczki na siłownię...:D). A skoro mówimy o dłoniach, to nie można pominąć paznokci - zwłaszcza, że codziennie są one narażone na uszkodzenia i osłabienie. Lakiery, zmywacze, manicure hybrydowy czy żelowy - to wszystko wcale nie pomaga ich odbudować, wręcz przeciwnie. Ja przez 1,5 miesiąca postanowiłam nie robić hybrydy - moje paznokcie były w bardzo średnim stanie i co chwilę się łamały. Z pomocą przyszły mi kosmetyki Herome, które otrzymałam do testowania dzięki uprzejmości sklepu Bodyland (klik) o których przeczytacie poniżej.


11/10/2016

SZARA SUKIENKA

Hej!

     Od wczoraj wszystkie media rozpisują (i rozgadują) się o wyborach w Stanach Zjednoczonych - i oczywiście o zwycięstwie Donalda Trumpa. Chociaż polityka nie jest do końca moim tematem, to i mnie nie ominęły "dźwięki" głośnej kampanii wyborczej obu kandydatów - aż sama zaczęłam co nieco czytać. Nie miałam swojego kandydata, ale prawdę mówiąc też byłam przekonana, że wygra p. Clinton. No, ale tak zadecydowały demokratyczne wybory - myślę, że p. Trump trochę przystopuje ze swoimi kontrowersyjnymi zachowaniami, w końcu kampania się skończyła i teraz powinien się uspokoić. Jak będzie - zobaczymy. Ostatnio też głośno jest na temat promocji w Lidlu, zgodnie z którą można oddać produkt (lub puste pudełko po nim) jeśli jest się niezadowolonym... Jak to wygląda w praktyce? Ludzie robią zakupy na kilkaset zł, po czym wypakowują wszystko na parkingu i zwracają puste opakowania, wysypując je na taśmę, że "niby im nie smakowało". Lidl sam sobie zrobił tym krzywdę. Ci ludzie nie robią nic niezgodnego z regulaminem promocji, ale dla mnie jest to dość... żenujące zachowanie i trochę poniżej godności - bo mnie np. byłoby ciężko spojrzeć w twarz kasjerce. Ciekawa jestem, jak to wszystko się rozwiąże... 

   Dziś mam dla Was stylizację. Zdjęcia robiliśmy w domowych warunkach, bo akurat lało, wiało i było mega zimno - a poza tym żadna kurtka nie pasowałaby specjalnie do tej sukienki. Jak już jesteśmy przy sukience - ma już kilka ładnych lat i mam do niej jakiś taki sentyment. Założyłam ją po raz pierwszy od dawna - prawdę mówiąc myślałam, że ani w plecach ani w bicku się w nią nie zmieszczę, ale jakoś dało radę :) jeśli chodzi o buty, to mój najnowszy nabytek z Czasnabuty - zakochałam się w nich, jak tylko zobaczyłam je w sklepie. Do tego są mega wygodne, bo mimo wysokiego obcasa, mają też wyższą platformę. 


11/07/2016

PASTERNAK - WŁAŚCIWOŚCI ZDROWOTNE

Hej!

      Do tego, że warzywa są zdrowe, chyba nie trzeba nikogo przekonywać. O ile w temacie nabiału, tłuszczów, mięsa opinie są bardzo różne i niejednoznaczne - "jeść czy nie jeść", "zdrowe czy nie?", o tyle do warzyw przyczepić się chyba nie da (a przynajmniej do niektórych). Nie każdy jednak za nimi przepada - a szkoda, bo są skarbnicą wielu substancji wpływających korzystnie na nasze zdrowie i samopoczucie. Ja na przykład jestem wielką miłośniczką pomidorów i buraków (nie mylić z buractwem u ludzi, które niestety bardzo się szerzy :D). Dziś chciałabym skupić się na pasternaku. Gdy byłam dzieckiem, bardzo popularne było powiedzenie "figa z makiem z pasternakiem" - wtedy nie widziałam, co to jest ten pasternak. Teraz wiem i Wam też polecam o nim poczytać - bo naprawdę warto włączyć go do diety! 


11/04/2016

ZŁOTA JESIEŃ

Hej!

     Mam nadzieję, że wszystko u Was dobrze. U mnie dzieje się dość dużo - chyba nie ma dni, kiedy mogę tak w 100% odpocząć od obowiązków. Lubię momenty, kiedy mogę w końcu spokojnie usiąść z rodziną, porozmawiać o wszystkim i spędzić trochę czasu z bliskimi. Doceniajcie takie chwile, bo zazwyczaj nie jest ich wiele, a mogą naprawdę dużo nam dać. Wczoraj urodziny miał mój Tata, a jutro siostra - jedne z najważniejszych dla mnie osób (oczywiście razem z mamą), na które bez względu na wszystko zawsze mogę liczyć. I bardzo żałuję, że Asia wróciła już do Wrocławia. Wczoraj było tyle słońca, że uśmiech sam pojawiał się na twarzy, dziś jest już trochę gorsza pogoda, ale uśmiech nadal jest - bo ostatnio czuję się świetnie, mam mnóstwo siły i motywacji do działania :)

   Korzystając z chwili wolnego, razem z Tatą wybrałam się na szybką sesję w jesiennym klimacie. Ostatnio bardzo polubiłam noszenie wełnianych "ocieplaczy" na łydki. Zapomniałam o nich totalnie, ale uwierzcie mi, że kiedy jest chłodno, mogą zdziałać cuda - zwłaszcza, że dopiero szukam idealnych butów zimowych. Jeśli chodzi o całą stylizację - jest bardzo prosta. Połączyłam czarną, elegancką sukienkę (tak, to sukienka!) ze sportową bluzą i butami. Dajcie znać, co myślicie!



11/02/2016

CO SIEDZI W NAPOJACH IZOTONICZNYCH?

Hej!

    Osoby regularnie uprawiające sport, bardzo często w czasie treningu  (oraz po nim) spożywają napoje izotoniczne. Mają one na celu wyrównanie poziomu wody i elektrolitów utraconych w trakcie wysiłku fizycznego. Niedobór elektrolitów bardzo często pojawia się też czasie upałów, ale te akurat obecnie nam nie "grożą" :) napoje izotoniczne pomagają w krótkim czasie przywrócić równowagę wodno-elektrolitową w organizmie. Na rynku dostępnych jest wiele izotoników różnych marek, które poza podstawowymi składnikami, niestety posiadają też chemiczne dodatki.



10/30/2016

CZARNY PŁASZCZ

Hej!

   Mam nadzieję, że weekend mija Wam przyjemnie. Dziś w nocy zmienialiśmy czas na zimowy, także była okazja, aby się wyspać (i mnie na pewno się ona przydała). A ten, kto był na imprezie, mógł się o godzinę dłużej pobawić :) sobotnie popołudnie (i wieczór) spędziłam razem z siostrą i przyjaciółmi - w końcu była okazja, aby spotkać się w większym gronie, razem pośmiać i porozmawiać. Cieszę się, że mam wokół siebie osoby, na które zawsze mogę liczyć - przyjaciele to prawdziwy skarb. Na dziś plany już są, jest śliczna pogoda i na pewno będzie co robić!

   Przygotowałam dla Was stylizację. Ten czarny płaszcz mam w szafie od bardzo dawna, jednak nie noszę go zbyt często - przeszkadza mi to, że nie ma kieszeni. W tej stylizacji jednak najlepiej widziała mi się właśnie ta kurtka, więc na brak kieszeni przymknęłam oko :) jeśli chodzi o buty - uwielbiam je. To jedne z nielicznych szpilek, które są dla mnie naprawdę wygodne. Oprócz tego bluzka w kolorze ceglanym, czarne leginsy i czerwona szminka. Co myślicie?



10/28/2016

10 POWODÓW, ABY POKOCHAĆ DYNIĘ

Hej!

   Sezon na dynię uważam za otwarty! Właściwie to już jakiś czas trwa, ale wielkimi krokami zbliża się Halloween, a dynia wielu osobom kojarzy się właśnie z tym zagranicznym świętem - więc post jest chyba całkiem na czasie, prawda? Wiemy o niej już naprawdę sporo - i nie sposób przecenić jej właściwości! Dynia jest bogata w witaminy, minerały (w tym cynk) oraz karoteny (w tym prowitaminę A). Do tego jest lekkostrawna i ma niewiele kalorii, więc jeśli chcecie zrzucić parę kg - dynia zawsze jest strzałem w dziesiątkę. Moim faworytem jest zupa krem - kiedyś tylko na słodko, ale ostatnio przekonałam się także do wersji wytrawnej. Także dobrze smakuje! Poniżej przedstawię Wam powody, dla których warto jeść dynię. Jest tego trochę!



10/25/2016

BORDOWA SUKIENKA

Hej!

   Dużo się u mnie ostatnio dzieje - przede wszystkim w kwestiach zawodowych. Łączenie dwóch prac, treningów, blogowania, innych obowiązków i czasu dla najbliższych nie jest łatwe, ale to wszystko daje mi dużo satysfakcji. Teraz będę miała jeszcze więcej roboty, ponieważ dostałam propozycję pomocy przy kolejnym przedsięwzięciu. Znalazłam kiedyś fajny cytat: "jedynym miejscem, gdzie powodzenie występuje wcześniej niż praca, jest słownik". I między innymi tym się kieruję - a najlepsze jest to, że wszystko, co robię, sprawia mi przyjemność. Każdemu z Was tego życzę. Z moim zdrowiem na całe szczęście jest już trochę lepiej - chociaż głos nadal pozostawia sporo do życzenia - chrypka mi nie odpuszcza. Jestem dobrej myśli :)

   Dość dawno nie dodawałam stylizacji, zatem dziś mam dla Was trochę zdjęć. Tę sukienkę być może kiedyś Wam pokazywałam - ma już jakieś 4 lata, ale noszę ją rzadko. Kupiłam ją dawno temu na przebieranego Sylwestra (byłam wampirem :D) i to była chyba jedna z nielicznych okazji, kiedy miałam ją na sobie. Co o niej myślicie? Połączyłam ją z czarnymi rajstopami, ulubionymi butami na koturnie i czarną ramoneską.



10/22/2016

DOMOWE SPOSOBY NA PRZEZIĘBIENIE

Hej!

    Jest jesień, zatem dalej jesteśmy w temacie przeziębień (i obawiam się, że zbyt szybko z niego nie wyjdziemy). Trudno jest uniknąć przeziębienia, gdy wokół wszyscy kaszlą i ciągną nosem. Ja ostatnio ledwo mówię, bo oprócz kataru i osłabienia załapała mnie chrypka... I weź człowieku tłumacz dzieciom w pracy matmę, kiedy mówienie czegokolwiek jest 5 razy trudniejsze, niż zazwyczaj. Ale jakoś daję radę. Najważniejsze, że weekend - chociaż nie wiem czy uda mi się odpocząć tyle, ile by mi się przydało :) a jakie są Wasze plany?

   Z okazji sezonu chorobowego chciałabym Wam podrzucić kilka domowych sposobów na to, jak szybko wrócić do zdrowia. Myślę, że przyda się każdemu. Nie wiem czy powinnam się przyznawać, ale zazwyczaj unikam chodzenia do lekarza z "byle przeziębieniem", bo wiem, że i tak dostanę antybiotyk. A on nie jest antidotum na wszystko - poza tym bakterie wyrabiają w sobie coraz to nowe cechy, które pomagają im nabierać antybiotykooporności i przez to działanie takich leków się osłabia. Wolę naturalne, domowe sposoby - o takich dziś będzie!




10/19/2016

JAK ROZPOZNAĆ PRAWDZIWY MIÓD?

Hej!

    No i przeziębienie dopadło też mnie (chociaż trzymałam się dzielnie przez ostatnie tygodnie, kiedy wszyscy dookoła chodzili z katarem). Niestety, ciężko jest nie złapać czegoś chociażby na zajęciach, na które dzieci często przychodzą chore. Sezon chorobowy trwa - no, ale w końcu mamy jesień. Ciepła herbata (lub mleko) z miodem są bardzo wskazane... Jesienią i zimą częściej sięgamy po miody, aby zapobiec przeziębieniom - dlatego dzisiejszy post będzie właśnie o nich. Niestety, miód miodowi nierówny. Ten prawdziwy naprawdę może zdziałać sporo dobrego dla naszego zdrowia - niestety, na rynku są też miody sztuczne (które łatwo rozpoznać) i miody fałszowane sacharozą. Jak wybrać dobry miód, aby się nie naciąć? 



10/16/2016

CZARNE SPODNIE

Hej!

     Jak tam Wasz weekend? U mnie jak zwykle jest pracowicie, ale nie narzekam - bo i tak nie potrafię siedzieć i nic nie robić, a trochę czasu dla siebie i tak zawsze znajdę ;) swoją drogą, ciekawa jestem, czy wśród moich czytelników są osoby podobne do mnie pod tym względem - nie znoszę odkładać niczego na później, jakoś tak mi ze studiów zostało i trzymam się tego. Wczorajszy wieczór poświęciłam na odpoczynek i regenerację. Jest to absolutnie niezbędne, chociaż czasami - a zwłaszcza gdy jest taka pogoda - nawet nie chce się wychodzić z domu. Mam nadzieję, że najbliższe dni będą ładniejsze, bo wtedy i humor jest lepszy!

   W dzisiejszym wpisie pokażę Wam drugie "wcielenie" marynarki z poprzedniej stylizacji. Od razu mówię, że było trochę cieplej, niż obecnie - stąd mogłam pozwolić sobie na krótszą bluzkę (w najbliższym czasie nie zamierzam tego jednak powtarzać - na chwilę obecną latam w szaliku zawiniętym dookoła szyi :D). Z resztą cała sesja trwała jakieś 10 minut, także było ekspresowo. Założyłam czarne rurki oraz botki na platformie - i muszę przyznać, że są to jedne z moich ulubionych jesiennych butów. Jak podoba Wam się taki zestaw?


10/14/2016

JAK WYBRAĆ DOBRY MAJONEZ?

Hej!

   Na początku chcę Wam bardzo, bardzo, z całego serca podziękować, że tu jesteście - że czytacie moje wpisy, komentujecie i faktycznie Was one ciekawią. Uwierzcie, że dla blogera nie ma lepszej nagrody, niż świadomość, że są ludzie, którzy czekają na nowe teksty. Przez ostatnie kilka dni naprawdę statystyki poszły w górę - i chociaż nie o cyferki się rozchodzi, to jednak są one odzwierciedleniem tego, jak duży jest odbiór treści. Dziękuję. Dzięki Wam mam motywację i energię, by nawet o tej 24:00 usiąść i napisać coś nowego (mimo, że teraz mam ponad dwukrotnie więcej roboty, niż wcześniej i równie dobrze mogłabym się położyć szybciej spać :)).

  Dobra, bo zrobi się zbyt oficjalnie, a mam do napisania kilka słów na temat majonezu - to tak zbyt oficjalnie nie pasuje :) wiecie, co robiłam jeszcze kilka lat temu? Wprost uwielbiałam jeść tosty z majonezem i ketchupem na raz. Pamiętam, jak dziś dzień, w którym przyjaciółka poleciła mi tę mieszankę. Właściwie jak tak piszę, to i teraz bym takie zjadła, ale chyba godzina nieodpowiednia (jest 23:30, post pojawi się rano), a i majonezu w domu nie posiadam, bo jakoś nie jest mu po drodze do mojej lodówki. Przyjrzałam się jednak składom tych sklepowych - i wyciągnęłam parę wniosków.



10/10/2016

CZY WARTO KUPOWAĆ WODĘ SMAKOWĄ?

Hej!

    Tematu wód smakowych chyba nigdy tutaj jeszcze nie poruszałam, więc chyba w końcu przyszedł na to czas. W czasach, kiedy reklama jest dźwignią handlu, różne rzeczy są ludziom bezlitośnie wpajane jako "dobre i zdrowe". Tego chyba nie trzeba nikomu mówić, ale niektórzy producenci naprawdę lubią robić wodę z mózgu. No właśnie, w tym przypadku będzie - dosłownie - o wodzie. A nie, chwila, nie o wodzie, a o hmm... "napojach wodopodobnych". W końcu jeśli woda składa się z czegoś innego, niż tylko woda - wodą już nie jest. W przypadku takich napojów mamy do czynienia z różnymi dodatkami, a przede wszystkim z cukrem i (co gorsza) syropem glukozowo-fruktozowym. I mimo, że wyglądają jak czysta woda, zdecydowanie się od niej różnią. Startujemy!


10/08/2016

NIEBIESKO-SZARY ZESTAW

Hej!

     Wiecie, że wczoraj był Dzień Uśmiechu? Ja w sumie dopiero wieczorem się o tym dowiedziałam - przypomniała mi jak zawsze niezawodna tablica na Faceobook'u. Chociaż ostatnio mam mało powodów do zmartwień, więc uśmiech bardzo często się u mnie pojawia, także takie święto zdarza się u mnie dużo częściej, niż tylko raz w roku :) z ciekawości zajrzałam sobie do internetu w poszukiwaniu najróżniejszych świąt i okazuje się, że jest ich dużo więcej, niż tylko te w kalendarzu. Niektóre są nawet zabawne - np. Dzień Czerwonego Kapturka, Dzień Wychodzenia z Szafy lub Światowy Dzień Pozdrawiania Brunetek - jest tego dużo więcej! Dziś mam bardzo napięty plan dnia - wstałam wcześnie, posprzątałam, napisałam artykuł, byłam na korepetycjach, zrobiłam trening. Teraz chwila na post na blogu - i zaraz znowu do pracy - a wieczorem widzę się z przyjaciółkami :)

   Dziś będzie sporo zdjęć - mam nadzieję, że stylizacja Wam się spodoba. Robione były rano i pewnie widać, że jestem jeszcze nieco zaspana - ale już niech będzie. Z resztą później padało, więc dobrze, że szybciej się wybraliśmy. Naprawdę ciężko ostatnio trafić na ładną pogodę... Jeśli chodzi o zestaw, postawiłam na prostotę - jasnoniebieska bluzka (jedna z moich ulubionych), szara marynarka oraz jeansy o prostym kroju. Botki z frędzelkami mam z zeszłego roku i chyba za wiele ich nie nosiłam, bo są w naprawdę dobrym stanie. Lubię to!



10/05/2016

CAŁA PRAWDA O SMALCU

Hej! 

   W moim domu smalec robi się odkąd pamiętam. W sumie nie ma w tym nic dziwnego, bo pokolenie moich dziadków, ale też rodziców wychowało się właśnie na nim (o ile w ogóle można to tak nazwać!). Zwłaszcza mój tata za nim przepada. Dość niedawno byłam świadkiem dość zabawnej sytuacji, kiedy tata przyniósł ze sklepu słoninę, a mama na to - trochę w żartach: "no nie, znowu będziesz bawić mi się w wytapianie smalcu"! Wtedy włączyłam się w dyskusję i powiedziałam: "mama, wiesz, że smalec jest zdrowszy niż większość olejów roślinnych?". I nie kłamałam - bo taka jest prawda. I chociaż wokół smalcu narosło już tyle różnych mitów, że wielu skutecznie zniechęciło do jego jedzenia, ja w porę dowiedziałam się, w jak dużym błędzie kiedyś byłam i w którym być może dużo osób nadal tkwi. Zapnijcie pasy i trzymajcie się foteli - bo może będziecie zaskoczeni :)



10/02/2016

KOSZULA W KRATĘ

Hej!

     Co u Was słychać? Weekend zaliczam do zdecydowanie udanych - dobrze się bawiłam, sporo pracowałam, a i treningi ładnie wchodziły. Chociaż szczerze mówiąc jakby doba była o godzinę-dwie dłuższa, wcale bym się nie obraziła. Wtedy wystarczyłoby mi na wyspanie się już tak w 100% :) ostatnie dni mam zajęte po brzegi, ale nie powiem - lubię to, nawet bardzo. Od soboty oficjalnie jestem już redaktor naczelną Czytamy Etykiety - jestem pełna optymizmu i gotowa do działania, mam pełno pomysłów i świetnie współpracuje mi się z osobami, które również zajmują się tym serwisem. Mam nadzieję, że przez cały okres mojego "zastępstwa" będzie tak samo!

    Dziś pokażę Wam zdjęcia stylizacji. Wykonaliśmy je w domu, bo pogoda tego była paskudna, ale nie chciałam zostawiać bloga na tyle czasu bez żadnego wpisu. Ostatnio zrobiło się dość chłodno i chyba na dobre przyszła jesień - także wychodzenie w takim zestawie na dwór nie byłoby zbyt rozsądnym pomysłem :) założyłam koszulę w kratę, którą zamówiłam tutaj (klik) - i o ile rzadko noszę koszule, to ta naprawdę mi się podoba. Dobrałam do niej burgundową spódnicę oraz brązowe szpilki (jedne z ulubionych, ale za to jakie niewygodne!). Co myślicie?



9/29/2016

WITAMINA D - WITAMINA SŁOŃCA I... NIE TYLKO!

Hej!

     Jak Wasze przygotowania do weekendu? Zaczyna się już jutro i mam nadzieję, że fajnie go spędzicie. Ja mam całkiem sporo planów, będzie się dużo działo, więc już nie mogę się doczekać. Zapowiada się też sporo pracy, bo zaczynam swoje pierwsze "samodzielne" dni jako redaktor naczelna, więc znając siebie mogę nieco panikować, ale to kwestia czasu i wdrożenia się w rolę. Z resztą już idzie mi całkiem nieźle. Pamiętacie, kiedy jakiś czas temu mówiłam Wam, że mam bardzo słabe wyniki morfologii, niską hemoglobinę i nawet podejrzewałam u siebie anemię? 3 dni temu znowu zrobiłam badania - i wszystko mam w normie! Szczerze mówiąc nie sądziłam, że cokolwiek się poprawi, ale co tam - super miła wiadomość, bo mogę znowu oddawać kreeeew! Przez miesiąc suplementowałam żelazo, brałam porządny kompleks witamin z grupy B i pewnie to zrobiło swoje. Niedługo na pewno odwiedzę centrum krwiodawstwa!

    Dziś chciałabym napisać parę słów o witaminie D. Jest to jedna z niewielu witamin, którą można znaleźć nie tylko w żywności. Słowo "znaleźć" brzmi tutaj nawet trochę dziwnie - myślę, że lepiej po prostu użyć słowa "źródło".
Witamina D jest wytwarzana w skórze pod wpływem promieni słonecznych - i super, bo latem nie musimy martwić się o niedobory - wystarczy 15-20 minut ekspozycji na słońce, aby pokryć 90% zapotrzebowania na tę witaminę - o ile co najmniej 20% ciała jest odsłonięta. Niestety, Polska leży w strefie klimatycznej, w której w ciągu roku ilość słonecznych dni jest zdecydowanie za mała, aby dało radę pokryć zapotrzebowanie na witaminę D tylko z promieni słonecznych... No dobra, akurat w tym roku mamy też słoneczną jesień, więc jeszcze jest szansa złapać trochę witaminy D, ale zimą dni są tak krótkie, a słońce tak "słabe", że tak naprawdę tylko z produktów spożywczych możemy pokryć zapotrzebowanie. Ewentualnie z suplementów. Ale za nim sięgniecie po suplement - zobaczcie, w jakich produktach spożywczych znajduje się najwięcej tej witaminy - i jaka jest jej rola! 


9/26/2016

JESIENNY ZESTAW

Hej!

     Weekend minął mi baaardzo szybko, ale tak to jest, jak spędza się czas z właściwymi ludźmi. Mam nadzieję, że Wasz także się udał - w sumie to był pierwszy jesienny weekend, ale u mnie pogoda nawet dopisała. Kilka razy wspominałam tutaj, że szykuje mi się pewne... przedsięwzięcie (a co za tym idzie - wiele związanych z nim obowiązków). Pewnie wiele osób przeoczyło tę informację, w czym nic dziwnego nie ma. W każdym razie chyba już teraz mogę powiedzieć, o co chodzi. Od października przez kilka miesięcy będę redaktor naczelną na portalu Czytamy Etykiety! Być może kojarzycie, ale jeśli nie, to polecam zajrzeć. W bazie jest prawie 4000 produktów spożywczych przeanalizowanych pod kątem składu i tego, czy warto kupić czy nie (i jeśli dobrze wszystko pójdzie, za jakiś czas ruszy aplikacja mobilna - szczegóły tutaj (klik). Oprócz analiz produktów na blogu pojawiają się artykuły, a na Facebook'u porównania produktów spożywczych (oraz kosmetyków) różnych producentów. Jest też mnóóóóóstwo ciekawostek. Na razie się wdrażam i wiem, że czeka mnie duuużo pracy, z resztą już teraz mam jej trochę :) trzymajcie kciuki, abym się sprawdziła jako pani redaktor! :)

    Muszę Wam powiedzieć, że tę sesję zapamiętam na długo. Może nie tyle same zdjęcia, co okoliczności im towarzyszące. Dlaczego? Tego dnia, idąc z tatą przez osiedle zauważyliśmy grupkę dzieci, wśród których chłopiec "bawił się" z młodym, ale już dużym psem. Zorientowałam się, że pies chyba nie traktuje tego jako zabawę, bo po chwili zaczął gryźć go za nogawkę oraz bluzę, chłopiec zaczął płakać i panikować. Podbiegłam i odgoniłam psa - okazało się, że chłopak miał już ładne "odciski" zębów na nodze, trochę krwi... Brrr. To druga tego typu sytuacja w ostatnim czasie. Dzień wcześniej na moich oczach dziecko prawie wpadło pod samochód - bo matka zagadała się z koleżanką, paląc beztrosko papieroska - jakbym nie krzyknęła, poszłoby do przodu i byłaby tragedia. Wniosek? Cholera, ludzie, bądźmy odpowiedzialni... Rozpisałam się, więc o stylizacji już nie będzie słowa - łapcie zdjęcia!



9/23/2016

KARCZOCH - CUDOWNA ROŚLINA?

Hej!

   "Karczoch" - ta nazwa gdzieś chyba każdemu obiła się o uszy. Trochę zabawna nazwa, prawda? Nie wiem, jak Wam, ale mnie kojarzy się ona raczej z przemysłem mięsnym, niż z roślinami - i gdybym nie wiedziała, czym tak naprawdę są owe "karczochy" pewnie byłabym przekonana, że to jakiś element typu łopatka, szynka, podgardle - no wiecie, co mam na myśli. Tymczasem to tylko moja dość mocno rozwinięta wyobraźnia działa w ten sposób. Karczoch to nic innego, jak "niepozorna" roślina należąca do rodziny astrowatych - jest krewnym pospolitego ostu i przywędrowała do nas prosto z basenu Morza Śródziemnego. Cudzysłów przy słowie "niepozorna" jest bardzo istotny - bo karczoch ma świetne, prozdrowotne właściwości, które już w starożytności wykorzystywano do leczenia m.in. niestrawności. Oczywiście jest tego znacznie więcej!


9/20/2016

CZARNO-BIAŁE PASY

Hej! 

    Fala wrześniowych upałów chyba już na dobre nas opuściła - pożegnaliśmy się z nimi kilka ładnych dni temu. I chociaż czasami na nie narzekałam - jestem pewna, że już niedługo zatęsknię za letnią pogodą... Chociaż prawdę mówiąc jesień też kojarzy mi się raczej pozytywnie. Podobno sporo osób dopada jesienna chandra, ale według mnie to kwestia nastawienia i podejścia do życia. Ja się już dosyć dawno nauczyłam cieszyć z drobnych rzeczy, a że takie zauważa się najłatwiej i jest ich najwięcej - dają też najwięcej radości. Zamiast oczekiwać od razu wielkich efektów (czy to w pracy, na treningu czy w relacjach z ludźmi) warto skupić się na dostrzeganiu tego, co jest po drodze. Taki tam mały przekaz, ode mnie dla Was :)

   Jako, że za oknem zrobiło się nieco chłodniej, skorzystałam z okazji i wskoczyłam w bardziej jesienne rzeczy. Chyba jedynym letnim elementem jest spódniczka - ale prawdę mówiąc nie było mi w niej zimno. Z resztą kto powiedział, że w chłodniejsze dni nie można nosić spódnic? Przecież istnieją jeszcze rajstopy - i tak właśnie będę nosić, kiedy będzie 10 stopni mniej :) jeśli chodzi o buty - po prostu uwielbiam jesienne fasony! Między innymi ze względu na nie lubię tę porę roku. Te botki na koturnie (klik) są nowością w mojej szafie - prześliczne, bardzo wygodne i myślę, że będą mi dobrze służyć przez cały najbliższy sezon (a pewnie i jeszcze dłużej). Co myślicie, podoba Wam się takie połączenie lata i jesieni?  



9/18/2016

SELFIE STICK, CZYLI JAK PRZEKONAŁAM SIĘ DO... KIJA DO SELFIE :)

Hej!

     Dawno temu, kiedy miałam naście lat, a telefony służyły tylko do dzwonienia, smsowania i grania w najprostsze gierki, nikt by nie pomyślał, że kiedyś "modne" będzie robienie sobie tzw. "zdjęć z ręki". Chociaż mam wrażenie, że zanim selfie stało się znakiem naszych czasów, przez pewien okres było to niezbyt fajnie kojarzone. Ale kiedy w selfie zaczęły bawić się gwiazdy i celebryci, a zdjęcia (często przedziwne) zaczęły lądować na portalach społecznościowych, jakoś tak weszło to do pewnego "internetowego kanonu". Teraz już nawet chodzenie po mieście i nagrywanie siebie na snapie z ręką w górze dla wielu nie jest problemem (osobiście ja bym nie umiała się tak przełamać, ale normalne selfie czasami zdarza się zrobić :D). Przyznam, że nie należę do osób, które gonią za każdą nowinką technologiczną - wystarczy, że w telefonie mam muzykę, w miarę dobry aparat, dostęp do internetu i trochę miejsca na zdjęcia. Może dlatego selfie stick (popularny kijek do selfie) trafił w moje ręce dopiero teraz. Kiedyś, gdy pierwszy raz usłyszałam o takim wynalazku, szczerze mówiąc byłam zdziwiona, że ktoś wymyślił COŚ takiego. Gdy zobaczyłam w internecie, jakie zdjęcia można zrobić przy pomocy takiego gadżetu, naprawdę byłam pod wrażeniem - tym bardziej ucieszyłam się, że będę miała możliwość przetestować taki selfie stick :) 


9/16/2016

CZERWIEŃ I JEANS

Hej!

   Jak spędzacie (podobno) ostatni ciepły tydzień tego roku? Wrzesień bardzo pozytywnie zaskoczył, jeśli chodzi o pogodę - ale w sumie cały czas jeszcze jest lato, więc chyba nie ma się czemu dziwić :) chociaż nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek w połowie września wieczorem chodziła w krótkim rękawie, bez żadnej kurtki - i jeszcze żeby było mi ciepło. Ostatnio zaskakuje mnie coraz więcej rzeczy - i to bardzo pozytywnie. Życie bywa przewrotne, dzieje się dużo, a uśmiech od pewnego czasu rzadko znika z twarzy. Lubię to :)

  Od kilku ładnych lat jestem dużą fanką rurek i raczej rzadko kupuję inne modele jeansów. Dla tych zrobiłam wyjątek - z resztą czasami dobrze jest wyposażyć garderobę w coś innego - a te spodnie naprawdę wpadły mi w oko. Będą idealne dla osób, które chcą optycznie wyszczuplić sobie brzuszek :) założyłam do nich szpilki ze złotym czubkiem (mają kilka ładnych lat, ale nadal je uwielbiam!), a na górę czerwony top na krótkim rękawem. Prosty zestaw uzupełniłam naszyjnikiem w stylu boho. Jak Wam się podoba?




9/14/2016

7 NAJCZĘŚCIEJ POPEŁNIANYCH BŁĘDÓW W DIECIE

Hej!

     Mieliście w życiu taki okres, w którym byliście szczególnie niezadowoleni ze swojego wyglądu? Myślę, że gdybym zadała to pytanie w klasie, 90% osób bez zastanowienia podniosła by rękę. Nie ma ludzi idealnych - przecież każdy ma jakieś kompleksy. Kobiety to już w ogóle - znajdą w sobie milion rzeczy, które mogłyby zmienić, a których nie dostrzeże ktoś, kto nie siedzi w ich głowie :) większość moich koleżanek (włącznie ze mną) chociaż raz w życiu próbowała się odchudzać - z lepszym lub gorszym skutkiem. A jeśli nie odchudzać, to przynajmniej zmieniać nawyki żywieniowe na zdrowsze. Jak powinna wyglądać zdrowa dieta, co i dlaczego ograniczać i jakie są tego fizjologiczne "powody" - wiemy o tym coraz więcej. Świadomość ludzi rośnie, ale pewne mity nadal są rozpowszechniane - bo internet to ogromna baza wiedzy, ale równie dużo jest w nim bzdur i trzeba brać na nie poprawkę. Dziś na blogu będzie o tym, jakie błędy popełnia się najczęściej w drodze po lepszą sylwetkę - nie tylko w odżywianiu, ale i w życiu "codziennym".


9/11/2016

NA SPORTOWO

Hej!

   Ostatnio wena do pisania jakoś mnie omija. Osoby, które również piszą blogi, na pewno wiedzą, o co chodzi. Są dni, kiedy siadam przed otwartym, czystym "polem" do pisania posta i za nic nie wiem, jak go zacząć. Tutaj już tego problemu nie mam, bo na moje wywody o braku weny zeszło już ładnie kilka linijek :) w każdym razie powoli wdrażam się w nowe obowiązki, które czekają mnie od października. Na razie mogę tylko powiedzieć, że będę miała sporo pracy na pewnym odpowiedzialnym stanowisku - w roli, która bardzo mi się podoba i którą jaram się ją mega! Nie chcę zapeszać - ale niedługo na pewno się dowiecie :)

   W dzisiejszym poście pokażę Wam zestaw w bardziej sportowym klimacie - będzie zatem zupełnie inaczej, niż ostatnio. Na co dzień bardzo często wybieram proste, wygodne rozwiązania - ważne, abym czuła się komfortowo i jak najmniej rzeczy mnie nie ograniczało. Tego dnia wstałam dość wcześnie i chyba nawet widać na zdjęciach, że jestem trochę zaspana (rażące w oczy słońce też zrobiło swoje :D). Ale mniejsza o to :) założyłam ulubione jeansowe szorty, równie ulubioną bluzkę w morskim kolorze (chociaż chyba łatwiej byłoby powiedzieć "niebieski" - ale kobiety lubią sobie utrudniać życie :D). Buty są moim nowym nabytkiem z Bonprix (klik) - prawdę mówić zamówiłam je z myślą o siłowni, ale chyba jednak będę w nich śmigać na co dzień - są mega wygodne! Także te, które obecnie noszę na siłkę - chociaż już mega zajechane - muszą przeżyć jeszcze trochę treningów :)