8/30/2015

DLACZEGO WARTO JEŚĆ KASZTANY JADALNE?

Hej!

      Mamy koniec sierpnia, dla wielu to ostatni weekend wakacji - mam nadzieję, że wykorzystaliście go odpowiednio :) pogoda cały czas jest niemalże letnia, co bardzo mnie cieszy - może to znak, że jesień też będzie "złota". W dzieciństwie nie wyobrażałam sobie jesieni bez wycieczek do lasu z babcią lub z rodzicami. Na szczęście mieliśmy blisko park leśny (i do tej pory mamy, nigdzie sobie nie poszedł!), z którego codziennie przynosiłam do domu kilogramy żołędzi i kasztanów. Później, przy pomocy zapałek robiłam z nich przeróżne postacie. Zastanawiam się, czy obecnie dzieci nadal rozwijają w ten sposób swoją kreatywność, czy może komputery już zupełnie je "przejęły". Dzisiaj wszystko jest możliwe. W najnowszej "kampanii" jeden bardzo znany sklep z elektroniką szumnie reklamuje laptopy, tablety i aparaty z okazji... "powrotu do szkoły". Może jestem dziwna, ale zawsze wydawało mi się, że w szkołach uczy się z książek i pisze w zeszytach, a komputer jest zasłużoną rozrywką po lekcjach. Ale według specjalistów od marketingu co rok, "z okazji" rozpoczęcia roku, dziecko powinno dostawać nowy laptop - tak, żeby zamiast się uczyć, jarać się nowym cackiem i spędzać przy nim całe dnie. Dziwne? Odbiegłam od tematu - no, a ma być o kasztanach. Tych polskich, jesiennych odmian zjeść oczywiście się nie da. Za to we Francji czy Portugalii są one super przysmakiem. A do tego zdrowym - zobaczcie sami! U nas są uznawane za rarytas. Jak pisałam wyżej - trudno byłoby zajadać nasze krajowe, ale zagraniczne, jadalne, coraz częściej możemy znaleźć w sklepach. Są nawet w supermarketach - ja jednak polecam te ze sklepów ekologicznych - posiadające certyfikat jakości i dające pewność, że naprawdę jemy produkt naturalny, nienafaszerowany dodatkami. Kasztany są świetnym pomysłem na przekąskę dla wegetarian - ale nie tylko.


8/27/2015

PRZEZ RÓŻOWE OKULARY

Hej ;) 

   Czas leci mi strasznie szybko - nawet będąc na praktykach! Jeśli macie tak samo (obojętnie gdzie - w pracy, na zajęciach, z przyjaciółmi czy w domu) to znak, że nie marnujecie go, spędzacie tak, jak chcieliście i że to, co robicie, sprawia Wam przyjemność. Nie ma nic lepszego niż robienie tego, co się lubi. Chociaż w niektórych momentach czas mógłby biec trochę wolniej, a najlepiej w ogóle się zatrzymać. Dni spędzam aktywnie, mam z tego frajdę, uwielbiam przychodzić do domu po wysiłku - zmęczona, ale tak pozytywnie - z mnóstwem wydzielających się endorfin (jak się domyślacie lub nie, teraz właśnie tak mam). Osoby, które również uprawiają sport, wiedzą, o czym mówię - dla innych pewnie brzmi to śmiesznie... Ale uwierzcie mi na słowo! Jeśli chodzi o praktyki - wreszcie mogę chodzić pobierać próby do analiz na dział produkcyjny. Jest tam mega gorąco, głośno i ślisko, trzeba mega uważać, aby nie zrobić sobie tzw. kuku. Za to zapach pysznej czekolady unosi się dosłownie WSZĘDZIE - mimo to dużo lepiej czuję się w laboratorium :) ale jak najbardziej cieszę się, że mogę cały proces produkcyjny zobaczyć "od kuchni" - od ziarna do masy czekoladowej.

   Czekolada czekoladą, ale już dobra - temat moich praktyk pewnie nie każdego interesuje, dlatego przejdę do dzisiejszego zestawu. Myślałam, że już koniec ładnej pogody, ale sierpień ponownie nas zaskoczył - baaardzo mnie to cieszy, bo lato to lato, na jesień jeszcze przyjdzie pora. Dzień był słoneczny. Mam na sobie jasne, poszarpane, nieco asymetryczne szorty. Podczas największych upałów jeans nie był dobrym wyborem, ale na obecną pogodę (jakieś 25-26 stopni) jest wręcz idealny. Nie wiem, jak Wy - ja uwielbiam krótkie spodenki. Założyłam do nich białe sneakersy, wzorzystą bluzkę oraz dodatki - koralowe bransoletki i różowe okulary - a przez te ostatnie wszystko naprawdę widzi się w lepszych barwach!



8/25/2015

GORZKIE PESTKI MORELI - LEK NA RAKA?

Hej!

     Jakiś czas temu usłyszałam ciekawe zdanie - "nowotwory są plagą XXI wieku". Naukowcy szacują, że w ciągu najbliższych 20 lat co 3-4 człowiek na Ziemi umrze na raka. Przerażająca "wizja", prawda? Przyczyny takiego stanu są różne - wielu ludzi "dostaje" predyspozycje (niestety) w genach, ale istnieją też inne czynniki, tj. zanieczyszczenie środowiska, palenie papierosów, nadużywanie alkoholu, narkotyków, nieodpowiednia dieta... Przecież żyjemy w czasach, w których medycyna jest bardzo rozwinięta, a świadomość dotycząca chorób wysoka. Niestety, z profilaktycznych badań wciąż korzysta niewiele osób - dlatego często jest za późno, aby podjąć leczenie. Chemioterapia jest kosztowna, a też nie zawsze skuteczna. Inne leki w naszym kraju są dostępne w niewielkim stopniu lub wcale - "bo koncernom się nie opłaca". Czytałam, że spośród 30 nowoczesnych leków na raka dopuszczonych przez Europejską Agencję Leków w Polsce dostępne dla wszystkich (na receptę) są tylko 2. Dla porównania - na Słowacji 15, w Rumunii - 11. U nas większa część jest dostępna tylko dla wąskich grup, a kryteria zakwalifikowania się do nich są tak wysokie, że większość chorych ich nie spełnia... "Hajs się musi zgadzać", prawda, koncerny farmaceutyczne? Nie jestem specjalistką w tym zakresie, ale każdy człowiek wie, że w przypadku leczenia nowotworów nie hajs jest, kurde, najważniejszy. Nadzieja jednak jest w pewnym, BARDZO łatwo dostępnym produkcie. Mowa o... pestkach moreli.

 

8/23/2015

CZERŃ, BIEL I FRĘDZLE

Hej!

    Jak mija Wam weekend? Mój bardzo szybko, za szybko. Poświęciłam go praktycznie w pełni na regenerację - kiedy się pracuje, docenia się wolne dni o wiele, wiele bardziej. Pierwsze 5 dni praktyk minęły mi w porządku. Dużo się nauczyłam i mam nadzieję, że nauczę jeszcze więcej - bardzo się cieszę, że zdecydowałam się je naprawdę odbyć, a nie "podpisać" papierek. Trzeba się rozwijać, nie można stać w miejscu. Mam tak sympatyczną i pomocną ekipę - naprawdę dobrze mi się trafiło. Co jeszcze? Od paru dni męczy mnie ósemka (ta sama, co rok temu - odezwała się po takim czasie!) i prawa strona twarzy ledwo dyszy, jest spuchnięta i wyglądam jak chomik... Nie mówcie mi tylko (proooszę!), żebym ją wyrwała, bo cały czas mam nadzieję, że podzieli los pozostałych trzech i ładnie urośnie, o. Jeśli nie, nie będzie wyjścia... Ale już nie marudzę!

   Niedawno pokazywałam tutaj szarą mini. Tutaj mam na sobie bardzo podobną, tym razem w kolorze czarnym. To, jakie noszę ubrania, zależy u mnie od nastroju. Są dni, kiedy uwielbiam biegać w jasnych, wyrazistych kolorach. W inne wolę szarości i beże, a jeszcze inne - czerń. Tę jednak staram się zawsze jakoś urozmaicić - tutaj w nieśmiertelnym połączeniu z bielą. Biała narzutka oraz piękne, błyszczące kolczyki ożywiają całość. Na nogach mam świetne, czarne, już jesienne botki z modnymi frędzlami ze sklepu Pantofelek24. To moja pierwsza rzecz (nie licząc podkradanej siostrze torebki) z tym "motywem". Wreszcie się przekonałam - u kogoś podobały mi się zawsze, ale sama nie byłam pewna, jak się będę z nimi czuła. A czuję się świetnie!



8/22/2015

MLEKO ROŚLINNE - ALTERNATYWA DLA MLEKA KROWIEGO

Hej!

    Nie wiem czy wiecie - sama nie pamiętam czy kiedykolwiek się tym tutaj chwaliłam - jestem wielką miłośniczką nabiału. Trudno to nazwać uzależnieniem, chociaż nie wyobrażam sobie dnia bez żółtego sera, mleka, kefiru czy maślanki. Po prostu uwielbiam "takie" smaki i jestem wdzięczna losowi, że nie obdarzył mnie żadną nietolerancją laktozy czy innym uczuleniem/alergią na białka mleka. Tym bardziej że wiem, że duża grupa ludzi na takie uczulenia cierpi. Takich osób jest coraz więcej - nie wiem, jaka jest tego przyczyna, w każdym razie mleko krowie muszą wyeliminować nawet, jeśli lubią je tak, jak ja. Wiele osób, nie pije krowiego mleka z własnego wyboru - mam na myśli wegan. Nawiasem mówiąc, podziwiam tych, którzy potrafią odpowiednio zbilansować sobie dietę tak, aby mimo braku mięsa i produktów odzwierzęcych, dostarczyć sobie odpowiednią ilość składników odżywczych, energii, minerałów, witamin itp. W diecie wegańskiej to naprawdę trudne. Wracając do mleka - osobom, które nie piją tradycyjnego, z pomocą "przychodzą" odmiany roślinne. Smakują inaczej, mają inne właściwości, wartość odżywczą - sama byłam ich ciekawa. Dziś będzie więc o mleczku kokosowym. A także napojach migdałowych, które także są popularnym zamiennikiem mleka wśród wegan.


8/20/2015

CHLORELLA - "BOMBA BIAŁKOWA" DLA WEGE I "NIEWEGE"

Hej!

   Dieta wegetariańska i wegańska to od kilku lat jeden z tych tematów, o których dietetycy dyskutują wyjątkowo chętnie - w dodatku każdy z nich ma na niego swój pogląd. Zdrowa czy niezdrowa? Powoduje niedobory czy nie powoduje? Opinie są podzielone. Jeśli chodzi o mnie, jestem pośrodku - uważam, że ma plusy i minusy. Ostatnio naprawdę dużo ludzi ulega modzie na wegetarianizm zapominając, że za nim kryje się pewna ideologia, a nie tylko "nie jem mięsa, bo nie lubię". Sama nigdy jej nie próbowałam, ale wiem, że często zarzuca się jej to, że nie pokrywa podstawowego zapotrzebowania na składniki odżywcze - głównie białko, które w najbardziej przyswajalnej postaci znajduje się w produktach mięsnych. Jestem jednak zdania, że jeśli odpowiednio ją zbilansujemy, niedobory nie są nam straszne. W produktach roślinnych - głównie strączkowych - białka znajduje się stosunkowo dużo. Jednym z ostatnich odkryć jest chlorella, należąca do sinic, która tego białka (i nie tylko jego!) posiada naprawdę konkretne ilości! Wegetarianie powinni zwrócić na nią uwagę. I nie tylko oni!



8/18/2015

CIEPŁE, LETNIE WIECZORY

Hej!

      Za mną dwa pierwsze dni praktyk jako laborantka w fabryce czekolady. Przyznaję bez bicia, że nie stresowałam się tak, jak myślałam. Wszyscy ciepło mnie przyjęli, szybko złapałam, jak robić dane analizy i (poza początkową papierologią) zajmuję się samymi fajnymi rzeczami, o. Jeszcze nie byłam na produkcji, ale nie mogę się doczekać, aż tam pójdę popatrzeć, jak to wszystko wygląda :) jeszcze jakby był tam gdzieś przypadkiem przystojny Johnny Depp... przepraszam, Charlie ze znanego filmu - to nawet zamieszkać bym tam mogła, haha :D wczoraj z rana zrobiłam trening, który dodał mi energii, ale późniejszy brak kawy ją zabrał... To znaczy - sprawił, że moje oczy nadawały się do podparcia zapałkami (jednak trzymały się dzielnie i bez nich). Dlatego też, aby się rozbudzić, wieczorem wybrałam się na rolki. Wróciłam pełna energii. Polecam każdemu!

    Sierpień rozpieszcza nas pogodą tak bardzo, że naprawdę rzadko jest okazja, aby założyć długie spodnie. Chyba, że wieczorem, kiedy jest już odrobinę chłodniej, ale nadal idealnie. Naprawdę, wieczorne powietrze to jedna z tych rzeczy, które w lecie lubię najbardziej. Pastele cały czas są w modzie, kwiaty także - a tu mam ich połączenie. Jeśli chodzi o jeansy, to wolę te na wyższym stanie, bo w biodrówkach nie czuję się jakoś komfortowo... Te mają chyba ze 2 lata, chociaż przez pewien czas leżały w szafie - były za duże - ale obecnie leżą w porządku. Dobrałam do nich szary top, białe slip-ony oraz kolczyki (kliknijcie proszę w linki, będę wdzięczna), w których się zakochałam. Są piękne - powiedzcie, nie zrobilibyście tego samego na moim miejscu? ;) 


8/16/2015

OCET JABŁKOWY - POMAGA W ODCHUDZANIU... I NIE TYLKO

Hej!

    O occie jabłkowym od pewnego czasu jest bardzo głośno. Odkąd specjaliści zaczęli mówić o tym jego właściwościach odchudzających, zyskał wiele miłośniczek, chcących zrzucić parę kilogramów. Chociaż może lepiej będzie powiedzieć, że "wspomaga odchudzanie", bo przecież wypicie takiej wodno-octowej mikstury nie gwarantuje, że następnego dnia obudzimy się lżejsze o 10 kg... Ze mnie przykładowo nic by wtedy nie zostało, więc chyba bym nawet nie chciała. Jednak paniom, które czują potrzebę zrzucenia kilku kilogramów, jak najbardziej ocet jabłkowy jest wskazany - zwłaszcza w pierwszej fazie odchudzania. Pomaga delikatnie, ale skutecznie. Jak w każdym przypadku - wszystko zależy od dawki. Przyspiesza przemianę materii, pobudza czynność jelit, działa detoksykacyjnie, wspomaga trawienie oraz aktywizuje mechanizmy, które uwalniają i spalają tłuszcz. Wspomaganie odchudzania to jego najpopularniejsze zastosowanie, ale nie dajmy przyćmić również innych! Dzięki swoim właściwościom pomaga także utrzymać odpowiednie zdrowie, jest świetny w pielęgnacji skóry (zapobiega zmarszczkom!) oraz... w sprzątaniu! Dobrze przeczytaliście. Kontynuujcie, a naprawdę się zdziwicie.


8/14/2015

KLASYCZNA MAŁA SZARA

Hej!

      Nawet nie wiecie, jak bardzo się cieszę, że ostatni wpis Wam się spodobał. Uwielbiam, kiedy pod postami pojawiają się pozytywne komentarze, ukazujące zainteresowanie tym, czego post dotyczy. To dużo dla mnie znaczy i sprawia, że na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Myślę, że wpisy dotyczące aktywności fizycznej będą się pojawiać co jakiś czas, ponieważ to też jest duża część mojego życia - a jeśli ktoś dzięki nim polubi sport, to będzie i mój mały sukces. Ostatnio możemy na niebie obserwować spadające gwiazdy - ile udało Wam się naliczyć? W noc, kiedy było ich najwięcej, niestety chmury uniemożliwiły mi obserwacje... Za to wczoraj widziałam 4 :) wczoraj też przyjechała do mnie siostra, z czego strasznie się cieszę, jutro jedziemy nad morze trochę się zrelaksować i poczuć fajny, nadmorski klimat. Przyda mi się taki wypad przed ciężkim najbliższym tygodniem.

    Są takie ubrania, które w swojej szafie ma chyba każda kobieta. Jednym z nich jest klasyczna mała czarna - uniwersalny "twór", który sprawdzi się na imprezę, spacer, na uroczystości, do pracy itp. W upalne dni również, pod warunkiem, że nie ma dużego słońca... Kiedy nie ma chmur, czerń nie jest chyba najlepszym wyborem ze względu na to, że przyciąga słońce do siebie, więc jeszcze szybciej człowiek może się zgrzać... Lepiej zastąpić ją innym kolorem. Ja wybrałam szary. Wiecie, co jest najzabawniejsze? Tak naprawdę jest to t-shirt (klik), jednak ze względu na swój wzrost spokojnie mogę nosić go jako sukienkę. Dużo bardziej mi to odpowiada. Szpilki oraz biżuteria dodałby nutki elegancji. Jak Wam się podoba?



8/12/2015

9 SPOSOBÓW NA TO, JAK ZMOTYWOWAĆ SIĘ DO ĆWICZEŃ

Hej!

     Być może zauważyliście, że ostatnio dodaję posty bardzo regularnie - od kilku dni nawet codziennie. Jest to związane z tym, że tak naprawdę to mój ostatni wolny tydzień tych wakacji, od przyszłego tygodnia nie będę mogła tyle czasu poświęcić blogowi, zatem teraz chcę to "nadrobić" :) zaczynam praktyki oraz badania do pracy magisterskiej - czeka mnie wiele godzin w laboratorium, za to w domu - dużo mniej, niż obecnie. Będzie dużo nowych obowiązków, którym mam nadzieję podołam :) wczoraj stoczyłam nierówną walkę ze stadem komarów w pokoju, bo siedziałam przy zapalonym świetle i otwartym oknie, więc nazbierało się ich trochę... Tak, bardzo mądrze Aga. Później biegałam po pokoju z kapciem i sprayem na komary... Aż poszłam spać do drugiego pokoju.

     Lato w pełni. Wyjątkowo ciepłe lato - upały są uciążliwe, ale z drugiej strony chyba o te upały właśnie chodzi w wakacje, prawda? Plaże są pełne ludzi, którzy z większą/mniejszą dumą prezentują swoje mniej lub bardziej atrakcyjne sylwetki. Słowo "atrakcyjne" oczywiście jest pojęciem względnym - bo o gustach się nie dyskutuje. I dobrze! Jedno się jednak nie zmienia: każdej wiosny zaczyna się boom na odchudzanie, ćwiczenia, wydarzenia na Facebook'u: "super pośladki w 30 dni!", "Megasylwetka na wakacje!", "Schudnij do lata!". W końcu na plaży trzeba dobrze wyglądać :) niestety wiele kobiet po lecie traci zapał, bo "i tak chowają się pod ubraniami" i "mogą przytyć, do następnego lata daleko". A ja Wam powiem, że szkoda, bo to zaprzepaszczenie ciężko osiągniętych efektów... Sport to zdrowie dlatego też dobrze jest o siebie dbać nie tylko przed wakacjami, ale przez cały rok. To naprawdę wchodzi w krew! Tak, wiem, może być ciężko się zmotywować - zwłaszcza, jeśli ktoś dopiero zaczyna przygodę z ćwiczeniami. Przedstawiam Wam zatem kilka pomysłów na to, jak zacząć i jak się zmotywować do regularnej aktywności fizycznej.



8/11/2015

CZARNUSZKA I MIÓD MANUKA - WŁAŚCIWOŚCI LECZNICZE

Hej! 

    Stare, prawdziwe powiedzenie mówi, że "trzeba jeść, aby żyć". Oczywiście doczekało się ono oczywiście różnych, również żartobliwych przeinaczeń, choćby "żyję, aby jeść". Nie wiem, czy osoby wyznające tę zasadę dobrze na tym wychodzą czy nie, ale zostawmy to im - przesada w żadną stronę nie jest dobra i doskonale o tym wiemy, a i poza energią i określonymi właściwościami zdrowotnymi jedzenie powinno nam przecież smakować i sprawiać przyjemność. Kuchnia jest sztuką. W moim domu jada się raczej tradycyjnie, ale od dłuższego czasu przekonuję rodziców do wypróbowania nowych, zdrowych produktów i zastępowania nimi tego, co niekoniecznie nam się przysłuży. Myślę, że dobrze mi to wychodzi, bo np. biały ryż jemy sporadycznie, zamiast niego gotujemy brązowy, komosę ryżową czy amarantus. Również w kwestii przypraw jest postęp - sól została zminimalizowana, Vegeta wykluczona i zastąpiona ziołami oraz nasionami czarnuszki. Dziś będzie między innymi właśnie o czarnuszce, a także o miodzie manuka. Oba te produkty mają nieocenione właściwości zdrowotne. 


8/10/2015

OGRODNICZKI - WRACAMY DO DZIECIŃSTWA

Hej!

    Wczoraj był u mnie lekki odpoczynek od upałów. Tak, wiem - u Was nadal upał! Pogoda była idealna na spacery, niestety nie wychodziłam wczoraj za wiele z domu, jedynie z psem i do sklepu. Cały dzień bolały mnie plecy w okolicy lędźwiowej. Otworzyłam więc internety i naczytałam się zbyt wiele na ten temat (zupełnie niepotrzebnie, bo człowiek przez to bardziej panikuje :P). Mam nadzieję, że to tylko nadwyrężenie po treningu lub spaniu w nieodpowiedniej pozycji, a nie problemy z nerkami czy kręgosłupem... Trzeba będzie odwiedzić lekarza. Nie lubię dni, kiedy mogę tylko leżeć plackiem, strasznie to depresyjne, dlatego też humor miałam wczoraj niezbyt dobry... Wieczorem było już lepiej, dziś na szczęście też. A jak Wy spędziliście niedzielę? Mam nadzieję, że lepiej, niż ja :)

    Temat ogrodniczek całkiem często do mnie wraca. Bardzo je lubię, a kiedy nie mam pojęcia, co założyć, uśmiechają się do mnie wyjątkowo uroczo, jakby chciały powiedzieć "no załóż nas, prosimy!". No to co miałam zrobić? Tym bardziej, że ogrodniczki to fajna alternatywa dla tradycyjnych szortów i spódniczek. Poza tym maskują większy brzuszek (lub po prostu tzw. "ciążę spożywczą", akurat tutaj w takiej byłam - świeżo po obiadku :P) i są mega wygodne. Założyłam do nich jaskrawy, żółty, sportowy top (proszę o kliknięcie w różowy link) którteży dobrze służy mi  w czasie treningów (przepuszcza powietrze i nie ogranicza ruchów), ulubione Air Maxy i biżuterię kolorystycznie dopasowaną do topu. Podoba Wam się?



8/08/2015

ACEROLA, CZYLI "SUPER OWOC" Z AMERYKI

Hej!

    Jak mija weekend? Jeśli ktoś z Was przebywa obecnie w Szczecinie (bądź w pobliżu) i nie ma planów na sobotę, baaardzo polecam wybrać się wieczorem na Wały Chrobrego, gdzie od wczoraj, jak co roku, odbywa się Międzynarodowy Festwial Sztucznych Ogni Pyromagic. Atmosfera jest fenomenalna - zbiera się razem zdecydowana większość mieszkańców, a pokazy robią wielkie wrażenie. O co w tym chodzi? Otóż jest to konkurs - trzy kraje przygotowują 15-minutowe pokazy fajerwerków wraz z muzyką, oczywiście najpiękniejszy zwycięża. Wczoraj "występowały" Hiszpania i Korea. O ile hiszpański był świetny, o tyle Korea robiła MEGA widowisko, w którym widziałam wzruszającą, wojenną historię. Coś magicznego. Dziś macie okazję zobaczyć pokaz konkursowy prosto z Luksemburga, a później - poza konkursem - nasz, polski. Naprawdę polecam!

   A dziś będzie parę słów o pewnym owocu, a dokładniej "super owocu" - nie przesadzę, jeśli tak napiszę. Jej "superowość" polega przede wszystkim na wyjątkowej zawartości witaminy C. Czy wiecie, że szklanka soku z aceroli może zawierać jej tyle, co 14 litrów soku pomarańczowego? Jeszcze inne porównanie: 1 owoc (4,5 g) to tyle witaminy C, do 1 kg cytryn. Robi wrażenie? Robi. To jednak nie jedyna "pozytywna" strona malpigii granatolistnej, wiśni z Barbados, no po prostu... aceroli. Zapraszam do czytania!


8/06/2015

SOK WYCISKANY CZY Z SOKOWIRÓWKI - KTÓRY LEPSZY?

Hej!

    Myślę, że na takie dni, jakie ostatnio serwuje nam pogoda, ten wpis będzie w sam raz. Oczywiście wskazówki te warto wziąć sobie do serca nie tylko latem, chociaż fakt faktem - latem mamy największy dostęp do świeżych owoców i warzyw - a te są podstawą tego, o czym dziś będziemy mówić. W upalne (i nie tylko!) dni ogromną rolę odgrywają napoje. Odpowiednie nawodnienie jest niezwykle ważne dla funkcjonowania organizmu. Najczęściej mówi się: "pij dużo wody, unikaj napojów gazowanych" - wiadomo. A co z osobami, które nie lubią pić zwykłej wody? W końcu ona też może "zbrzydnąć". Dla takich osób dobrą (i orzeźwiającą) alternatywą są soki. Nie takie "kartonowe" z marketu, bo do nich często dodaje się sporo cukru i innych, dziwnych "rzeczy". O napojach nie wspominam, bo to już w ogóle wesoła twórczość producentów. Najlepiej, kiedy mamy możliwość sami zrobić swój sok. W sezonie mamy przecież tyle owocowych możliwości... Pamiętajmy jednak, że domowe soki też będą się różnić między sobą. Wyciskarka czy sokowirówka - co wybrać, aby zachować jak najwięcej tych pozytywnych właściwości? O tym dziś na blogu, czytajcie!


8/05/2015

W KOLORZE MORZA

Hej! 

   Sierpień zawsze wydawał mi się tym "chłodniejszym" miesiącem wakacji. Zwykle czerwiec i lipiec były zdecydowanie cieplejsze... Od tego roku chyba jednak się to zmieni - już nigdy nie powiem "łee, w sierpniu nie będzie upałów, lepiej wyjadę w lipcu". Naprawdę nie spodziewałam się takiej fali upałów - i to takiej, która (podobno) przez 2 tygodnie nie odpuści. I wiecie, co? Wcale mnie to nie martwi, w końcu lato jest od tego, żeby było ciepło, można było plażować i spędzać czas na powietrzu :) chociaż wczoraj wyszłam do sklepu na niecałą godzinę i wróciłam tak zgrzana, że w dzień już drugi raz z domu nie wyszłam - dopiero wieczorem. Za to praktycznie cały poniedziałek spędziłam poza domem - na rolkach, na rowerze, chillując z przyjaciółkami w ogrodzie, a w wolnej chwili rozmawiając na Skype z siostrą. Tak, jakby siedziała obok mnie, a nie była kilkaset kilometrów dalej.

    Dzisiejsza stylówka jaka jest, każdy widzi. Pewnie domyślacie się (lub nie), że zdjęcia są sprzed kilku dni, bo na chwilę obecną wyjście z domu w jeansach byłoby jak seppuku... Ewentualnie ludzie odwracaliby się za mną z dziwnym/ wyrazem twarzy i myśleli: "teeeee, tej to chyba poważne słońce przygrzało". Na ten (całkiem) ciepły dzień założyłam lekko poszarpane jeansy, czarno-białe sneakersy, a także delikatną, niebieską, "dwuwarstwową" bluzkę. Prosto, czyli tak, jak lubię na co dzień. Jak Wam się podoba? 


8/03/2015

CHIPSY - DLACZEGO UZALEŻNIAJĄ I... JAK SIĘ TEGO POZBYĆ?

Hej!

    Dzisiejszy post poświęcony będzie jednej z najchętniej wybieranych przekąsek na świecie. Niestety. Dlaczego niestety - o tym za chwilę. Towarzyszą ludziom w czasie oglądania filmów w kinie, w trakcie imprez, pikników, na plaży, a często po prostu na ławeczce w ogrodzie czy pod blokiem. Jak się uprzeć - wszędzie. Napisałam "niestety" - bo tak się składa, że jest to bardzo kaloryczna, mało wartościowa i przede wszystkim niezdrowa przekąska. Dziś będzie o... chipsach. Czy wiecie, że 100 gram zawierać może nawet 550 kcal? A przecież wiemy, że zjeść jedną - powiedzmy - 150-gramową paczkę na raz to nie problem, bo wielu ludzi bez opamiętania wciąga je jak odkurzacz... I tak spożywają ok 1500 kcal. Dużo, prawda? Dla szczupłej, młodej kobiety prowadzącej siedzący tryb życia, bez praktycznie żadnej aktywności fizycznej, jest to prawie tyle, ile wynosi jej dzienne zapotrzebowanie kaloryczne. To, jak wiemy, dla każdego jest indywidualnie wyliczane zależnie od masy ciała, wieku, płci, aktywności i innych czynników... Zjeść przez cały dzień 2 duże paczki chipsów i nic więcej? Brzmi absurdalnie. Dlaczego więc sięgamy po nie tak często mimo, że doskonale zdajemy sobie sprawę z ich "właściwości tuczących"? Okazuje się, że to sprawka... uzależnienia.


8/01/2015

KOSMETYKI DO TWARZY I UST - RECENZJA

Hej! 

     Wreszcie pojawiło się słońce! Jakie macie plany na weekend? Dziś mam dla Was kolejną recenzję kosmetyków, które niedawno otrzymałam do przetestowania. Produkty, którymi podkreślam oczy, przestawiałam Wam tutaj. Nie zapominajmy jednak, że dobry makijaż to nie tylko oczy i chociaż one najbardziej zawsze przyciągają - odpowiedni wygląd skóry jest równie ważny. Oczywiście powinniśmy dbać o nią poprzez dobrą dietę oraz kosmetyki pielęgnacyjne, kremy i maseczki. Wielu kobietom na co dzień to wystarcza, ale na większe wyjścia, imprezy i do pracy skórę warto trochę bardziej "odpicować" :) nie oszukujmy się - na rozmowie o pracę szef prawdopodobnie wybierze tę kandydatkę, która wygląda na mniej zmęczoną i bardziej zadbaną. Na zrobienie pierwszego wrażenia mamy tylko kilka minut. Zadaniem dobrego makijażu jest między innymi to, aby było ono jak najlepsze. Kosmetyki ze sklepu Magia Zapachu mogą w tym pomóc!