6/27/2015

INSTAGRAMOWY MIX Z OSTATNICH MIESIĘCY

Hej!

   Teraz chyba naprawdę można powiedzieć, że mamy wakacje. Co prawda moje trwają już ponad tydzień, ale wiem, że większość studentów, a także uczniów zaczęła je tak naprawdę dopiero teraz - a więc można już stwierdzić je oficjalnie. Wykorzystajcie je więc jak najlepiej! Czas leci bardzo szybko i jestem pewna, że jeśli ktoś kiedykolwiek próbował go zatrzymać, wychodził z tej walki przegrany - takie prawa natury :) zatrzymać się go nie da, na szczęście najlepsze chwile możemy złapać na zdjęciach, aby później do nich wracać. Swojego Instagrama aktualizuję na bieżąco, od czasu do czasu dodając "mixy" zdjęć także tutaj - dobrze jest zebrać je w komplet, usiąść i powiedzieć "łał, no trochę czasu minęło - aby było super!". Także dziś trochę prywaty - dawno nie było takiego wpisu.


6/25/2015

ZDROWIE Z AMERYKI POŁUDNIOWEJ: MACA I PAPAJA

Hej! 
     
  "Papaja" znana jest nam przede wszystkim z bardzo znanej piosenki pani Urszuli Dudziak, która swego czasu w Polsce była bardzo popularna, a całkiem niedawno (po wieeelu latach od powstania) odniosła sukces także w krajach azjatyckich. Papaja jako owoc jest równie znana, chociaż w Polsce trudno dostępna - głównie ze względów ekonomicznych i "importowych". Podobnie, jak maca, zwana "skarbem Inków" (o której będzie w drugiej części artykułu) pochodzi z Ameryki Południowej. Okazuje się natomiast, że nie tylko owoc papai ma dobre właściwości. Równie korzystne dla zdrowia są jej liście - a te są znacznie łatwiej dostępne na rynku. Od pewnego czasu są stosowane w medycynie naturalnej. Dlaczego? 



6/23/2015

SZORTY W STYLU MILITARNYM

Hej!

   Jak spędzacie ostatnie dni czerwca? Ja na nudę narzekać nie mogę mimo tego, że trochę bałam się, że właśnie spotka mnie taka codzienna rutyna, gdy zaczną się wakacje. Ale spędzam czas bardzo przyjemnie, dobrze go organizuję, a i załatwiania z praktykami mam więcej, niż myślałam. Ze względu na to, że jest zamieszanie z terminami, musiałam trochę pozmieniać i załatwiać wszystko jeszcze raz - a to równa się ponownemu jeżdżeniu z dziekanatu do zakładu i odwrotnie z deklaracjami, umowami, podpisami itp. Ale tak niestety bywa, biurokracja wszęęędzie. Takie coś (a nawet jeszcze gorsze) czeka każdego, nic na to nie poradzimy :)

   Dawno nie dodawałam żadnej stylizacji - ostatnia była jeszcze przed sesją - tak więc dziś będzie właśnie w tym kierunku. Ubrania w stylu militarnym są w sklepach już od dłuższego czasu. Kiedyś wzór moro czy kolor khaki były zarezerwowane wyłącznie dla wojskowych - później moda również przyjęła je pod swoje skrzydła. Czy to źle? Myślę, że w odpowiednich, nieprzesadzonych ilościach na pewno nie - jeden element, jeden motyw mogą być fajnym urozmaiceniem stylizacji. Chociaż nadmiar u "przeciętnej" osoby może być odbierany różnie, w końcu nadal są (i dobrze!) pewnymi symbolami patriotów, którzy są gotowi poświęcić się dla innych na wojnie. Chyba mało który byłby zadowolony, gdyby nagle co druga dziewczyna chodziła po ulicy w mundurze, bo "to modne". Jak sądzicie? U mnie spodenki w połączeniu z Air Max'ami, czarną bluzą oraz torbą z ćwiekami.



6/20/2015

JAK WYKORZYSTAĆ OLEJ KOKOSOWY DO PIELEGNACJI?

Hej! 

     Wczorajszy wieczór zaliczam do bardzo udanych. Z okazji rozpoczęcia wakacji zaprosiłam do siebie koleżanki, spędziłyśmy świetnie czas - nie mogłyśmy się naśmiać i nagadać - zawsze tak mamy po dłuższym czasie "niewidzenia" się. Później poszłyśmy trochę potańczyć. Imprezę będę wspominać jako jedną z lepszych w tym roku, a na pewno w ostatnim czasie. Rano wstałam w dobrym nastroju, z dobrą energią, zrobiłam trening i wzięłam się za pisanie posta. Dziś będzie parę słów o zastosowaniu oleju kokosowego w pielęgnacji włosów i ciała. Nie od dziś wiadomo, że ma on świetne właściwości zdrowotne. Wiele kosmetyków ma w składzie całą gamę chemicznych dodatków - dobry olej kokosowy jest ich pozbawiony. I jeśli tak, jak mi, Wam też najbardziej kojarzy się z kuchnią, to musicie koniecznie musicie przeczytać poniższy post - na pewno zmienicie zdanie.



6/18/2015

5 (MNIEJ ZNANYCH) WYSP IDEALNYCH NA WAKACJE

Hej :) 

   Jestem z powrotem! Wakacje na 99% mogę już uznać za rozpoczęte - 1% niepewności zostawiam ze względu na to, że wyników dzisiejszego egzaminu jeszcze nie było, jednak poszło mi raczej dobrze i nie przewiduję poprawki - to taka ulga. Ostatnio większość czasu poświęcałam właśnie na naukę, teraz wreszcie mam więcej czasu dla siebie, najbliższych, a także dla czytelników. Tak naprawdę od dawna nie miałam dłuższego wolnego, także perspektywa wolnego lipca bardzo mnie cieszy. W połowie miesiąca jadę na wesele kuzyna, pozostały czas na pewno sobie zorganizuję - przydałoby się choćby zrobić badania do pracy magisterskiej :) w sierpniu czekają mnie praktyki, a we wrześniu - praca. Od dłuższego czasu marzy mi się też wypoczynek w jakimś ciekawym zakątku świata. Chciałabym przedstawić Wam kilka miejsc, które jakiś czas temu otoczyłam mazakiem w atlasie i obiecałam sobie odwiedzić - i jeśli nie w tym roku, to w ciągu kilku najbliższych postaram się zrealizować to postanowienie. W razie czego będę polować na oferty last minute. Spontaniczne wyjazdy (a do tego dużo tańsze - zobaczcie na www.itaka.pl/last-minute) nie mogą się nie udać. Wybrałam trochę mniej znane miejsca - takie, które nie zostały jeszcze opanowane przez turystów i w których można się zrelaksować, wypocząć, uciec od zgiełku. Może i kogoś z Was zainspirują.


6/10/2015

ZIELONA SPÓDNICA

Hej!

    Jak szybko minął mi ten semestr! Jeszcze niedawno cieszyłam się, że zostałam inżynierem, że kolejna sesja "dopiero" w czerwcu, więc trochę odpocznę. A tu niespodzianka - semestr letni wcale nie należał do najłatwieszych, a sesja przyszła szybciej, niż się spodziewałam. Tym razem egzaminy mam jeszcze przed jej "kalendarzowym" rozpoczęciem, co nawet mnie pociesza, bo będzie więcej wolnego. Cieszę się też, że w wakacje czeka mnie sporo wyzwań i obowiązków. I oczywiście przyjemności. Już je tam sobie planuję w głowie, parę terminów znam - powiem Wam, że nie zamierzam się nudzić, chociaż miałam przez chwilę takie obawy. Na chwilę obecną chciałabym jednak skupić się na egzaminach, dlatego kolejny post na blogu pojawi się dopiero pod koniec przyszłego tygodnia, kiedy wszystko będę już miała (mam nadzieję) z głowy. Obiecuję szybko to nadrobić!

   Na dziś przygotowałam letnią stylizację. Jest czerwiec, dni długie, ciepłe i słoneczne, więc grzechem byłoby nie skorzystać i nie wyjść na swieże powietrze w tym, co najbardziej się lubi :) ja od kilku lat pozostaję w wielkiej przyjaźni z sukienkami i spódnicami maxi. Weszły do mojej szafy szybko, ale wyjść już tak łatwo im się nie uda. Ta jest w kolorze dość intensywnej zieleni i mogłoby się wydawać, że trudno będzie ją do czegoś dopasować. Ja wybrałam czarny top z ciekawym wzorem, który nadaje leko etnicznego klimatu. Do tego modna torebka w tym samym kolorze, turkusowa bransoletka, pikowane, brązowe półbuty, a także niezawodne okulary - obowiązkowe, gdy świeci słońce. 


6/07/2015

KUSKUS, JAGODY ACAI I OLEJ Z PESTEK DYNI - WŁAŚCIWOŚCI ZDROWOTNE

Hej!

   Ten, kto jest ze mną na blogu dłużej wie, że jestem wielką fanką sportu, w tym gier zespołowych. Granie to jedno (uwielbiam), kibicowanie drugie - a że w ten weekend działo się pod tym względem sporo, było co robić. Polscy siatkarze rządzą w swojej grupie w Lidze Światowej, a i finał Ligi Mistrzów między Barceloną a Juve był całkiem emocjonujący. Przyznam, że przełączałam z jednego meczu na drugi :) ostatnio na moim blogu pojawiało się więcej wpisów dotyczących mody. Dziś więc przychodzę do Was z kolejną, tym razem potrójną porcją produktów spożywczych, które mogłyby urozmaicić Waszą dietę. No i przy okazji (a może przede wszystkim) pomogą zadbać o zdrowie. Części z Was na pewno są one znane. Przyzwyczajenia żywieniowe są jednak naprawdę różne, wiele osób boi się wprowadzać nowości do swojej diety - a przecież urozmaicenie jest jedną z cech, które powinny w niej być obecne. Zapraszam do czytania.


6/04/2015

OGRODNICZKI

Hej!

     Czerwiec jest zawsze ciężkim okresem dla studentów. Nauka do sesji to nic przyjemnego, zwłaszcza, kiedy za oknem panuje piękna pogoda... Pozostaje zabrać koc i rozsiąść się z notatkami na łące, jeśli oczywiście ktoś preferuje naukę na świeżym powietrzu (a przypuszczam, że większość). Początek miesiąca jest zdecydowanie ciekawszy - najpierw Dzień Dziecka (no bo kto z nas nie ma go w sobie w chociaż 1%? :)), później Boże Ciało, a więc długi weekend. Także teraz przez 4 dni cieszymy się wolnym. Plany są, chociaż oczywiście zawsze mogą one ulec zmianie - spontaniczne decyzje czasami bywają najbardziej trafne - tym bardziej, że pogoda cały czas ma dopisywać. Tak czy inaczej nastawiam się pozytywnie.

   Lubicie ogrodniczki? Mnie kojarzą się one z czasem dzieciństwa. Panował wtedy całkiem spory "boom" na spodnie na szelkach. Będąc dzieckiem, nie rozstawałam się z kredkami i farbami, używałam ich wszędzie, gdzie tylko się dało - "upiększałam" panie na okładkach gazet, ściany, tworząc różne, dziwne wystroje wnętrz i właśnie jedną parę spodni na szelkach też potraktowałam kolorami... Mama do dziś mi o tym przypomina. Okazuje się, że nie tylko dzieci lat 90 upodobały sobie ogrodniczki. Od dłuższego czasu w sklepach jest ich całkiem spory wybór - długich, krótkich, jasnych, ciemnych, podziurawionych, spranych itp... Mogłabym długo jeszcze wymieniać. Ja postawiłam na średnio-ciemny jeans i szerokie nogawki. Do nich założyłam jaskrawą, żółtą bluzkę (co za szczęście, że nie ma jeszcze tych słynnych muszek, co tak je ciągnie do żółtego!), a także buty typu slip-on. Najwygodniejsze na świecie - bez wiązania, praktyczne, na zakupy, do pracy czy na zajęcia. Dobrałam także oryginalny zegarek na sznurku.