12/21/2015

DROŻDŻE - CUDOTWÓRCY DLA WŁOSÓW

Hej!

     Z czym kojarzą Wam się drożdże? Jestem pewna, że zdecydowana większość z Was odpowie: z pizzą, z ciastem, z chlebem, generalnie - z pieczeniem czegokolwiek. Zastosowanie drożdży sięga jednak zdecydowanie dalej, o czym miałam niejednokrotnie okazję przekonać się na zajęciach z mikrobiologii, biotechologii, ale także technologii produktów fermentowanych i innych (szczerze powinnam mieć ich dość, haha!). Ich zdolność do przeprowadzania fermentacji została wykorzystana w produkcji napojów alkoholowych (wódek, piwa czy wina), a lecznicze właściwości - w leczeniu schorzeń skóry, układu nerwowego czy też w szczepionkach antynowotworowych. Jest jeszcze jedna dziedzina, w której "odnalazły się" te jednokomórkowe mikroorganizmy - wydawałoby się, takie niepozorne - kosmetologia. Stały się bronią w walce ze zmianami trądzikowymi, oparzeniami, a nawet rozstępami. Dziś chciałabym jednak skupić się na czymś innym. Wszystkie włosomaniaczki na pewno wiedzą, że drożdże mają genialny wpływ na stan włosów i paznokci. Poza tym... Nie bez powodu mówi się, że coś "rośnie jak na drożdżach", prawda? 


FORMY WYSTĘPOWANIA DROŻDŻY

   O tym, czym są drożdże, właściwie pokrótce napisałam we wstępie, także przejdziemy do konkretów. Najczęściej w sklepach możemy dostać drożdże świeże - te popularne, które dodajemy do ciasta, pizzy - dzięki nim nam one "rosną" ze względu na szereg przemian, w tym głównie pojawianie się dwutlenku węgla, zwiększającego objętość ciasta. Są to drożdże żywe, także jeśli chcemy wykorzystać je w celach innych, niż przygotowywanie potraw, koniecznie musimy wcześniej zalać wrzątkiem, aby je inaktywować. Druga forma, nieco mniej chyba popularna, to drożdże suszone. Te już wcześniej inaktywowano, także możemy je jeść, a nasze włosy i paznokcie po pewnym czasie będą nam dziękować. Co do smaku, jest on typowo "drożdżowy" - ja go bardzo lubię (chyba wszystko ze mną OK? :)). Oczywiście - w technologii żywności wykorzystuje się także drożdże w postaci liofilizowanej, mrożonej i innych, ale nie są ogólnodostępne.

WPŁYW DROŻDŻY NA WŁOSY I PAZNOKCIE


   Możliwości drożdży są większe, niż nam się wydaje - one mogą naprawdę zdziałać bardzo wiele dla naszych włosów i paznokci. Nie mówię tylko o przyspieszeniu wzrostu, chociaż wiem, że wiele osób zaczyna stosować kuracje drożdżami właśnie ze względu na to. Cały sekret tkwi w tym, co... w drożdżach tkwi:

- witaminy z grupy B - poprawiają one stan włosów i cery. Największe znaczenie ma tutaj biotyna, która zapobiega przesuszaniu się, regulując jednocześnie przetłuszczanie. Poza tym zapobiega wypadaniu i odpowiada za sprężystość włosów
- biotyna powoduje również, że opóźnia się proces siwienia włosów - jakkolwiek to brzmi, po prostu dłużej będziemy cieszyć się swoim naturalnym (o ile nie farbujemy) kolorem
- cynk odpowiada ze przyspieszanie porostu włosów, zapobiega przetłuszczaniu się skóry na głowie i twarzy, a więc ma również działanie przeciwtrądzikowe
- cynk ma też zdolności do regeneracji naskórka
- selen i miedź – spowalniają proces siwienia i starzenia się włosów oraz skóry, a także poprawiają kondycję włosów, skóry i paznokci
- potas i magnez – podobnie, jak cynk przyspieszają regenerację naskórka
- witamina E, którą nazywa się eliksirem młodości, także jest obecna w drożdżach. Dzięki niej hamowane są procesy oksydacyjne (jest silnym przeciwutleniaczem), a starzenie komórek ciała jest spowolnione
- warto wspomnieć, że witaminy z grupy B wpływają na odporność, a niedobory objawiają się tzw. zajadami - jeśli u Was występują to znak, że nie dostarczacie organizmowi wystarczającej ich dawki. 


      Stosuję drożdże regularnie (regularnie - to jest klucz!) od jakiegoś czasu i zauważyłam trochę nowych włosków a czubku głowy - tzw. "baby hair" - dzięki nim wydają się one odrobinę bardziej gęste. Paznokcie również mam teraz bardzo mocne, chociaż swego czasu nieustannie mi się łamały. Koleżanki pytały mnie, jak to robię i jaką odżywkę stosuję - hmm, najlepszą odżywką są właśnie drożdże. 

   Jeśli macie naprawdę słabe włosy czy paznokcie, bardzo polecam Wam drożdże. Korzystnie wpływają na cały nasz organizm, który potrzebuje witamin do wielu procesów, także (jak mogliście przeczytać we wstępie) wykorzystuje się je w medycynie. W aptekach dostępne są także specjalne suplementy drożdżowe, także jeśli nie lubicie ich smaku i po prostu jak najszybciej chcecie je połknąć - możecie wybrać taką formę. Nie wiem jednak, czy przyniesie takie same rezultaty, jak naturalne drożdże (jeśli ktoś z Was je przyjmował, proszę aby podzielił się opinią).

   A skoro już mowa o smaku - dla mnie drożdże suszone są naprawdę super dodatkiem do potraw, sałatek, maślanki czy jogurtu naturalnego. Spożywam je
w postaci płatków, które widzicie na powyższych zdjęciach - możecie kupić je tutaj. Przyznam szczerze, że kiedy przyrządziłam sobie drożdże "zalane" wrzątkiem i poczekałam, aż ostygną, ciężko było mi je wypić - smak być chyba zbyt specyficzny. Także... Wszystko zależy od Was i Waszej tolerancji na różne aromaty :) 

Buziaki,
Kats. 



23 komentarze:

  1. Pierwsze slysze, bardzo ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepsza odżywka do włosów.<3

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś próbowałam wypić drożdże zalane wrzątkiem i za nic w świecie nie umiałam przełknąć tego specyfiku. A szkoda, bo ze względu na ich właściwości, bardzo chciałam przekonać się o ich działaniu. Może wypróbuje je jeszcze w innej postaci ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo,suszone płatki to bym zjadła,bo na ciepło to faktycznie,ciężkie do przełknięcia :D

    OdpowiedzUsuń
  5. oo jeszcze nie spotkałam się z takim produktem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi zdarzało się pijać drożdże i efekty faktycznie potrafią być świetne :) mi smak jakoś szczególnie nie przeszkadzał

    OdpowiedzUsuń
  7. nigdy nie widziałam drożdży w takiej formie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo są spotykanie dużo rzadziej, niż aktywne ;)

      Usuń
  8. może taką formę drożdży jakoś bym przyswoiła, nienawidzę zapachu drożdży, odrzuca mnie od tej kostki, ale takie suche mogą być bardziej przystępne. nie mam problemów z włosami, bardziej ze skalpem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kostki jak dla mnie tylko do pieczenia są "zjadliwe" hehe :) suszone dużo lepsze ;)

      Usuń
  9. Ile trzeba spożywać dziennie tych płatków (np. na łyżeczki) żeby efekty były zadowalające? i z czym najlepiej je jeść? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to indywidualna sprawa, każdy organizm jest inny - ja spożywam 1-2 łyżeczki dziennie, myślę, że to optymalnie ;)

      Usuń
    2. kupie te płatki drożdżowe na próbę i przetestuje :) Mam nadzieje ze mi pomogą na moje wypadające włosy :)

      Usuń
    3. Daj koniecznie znać, jak wrażenia i efekty za jakiś czas ;-)

      Usuń
  10. Mi smak drożdży nie przeszkadza, ale z tymi aktywnymi trzeba uważać, żeby je na pewno dobić, bo można sobie zrobić kuku. A te suche są w bardzo wielu przepisach jadłonomii, bo drożdże zastępują smak umami :) Także w takich potrawach można je przemycać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :) można sobie popatrzeć i się zainspirować ;)

      Usuń
  11. Świetny post, słyszałam o zbawiennym wpływie drożdży na włosy :-) Te płatki aż kuszą :-D

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow świetny post! Mam ogromne poblemy z włosami i paznokciami przez hashimoto więc na pewno wypróbuję...picie ich mnie odrzucało, lecz jako płatki brzmi świetnie! Buziaki i wesołych świąt ♥

    http://aleksandra-jakuta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Drożdze są bardzo skuteczne, mój ojciec po nowotworze je pije codziennie z mlekiem. Nie wiem jak stosować na włosy, musze doczytać :)

    OdpowiedzUsuń

Byłoby mi bardzo miło, gdybyście wyrazili swoją opinię. A jeśli blog Wam się podoba, może dodacie do obserwowanych? :)
ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA FANPAGE