12/02/2015

3 WARTOŚCIOWE PRODUKTY, KTÓRE WARTO MIEĆ W KUCHNI

Hej!

    Czy ktoś z Was spotkał się kiedyś ze stwierdzeniem, że "Włosi i Grecy są najszczuplejszymi narodami w Europie"? Często mówi się o tym, że mieszkańcy krajów leżących nad morzem Śródziemnym cieszą się nie tylko zgrabną sylwetką, ale także dobrym zdrowiem, niską zapadalnością na nowotwory, zawały serca czy udary mózgu. Są też bardzo pozytywnie nastawieni do życia - jeśli byliście kiedykolwiek we Włoszech, na pewno to zauważyliście. Duży wpływ na wszystko, co napisałam, ma oczywiście sposób odżywiania. Dieta śródziemnomorska bogata jest w ryby, inne owoce morza, warzywa, oliwę z oliwek... Właśnie - czy wiecie, że 45% dziennej energii mieszkańców Krety pochodzi właśnie z oliwy z oliwek? "Tyle tłuszczu" - można by pomyśleć. A jednak są szczupli. Dlaczego? Paradoksalnie - oliwki, mimo tej zawartości tłuszczu, mają tylko ok. 37 kcal w 100 g. Jak widzicie, niewiele. Między innymi właśnie o oliwkach będzie dzisiejszy post. Poza tym kilka słów o suszonych pomidorach, które są jedną z najpopularniejszych przystawek kuchni śródziemnomorskiej oraz hummusie - pochodzącej z Libanu, niezwykle popularnej na Bliskim Wschodzie paście z ciecierzycy.



OLIWKI - SEKRET SZCZUPŁEJ SYLWETKI

    Oliwki mają swoich zwolenników, ale i przeciwników. Jeśli chodzi o mnie, zawsze należałam do tej drugiej grupy, ale od pewnego czasu (a dokładniej odkąd spróbowałam greckiej sałatki mojej siostry) zdecydowanie jestem ich zwolenniczką. Dla mnie są po prostu pyszne. To obowiązkowy punkt w kuchni śródziemnomorskiej. Bardzo popularne są zwłaszcza we Włoszech, Grecji, Hiszpanii, Portugalii oraz na Bałkanach - w Bułgarii czy Chorwacji. I podobno w każdym kraju smakują inaczej - nie mogę sama tego ocenić. Najbardziej pasują do białych serów.  Jeśli chodzi o kolor - nie zależy od rodzaju oliwek (odmian jest jednak mega dużo). Barwa związana jest z momentem zbioru. Zielone oliwki to owoce zebrane zanim jeszcze dojrzeją, ale już po osiągnięciu odpowiedniej wielkości. Czerwone są zebrane w następnym stadium dojrzewania, ale przed osiągnięciem całkowietej dojrzałości. Dojrzałe są dopiero czarne (lub bardzo ciemnobrązowe) oliwki.Jakie mają właściwości zdrowotne? 

- obok homarów i ostryg oliwki należą do produktów chroniących przed migreną
- zawierają "dobre tłuszcze", które chronią serce przed uszkodzeniami. Kwas oleinowy zmniejsza aktywność genu, który odpowiada za występowanie raka piersi. Chroni również serce i naczynia krwionośne przed chorobami układu krążenia
- oliwki bogate są w cenne minerały - fosfor, potas, żelazo i miedź- mają także sporo błonnika, odpowiedzialnego za regulowanie funkcjonowanie układu trawiennego, obniżanie poziomu złego cholesterolu. Błonnik jest świetnym "narzędziem" dla osób na dietach odchudzających
- powoduje zwiększenie uczucia sytości, przez co dłużej nie czują się głodni
- oliwki bogate są w witaminy z grupy B, istotne dla dobrej kondycji włosów, skóry, układu nerwowego i przemiany materii. Zaś polifenole, prowitamina A, witamina C i E razem tworzą idealny "pakiet ochronny" przed działaniem wolnych rodników. Chroni przed nowotworami i zapobiega starzeniu się komórek
- spożywanie oliwek zmniejsza ryzyko zachorowania na astmę, poprawia stan układu oddechowego, a także wzmacnia odporność. Oliwki możecie kupić w tym sklepie.



SUSZONE POMIDORY - BOGACTWO LIKOPENU

    Właściwości i wartości odżywcze pomidorów są znane chyba każdemu. Nie dość, że pyszne, to bardzo zdrowe. Obok nich na rynku dostępne są też pomidory suszone - nieco mniej popularne (znajdziecie je np. w sklepie pod tym linkiem). Wydaje się, że suszenie warzyw pozbawia ich wielu cennych składników, jednak okazuje się, że dla pomidorów - z punktu widzenia wartości odżywczych - jest ono naprawdę korzystne. Posiadają one charakterystyczny smak i aromat (to chyba to południowe, włoskie słońce!), różniący się od "normalnych" dość znacznie. Zyskują także "nowe" właściwości. Jakie? 

zawartość likopenu w suszonych pomidorach jest zwiększona w porównaniu do "niesuszonych". Jest on związkiem o charakterze antyoksydacyjnym, podnosi więc ich właściwości antynowotworowe
- silne właściwości antyoksydacyjne chronią organizm przed wolnymi rodnikami. Badania wykazały, że suszone pomidory mogą hamować rozwój raka prostaty, a także innych nowotworów!
- mają właściwości moczopędne, obniżają też ciśnienie krwi
- kolejnym pozytywnym aspektem jest to, że pomidorki te zalewane są zalewą z oliwy z oliwek, co zwiększa przyswajalność witamin rozpuszczalnych w tłuszczach przez organizm (w tym wit. E i K - ważnej w procesach krwiotwórczych)
- wzmacniają układ krwionośny, regulują pracę serca i posiadają właściwości przeciwmiażdżycowe
- pomidory suszone dobrze wpływają na skórę - pomagają zachować jej młody wygląd na dłużej
- 100 g suszonych pomidorów to aż 90–100 mg likopenu. W świeżym pomidorze zawartość ta sięga max. 20 mg. Mają go więc wielokrotnie więcej.
- poza likopenem, suszone pomidory zawierają także beta-karoten, który również ma właściwości przeciwutleniające
- dostarczają także dużą dawkę witaminy C i witamin z grupy B
- spośród minerałów najwięcej jest w nich potasu, ale znajdziemy także wapń, żelazo oraz magnez


HUMMUS - PASTA Z CIECIERZYCY

     Hummus po raz pierwszy próbowałam kilka dni temu. Przyznam szczerze, że nie miałam żadnego wyobrażenia, jeśli chodzi o smak, ponieważ czytałam kiedyś, że smak pasty różni się od smaku samej cieciorki. Spróbowałam i... przepadłam. Niebo w gębie! Zwłaszcza z pieczywem i... właśnie suszonymi pomidorami, o których powyżej pisałam. Ostatnio stał się naprawdę popularną potrawą na całym świecie. Nic dziwnego. Poza tym jest bardzo wartościowy:

- hummus jest bogaty w błonnik pokarmowy, zatem jak pisałam wcześniej, przydaje się osobom, które mają problemy trawienne, a także prowadzą dietę redukcyjną
- jest źródłem białka o dużej wartości odżywczej - jest on podstawą naszej diety, głównym budulcem ciała, składnikiem enzymów i hormonów. Moja pani profesor od fizjologii kiedyś powiedziała, że człowiek jest "jednym wielkim, chodzącym białkiem" - zapamiętam to do końca życia :) z tego względu hummus powinien znaleźć się w diecie każdego wegetarianina
- podobnie, jak inne rośliny strączkowe, powoduje zmniejszanie poziomu złego cholesterolu
- zawiera kwas fitowy i saponiny. Te substancje chronią komórki przed zmianami nowotworowymi, wpływają na odporność - są naturalną ochroną dla organizmu
- nasiona ciecierzycy są niezwykle bogate w jednonienasycone kwasy tłuszczowe
- hummus jest także dobrym źródłem żelaza, a także innych minerałów. Obecność żelaza zmniejsza ryzyko anemii, a także pomaga w jej leczeniu
- spożywanie hummusu powoduje regulowanie poziomu cukru we krwi. Nie bezpośrednio, oczywiście. Jednak poprzez dużą zawartość białka i błonnika syci na dłużej, a przez to unikniemy nieregularnego podjadania słodyczy, a nasza insulina nie zwariuje :) 
- hummus jest dostępny w różnych wersjach, z dodatkami, np. ziołami. Ja wybrałam naturalny - dostaniecie go w tym sklepie


 Co sądzicie o tych produktach? Spożywaliście kiedyś?
Zapraszam do sklepu Biożywczy (KLIK), gdzie znajdziecie te i dużo innych produktów, przede wszystkim rolnictwa ekologicznego, co jest ich ogromną zaletą.

Buziaki,
Kats. 

35 komentarzy:

  1. hummusu nigdy nie jadła, a suszonych pomidorów i oliwek nie lubię :(

    OdpowiedzUsuń
  2. faktycznie przydatne w kuchni i u mnie chyba zagoszczą na stałe ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam oliwki i oliwe z oliwek ;)
    Suszone pomidory juz mniej...

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tego wszystkiego lubie oliwki ,nie ważne czy zielone czy czarne heh ;)
    http://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam suszone pomidory, a już szczególnie kiedy są razem z pestkami dyni czy słonecznik:) Ciecierzycę również bardzo lubię! Pasty nie jadłam, ale jadłam za to pasztet!:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie cierpię oliwek:P
    kochana pytałaś ile płacę za przesyłkę z Romwe- nic,ponieważ z nimi współpracuję;)

    OdpowiedzUsuń
  7. oo bardzo przydatne i ciekawe informacje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pisząc o Włochach przypomniałaś mi jak bardzo pragnę ponownie pojechać nad morze śródziemnomorskie... Niestety jestem totalną przeciwniczką oliwek oraz suszonych pomidorów, a hummusa nie jadłam, jednak z chęcią spróbuję! :)
    Buziaki
    www.aleksandra-jakuta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Oliwek nie nawadze ale wiem że są zdrowe..

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety nie lubię ani oliwek ani pomidorów.. :(
    Zapraszam do mnie :) KLIK

    OdpowiedzUsuń
  11. podejrzewam,że pastę bym polubiła, tak samo suszone pomidory,ale oliwek nie ruszę

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam oliwki, pasty nie jadłam. Ja mam zawsze mnóstwo orzechów i bakalii. Nie może zabraknąć u mnie też płatków owsianych :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Oliwki i suszone pomidory, często używam w kuchni ale o tym ostatnim nawet nie słyszałam :)

    ♥KAPCIUSZEK♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawsze chciałam spróbować jak smakuje hummus, co do dwóch poprzednich rzeczy- absolutnie się zgadzam :) Są wartościowe i ja np nie wyobrażam sobie bez nich kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz racje, przydane rzeczy nawet bardzo ;-)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. jeszcze jakbym lubiła oliwki i hummus :(

    _____________________
    blog.justynapolska.com
    fashion&makeup

    OdpowiedzUsuń
  17. nie nie nie, Włosi i Grecy, Ci rdzenni i prawdziwi nie są szczupli... będąc we i tu i tu mieszkałam u rodowitych mieszkańców (z dziada pradziada narodowość) i nie byli szczupli :P. Dietę może mają zdrową i dobrą, ale ich wesołe podejście do życia polega na lenistwie :D (czego nie mogę powiedzieć o Portugalczykach, ale tam to tylko starsi są aktywni.... młodzi są już leniwi..).
    Poza tym suszone pomidory, pesto, zielone oliwki i makaron razowy - uczta dla mojego podniebienia! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szczerze mówiąc, to rzadko używam tych produktów ;)

    SiostryAndrzejewskie

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie jadłam hummusu, jednak jest to produkt, który koniecznie muszę spróbować, bo bardzo mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Niestety oliwki mnie odrzucają, próbowałam wiele razy ale nie mogę się do nich przekonać. Za to suszone pomidorki uwielbiam :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam suszone pomidory, mogłabym je jeść i jeść :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pomidory suszone uwielbiam a humus robię sama :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wszystkie te produkty lubię, a oliwki kocham :).

    OdpowiedzUsuń
  24. Kurczę, nie lubię ich. Muszę się przekonać, hah :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam oliwki! Głównie jednak czarne, a nie zielone. Suszone pomidory też lubię! Trzeciego produktu jeszcze nie próbowałam.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. Wszystkie trzy uwielbiam... Za ciecierzycę z suszonymi pomidorami dam się wręcz pokroić;) hummus najczęściej robię sama- przez uczulenie na olej sezamowy, często dodawany do "gotowców". Dzięki, że mi o tym przypomniałaś, już wiem co będzie dziś na kolację;D

    OdpowiedzUsuń
  27. Wiam.
    Moge prosic namiary na sklep gdzie mozna kupic te oliwki bio,bo nie jest zaznaczone.
    Dziekuje.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A juz poprawiam :) mozna kupic tutaj: http://biozywczy.pl/pl/p/Oliwki-zielone-w-zalewie-BIO-310-g-LaSelva/152

      Usuń
  28. Wielkie dzieki za odpowiedz.Wlasnie znalazlam ich sronke i chyba maja taniej.
    http://laselva-bio.pl/Oliwki-k16.html

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam wszystkie te produkty.Chyba powinna mieszkać we Włoszech:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Prawda jest taka, że my jako społeczeństwo nie jesteśmy świadomi tego co warto jeść, co dostarcza mam tak ważnych dla organizmu wartości odżywczych.
    Jesteśmy nauczeni jeść parówki, kanapki ze sklepową wędliną, warzywa tylko okazyjnie.
    Jeśli sami nie weźmiemy się za siebie, nie zagłębimy wiedzy o takie tajniki dalej będziemy faszerować się syfem.
    Mówi się, że nie da się jeść zdrowo i tanio. A mi się wydaje, że jest wręcz przeciwnie. Mam wrażenie, że odkąd przestawiłam się na zdrowe jedzenie mniej wydajemy na żywność.
    Zamiast gotowych sztucznych przypraw sama komponuje ziołowe mieszanki.
    Zamiast kupować sklepowe słodycze - upiecz zdrowe ciasto, ciasteczka lub skomponuj mieszankę bakaliową. Przez internet kupujemy je niemalże połowę taniej niż w sklepie.
    Zupy warzywne, wcale nie muszą być niesmaczne i nudne
    można tak wymieniać dalej
    Ale co najważniejsze, odkąd jem zdrowiej, nie pcham w siebie tej chemii, nie czuje wiecznego głodu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się w 100% pod tym :) słodyczy sklepowych w ogóle nie jem, dobrze sie z tym czuje ;)

      Usuń
  31. A nie lepiej hummus samemu zrobić? Ja robie sama od 2 lat. Uwielbiam wszystkie 3 produkty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poproszę przepis :* akurat mam ciecierzycę w domu i nie wiem, co by tuz niej zrobić ;)

      Usuń
    2. http://qchenne-inspiracje.blogspot.co.uk/2014/02/hummus-czyli-pasta-z-ciecierzycy.html

      Osobiscie daje wiecej pasty sezamowej ( pelne 4 lyzki ) i nie daje natki pietruszki tylko kumin rzymski. Ogolnie polecam tego bloga. Pozdrawiam

      Usuń

Byłoby mi bardzo miło, gdybyście wyrazili swoją opinię. A jeśli blog Wam się podoba, może dodacie do obserwowanych? :)
ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA FANPAGE