11/11/2015

5 PRZYRZĄDÓW DO ĆWICZEŃ W DOMU, KTÓRE POMOGĄ CI UTRZYMAĆ FORMĘ!

Hej!

   Od dłuższego czasu w naszym kraju panuje prawdziwy boom na zdrowy tryb życia, przede wszystkim na zdrowe odżywianie i sport. I nie zanosi się na to, aby ta "moda" szybko się skończyła - i dobrze! Sekret tego tkwi zapewne w tym, że jak ktoś raz złapie sportowego bakcyla, ten już na dobre będzie z nim żyć - myślę, że osoby, które regularnie uprawiają aktywność fizyczną, zgodzą się ze mną - endorfiny w końcu nie biorą się znikąd! Zwolenników aktywności fizycznej przybywa, siłownie zapełniają się, na dworze widzi się coraz więcej biegających osób, a ci, którzy zarzekali się, że "nienawidzą ćwiczyć" w cudowny sposób zmieniają zdanie "w rytm" filmików z Youtube'a. Magia, prawda? Sport to styl życia, motywacja, zadowolenie z siebie i duma, że pokonuje się swoje słabości. I oczywiście - to też lepsza sylwetka. Internet pęka w szwach od fit-inspiracji, zdjęć "przed" i "po". To mega motywuje zwłaszcza osoby, które chcą schudnąć. Pamiętajmy, że samą dietą ani samymi ćwiczeniami nie da się wypracować wymarzonej figury, ale w połączeniu efekty będą widoczne prędzej czy później. Mężczyznom marzy się wyrzeźbiona klata i ręce, kobietom - płaski brzuch z podkreślonymi mięśniami oraz "uniesiony", kształtny tyłek. Nie wiedzieć, dlaczego, wiele pań boi się jednak ćwiczeń siłowych - z obciążeniem - bo "będą wyglądać jak kulturysta". Niepotrzebnie - aby wyglądać jak kulturyści musiałybyśmy na tej siłowni chyba zamieszkać... :) ćwiczenia z obciążeniem są podstawą, jeśli chcemy mieć widoczne mięśnie. Do siłowni często ciężko się przekonać, ale ćwiczyć efektywnie możemy równie dobrze w domu. Wystarczy odpowiedni sprzęt, ciężarki i... motywacja. Oto mój TOP 5 sprzętu, który pomoże utrzymać formę, ćwicząc w domu!


1. KETTLEBELL I CIĘŻARKI

    Kettlebell to pewnego rodzaju odważniki, które trochę przypominają kulę armatnią z uchwytem. Trening z tym przyrządem zwiększa nie tylko siłę mięśni, ale też poprawia koordynację ruchową, wpływa na utrzymanie równowagi, a także na wydolność sercowo-naczyniową organizmu. W porównaniu do tradycyjnych ciężarków, kettlebells mają przesunięty środek ciężkości - powoduje to ciągłe wzmacnianie mięśni przedramienia, ale także innych mięśni ciała, ponieważ wymusza utrzymywanie odpowiedniego balansu. Spokojnie - trening z kettlebell nie sprawi, że ciało za bardzo się umięśni - tego wiele kobiet by nie chciało. Pozwala za to utrzymać sylwetkę smukłą, proporcjonalną. Przyrządy mają różną masę, którą możecie dobrać według swoich możliwości. Ciężar warto jest oczywiście zwiększać z czasem, aby utrzymać efektywność pracy i robić postępy. Kettlebell jest alternatywą dla tradycyjnych ciężarków, chociaż ja w domu korzystam właśnie z takich zwykłych obciążników. Plusem zwykłych odważników jest to, że trzymając je możemy wykonywać różne ćwiczenia, nie ograniczając swoich ruchów (kettlebell raczej używa się w ćwiczeniach oburącz). Możemy także kupić obciążniki na kostki oraz nadgarstki i wykonywać z nimi popularne w internecie programy, np. Mel B czy Ewy Chodakowskiej. Efekty na pewno będą lepsze!

2. ABROCKET - ĆWICZ MIĘŚNIE BRZUCHA!

   Abrocket to urządzenie, które wbrew pozorom wcale nie zajmuje dużo miejsca, natomiast jest świetnym sposobem na wyćwiczenie mięśni brzucha. Przyda się przede wszystkim osobom, które narzekają na ból pleców podczas tradycyjnych ćwiczeń - niestety, wiele z nich bardzo obciąża zwłaszcza lędźwiowy odcinek kręgosłupa. Na czym polega ćwiczenie na tym przyrządzie? Na zastosowaniu mechanizmu oporu sprężyn, który umożliwia efektywne ćwiczenia mięśni brzucha. Najlepiej zacząć od sprężyn o najmniejszym oporze. W przeciwieństwie do brzuszków wykonywanych na podłodze, trening taki eliminuje napięcie szyi, karku i pleców. Kręgosłup jest mocno podparty, a duże, miękkie wałki dodatkowo go masują. Abrocket formuje różne mięśnie brzucha: górne, dolne, środkowe i skośne. Ćwiczenia takie są komfortowe i nie męczą tak bardzo, jak tradycyjne brzuszki i inne ćwiczenia. Warto wypróbować! Możecie znaleźć go w sklepie http://importmania.pl/. Znajdziecie tam także komplet sprężyn oraz kilka innych, ciekawych przyrządów.

3. SZTANGA - SPRZYMIERZENIEC... PUPY

   Wiele kobiet słysząc "sztanga" oczami wyobraźni widzi napakowanego "koksa", pakującego cały czas, by być jeszcze większym koksem. Albo Pudziana... Niedobrze! Od dziś sztanga niech się nam kojarzy z przysiadami (lub jak kto woli - squats) oraz zgrabną, ładną, uniesioną pupą. Przysiady ze sztangą są bardzo, bardzo popularne. Na Facebook'u powstają coraz to nowe wyzwania typu: "30-dniowe wyzwanie z przysiadami", "jędrny tyłek w 2 tygodnie". Kluczem jest regularność, a takie wydarzenia na pewno motywują. Same przysiady, bez obciążenia, nie mają jednak takiej siły, jak te ze sztangą. Oczywiście obciążenie należy stopniowo zwiększać, zaczynając od samego gryfu (waży ok 7-8 kg). Ważna jest również technika oraz rozstawienie nóg. Kolan nie ściągamy do przodu, nie pochylamy się do przodu, plecy jak najprostsze. Kolana nie mogą przekraczać linii palców u stóp, a same stopy powinny być w całości na podłodze (robiąc przysiady "na palcach" tylko zrobimy sobie krzywdę!). 


4. ROWER STACJONARNY

      Uwielbiam rower w każdej postaci. Świetnie rzeźbi nogi (zwłaszcza uda), relaksuje i uwalnia mnóstwo endorfin. Też tak macie? Latem pomykam po lasach, po mieście - wszędzie podróżuję rowerem. W domu mam też swój stacjonarny - co prawda zdezelowany, bez kierownicy, bez licznika, ale jeździ i ma się dobrze. A takie najbardziej wypasione - z licznikami, regulacją obciążenia, mierzeniem prędkości, spalonych kalorii, plusu - mogą być naprawdę przydatnym, treningowym przyjacielem lub pomocnikiem w rehabilitacji! Ćwiczenia na rowerze stacjonarnym wykonywać może każdy, niezależnie od wieku i stanu zdrowia (oczywiście z odpowiednią intensywnością). Można wybrać między kilkoma rodzajami: dostępny jest rower pionowy, poziomy i spinningowy. Ten ostatni przypomina jazdę typowo "kolarską" - czyli z tułowiem mocno pochylonym. Kilkanaście minut do godziny dziennie pozwala spalić kalorie i poprawić kondycję, jest to też bardzo dobra forma cardio, sposób na wzmocnienie mięśni nóg i poprawę wydolności organizmu. Dotleniamy się, rośnie nasza wytrzymałość, modelujemy sylwetkę i spalamy tłuszcz - czego chcieć więcej? I to przy każdej pogodzie - nawet podczas deszczu!

5. STEP DO AEROBIKU

   Step do aerobiku to pomysł dla tych, którzy preferują właśnie tego typu zajęcia. Możemy włączyć sobie w internecie cały program i ćwiczyć razem z instruktorem :) skąd wziął się "step aerobik"? Narodził się w latach 90-tych ubiegłego wieku. Polega on na wchodzeniu na platformę i schodzeniu z niej w różnych kombinacjach - coś jak wchodzenie po schodach, które, jak wiadomo, znakomicie rzeźbi tyłek. Poza tym to najbardziej intensywna forma aerobiku, więc jest idealnym sprzymierzeńcem osób chcących pozbyć się zbędnego tłuszczyku... Podczas jednej sesji można spalić nawet 500 kalorii! Step aerobik wzmacnia i rozwija wiele partii mięśniowych, zwłaszcza pośladków, łydek oraz ud. Jest to też forma kardio. Takie ćwiczenia obniżają ryzyko wystąpienia chorób serca, poprawiają pracę układów krążenia i oddechowego, a także koordynację ruchową. Step przydaje się także do różnych, statycznych ćwiczeń na nogi i pupę - można robić na nim "półprzysiady",  wykroki itp - wtedy trochę bardziej czuje się mięśnie. Przy zakupie zwróćcie uwagę na to, aby powierzchnia była gładka i aby noga się nie ślizgała, sam step też nie może ślizgać się po podłodze (powinien posiadać specjalne podkładki antypoślizgowe). Zwróćcie uwagę na to, jakie ma maksymalne obciążenie, z czego jest wykonany i jaką ma wysokość (można kupić stepy regulowane - dla mnie te są najlepszą opcją). Do  wyboru do koloru, a zabawa świetna. 


Czy ktoś z Was korzystał z tego sprzętu? Ćwiczycie w domu, na siłowni czy... wcale? Ostatnią opcję, mam nadzieję, mogę wykluczyć :)
Buziaki,
Kats.

25 komentarzy:

  1. Ja w domu mam tylko matę, gumę do ćwiczeń i ekspandery. Używam tego dodatkowo ćwicząc w domu od czasu do czasu, bo normalnie regularnie chodzę na siłownię. Wiem, że za cenę 4 karnetów mogłabym mieć już jakiś sprzęt w domu, jednak jestem typem który bardziej mobilizuje się do ćwiczeń na siłowni - inni ludzie, trener, świadomość że zapłaciłam na karnet działają na mnie motywująco. W domu zbyt często się rozpraszam. Z elementów które posiadam najbardziej lubię gumę - mogę trenować z nią w domu i zabrać ją ze sobą na rower czy jogging i poćwiczyć na świeżym powietrzu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. jaw pracy mam tyle wysiłku, że w domu tylko odpoczynek mnie czeka ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnym przyrządem - sprawdzającym sięw małych mieszkaniach jest bieżnia. Dla zdrowia wskazane jest robić dziennie mimium 10 tys. kroków, dzięki bieżni udaje mi się to codziennie. Po pół roku schudłam 10 kg. (bieżnia oraz wartościowe a niskokaloryczne posiłki co 3,5 godz.). Bieżnia zajmuje mało miejsca (moja ma 110cm x56cm) a dodatkowo można ją złożyć i schować. Nawet w moim malutkim mieszkanku nie przeszkadza. Wahałam sięczy nie kupić rowera lub stepera (orbitek) ale one sięnie składają (odpada u mnie w domu) no i cenowo dużo droższe (moja bieżnia kosztowała niecałe 400zł, na rower/orbitek trzeba dać ze 3 razy tyle). Bieżnia - najprostsze urządzenie z możliwych też daje bardzo wiele, pamiętajcie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnym przyrządem - sprawdzającym sięw małych mieszkaniach jest bieżnia. Dla zdrowia wskazane jest robić dziennie mimium 10 tys. kroków, dzięki bieżni udaje mi się to codziennie. Po pół roku schudłam 10 kg. (bieżnia oraz wartościowe a niskokaloryczne posiłki co 3,5 godz.). Bieżnia zajmuje mało miejsca (moja ma 110cm x56cm) a dodatkowo można ją złożyć i schować. Nawet w moim malutkim mieszkanku nie przeszkadza. Wahałam sięczy nie kupić rowera lub stepera (orbitek) ale one sięnie składają (odpada u mnie w domu) no i cenowo dużo droższe (moja bieżnia kosztowała niecałe 400zł, na rower/orbitek trzeba dać ze 3 razy tyle). Bieżnia - najprostsze urządzenie z możliwych też daje bardzo wiele, pamiętajcie.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam w domu piłkę do ćwiczeń i skakankę, z którą ostatnio ćwiczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. mi przydała by się sztanga do pośladków :p bardzo fajny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Planuję zrobić większe zakupy jeśli chodzi o hantle itd. do domku, jednak ostatnio mam w planach pójście na siłkę. Mam nadzieję, że mi się uda i dam radę. Dopóki nie zaczęłam się interesować ćwiczeniami z obciążeniem, też ich się bałam, a teraz uwielbiam. Efekt jest lepszy wg mnie i zakwasy mocniejsze ♥ ♥ ♥ Oczywiście pamiętajac o rozgrzewce przed i po daje rade! Buziaki

    aleksandra-jakuta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja od roku i 3 dni ćwiczę 5-6 dni w tygodniu w domu, głownie z Chodakowską. Używam czasem ciężarków 3kg, a na kostki co któryś trening zakładam obciążenia na razie 0,5kg bo wprowadziłam je niedawno. Muszę pomyśleć jeszcze o stepie :D
    A ten Abrocket by mi się przydał, bo mam krzywy kręgosłup :(
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja od poniedziałku ćwicze z Mel B 20 min na całe ciało ;)
    podjełam taką decyzję że bd ćwiczyć bo coś trzeba z sobą zrobić żeby lepiej wygladać heh ;)
    http://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Przydałby mi się rowerek stacjonarny .

    OdpowiedzUsuń
  11. fajne przyrządy, moja domowa siłownia to mata, wałek, hulahop z masażerem i hantelki i powoli sobie dążę do idealnej sylwetki, brakuje troche motywacji ale mam nadzieję że sobie poradze ze wszystkimi przeciwnościami losu, świetny blog, zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj przydało by mi się trochę zwiększyć ilość ruchu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne przyrządy. Dobre są też piłki fitness :) Można z nimi robić przysiady, ramiona, brzuch.
    Ja mam na razie matę,ciężarki i rower stacjonarny, ale z czasem na pewno się zaopatrzę w resztę przydatnych urządzeń :)
    Ćwiczę tylko w domu, w wakacje przez dwa miesiące jeździłam na fitness (trening obwodowy i zumbę).
    W domu za to towarzyszy mi moja sunia, która uwielbia mi wchodzić na matę w trakcie ćwiczeń :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam w domu siłownie, jedyne czego mi brakuje to właśnie roweku....mam nadzieje, ze wkrotce namówię tatę i się w niego zaopatrzymy :D/K

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo fajny post :)
    ale niestety nie mam żadnego z tych sprzętów :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja osobiście ćwiczę w domu na razie, ale zamierzam zapisać się na siłownię. żadnego z tych sprzętów niestety nie mam w domu, ale planuję zamówić kettle oraz ciężarki:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ile bym dała by mieć rowerek *-* Ja ćwicze na razie z Mel B.
    olusiek-blog.blogspot.com- klik!

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię takie posty :)

    http://sk-artist.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Zdrowy tryb życia zdrowym trybem życia.. Ale raz na jakiś czas trzeba sobie pozwolić na małe lenistwo. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja niestety nie posiadam żadnego takiego sprzętu :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Hmm, ja mam tylko matę i hantle :) Ale zastanawiam się nad kupnem stepu, akurat robię 6-miesięczny trening z książki Natalii Gackiej i tam w pewnym momencie pojawia się step. Do tego jeszcze piłka by się przydała...

    OdpowiedzUsuń
  22. Moja koleżanka ma bieżnię insportline aluvis więc dość często ją odwiedzam. Fajna sprawa,szkoda że tyle kosztuje. Na promocji w ich centrali w Polsce kosztuje około 3 tys.

    OdpowiedzUsuń
  23. Najważniejsze hantle, bo można zawsze mieć gdzieś przy sobie, mało miejsca zajmują, a dają fajne efekty

    OdpowiedzUsuń

Byłoby mi bardzo miło, gdybyście wyrazili swoją opinię. A jeśli blog Wam się podoba, może dodacie do obserwowanych? :)
ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA FANPAGE