TAHINI - SEZAMOWE CUDO

Hej!

     To całkiem nietypowy początek posta - bo naprawdę nie wiem, jak mam go dziś zacząć. Czasami dopada mnie chwilowy brak weny mimo, że wiem dobrze, o czym chcę napisać... No dobra! Ręka do góry, kto z Was lubi (lub lubił jako dziecko) sezamki lub chałwę. Podnoszę obie już na samo brzmienie słowa "chałwa", bo to jeden z tych słodyczy, które uwielbiam i mogłabym jeść godzinami. To tłuste i słodkie "cholerstwo" skutecznie potrafi odciągnąć mnie na dłużej od codziennych czynności :) całe szczęście, że to dobre, zdrowe, roślinne tłuszcze, dużo witamin, przeciwutleniaczy - sporo korzyści dla organizmu. I tym sobie tę swoją chałwową miłość "usprawiedliwiam" zawsze, gdy ją jem :) jedynie ten cukier - gdyby tylko go nie było... Na szczęście jest coś takiego, jak tahini- pasta sezamowa, obowiązkowy składnik hummusu oraz wielu potraw azjatyckich. To właśnie tahini jest podstawą chałwy, różni się od niej tym, że nie dodaje się do niej cukru. Można powiedzieć, że to po prostu "bezcukrowa chałwa". Specjaliści mówią, że to prawdziwy superfood - nic dziwnego, bo sezam, z którego powstaje i do którego wciąż się nam trudno przyzwyczaić, zawiera pełno cennych dla zdrowia substancji. Spróbowałam i... przepadłam. Czytajcie dalej! 


TAHINI - SUPERFOOD JUŻ OD STAROŻYTNOŚCI!

    Masło sezamowe jest bardzo popularne zarówno na Bliskim Wschodzie, w basenie morza Śródziemnego, jak i w dalekiej Japonii czy Chinach. Nie wiem, kto jako pierwszy pomyślał o tym, aby nasiona sezamu przetworzyć na przesmaczne masło, ale trafił w dziesiątkę. Sezam znany i ceniony jest już od Starożytności - w Babilonie, Egipcie i w Indiach przypisywano mu wielką moc. Co takiego zawierają ziarenka sezamu, że są tak wartościowe? Przede wszystkim są bardzo bogatym źródłem pełnowartościowego białka i wapnia, który korzystnie wpływa na układ kostny, zęby, mięśnie i serce. 100 g ziaren sezamu zawiera 1160 mg tego pierwiastka podczas, gdy np. w podobnej porcji mleka zawarte jest tylko ok. 120 mg. Tahini jest także źródłem magnezu, który jest konieczny w utrzymaniu zdrowia układu nerwowego, mózgu, działa też odstresowująco i koi nerwy. Sezam jest też bogaty w żelazo, cynk, selen, witaminy A, E i z grupy B, a także antyoksydanty, z których charakterystyczne są lignany - sezamol i sezamolina - ale także przeciwutleniacze flawonoidowe i fenolowe. We wstępie wspomniałam o "dobrych" tłuszczach - zawierają one nienasycone kwasy tłuszczowe z grupy omega-6, których nie magazynujemy w organizmie - służą jako źródło energii. Sezam zawiera też mnóstwo fitosteroli - najwięcej spośród wszystkich nasion i orzechów.

ODDZIAŁYWANIE NA ORGANIZM, ALE TAKŻE... PIELĘGNACJA


   Najwięcej dobroczynnych właściwości przypisuje się sezamowi czarnemu (występuje on bowiem w dwóch odmianach - czarnej i białej). Bogactwo powyższych składników sprawia, że sezam (a co za tym idzie - tahini także!) bardzo pozytywnie oddziałuje on na organizm: 

- ma działanie przeciwcukrzycowe, obniża ciśnienie poziom glukozy we krwi
- obecność żelaza sprawia, że może być "stosowany" w walce z anemią
- wpływa korzystnie na układ krążenia - obniża poziom cholesterolu; sezamol wykazuje też działanie przeciwmiażdżycowe
- zawiera kwas fitowy, który działa przeciwnowotworowo - zapobiega zwłaszcza nowotworom i guzom jelita grubego
- jest też źródłem błonnika - wspomaga trawienie i funkcjonowanie jelit
- łagodzi objawy reumatyzmu
- poprawia stan układu kostnego i zębów
- magnez obecny w nasionach sezamu korzystnie wpływa na układ oddechowy, zapobiega rozwojowi astmy i innych schorzeń
- sezam pomaga dbać o zdrowie jamy ustnej i zębów, zwalczając między innymi kamień nazębny 
- niweluje działanie alkoholu w wątrobie
- przynosi ulgę w stanach lękowych, ponieważ zawiera tiaminę (wit. B1) i tryptofan, które korzystnie wpływają na układ nerwowy (tryptofan łagodzi ból i bierze udział w produkcji serotoniny - gwarantuje poprawę nastroju :))
- wpływa korzystnie na stan wątroby (zwiększa dopływ krwi do tego organu), a także stan oczu i wzrok (według chińskiej medycyny tradycyjnej wątroba i oczy są ze sobą ściśle "powiązane" i "współgrają" ze sobą)
- sezam zwiększa poziom energii, odżywia mózg, powoduje spowolnienie starzenia się komórek
- wykazuje też dobroczynne działanie na skórę - łagodzi poparzenia słoneczne (chroni przed promieniami UV), pozwala pozbyć się patogenów skóry - bakterii i grzybów odpowiedzialnych za grzybice, oczyszcza skórę
- działanie sezamu na włosy to przede wszystkim zapoboeganie wypadaniu, pobudzanie porostu włosów, ochrona przed łupieżem i infekcjami skóry głowy, ale także odżywienie pasemek i ochrona przed słońcem


Z CZYM TO SIĘ JE? 

   Jakbym miała określić smak tahini, to jest on trochę gorzki, a sezam wyczuwa się od razu. W kuchni ma sporo zastosowań, które u nas nie są zbyt popularne. Dla miłośników chałwy - takich, jak ja - będzie świetna z miodem, ma wtedy fenomenalny smak, niemalże identyczny, jak prawdziwa chałwa! Jeśli lubicie hummus - czyli pastę z ciecierzycy - do jego produkcji tahini nada się idealnie. Jest również składnikiem kremu-dipu o nazwie baba ganush, popularnego na Bliskim Wschodzie, którego głównym składnikiem jest bakłażan. Jeśli nie lubicie eksperymentów, po prostu dodajcie pastę sezamową do jogurtu naturalnego, przyprawcie natką pietruszki lub papryką - i już macie gotowy sos do ryb czy mięsa. Grillowane mięso najlepiej smakuje z pastą tahini zmieszaną z wodą i odrobiną soku z cytryny. Spróbujcie też zrobić pastę na kanapki - wystarczy zmiksować tahini z pieczonymi warzywami (selerem, marchewką) doprawić szczypiorkiem, musztardą i dodać odrobinkę oleju. Chociaż i samo masło sezamowe dla mnie jest idealne na kanapki - czy to do dżemu czy pod twarożek - lubię w każdej wersji. Sezam w postaci ziaren możecie wykorzystać jako przyprawę do najróżniejszych sałatek. Pycha!

Czy ktoś z Was próbował tahini? Smakowało Wam?
Tahini dostaniecie w tym sklepie internetowym :)


Buziaki,
Kats. 

CONVERSATION

28 komentarze:

  1. Jeszcze nie próbowałam, ale że chałwa i sezamki kiedyś były jednymi z moich ulubionych słodyczy to chętnie wypróbuję to cudo. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy nie słyszałam o czymś takim :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba jestem wyjątkiem całkowitym. Nigdy nie lubiłam chałwy. Nie wiem dlaczego, ale tak mam. Smak chałwy nieprzypadł mi do gustu, tak jak wątróbka ble, ble! :( Jednak post ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie jadłam, ale jestem ogromnie ciekawa smaku :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam :D Ja po prostu kocham hummus :D

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy nie przepadałam za chałwą ani sezamkami. Jedyny sezam jaki mi pasuje to posypany na świeżej bułeczce. ^^ Nie wiedziałam, że takie masło sezamowe istnieje i można wykorzystywać je na tyle rozmaitych sposobów. Ale zawsze czytając Twojego bloga dowiaduję się sporej ilości nowych rzeczy ^^
    Pozdrawiam
    Mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  7. @Ok. Ja mam wejscia, a ktoś ma polecenie swojego bloga. Nie wiem czy wiesz, ale istnieje cos takiego jak pozycjonowanie stron i to własnie pomaga stronom.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też nie lubię chałwy :)
    Mimo to post bardzo interesujący :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakos tak niezbyt apetycznie mi sie kojarzy ;)

    Pozdrawiam!
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam sezamki i chałwę, ale jeszcze nie zdecydowałam się na tahini - w studenckiej lodówce nie ma miejsca dla bakłażana i innych pieczonych warzyw, więc zostaje mi twarożek i chleb :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Gdzie ją kupić ? Lubię wyszukiwać nowosci ale tej pasty nje spotkałam w sklepach.

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdzie mogę kupić tę pastę ? Uwielbiam sezamki i chałwe więc myślę, że będzie to mój przysmak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodałam link na końcu artykułu :) polecam ten sklep :)

      Usuń
  13. Uwielbiam chałwę! Chętnie posmakuję tej pasty!
    Bardzo podoba się mi oprawa graficzna Twojego bloga :)!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładna szata graficzna strony. Ja tego tahini akurat nie polecam, ale to kwestia wyborów.

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepraszam ale co to jest ciśnienie poziomu glukozy we krwi ?

    OdpowiedzUsuń
  16. tahini z kakao to zamiennik nutelli ,przepyszny i zdrowy!!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Tahini to nic innego jak prazony sezam i olej zmieszany za pomocą blendera. Dziwię się autorce, że przy podawaniu tylu zdrowych właściwości sezamu i owej pasty, poleca kupowanie gotowych słoiczków z konserwantami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwie sie, ze komentujesz bez przeczytania etykiety.
      Btw sezam jest wystarczajaco oleisty, nie trzeba dodawac juz innego tluszczu

      Usuń
    2. Wystarczy otworzyć link do produktu podany w artykule (na różowo), aby wiedzieć, że ta pasta to 100% SEZAM :) w dodatku z upraw ekologicznych, objęty certyfikatami Czasami ciężko kliknąć, dlatego - dla leniwych - podaję go raz jeszcze:
      http://biozywczy.pl/pl/p/TAHINA-PASTA-SEZAMOWA-BIO-250-g-TAHINI-TERRASANA/267

      Chyba teraz jest jaśniej. Proszę następnym razem bardziej się zorientować ;)

      Usuń
  18. tak ,nawet mam przepis na zupę z cieciorki ze szpinakiem z dodatkiem tahini :)

    OdpowiedzUsuń
  19. W Turcji mają takie zestawy właśnie o nazwie Tahin :) miesza się dwa składniki i wychodzi pyszna mieszanka. przywiozłam w tym roku . ciągle leży w lodówce :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pastę tahini wykorzystuję do hummusu, ale robię też z niej sos tahini, idealny do ryb czy mięs, a dzisiaj podałam z nim placki z cukinii :D Cudo!!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziś zrobiłam,ale zawaliłam ponieważ za bardzo przyrumieniłam sezam i zrobił sie troszkę gorzki. Dodałam 2 łyżki oliwki z oliwek,trochę miodu i w smaku wyszło zupełnie jak chałwa. Odłożyłam troszkę do kubeczka,dodałam troszkę kakao i też smakowało :) Szkoda ze ma tyle kalorii,ale przynajmniej zdrowe kalorie :) Dzięki za przepis.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja uzywamodparu lat tahini zamiast masla. Uwielbian taki chlebus.

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam sezam i wszystkie jego wyroby!!

    OdpowiedzUsuń

Byłoby mi bardzo miło, gdybyście wyrazili swoją opinię. A jeśli blog Wam się podoba, może dodacie do obserwowanych? :)
ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA FANPAGE

Back
to top