9/14/2015

MERZ SPEZIAL - EFEKTY TRZYMIESIĘCZNEJ KURACJI

Hej!

    No i mamy jednak trochę lata w połowie września - cieszę się bardzo, bo jestem osobą zdecydowanie ciepło(i słońco)lubną. Na szczęście z roku na rok coraz lepiej radzę sobie z jesienną "chandrą". Jak? Nie dając się jej "dopaść", co dla wielu może stanowić problem. Zaczyna się od narzekania - na to, na tamto, na pogodę, a później już wszystko zaczyna przeszkadzać - nawet najmniejsze drobiazgi. Na koniec człowiek przestaje doceniać to, co ma. Tymczasem wystarczy skupić się na swoich celach i nie patrzeć na mniej ważne detale, które mogą nam przeszkadzać w osiąganiu ich. To nie takie trudne, chociaż narzekać zawsze jest łatwiej... Dobra, koniec tematów egzystencjalnych! Niedawno wróciłam z egzaminu z praktyk, popołudnie zamierzam spędzić jak najlepiej. Dzisiejszy wpis będzie o kapsułkach Merz Spezial i o efektach stosowania. Używałam ich już kiedyś i postanowiłam do nich wrócić, ponieważ zauważyłam, że paznokcie się osłabiły, a i włosy nieźle zniszczyłam prostownicą...



    Nie jest tajemnicą, że prawidłowa pielęgnacja powinna zaczynać się od środka. Niestety nawet najzdrowsze odżywianie nie zawsze pokrywa zapotrzebowanie na wszystkie składniki odżywcze, które są potrzebne do tego, aby włosy, skórę i paznokcie utrzymać w dobrym stanie... Mamy więc na rynku suplementy, które uzupełniają niedobory witamin i minerałów - i takim właśnie są drażetki Merz Spezial. Naukowcy opracowali odpowiednie proporcje witamin, pierwiastków (cynk, żelazo) oraz aminokwasów, dzięki którym nasze włosy, paznokcie i skóra dostają to, czego potrzebują, w odpowiednich ilościach. Moja kuracja odbudowująca trwała 3 miesiące. Jedno opakowanie zawiera 60 drażetek, wystarcza na miesiąc (dzienne należy przyjmować 2 drażetki).

WPŁYW NA WŁOSY

      Nigdy nie jest tak, że w 100% akceptujemy to, co dała nam natura. Pewne rzeczy można zmienić, jeśli tylko się chce, ale akurat z włosami (których u siebie nie lubię!) jest trudno. Nie zmienię genów i nie sprawię, że nagle, bez użycia prostownicy będą proste. Mimo tego, że staram się odżywiać zdrowo, używam kosmetyków - to nie wystarczy, jeśli nadużywamy wysokiej temperatury (prostowniiiiica czy suszarka). Chyba więc zniszczyłam je na własne życzenie. Dobrze, że nie farbuję, bo dopiero byłby horror. W połowie maja zaczęłam trzymiesięczną kurację suplementem diety Merz Spezial. Ciężko jest oczekiwać, że rozdwojone, przypalone końcówki w cudowny sposób się "połączą", bo to chyba niewykonalne... Zanotowałam jednak kilka bardzo istotnych zmian.

- zauważyłam, że włosy praktycznie wcale nie wypadają - w przeciwieństwie do tego, co było wcześniej. Są mocniejsze!
- mimo narażenia na słońce nie wypłowiały, z czym latem miałam zawsze problem. Nie są też takie matowe, jak były
- włosy nieco szybciej rosną - na początku czerwca trochę je podcięłam, a obecnie są takie, jakie (bez suplementu) byłyby może za 2-3 miesiące. Chyba nawet za szybko urosły, wolę siebie w nieco krótszych...
- mam też trochę tzw. "baby hair" - to zasługa czynników anagenowych, odpowiedzialnych za fazę aktywnego wzrostu włosów


WPŁYW NA SKÓRĘ I PAZNOKCIE

  Odkąd pamiętam, mam problem z przesuszoną skórą dłoni. Jest to spowodowane miedzy innymi tym, że na uczelni czy praktykach w laboratorium muszę używać antybakteryjnego mydła które jak wiadomo, baaaardzo je wysusza. No i bardzo częste mycie takim mydłem to dla dłoni niezbyt dobra opcja... Kremy działają tylko chwilowo, ale odkąd zażywam drażetki Merz Spezial, to skóra dłoni jest znacznie bardziej nawilżona. Według producenta wzrost nawilżenia może sięgać nawet 78%! Widzę też różnicę w skórze twarzy. Jest mniej szorstka, bardziej wygładzona i promienna. Co do paznokci - rozdwajają się dużo mniej. Z tym miałam problem po każdym obcięciu. Poza tym teraz rosną jak szalone i trochę nawet nie nadążałam z ich obcinaniem. Na praktykach musiałam mieć paznokcie krótkie, niepomalowane (nawet odżywką ani bezbarwnym lakierem). Trochę się tego bałam, bo odżywka zawsze trochę wzmacnia płytkę, a niepomalowanych nie nosiłam prawie wcale... Dlatego byłam w szoku, gdy przy "grzebaniu", rozłupywaniu, rozgniataniu ziarna pazurki zostawały w stanie nienaruszonym. Tu chyba zauważyłam największą różnicę - właśnie w paznokciach.

Używaliście Merz Spezial? Sprawdził się?
Ja mogę bardzo serdecznie polecić każdemu, kto ma problem ze słabymi włosami, paznokciami i suchą skórą. Dostaniecie je w aptekach i sieci SuperPharm, ale także w internecie. Więcej poczytacie tutaj:
www.merzspezial.pl
Buziaki,
Kats. 

25 komentarzy:

  1. brałam dłguuuugo, a nawet bardzo długo, z rok może i poprawy żadnej, niestety...

    OdpowiedzUsuń
  2. Przydałyby mi się te tabletki, ponieważ od zimy mam przeokropny problem z wypadaniem włosów i nic nie pomaga :/
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli faktycznie tak pomagają to są naprawdę super!
    marysia-k

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie próbowałam, ale chętnie skorzystałabym, bo mam straszne problemy z paznokciami :( Czy koszt takiej kuracji jest wysoki?

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja aż takich problemów nie mam. Paznokcie się łamały, ale uratowała je odżywka z Eveline. Włosy prostuję również, ale używam spreju termoochronnego. Dobrze, że u Ciebie się sprawdziły:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli działa to muszę spróbować..bo pomimo tego,że moje wlosy sa w duzo lepszej kondycji niz kiedys to.. naprawde wyprobowalabym kolejny raz jakies tabletki! jeszcze troszke wypadaja;c Swietny blog!

    http://alexwberry.blogspot.com/ zapraszam na post o tym czy da sie kogos uszczesliwic na sile

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nigdy ich nie stosowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Musisz podzielic sie troche pozytywna energie, zeby i mnie w tym roku nie dopadla chandra :D Rowniez przydalaby mi sie taka kuracja.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Sounds so nice!
    http://fetish-tokyo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. no ciekawe, może trzeba będzie spróbować

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś je brałam, ale efekt u mnie niestety był żaden..

    OdpowiedzUsuń
  12. chętnie wypróbuje na włosy;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie, że działa tak na paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie używałam tych tabletek, ale jestem, tego samego zdania co Ty - prawidłową pielęgnację należy zacząć od środka. Osobiście stosuję inne tabletki ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uyzwalam je kilka lat temu i bylam bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  16. Need one of thosee, awesome
    http://purefreckles.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Może sprawdziłby się przy moim problemie nadmiernego wypadania włosów. Do tej pory nie znalazłam jeszcze żadnego odpowiadającego mi w 100% suplementu :)
    Pozdrawiam, stylstynka :*

    OdpowiedzUsuń
  18. O właśnie szukam czegoś w szczególności na włosy, później paznokcie i skórę. Moje włosy są bardzo delikatne, farbowane, suszone i od czasu do czasu prostowane. Używam odżywek, masek i może nie są już takie suche, to właśnie strasznie wypadają :/ Zachęciłaś mnie tym suplementem. Może po nim nie będą tak wypadać, Tobie pomogło to może i mi.
    Zastanowię się :) Dzięki za polecenie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. też jestem słońcolubna, także narazie jakoś się trzymam :) taką słoneczną złotą jesień uwielbiam, ale strach pomyśleć co to będzie jak się zacznie plucha :D
    zaciekawiły mnie te tabletki, przydałyby się bo moje włosy znacznie się osłabiły

    OdpowiedzUsuń
  20. przypomniałaś mi że mam te tabletki a jeszcze ich nie brałam :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Skoro mówisz, że działa na przesuszoną skórę dłoni to może wypróbuję bo też mam z tym problem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. A mnie bardzo pomogła taka kuracja, ale po jakimś czasie włosy i paznokcie powróciły do stanu jaki miałam, czyli niezbyt zadowalający. Zdarza mi się że wracam co jakiś czas do tej kuracji. Odpowiadają mi te małe tabletki do połknięcia. Nie stają w gardle jak inne.

    OdpowiedzUsuń

Byłoby mi bardzo miło, gdybyście wyrazili swoją opinię. A jeśli blog Wam się podoba, może dodacie do obserwowanych? :)
ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA FANPAGE