9/23/2015

DLACZEGO WARTO JEŚĆ ORZECHY BRAZYLIJSKIE?

Hej! 

       Jak wiecie (lub może jeszcze nie) jestem wielką fanką orzechów. Naprawdę, chyba nie ma takich, które by mi nie smakowały. To, że są przepyszne, to jedno. Oprócz tego są także bardzo zdrową przekąską, którą mogłabym jeść garściami... Ostatnio miałam okazję spróbować orzechów brazylijskich, w których smaku się po prostu zakochałam. Pochodzą one z Brazylii, ale rosną też w wielu innych krajach Ameryki Południowej - między innymi w Wenezueli, Peru i Boliwii. Przeczytałam sporo interesujących materiałów na ich temat - fakt, że są zdrowe (i kaloryczne), wcale mnie nie zaskoczył - w końcu to orzechy. Zdziwiło mnie jednak to, jak bardzo różnorodne, pozytywne działanie na organizm wykazują. Ich właściwości wykorzystywane są nie tylko w medycynie, ale także w pielęgnacji (w kosmetykach nawilżających skórę). Nic dziwnego. Jesteście ciekawi, ile świetnych właściwości może się zmieścić w garści orzeszków?


WŁAŚCIWOŚCI PROZDROWOTNE ORZECHÓW BRAZYLIJSKICH
(orzechy te dostaniecie w sklepach ze zdrową żywnością, np. TUTAJ)


1.  POTĘŻNA DAWKA SELENU. 

    Orzechy brazylijskie są bardzo dobrym, naturalnym źródłem selenu. Zjedzenie już jednego z nich pokrywa całkowicie dzienne zapotrzebowanie na ten pierwiastek. Selen jest o tyle ważny, że w jego obecności aktywują się przeciwutleniacze, które działają ochronnie na nasz organizm. Chronią go przed wpływem substancji rakotwórczych oraz zewnętrznych czynników, wiążą też wolne rodniki, odpowiedzialne między innymi za procesy starzenia się komórek. Selen wpływa też dodatnio na prawidłowe funkcjonowanie układu krążenia, popęd płciowy, plodność i odporność. Jest on o wiele lepiej przyswajalny, niż ten dostarczany w postaci suplementów.


2. DOBRE ŹRÓDŁO GAMMA-TOKOFEROLU 

    Gamma tokoferol jest pochodną witaminy E. Tak, jak jej "pierwowzór" (wit. E), jest on bardzo silnym przeciwutleniaczem. Tak, jak wspominałam powyżej - antyoksydanty są istotne w profilaktyce nowotworów, zapobiegają starzeniu się organizmu. Wolne rodniki produkowane w nadmiarze (i które są wiązane przez antyoksydanty) mogą być też przyczyną chorób oczu - zaćmy, jaskry, zwyrodnienia plamki żółtej, cukrzycy, schorzeń serca, układu krążenia, zwyrodnienia stawów czy Alzheimera. Obecność przeciwutleniaczy jest więc niezwykle ważna.


3. NIENASYCONE KWASY TŁUSZCZOWE


   Wspomniana we wstępie kaloryczność - ok 660 kcal w 100 gramach - orzechów brazylijskich jest "wynikiem" dużej zawartości tłuszczu. Jest to jednak ten dobry tłuszcz, którego nie powinniśmy się bać. Orzechy te są bogate w jednonienasycone kwasy tłuszczowe, które obniżają poziom frakcji LDL cholesterolu (tzw. zły cholesterol), a zwiększają poziom frakcji HDL - "dobrego cholesterolu". Pomagają wiec utrzymać w zdrowiu serce i układ krwionośny, chroniąc przed zawałem serca i miażdżycą. Oprócz jednonienasyconych kwasów tłuszczowych w orzechach zawarte są kwasy omega 6 - głównie linolowy, którego niedobór sprzyja m.in. chorobom serca, pogorszeniu odporności, zwiększeniu podatności na choroby wirusowe i bakteryjne, nadciśnieniu i niekorzystnym zmianom na skórze. Poza tym regularne dostarczanie zdrowych tłuszczów powoduje usprawnianie metabolizmu oraz zwiększa uczucie sytości (to ostatnie również dzięki obecności błonnika).


4. ŹRÓDŁO WARTOŚCIOWEGO BIAŁKA


   Białko, jakie zawarte jest w orzechach brazylijskich, zawiera wszystkie niezbędne aminokwasy - a to oznacza, że może być dobrą alternatywą dla białka zwierzęcego. Białko jest niezbędne do prawidłowego rozwoju, wzrostu i regeneracji komórek - profesor od fizjologii powiedziała nam kiedyś na zajęciach, że "człowiek jest jednym wielkim białkiem". Ja bym dodała, że "białkiem z wodą" :) orzechy mają właściwości regeneracyjne miedzy innymi dzięki obecności białka o wysokiej jakości - osoby po zabiegach, niedożywione, z oparzeniami i problemami ze skórą powinny więc je spożywać.



5. BOMBA WITAMINOWA! 

    To chyba nie będzie zaskoczenie, prawda? Wspomniałam już o rozpuszczalnej w tłuszczach witaminie E (patrz: punkt 2). Czas na witaminy rozpuszczalne w wodzie, czyli te z grupy B. Dbają one o nasz układ nerwowy, równowagę psychiczną, przyczyniają się do dobrego wzrostu dzieci, utrzymania w zdrowiu układu pokarmowego, krwionośnego, poprawiają metabolizm. A to tylko niektóre z ich funkcji. Są to witaminy przyswajalne dużo lepiej, niż te z suplementów. Warto o tym pamiętać!


6. SKŁADNIKI MINERALNE, CZYLI CO OPRÓCZ SELENU?


   No tak, o selenie już pisałam powyżej - jest to chyba najbardziej wyróżniająca je cecha wśród innych orzechów. Żadne inne nie zawierają go aż tak dużo. Poza nim znajdziemy także fosfor (niezwykle istotny w przemianach metabolicznych, syntezie DNA, przemianach energetycznych) oraz magnez, mangan, potas, wapń i cynk. Magnez, nazywany "pierwiastkiem życia", pełni rolę i w profilaktyce i w leczeniu wielu schorzeń. Jest aktywatorem różnych enzymów, bierze udział w przemianach białek, węglowodanów i tłuszczów, wpływa na układ nerwowy, koncentrację, krzepnięcie krwi i odporność. Wapń - buduje kości, zęby, pełni kluczowe funkcje w organizmie, tj. udział w skurczu mięśni czy krzepnięciu krwi (podobnie, jak magnez).



Pamiętajmy też, aby zachować umiar, bo mimo wielu świetnych właściwości, nadmiar może być niekorzystny (jak z resztą nadmiar wszystkiego). W orzeszkach brazylijskich kumuluje się sporo radu i baru, które są pierwiastkami promieniotwórczymi. Ich stężenie może sięgać nawet 0,3% - dość wysoko przewyższają pod tym względem inne produkty spożywcze. Także - jemy, ale nie przejadamy się nimi :)

Buziaki,

Kats. 

25 komentarzy:

  1. ja też kocham wszelakie orzechy!!! ubolewam tylko nad tym, że większość tych najzdrowszych jest tak droga :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba nigdy ich nie jadłam, aktualnie zajadam włoskie i od nich mam żółte paluchy a właściwie od zielonej łupinki.

    OdpowiedzUsuń
  3. oooo.. chcę je.. uwielbiam takie orzechy :3

    OdpowiedzUsuń
  4. Całkiem dobrze się zapowiadają ;) Orzechów brazylijskich nie próbowałam, ale czuję się namówiona ;) Do tej pory moimi ulubieńcami były nerkowce- ciekawe, czy te z nimi wygrają? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W nerkowcach smutny jest sposób pozyskiwania... Ja już ich nie jem, odkąd wiem czym są obkupione.

      Usuń
  5. Dzięki Tobie uczę się jeść coraz więcej zdrowych rzeczy :D
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Piąteczka też lubię orzechy. Jednak preferuje włoskie :) Może uda mi się znaleźć brazylijskie i spróbować ;)
    zaczytanabella

    OdpowiedzUsuń
  7. swietny post:* uwazam,ze naprawde warto uswiadomic ludzi jak wazne jest jedzenie orzechów! to naprawde jest przydatne dla nas :)

    D I Y- NAWILŻAJĄCO-WYGŁADZAJĄCA MASKA DO WŁOSÓW.

    OdpowiedzUsuń
  8. Osobiscie ciezko mnie zagonic do jedzenia orzechow :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też uwielbiam orzechy. Zamiast czekolady, czipsów czy innych przekąsek zawsze wybieram orzechy, ale przyznaję, że brazylijskich jeszcze nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jeszcze takich nie widziałam, ale przekonałaś mnie, by się za nimi rozejrzeć! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam orzechy;) Niestety te egzotyczne odmiany są zazwyczaj bardzo drogie i jakoś nigdy nie mogę się zebrać żeby próbować nowych... ja osobiście preferuję nerkowce;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aż kupie dziś sobie orzechy , nabrałam ochoty przez Ciebie, dzięki ;)

    zapraszam na początkujący blodżeg :) http://szykstyl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. jeden plus jesieni to te przepyszne orzechy ;>

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie jadłam i wiele straciłam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja uwielbiam wszystkie orzechy!

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj ja też kocham orzechy :) mogłabym w sumie tylko to jeść.. no dobra.. uwielbiam też mandarynki :D

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam orzechy, ale zdecydowanie staram się nie jeść ich dużo ze względu na kaloryczność

    OdpowiedzUsuń
  18. Oprócz tego, że nie ma niesmacznych, to chyba wszystkie są mega zdrowe. Również uwielbiam orzechy. Uwielbiam też czekoladę. Ale nienawidzę orzechów w połączeniu z czekoladą. Mój mąż twierdzi, że jestem fenomenem na skalę światową.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dodam tylko, że obniżają rowniez cholesterol

    OdpowiedzUsuń
  20. To ja się przyznam, że tych właśnie orzechów jako jedynych nie lubię. Migdały, fistaszki, pistacje mogłabym jeść garściami, a tych nie ruszę. Nie smakują mi i już :)

    OdpowiedzUsuń

Byłoby mi bardzo miło, gdybyście wyrazili swoją opinię. A jeśli blog Wam się podoba, może dodacie do obserwowanych? :)
ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA FANPAGE