8/30/2015

DLACZEGO WARTO JEŚĆ KASZTANY JADALNE?

Hej!

      Mamy koniec sierpnia, dla wielu to ostatni weekend wakacji - mam nadzieję, że wykorzystaliście go odpowiednio :) pogoda cały czas jest niemalże letnia, co bardzo mnie cieszy - może to znak, że jesień też będzie "złota". W dzieciństwie nie wyobrażałam sobie jesieni bez wycieczek do lasu z babcią lub z rodzicami. Na szczęście mieliśmy blisko park leśny (i do tej pory mamy, nigdzie sobie nie poszedł!), z którego codziennie przynosiłam do domu kilogramy żołędzi i kasztanów. Później, przy pomocy zapałek robiłam z nich przeróżne postacie. Zastanawiam się, czy obecnie dzieci nadal rozwijają w ten sposób swoją kreatywność, czy może komputery już zupełnie je "przejęły". Dzisiaj wszystko jest możliwe. W najnowszej "kampanii" jeden bardzo znany sklep z elektroniką szumnie reklamuje laptopy, tablety i aparaty z okazji... "powrotu do szkoły". Może jestem dziwna, ale zawsze wydawało mi się, że w szkołach uczy się z książek i pisze w zeszytach, a komputer jest zasłużoną rozrywką po lekcjach. Ale według specjalistów od marketingu co rok, "z okazji" rozpoczęcia roku, dziecko powinno dostawać nowy laptop - tak, żeby zamiast się uczyć, jarać się nowym cackiem i spędzać przy nim całe dnie. Dziwne? Odbiegłam od tematu - no, a ma być o kasztanach. Tych polskich, jesiennych odmian zjeść oczywiście się nie da. Za to we Francji czy Portugalii są one super przysmakiem. A do tego zdrowym - zobaczcie sami! U nas są uznawane za rarytas. Jak pisałam wyżej - trudno byłoby zajadać nasze krajowe, ale zagraniczne, jadalne, coraz częściej możemy znaleźć w sklepach. Są nawet w supermarketach - ja jednak polecam te ze sklepów ekologicznych - posiadające certyfikat jakości i dające pewność, że naprawdę jemy produkt naturalny, nienafaszerowany dodatkami. Kasztany są świetnym pomysłem na przekąskę dla wegetarian - ale nie tylko.


WŁAŚCIWOŚCI KASZTANÓW JADALNYCH

- są lekkostrawne oraz łatwo przyswajalne
- są źródłem węglowodanów złożonych, błonnika i witaminy C
- właściwości odżywcze mają zbliżone do właściwości zbóż - ale nie zawierają glutenu, jak część zbóż (np. pszenica) - mogą być spożywane przez osoby z nietolerancją glutenu lub celiakią
- zawierają żelazo, wapń, miedź, fosfor
- są bogate w potas i magnez - idealne więc dla sportowców, osób narażonych na stres i nerwy
- zawierają escynę - związek chemiczny, który uszcelnia naczynia krwionośne - w medycynie stosowane są w proflaktyce żylaków
- wzmacniają odporność - wspomagają układ immunologiczny, zapobiegają rozwojowi infekcji
- mogą być stosowane w pielęgnacji - są skłądnikiem kremów, szamponów, odżywek
- pomocne są też przy stanach zapalnych przewodu pokarmowego i obrzękach płuc
- nie zawierają alergenów


ZASTOSWANIE W KUCHNI - I DLACZEGO Z... MIODEM?

   
Kasztany mają słodkawy, lekko orzechowy smak. Mogą być spożywane jako dodatek do deserów, dań mięsnych, a nawet jako... zupa. Oczywiście świetnie smakują jako przekąska - ja właśnie w tej formie polecam je najbardziej. Możemy je jeść na surowo, ugotować albo upiec - napiszę później, w jaki sposób je przyrządzać najlepiej, aby zachować świetny smak i konsystencję. Wszystko, co orzechowe moim zdaniem najlepiej smakuje... na słodko. Nie polecam jednak polewać ich słodzonymi syropami, posypywać cukrem. Najlepiej po prostu polać/posmarować (zależnie od konsystencji) kasztany miodem. Ja wybrałam miód rzepakowy (niestety efekt końcowy nie doczekał się zdjęć, ponieważ zajadałam je w trakcie robienia :D). Dlaczego? Po pierwsze - ze względu na fajny smak, po drugie - na skład i właściwości zdrowotne:


- jeśli chodzi o cukry, zdecydowaną większość stanowi glukoza - fruktozy (tak, tej fruktozy, której należy unikać!) zawiera niewielką ilość. W stanach wyczerpania organizmu jest świetną "odżywką". I tutaj zaskoczenie (bo często cukier to to, co złe) - glukoza wzmacnia siłę skurczu mięśnia sercowego, wspomaga więc układ krążenia, jest także głównym "paliwem" do pracy dla naszego mózgu
- zawiera olejki eteryczne, garbniki, związki goryczowe, flawonoidy, biopierwiastki, witaminę C, K oraz z grupy B, cholinę, kumarynę i w niewielkiej ilości alkaloidy
- spośród flawonoidów większość stanowią kwercetyna, kemferol i apigenina
- zawiera stosunkowo niedużą ilość minerałów - są one jednak przyswajalne dużo bardziej, niż zawarte w innych miodach. Żelazo, odpowiedzialne za procesy krwotwórcze, przyswaja się w ok. 63%. Należy też zwrócić uwagę na bor - niezbędny do budowy kości, funkcjonowania tarczycy oraz śledziony
- miód rzepakowy jest wykorzystywany w prewencji schorzeń przewodu pokarmowego, dróg żółciowych i wątroby (wspomaga działanie detoksykacyjne)
- w użyciu "zewnętrznym" - przyspiesza gojenie i bliznowanie ran

Połączcie to z właściwościami kasztanów i... odpowiedzcie sobie na pytanie, dlaczego to dobry pomysł :)

SZYBKI PRZEPIS NA GOTOWANE I PIECZONE KASZTANY:

1. Kasztany gotowane: przez 15 minut gotuj w niesolonej wodzie, następnie po tym czasie dodaj łyżeczkę soli. Przed spożyciem obierz ze skórki wewnętrznej i zewnętrznej.

2. Kasztany pieczone: rozgrzej piekarnik do 180 stopni Celsjusza, zrób na każdym kasztanie nacięcia 2-3 cm. Włóż do piekarnika na 20-30 minut tak, aby stały się miękkie. Obierz ze skórki wewnętrznej i zewnętrznej, a następnie - według uznania - posmaruj masłem/miodem lub czym jeszcze chcesz :)


Smacznego!
Próbowaliście jadalnych kasztanów? Jeśli tak - dajcie znać, jak Wam smakowały :)

Buziaki,
Kats.

48 komentarzy:

  1. jeszcze nigdy ich nie próbowałam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na sklep z najlepszymi francuskimi kasztanami jadalnymi gdzie znajdziecie Państwo również przetwory na bazie kasztanów jadalnych www.clementfaugier.pl

      Usuń
  2. O ciekawe, kiedys o nich czytałam, ale nie wiedziałam, że mają, aż tyle plusów, trzeba się za nimi rozejrzeć :)

    http://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/ - NOWY POST! (klik)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny wpis, uwielbiam takie! Jestem ciekawa jakie mają właściwości jeśli chodzi o kosmetykę i np.odżywki do włosów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko o właściwościach kasztanów jadalnych oraz możliwość ich zakupu na stronie www.clementfaugier.pl

      Usuń
  4. Nie wiedziałam, że mają takie zastosowanie. Na żylaki, mówisz. Przekaże to komuś ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam jeszcze okazji spróbować, ale narobiłaś mi ochoty :D
    obserwujemy? ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam mąkę z kasztanów, którą widywałam na dziale z Eko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie miałam okazji ani możliwości na zjedzenie kasztanów :< Trochę żałuję.

    http://meainsolita.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie jadłam, a wiele dobrego czytałam. Chyba będzie trzeba zakupić :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. ja jeszcze nie próbowałam kasztanów, zawsze omijam je dość szerokim łukiem :-) może dlatego, że kojarzą mi się tylko i wyłącznie z naszymi kasztanami i karmieniem wiewiórek? (wiem, głupia wymówka:P) w Warszawie teraz narobiło się sporo budek na kółkach z kasztanami, może w końcu się przełamię i spróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jeszcze nigdy nie jadłam kasztanów, ale może kiedyś się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. jadłam,są pyszne :D takie jakby orzechowo-migdałowe :)

    OdpowiedzUsuń
  12. super! pierwsze słysze o tym i nie długo lecę ich szukać! :D
    http://weronikuu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. nigdy ich nie jadłam chyba pora :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nigdy nie jadłam tych kaszyanow, ale z chęcią bym skosztowala :) ❤

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie jadłam i boję się spróbować :D
    Ptysiablog

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie jadłam, ale może warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę wreszcie spróbować. Jestem bardzo ciekawa smaku ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo przydatny artukyl;) tez chetnie bym sprobowala:) w jakiej cenie sa takie kasztany?:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zjadłabym ! Lubię nowe rzeczy, często dziwne dla innych :D

    nammaniee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Typowy szwajcarski przysmak w czasie zimy :)

    Pozdrawiam!
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń
  21. Chciała bym spróbować tylko ze ja nie lubię miodu :o

    OdpowiedzUsuń
  22. nie wiedziałam, ze je można u nas spotkać

    OdpowiedzUsuń
  23. kiedyś muszę spróbować, nigdy wcześniej ich nie jadłam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wiesz, że nigdy nie próbowałam kasztanów? ciekawe jak smakuja....! :)
    buziaki ,Monia

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeja... nie wiem czy odważyłabym się ich skosztować :D

    OdpowiedzUsuń
  26. kasztany jadłam bardzo dawno temu myślę, że minęło z 10 lat spokojnie i nawet smaku nie pamiętam ;) może powinnam sobie o nich przypomnieć. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Muszą być naprawdę dobre i jeszcze do tego są zdrowe. Ze spróbowaniem ich poczekam jednak do wyjazdu do Portugalii, czy Francji. Lubię będąc gdzieś próbować lokalnej kuchni. zapraszam Cię do przeczytania, o tym co jadłam w Chorwacji link do wpisu

    OdpowiedzUsuń
  28. Raz w życiu jadłam jadalne kasztany i już nie pamiętam jak smakują :D Mimo to lubię takie dziwactwa :)

    Poklikasz w link Shein na moim blogu? Będę wdzięczna i odwdzięczę się jak mogę :)
    http://iamfuckingcrazybutiamfreee.blogspot.com/2015/08/new-in_31.html

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciekawe, w sumie to nigdy nie jadłam kasztanów :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  30. Nigdy nie miałam okazji spróbować kasztanów, ale bardzo mnie ciekawi ich smak. :D
    Nie wiedziałam, że mają tyle właściwości. :o
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  31. interesujący post, muszę kiedyś ich spróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nigdy nie próbowałam,a ciekawa jestem jak smakują!:))

    OdpowiedzUsuń
  33. Nigdy nie jadłam jadalnych kasztanów i jestem ciekawa, jak smakują.

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam kasztany jadalne:) Smak dzieciństwa: ) Obok mojego mieszkania jest długa alejka z kasztanów jadalnych:) Rok temu nazbierałam dwa kosze :) Można je przechowywać bardzo długo w lodówce : ) Jedyny minus to bardzo długie kolce, o wiele ostrzejsze niż w normalnych kasztanach : ) Ciężko się dostać do środka : ) Pozdrawiam : ) http://fabricandcolor.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Nigdy w życiu nie jadłam kasztanów :D U mnie we Wrocławiu co roku są na jarmarku świątecznym, w końcu muszę ich spróbować, boję się tylko, żeby nie wywołały u mnie reakcji alergicznej, co niestety robią np orzechy włoskie :C

    OdpowiedzUsuń
  36. Nigdy nie jadłam, ale na pewno spróbuję jak tylko znajdę na sklepowej półce! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie jadłam jeszcze, ale spróbuję :) Zachęciłaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
  38. Nigdy ich nie jadlam, chcoc wiele razy mialam juz mozliwosc. Dopiero teraz nabralam na nie tak naprawde wielkiej ochoty, aby je wreszcie wyprobowac, bo bardzo mnie swoim postem i rezencja o nich zachecilas:) Dziekuje i srdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Jeszcze nie miałam okazji jeść kasztanów - słyszałam, że smakują jak słodkie ziemniaki ;P

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja jem zawsze upieczone i posypane solą ale teraz muszę sprawdzić jak będą smakować z miodem

    OdpowiedzUsuń
  41. Miałam ich okazję skosztować i muszę powiedzieć, że są całkiem niezłe. :D

    OdpowiedzUsuń
  42. najlepiej smakują jako dodatek do mięsa z pieczarkami a,albo z morelami ze szczypta cynamonu ,gałki muszkatałowej.mogę podać przepis.jolla6@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  43. smakuja jak slodkie ziemniaczki, uwielbiam je jesc i nieraz zjem naprawde pol kilonaraz;o)

    OdpowiedzUsuń

Byłoby mi bardzo miło, gdybyście wyrazili swoją opinię. A jeśli blog Wam się podoba, może dodacie do obserwowanych? :)
ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA FANPAGE