7/27/2015

CZERWONE WINO POMAGA W ODCHUDZANIU?

Hej!

   O tym, że alkohol nie jest sprzymierzeńcem treningu, wie pewnie każdy. A jeśli nie wiedział, to już wie. Wiele razy czytałam o tym, że ktoś wylewa siódme poty na siłowni, trzyma dietę, a nie widzi efektów ćwiczeń... Gdy pytali o alkohol, to mówił: "no dobra, zdarza się parę piw w weekend. Ewentualnie w tygodniu po treningu". Nie jestem trenerem ani specjalistką od fitnessu, ale nie trzeba nim być by wiedzieć, że nadmiar alkoholu negatywnie wpływa na stan mięśni. Oczywiście, mówimy o dużych ilościach. Wszystko jest dla ludzi - każdy z nas lubi wypić jakieś piwo do meczu ulubionej drużyny, drinka z przyjaciółkami czy lampkę wina. A to ostatnie może naprawdę dobrze wpłynąć na organizm. Obniżenie poziomu złego cholesterolu, zmniejszenie ryzyka miażdżycy, wspomaganie trawienia - o tym słyszeliśmy nie raz. Jednak czy wiedzieliście, że czerwone wino ma właściwości odchudzające? Osoby chcące zrzucić parę kilogramów nie muszą więc rezygnować z lampki tego trunku. Naukowcy mówią, że jest to nawet wskazane. Dlaczego?



    Wiadomo, że oczywiście w rozsądnych ilościach, bo alkohol sam w sobie jest kaloryczny. Wiadomo, że nadmiar szkodzi. Wiadomo, że bardziej wskazane dla odchudzających się osób jest wino wytrawne, a nie słodkie. Tak, pomyślałam to, co Wy - jest zdecydowanie mniej smaczne... Ale coś za coś. Czerwone wino spożywane z umiarem może pomóc kobietom zadbać o linię.

  Mechanizm teoretycznie jest prosty, przynajmniej "na piśmie". Związki chemiczne zawarte w winie przyspieszają spalanie tkanki tłuszczowej - ma to miejsce dzięki zwiększaniu poziomu estrogenu w organizmie. Hormon ten, poza regulowaniem funkcji płciowych, ma duży wpływ na nasz metabolizm. Zwiększa poziom cholesterolu HDL we krwi, obniża poziom złego (LDL) oraz reguluje gospodarkę lipidową. Skutkuje to zmniejszonym odkładaniem się tłuszczu. Naukowcy z Porto przeprowadzili doświadczenie, w którym wykazano, że mimo identycznego trybu życia (oraz wykonywanych ćwiczeń) zwierzęta, którym podawano czerwone wino, przybierały na wadze mniej niż te, którym go nie podawano. Jak przełożyć te badania na ludzi, to wnioski nasuwają się same. Zaskakujące, prawda? :)

    Inny eksperyment pokazał, że picie wina i soku z czerwonych winogron usprawnia metabolizm i pracę stłuszczonej wątroby. Naukowcy wyhodowali w laboratorium stłuszczoną wątrobę, a następnie poddali ją działaniu czterech związków, występujących w czerwonych winogronach. Jeden z nich - kwas elagowy - spowodował zahamowanie wzrostu i namnażania komórek tłuszczowych w wątrobie. Być może to jest kluczem do opracowania diety dla osób zmagających się ze stłuszczeniem tego organu?



Lubicie czerwone wino? Wiedzieliście, że kobietom może pomóc schudnąć? :)

Buziaki,
Kats. 
  

33 komentarze:

  1. Wow nie wiedzialam o tym :)
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. a o tym czerwonym winie już jakiś czas temu słyszałam. Ja akurat lubię :) a alkohol to prawda, jest dla ludzi, wystarczy tylko miec umiar.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  3. oo proszę, nigdy bm nie pomyślała, że czerwone wino ma takie działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię wino wytrawne i białe i czerwone :) Niestety, moja wątróbka po wzwc już mniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja myslalam, ze czerwone wino wzmaga wystepowanie migreny :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie na pewno by nie pomogło. Wino z każdym kieliszkiem smakuje mi co raz bardziej :P To prawdziwa ciekawostka. Myślę, że moje narządy w tym wątroba są dość mocno otłuszczone. Może rozpocznę kurację winem. Będę miała wymówkę aby częściej po nie sięgnąć. W tym roku chyba jeszcze nie piłam ani grama wina.

    OdpowiedzUsuń
  7. beautiful blog! maybe we can follow each other?

    welcome :)

    http://anngrigorieva.blogspot.ru/

    http://anngrigorieva.blogspot.ru/

    http://anngrigorieva.blogspot.ru/

    OdpowiedzUsuń
  8. nigdy wcześniej o tym nie słyszałam... czyli czerwone wino do obiadku, raz na jakiś czas, nie zaszkodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Great post dear!

    Please click on the link on my blog
    http://helderschicplace.blogspot.com/2015/07/no-rain-no-rainbow-with-jollychic.html

    OdpowiedzUsuń
  10. o czerwonym winie wiem sporo, toteż ta notka nie była dla mnie zaskoczeniem, aczkolwiek nie przepadam za nim, zdecydowanie bardziej smakuje mi białe. ;)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe:D To już wiem dlaczego jestem taka szczupła:D Uwielbiam czerwone wino:D Oczywiście w rozsądnych ilościach:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam takie ciekawostki! Do wina jakoś nie mogłam się przekonać, ale na pewno jeszcze spróbuję, bo ten wpis uświadomił mi, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiedziałam, że jest zdrowe na trawienie, więc to logiczne że w odchudzaniu nie przeszkadza. Nie wiedziałam natomiast, że pomaga ;) miłego dnia!
    come-carpe-diem-baby.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. dobrze wiedzieć :) lubię czerwone wino :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja bardzo lubię czerwone wino. Piję je praktycznie co weekend, natomiast piwo piję tylko w upały :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie przepadam za winem, ale chyba bede musiałą polubić dla dobra mojej sylwetki :D

    OdpowiedzUsuń
  17. O kurcze to dobra wiadomość dla mnie ! Bardzo lubię czerwone,wytrawne wino :)

    donttalk-act.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. a to dla mnie nowość! :) warto wiedzieć!

    OdpowiedzUsuń
  19. Kocham wino ;).
    We włoszech zawsze piją do obiadu/ kolacji właśnie na trawienie ;).

    OdpowiedzUsuń
  20. jako abstynentka czerwonym winem nie pogardzę, żadnego innego alkoholu nie piję ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy o tym nie słyszałam :)

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  22. ja za to uwielbiam wytrawne, więc dla mnie to super wiadomość, ale generalnie nie jakaś zaskakująca :D to bylo dla mnie raczej logiczne :)

    OdpowiedzUsuń
  23. To brzmi bardzo optymistycznie :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Czerwone wino jest wskazane, pod warunkiem, że jest wytrawne . Tyje się od nadmiaru cukru (fruktozy itp) a tego nie brakuje w słodkim winie i napojach winopodobnych (często dosładzanych) . Na odchudzanie i nie tylko najskuteczniejszy jest ocet jabłkowy czyli "wino" bez alkoholu :) Polecam dokładne opracowanie na blogu http://www.wikirose.pl/2015/04/niezwykle-skuteczna-i-tania-kuracja.html

    OdpowiedzUsuń
  25. Dobre wiedzieć!

    OdpowiedzUsuń
  26. Twierdzilam sie tylko o walorach kardaki:)

    OdpowiedzUsuń
  27. przestańcie pisać w sumie bzdury o złym i dobrym cholesterolu. Doedukujcie się proszę z Ukrytych Terapii Jerzego Zięby na YT i tyle. Istnieje jedynie dobry cholesterol !

    OdpowiedzUsuń
  28. Tak wiedziałam ,polubiłam wytrawne wino kiedyś nie piłam bo cierpkie ale się przekonałam i wszystko inne poszło w kąt tylko umiar ważny jak we wszystkim.

    OdpowiedzUsuń

Byłoby mi bardzo miło, gdybyście wyrazili swoją opinię. A jeśli blog Wam się podoba, może dodacie do obserwowanych? :)
ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA FANPAGE