2/26/2015

ODWODNIENIE ORGANIZMU - JAK ROZPOZNAĆ?

Hej!

    Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak negatywnie odwodnienie organizmu może wpływać na stan zdrowia. Nie ma w tym nic dziwnego. Wszyscy wiemy, że woda jest bardzo istotnym składnikiem naszego organizmu - stanowi ok. 60-70%, zależnie od płci i wieku - u niemowląt jest to ponad 80%! Jest środowiskiem reakcji biochemicznych, pozwala na usuwanie metabolitów, rozpuszczanie i transport pokarmu, jest podstawowym składnikiem krwi, bierze udział w regulowaniu temperatury ciała, odżywia komórki. Bez dostarczania odpowiedniej ilości wody w ciągu dnia nasz organizm na dłuższą metę nie jest w stanie funkcjonować prawidłowo. Po niedługim czasie pojawiają się różne zaburzenia, których konsekwencje mogą być naprawdę poważne. A im bardziej aktywny tryb życia prowadzicie, tym jeszcze wiecej jej powinniście pić. Zalecane są mimimum dwa litry dziennie dla osoby dorosłej. Czując pragnienie w ustach organizm daje sygnał, że potrzebuje wody. Jednak "nieodczuwalne" skutki niedoboru wody pojawiają się dużo wcześniej! Często są one niespecyficzne - nie powiążecie ich od razu z odwodnieniem. Zobaczcie, co powinno zwrócić Waszą uwagę.



1. PRAGNIENIE I ZACZĘSZCZONY MOCZ

   Wydaje się oczywiste, prawda? To taki najbardziej oczywisty sygnał, aby sięgnąć po szklankę wody. Uczucie pragnienia zna każdy - i zazwyczaj każdy (bardzo słusznie) idzie wtedy do kuchni. Nie wiem, jak Wy, ale ja mam przy sobie wodę cały czas. Z domu też nie ruszam się bez pełnej butelki (wody oczywiście :)). Znajomi śmieją się, że mam wiecznego kaca, z resztą tak to wygląda - naprawdę długo nie umiem bez niej wytrzymać. Jeśli chodzi o produkcję moczu - nieco się ona zmniejsza, a sam mocz staje się bardziej gęsty i przybiera ciemniejszą barwę. W końcu organizm maksymalnie oszczędza tę wodę, którą w danym momencie posiada, więc co się tam przejmował "jakimś tam wydalaniem".

2. ZMĘCZENIE I SPADEK KONCENTRACJI

 
   Pojawiają się one nieco wcześniej, niż suchość w ustach. Jeśli nie dostarczymy płynu w tym okresie, kolejne będą bóle i zawroty głowy, utrudniona mowa, kłopoty z widzeniem, a nawet omdlenia. To naturalna reakcja ustroju na zaburzenia gospodarki wodnej. Może dojść do zagęszczenia krwi. Koniecznie tego pilnujcie. Nie bez powodu lekarze zalecają picie szklanki codziennie od razu po wstaniu z łóżka - właśnie w celu rozrzedzenia krwi i pobudzenia organizmu do pracy.
UWAGA: Jeśli opuściła Was energia - nie róbcie kolejnej szklanki kawy, a napijcie się wody. Mimo, że naukowcy udowodnili, że kawa NIE odwadnia organizmu, to nadal wypłukuje wapń, co nie pomoże nam specjalnie. Woda będzie w sam raz.

3. PRZESUSZONA SKÓRA

   
Nie każdy przypisuje suchą skórę niedoborom wody. Częściej mówi się, że to nieodpowiednie odżywianie (co poniekąd też jest prawdą, bo pożywienie także jest źródłem wody - ale o tym później), złe kosmetyki, zbyt częste mycie rąk mydłem (to przy przesuszonych dłoniach). A jednak zbyt mała ilość płynów wpływa bardzo wyraźnie na stan skóry. Dlaczego tak się dzieje? Otóż picie wody przyspiesza krążenie krwi, a to powoduje szybszą regenerację naskórka. Bardzo wrażliwa jest skóra pod oczami - przy niedoborach pojawiają się sławne "wory". Jak jesteśmy już przy oczach - gdy brakuje nam płynów, stają się one suche, tracą blask (czesto sięgamy wtedy po krople). Woda jest niezbędna do nawilżania gałki ocznej i produkcji łez, zatem wypicie kilku łyków powinno przywrócić im cały... urok i blask :)

WARTO ZAPAMIĘTAĆ!


- NAPOJE GAZOWANE czy PIWO nie zastąpią nam wody. Wręcz przeciwnie - mają działanie odwadniające. Gazowane dlatego, że zawierają cukier. A ten ma działanie odwadniające. I pełno dodatków, do których przyswojenia organizm potrzebuje WODY. Piwo także odwadnia - a dokładniej alkohol w nim zawarty. Sami pewnie nie raz tego doświadczyliście, pijąc kilka kufelków do meczu, a następnego dnia szukając możliwych źródeł spożycia wody. Także latem, zamiast kolejnego piwa na plaży, warto zaopatrzyć się w 1,5 litrową butelkę niegazownego "bezalkoholowego" trunku :)

- W pożywieniu także znajdziemy wodę - i w normach dotyczących spożycia wody jest to uwzględnione! Owoce, warzywa są naprawdę bogatym jej źródłem. A już na pewno lepszym, niż Cola czy Sprite! 


- Bardzo niebezpieczne są biegunki i wymioty. W stanach zatruć pokarmowych powinniśmy zwiększyć spożycie płynów, ponieważ i wymioty i biegunki prowadzą do stanów poważnego odwodnienia. Człowiek od razu robi się bardziej osłabiony, co powinno być sygnałem do wypicia choćby szklaneczki wody!

- W czasie gorączki również musimy uzupełniać płyny. Jest to spowodowane zwiększonym poceniem, co wiąże się z utratą wody. Oprócz tego ma ona wpływ na termoregulację - w przypadku podwyższonej temperatury ciała większa ilość wody spowoduje jej obniżenie.


Zwracacie uwagę na to, ile wody sobie dostarczacie?
Pamiętajcie, że składamy się z niej w ok. 2/3 - nie warto ryzykować zaburzeniami, w końcu jest dla na MEGA istotna.

Buziaki,
Kats. 

41 komentarzy:

  1. fajny wpis :) niestety, ja wciąż "zapominam", żeby pić więcej wody.. ale staram się, staram! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja "zalecaną" ilość wody piłam tylko w szpitalu i to z nudów bo nie miałam co robić. w domu jakoś nie odczuwam tego pragnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. też nie jestem przykładem w tym temacie, mam dni, że piję duże ilości wody, ale bywa też tak, że nagle zdaję sobie sprawę, że zupełnie zapomniałam o wodzie. Dobrze mieć nawyk częstego picia (wody!)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja staram się pić dużo wody, bardziej obawiam się że mój organizm zatrzymuje wode ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Organizm właśnie zatrzymuje wodę ponieważ broni się przed odwodnieniem, koło się zamyka ;)

      Usuń
  5. Cenny wpis :) Nie mam pragnienia albo mam rzadziej, ale staram się uzupełniać braki płynów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. w mineralną wodę przestałam wierzyć, wolę wypić ostudzoną przegotowaną. ogólnie jestem uzależniona chyba od herbaty - wypijam ok 6-8 kubków dziennie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do przegotowanej wody proponuję dodać odrobinę soli himalajskiej :-)

      Usuń
  7. Dobrze wiedzieć. Ja piję mało, muszę to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ciekawy post! teraz wiem, jak woda jest potrzebna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nice post!
    http://fetish-tokyo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo dobry wpis. Ja sama zauważyłam, że gdy wypijam 1,5-2 litry wody (w tym herbata zielona/czerwona) to już po tygodniu czuję się całkiem inaczej. Znikają bóle głowy (które bardzo często mi towarzyszą), zmęczenie, senność. No i u mnie skóra jest wyjątkowo wrażliwa. Wystarczą 2 tygodnie picia do max. 1 litra płynów i skóra na dłoniach i stopach pęka, a bez balsamu po kąpieli nie da się zasnąć (a moim żelem pod prysznic jest łagodny Facelle ;p, więc strach pomyśleć co byłoby przy zwykłych żeleach z SLS).
    Ps.Tak z własnego doświadczenia stwierdzam, że powinna wyjść jakaś kampania reklamowa dotycząca bólu głowy "zanim weźmiesz tabletkę przeciwbólową-sięgnij po butelkę (wody;D)" :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jeny ja jestem odwodniona chyba clay czas w takim razie ;<

    OdpowiedzUsuń
  12. dobrze czasem poprzypominac sobie takie niby oczywiste rzeczy. pije do 3litrow dziennie :) ale jak tylko sie zapomne to czuje bol pecherza :(

    OdpowiedzUsuń
  13. odwodnienie jest bardzo niebezpieczne... ważne aby dużo pić a najlepiej wody :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O tak symptomy, o których mówisz sa mi znane, a najbardziej przemęczenie i zerowa koncentracja ... ale pilnuję się i staram się pić więcej w ciągu dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Już raz leżałam w szpitalu z powodu odwodnienia. :( Nie chce tego powtarzać dlatego pamiętam o piciu. Ale myślę ze i tak większośc ludzi wypija mniej niż zalecane minimum :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja niestety piję mniej niż powinnam, ale po prostu nie odczuwam nic z wewnątrz mojego organizmu, że potrzebuje wody... Mimo to staram się zmuszać do picia, ale nie zawsze mi to wychodzi :(
    Świetny post!
    Pozdrawiam, CapelliSani.

    OdpowiedzUsuń
  17. Staram się pić spore ilości wody, ale nie zawsze mi się to udaje. Często gdy jestem czymś bardzo pochłonięta po prostu zapominam o tym. Muszę zapamiętać, żeby zawsze mieć przy sobie wodę. :) Bardzo ciekawy wpis.
    Przy "normalnym" trybie życia, nie aż tak bardzo aktywnym raczej nie potrzebujemy aż 8 szklanek dziennie wody, bo dostarczamy ją jeszcze innymi sposobami, ale nawadnianie organizmu jest bardzo ważne, bo późniejsze konsekwencje odwodnienia mogą być znacznie groźniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  18. fajny wpis:) bardzo przydatny :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiem jak rozpoznać odwodnienie u psów . w przypadku ludzi wiedziałam tylko, że alkohole odwadniają. Lepiej pić bardzo często małymi porcjami niż od razu całą szklankę czy butelkę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajny post:),ja staram się pić dużo wody z cytryną:))

    OdpowiedzUsuń
  21. Staram się pamiętać o piciu wody, pracuję nad wyrobieniem sobie tego nawyku ;) Ciekawy blog ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj wiem jak rozpoznać bo miałam w czerwcu choć nie wiem nadal jak mogłam się tak urządzić :)

    Dziękuje za komentarz i zapraszam na kolejną notkę :)
    [ life plan by klaudia ]

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajny post :) piszesz o ciekawych rzeczach :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ciekawy wpis! Lece napic sie wody!

    OdpowiedzUsuń
  25. Cenne rady, nawet nie zadawałam sobie sprawy, że przemęczenie to skutek odwodnienia :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. A czy picie herbaty liczy się jako woda? Herbaty potrafię wypić dużo niestety woda mi nie wchodzi i nie piję jej wcale a jeśli już trochę wypije to zaraz muszę iść sikać..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś czas temu obalono mit, że woda ma właściwości odwadniające. Okazuje się, że również dostarczy całkiem sporo wody :)

      Usuń
  27. Bardzo lubię tu zaglądać. Piszesz fajnie i ciekawie.
    Pozdrawiam.
    zdrowolandia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Zauwazylem , że panowie tutaj rzadko zaglądają. Ciekawa dlaczego ....hm . .

    OdpowiedzUsuń
  29. Ostatnio nie wypijam normy wody dziennie, ale staram się chociaż trochę. Gdy wychodzę z domu 0,5 litra wody niegazowanej to jest wręcz konieczność. Bez tego czuję się dosłownie jak bez ręki. A jak ktoś marudzi, że chce sie pić i nic ze sobą nie ma, zazwyczaj jest zaskoczony czy zaskoczona, gdy wyjmuję z torebki butelkę z wodą :D

    OdpowiedzUsuń
  30. ostatnio czuję się odwodniona, ale walczę z tym ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ale już wiem żeby bić dużo wody

    OdpowiedzUsuń
  32. Fajny wpis szkoda że tak późno go odczytałam, zdążyłam już 2 razy wylądować w szpitalu.

    OdpowiedzUsuń
  33. Fajny wpis szkoda że tak późno go odczytałam, zdążyłam już 2 razy wylądować w szpitalu.

    OdpowiedzUsuń
  34. Pamiętajcie też, że wypicie np. 7 litrów wody w ciągu dnia może człowieka z kolei zabić ze względu na "wypłukanie" ważnych mikroelementów z mózgu.

    OdpowiedzUsuń
  35. od dwóch dni mam biegunkę i wymiotuję, wszystko co wypijam, zdążę wypić i wszystko zwracam, jestem obolała i jest mi zimno

    OdpowiedzUsuń

Byłoby mi bardzo miło, gdybyście wyrazili swoją opinię. A jeśli blog Wam się podoba, może dodacie do obserwowanych? :)
ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA FANPAGE