9/29/2014

(PÓŁ) SPORTOWO

Hej!

   Początek nowego tygodnia w tym przypadku jest też początkiem nowego miesiąca. No dobra, 29 września to jeszcze nie październik, ale te dwa dni miną w mgnieniu oka, mogę się założyć. Jutro z resztą zaczyna się rok akademicki, więc oprócz pracy czekają mnie pierwsze zajęcia na uczelni- z samego rana idę na wykłady, a potem na popołudniową zmianę. Zauważyłam, że im robię coś w większym biegu, tym czas ucieka szybciej. Z resztą nie tylko wtedy- bo gdy spędzam go w fajny sposób, to jeszcze bardziej przyspiesza. Takie niepisane prawo, a jeszcze im jestem starsza, tym bardziej to odczuwam. Nie podoba mi się to, o nie. Chociaż w ten weekend znalazłam czas na wszystko- trening, bloga, korepetycje, odpoczynek, pracę, znajomych i rodzinę. Także chcieć to móc :)

   Jakby ktoś mi kiedyś pokazał w sklepie sweter, który nie ma wycięć na rękawy, pewnie popukałabym się w czoło kilka razy, a następnie wybuchnęła śmiechem. Ale gdy przymierzyłam ten to uznałam, że to jest naprawdę ciekawa rzecz i że coś takiego w szafie to niegłupia alternatywa dla zwykłych sweterków. I o dziwo wygodna! Szary kolor jest bardzo uniwersalny, a szeroki, ciepły kołnierz nie raz może przydać się, gdy zimą wyskoczymy z domu bez szalika. Pod sweterek założyłam miętowy t-shirt, a także czarne spodnie i białe, sportowe buty ze złotym łańcuchem. Myślę, że jest on fajnym urozmaiceniem. I tak wyszła stylizacja jesienno- zimowa, ze wskazaniem na "jesienna" :)




9/27/2014

CO JEŚĆ JESIENIĄ? WZMACNIAMY ORGANIZM!

Hej!

    Lato uwielbiamy między innymi dlatego, że częściej sięgamy po sezonowe owoce, mamy do nich duży dostęp, więc wszystkie truskawki, jagody, maliny itp. są dla nas na porządku dziennym. Każdy z nas chyba je lubi, w formie "całej", koktajli i soków. Przychodzi jednak taki czas, że sezon się kończy, przychodzi jesień i musimy zmienić swoją dietę na taką, która pozwoli nam nie dać się popularnym przeziębieniom i chorobom, które z resztą roznoszą się z prędkością światła. Jesienna dieta może być jednak smaczna i właśnie o to chodzi- aby było i smacznie i zdrowo. Wiele produktów omijamy szerokim łukiem. Czy słusznie? Duża część z nich idealnie wpływa na naszą odporność, więc... warto się im przyjrzeć bliżej :)


9/26/2014

W KOLORZE

Hej!

   Mamy już 26 września. No jasny gwint, powie mi ktoś, kiedy to zleciało? Jesień przywitaliśmy 3 dni temu. I za tą kalendarzową dumnie podąża ta "pogodowa". Jeszcze tydzień temu było ciepło jak w lato, a obecnie trzęsę się z zimna na samą myśl o wyjściu z domu w balerinach czy w krótkim rękawie.  Na szczęście nie mam poczucia, że traciłam czas- przez wakacje udało mi się zrobić praktyki, popracować, wypocząć kilka razy nad naszym morzem, poznać nowych, ciekawych ludzi, ale i odświeżyć starsze znajomości. I wiecie, co jest najlepsze? Gdy po długim okresie "nierozmawiania" zauważamy, że dalej dogadujemy się z daną osobą tak samo lub że ona się nie zmienia. A jak zmienia, to na plus :) wczoraj po pracy spotkałam się z koleżankami z liceum i nie mogłam przestać się uśmiechać- tyle miałyśmy sobie do powiedzenia :)

   Zdjęcia, które dziś Wam pokażę, robiłam jakiś miesiąc temu i nie wiem, jakim cudem zapodziały mi się na dysku tak, że dopiero teraz je znalazłam. Szczerze to zupełnie zapomniałam o tym zestawie. I naprawdę nie wiem, dlaczego, bo jeansowa kurtka, rurki oraz różowo- białe sneakersy należą do moich ulubionych części garderoby. I najbardziej uniwersalnych- na co dzień łączę je bardzo różnie. I chociaż kolorowy crop top jesienią zupełnie mi się nie przyda, to wiem, że za rok na nowo chętnie w niego wskoczę- myślę, że lato ma to do siebie, że dozwolone są wszystkie kolory... na raz :) i kto wie, może jeszcze tej jesieni zawita do nas ładna pogoda?




9/23/2014

A DO WŁOSÓW...

Hej!
  Przez 3 dni nie odzywałam się na blogu, ale już nadrabiam- samej zaczynało mi tego brakować! Przez 3 dni pracowałam, także nie mogłam być tutaj na bieżąco... Wczoraj po powrocie nie miałam w zasadzie siły na nic. Nastrój jednak dopisywał. Od niedzieli na ustach wszystkich są nasi Siatkarze, mistrzowie świata, którzy po raz drugi na turnieju pokonali Brazylię. Nie wiem, jak Wy, ale ja już daaawno nie czułam takich emocji, jak w trakcie finału! Prosto po pracy spotkałam się ze znajomymi w pubie, gdzie atmosfera była naprawdę fantastyczna, wszyscy kibicowali, trzymali kciuki i dopingowali Naszych. Z resztą w hali było podobnie- inne kraje powinny uczyć się od nas, jak stworzyć atmosferę idealną i jak dodać zawodnikom motywacji. Sam mecz był w 100% godny finału, obie drużyny pokazały siatkówkę na wysokim poziomie. Ale to Polacy byli najlepsi. Jestem meeega dumna, dostarczyli nam tyle powodów do radości!
 
  Przed Wami druga część recenzji produktów ze sklepu Hairstore. Z moimi włosami historia jest taka, że co z nimi nie robię, to... one i tak zrobią ze sobą co chcą. Latają na wszystkie strony nawet, gdy je wyprostuję, "oklapują" gdy je kręcę, puszą się gdy wysuszę, mam z nimi schody. Ostatnio postanowiłam pozbyć się spalonych końcówek, obcinając je w kilka minut. Na szczęście czasami dają się ujarzmić, tylko potrzebuję do nich dobrych specyfików. Tym razem pod lupę wezmę kolejne ciekawe produkty.

9/19/2014

OGRODNICZKI

Hej!

   Jeśli ktoś z Was narzeka, że nie wyrosły mu jeszcze zeby mądrości, to zdecydowanie powinien przestać to robić. Wcale nie sprawią, że staniemy się przez nie mądrzejsi, za to postarają się o to, żebyśmy nie zapomnieli, że "wychodzą". Mnie została ostatnia i robi dużo problemów... Dlatego od dobrych dwóch tygodni głowa mnie boli niemal codziennie, mam migreny i ratuję się tabletkami przeciwbólowymi... Wczoraj odwiedziłam dentystkę, która dała mi lekarstwo, powinno odpowiednio "skierować" moją ósemeczkę. Pozostałe trzy wyrosły dobrze, więc dlaczego by ta ostatnia miałaby iść w ich ślady? :) dobrze, że chociaż pogoda była ładna, dopóki jest lato, tak właśnie być powinno. Pod wieczór spotkałam się z przyjaciółkami na kawę, gry i pogaduchy. Meczu niestety nie dałam rady obejrzeć (dzięki Polsat!), jednak mega się cieszę, że pokonaliśmy Rosjan, pokazaliśmy kawał świetnej siatkówki i jak zwykle było dużo emocji. Jesteśmy w półfinale!

   Dziś przygotowałam dla Was stylizację. Nie wiem czy znam kogoś, kto powiedziałby "ble, jeansy są okropne, niewygodne, brzydkie i w ogóle nie do noszenia". Myślę, że na palacach jednej ręki można by było policzyć takie osoby. A takie, które nie miały ich nigdy na sobie? Chyba jedna ręka to za dużo :) oczywiście troche uogólniłam, ale wiem jedno: jeansy to podstawowy element garderoby, nie tylko jako spodnie, ale i kurtki, koszule, kombinezony, a kiedyś supermodne były także spódniczki z tego materiału. Po pierwsze: uniwersalne, po drugie- efektowne. Te ogrodniczki zestawiłam bezpiecznie- z tenisówkami, ale myślę, że równie ciekawie prezentowałyby się do nich szpilki. W swoim czasie i taką wersję Wam pokażę, a teraz zapraszam na zdjęcia.



9/18/2014

KILKA ZŁOTYCH RAD ZAKUPO...WICZKI

Hej!

   Październik zbliża się nieubłaganie. Z jednej strony cieszę się, bo powrót na uczelnię to ponowne spotkanie z osobami, których nie widziałam już jakiś czas- przede wszystkim z moimi dziewczynami, z którymi uwielbiam spędzać czas nie tylko na zajęciach, ale i poza nimi:) z drugiej strony czeka mnie trzykrotnie więcej obowiązków- tych związanych z uczelnią, ale i pracą, blogiem, korepetycjami. Czeka mnie również pisanie inżynierki- także kolejne wyzwanie. Mam jednak to szczęście, że lubię  wyzwania :) przed rozpoczęciem nowego semestru czeka mnie jeszcze odświeżanie garderoby. Zakupy to sama przyjemność- buszowanie po sklepach w poszukiwaniu idealnej kurtki, stylowych jeansów, ciepłych sweterków, wygodnych butów. Kobiety są tak skonstruowane, że owe buszowanie poprawia nam humor i sprawia, że uśmiech pojawia się szybciej, niż to nie raz możliwe. A jeszcze im torby są pełniejsze, im bardziej pękają w szwach- tym ten uśmiech szerszy i bardziej przypomina przysłowiowego "banana na twarzy". Jako, że do sklepów weszły nowe kolekcje, ceny potrafią zadziwić. I nagle okazuje się, że w jeden dzień z konta uciekło kilka ładnych stówek, a w szafie przybyła para spodni i sweter. No i parę t-shirtów. Ale tylko kilka. Znacie to? Jeśli tak- koniecznie czytajcie dalej. Bo przed Wami żelazne zasady każdej zakupoholiczki zakupowiczki, które pomogą uniknąć niemiłego zaskoczenia. Ja z natury nie jestem mega rozrzutna, więc jest mi łatwiej się do nich zastosować. Ale... tak naprawdę wcale nie jest to takie trudne :)





9/15/2014

8 NIEKORZYSTNYCH POŁĄCZEŃ W DIECIE

Hej!

    Dziś mam dla Was post z serii o odżywianiu. Cieszę się, że tak chętnie je czytacie- opinie są raczej pozytywne, a my wzajemnie uzupełniamy nasze "braki". Ja dowiaduję się nowych ciekawostek od Was, a Wy ode mnie. Jako (już za pół roku) inżynierowi technologii żywności są mi one bardzo przydatne :) dlatego też tym razem pominę jako taki wstęp i od razu przejdę do meritum. Założę się, że słysząc słowo "pomidor" przychodzą Wam na myśl trzy rzeczy: zabawa z dzieciństwa, pyszna pomidorówka z ryżem i... bomba witaminowa. I pyszne kanapki piętrowe bym jeszcze dorzuciła. Rzeczywiście, pomidory mają mnóstwo pozytywnych właściwości- dużo witaminy C, likopenu, witaminy A, mają właściwości antyrakowe. Jest jednak jedno "ale". Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, że łączenie ze sobą niektórych produktów wcale nie musi być korzystne dla naszego organizmu. Nawet taki dobroczynny pomidor w niektórych sytuacjach traci swoje wartości. Z resztą nie tylko on. Jak to się dzieje? Zapraszam na przewodnik o najgorszych połączeniach produktów- żebyście wiedzieli, czego unikać nawet, gdy wydaje się najpyszniejsze na świecie :) 



9/14/2014

ZŁOTA JESIEŃ

Hej!

   Lubię czuć, że to, co robię w życiu sprawia mi radość. To chyba za sprawą tego, że we wszystkim staram się znaleźć pozytywne strony i przede wszystkim mieć kontakt z ludźmi. Tutaj na blogu poznałam tyle świetnych osób, że mogłabym wymieniać i wymieniać. Do tego praca, w czasie której spotykam przeróżnych ludzi- jedni potrafią poprawić, a inni zepsuć nastrój. Klienci bywają różni- nie raz chciałabym, aby natychmiast opuścili sklep, ale muszę zacisnąć zęby i być baaardzo opanowana. Ale z kolei inni sami zagadują, zaczynają rozmowę, proszą o rady, traktują mnie jak eksperta :) ponadto czas szybciej leci, kiedy mogę na chwilę ruszyć się ze sklepu, porozmawiać z koleżankami z butików obok (oczywiście nie opuszczając wzrokiem mojego stanowiska). Ponadto codziennie mam tam trochę obowiązków, nie raz zupełnie nowych i chociaż czasami zupełnie nie wiem, jak się za nie zabrać- kiedy mi się uda, to wiem, że "czegoś się nauczyłam".

  Stylówka jaka jest, każdy widzi. Ostatnio pisałam, że wkradło mi się do szafy trochę eleganckich rzeczy, dlatego tym razem będzie również w tym stylu. Mogłabym skopiować opis znad poprzedniego zestawu, jednak nie ma co się dublować :) poza tym dziś jest trochę inaczej- góra jest casualowa, a to zapinana na zamek spódnica nadaje tej "eleganckości". Jest jesiennie, idealnie na obecną pogodę. Moim ulubionym punktem tej stylizacji są czarne, klasyczne botki na szerokim, wygodnym obcasie.




9/11/2014

KOMPLEKSY? WALCZYMY!

Hej!

   Są rzeczy, które w sobie lubimy mniej lub bardziej. Jako, że z natury większość z nas jest wzrokowcami, oceniamy w pierwszej kolejności to, co najprościej zauważyć, czyli cechy zewnętrzne. Idąc ulicą, facet myśli: "fajna dupa", a gdy poznaje charakter, ucieka gdzie pieprz rośnie. Inny powie: "co za wstrętna baba", a gdy pozna charakter, po kilku latach zostaje jej mężem. Tak to działa- oczywiście w dużym uproszczeniu. Oczywistym jest, że nie ma co się sugerować na dłuższą metę tylko wyglądem. Im jesteśmy starsi, tym bardziej zdajemy sobie z tego sprawę. W stosunku do siebie jesteśmy jednak wciąż bardzo wymagający. Myślimy: "tak, nogi mam zgrabne, ale zmienił(a)bym włosy, oczy, brzuch, cerę". Dlaczego to piszę? Ponieważ wiem, że kompleksy mogą być powodem do wielu przykrych sytuacji. Osoby z kompleksami często skupiają się na nich tak bardzo, że po pewnym czasie warunkują one całe ich życie. Stają się mniej pewni siebie, ograniczają sobie przyjemności, tracą radość życia. Błąd. Jesteśmy zaprogramowani na samodskonalenie się. Pamiętajmy że to, co jest powodem do kompleksów możemy spróbować zmienić- raz jest to łatwiejsze, raz trudniejsze.    




9/10/2014

PROSTA ELEGANCJA

Hej! 

    Wrzesień jakoś tak szybko mi zlatuje. Pewnie dlatego, że i ja jestem zabiegana. Do końca lata zostało już naprawdę niewiele, chociaż tak naprawdę ten miesiąc zawsze od początku kojarzy się tylko z jesienią. Ona również ma swoje uroki, nawet powiedziałabym, że dużo. Drzewa się "malują", a my możemy zacząć na nowo kompletować szafę, wyciągnąć zeszłoroczne kurteczki, botki i mieszać tegoroczne z zeszłorocznymi trendami. W tamtym roku z tego, co pamiętam, udało mi się uniknąć jesiennej chandry właśnie dzięki ciepłym dniom i ładnej pogodzie. Mam nadzieję, że w tym roku będzie tak samo. Macie jakieś sprawdzone sposoby na to, by nie dać się wpędzić w zły nastrój? Mój poprawiają nawet najdrobniejsze zmiany, na które bez małego impulsu bym się nie zdecydowała. I tak, na przykład, postanowiłam sobie sama obciąć włosy, czego nigdy nie robiłam, a co zajęło mi jakieś... 10 minut. I czuję się dużo lepiej w troszkę krótszej fryzurce.

      Mimo, że na co dzień jestem zwolenniczką wygodnych, prostych stylizacji (w których mogę spokojnie biegać na autobus), ostatnio coraz częściej wybieram elegancję. Być może dlatego, że praca wymaga ode mnie stroju formalnego i udało mi się przekonać do koszul. Myślę, że każda z nas powinna mieć w szafie kilka- można połączyć je na różne sposoby i uzyskać ciekawy efekt. W tej stylizacji postawiłam na proste dżinsy z lekko poszarpanymi fragmentami na nogawkach- urozmaicają całość. Jeśli chodzi o buty, są to klasyczne szpilki z niezwykle modnym w tym sezonie pozłacanym czubkiem. 


9/06/2014

CZY NALEŻY BAĆ SIĘ DODATKÓW DO ŻYWNOŚCI?

Hej!

   O dodatkach do żywności możnaby napisać książkę. Ewentualnie dwie. No, może kilka tomów. I jeśli mielibyśmy opisywać każdy z nich po kolei, to przypuszczam, że nawet autorom by się odechciało. Bo po pierwsze: kto by to czytał? Po drugie: tylko zniechęciliby ludzi. No właśnie. Do tego posta zainspirowały mnie niedawne zakupy w markecie jednej z popularnych sieci. W poszukiwaniu dobrej drożdżówki trafiłam na ten okaz. Jako, że będąc dzieckiem uwielbiałam bułki z nadzieniem jogurtowym, byłam ciekawa co znajdę w tej. Pewnie zdziwicie się, ale... nie znalazłam nic, a przynajmniej w tamtej chwili nie mogłam rozszyfrować składu. Dlaczego? Już mówię, a w zasadzie pokazuję. 
   Nie wiem naprawdę, co strzeliło do głów producentom tego wypieku, żeby przyczepić karteczkę ze składem. Fajnie, że nie chcieli, aby klient czuł się oszukiwany. Brawa za odwagę! Tylko... Dlaczego na etykietce roi się od "E, E, E" i przedziwnych skrótów? Przyznam, że miałam problem z rozszyfrowaniem samych skrótów typu "pr. wypr. w pr.", "des. do. ub", chyba znaleźć oznaczenia dodatków to już mniejszy problem. Jedyne słowa napisane w całości to "wyrób z ciasta drożdżowego", "z ciasta głęboko mrożonego" i nazwa producenta. Pierwsza myśl była taka: po kiego grzyba pisali w ogóle ten skład? Chyba po to, żeby zamącić w głowe klientom i zniechęcić do zakupu. Prawie nikt nie zna tych oznaczeń, więc nie lepiej byłoby napisać "wyrób pełen chemicznych dodatków"? Druga myśl taka: no okej, tylko skoro to drożdżowe, to gdzie te drożdże są? Tajemnicze sformułowanie: "miesz. do pr. ciast dr.". Mieszanka do produkcji ciast drożdżowych, czyli konkretów brak, a kto wie, co w tej mieszance jest. "Czytajcie dalej", a zobaczycie o co chodzi!


9/05/2014

KWIECISTE SPODNIE

Hej! 

      Robienie wszystkiego w biegu to ostatnio moja specjalność. Nawał pracy, mało czasu, niewiele snu i szybkie załatwianie spraw nie tylko służbowych odbijają się na gorszej koncentracji, stresie i gorszym tak zwanym "ogarnięciu". Mam wrażenie, że wszystko mi leci z rąk. Zaprzyjaźniłam się z kawą, którą kiedyś piłam tylko w formie "cappuccino", obecnie piję rozpuszczalną z jego dodatkiem- czarnej nie dotykam, choć podobno najzdrowsza... Dobrze, że teraz dwa dni wolnego, choć czuję, że nie odpocznę w stu procentach. 
   I dobrze, że kalendarzowe lato kończy się dopiero po 20 września, bo jesień miałaby powody do narzekania: "no dlaczego ono wraca?". Jest ciepło, za oknem słońce, a ja wpadłam na nowy pomysł na stylizację. Zanim na dobre wypełnię szafę jesiennymi rzeczami, postanowiłam wykorzystać letnie elementy garderoby, które już ukazywały się tutaj, ale w zupełnie innych kombinacjach. Jeśli chodzi o modę, uważam, że nie ma nic lepszego od uniwersalnych ubrań, które w różnych połączeniach dają różne, ale równie ciekawe efekty. Tym razem ulubione letnie spodnie, krótki biały top i niezawodną bluzę połączyłam z brazowymi szpilkami. Oceńcie!


9/02/2014

ZADBAJ O SIEBIE Z HAIRSTORE.PL

Hej!

    W końcu jakiś dzień wolnego. Ostatnie 3 dni w pracy dały mi się we znaki, przede wszystkim w kwestii zmęczenia- niekoniecznie fizycznego, ale psychicznego owszem, wydaje się, że tak fajnie popracować w sklepie, ale tak tylko się mówi :) zwłaszcza, gdy wstaje się wczesnym rankiem i wraca późnym wieczorem. Jutro znowu na pełnych obrotach. Dziś pospałam chwilę dłużej, ale czeka mnie trochę załatwiania, a w pracy i tak muszę zjawić się choćby na godzinę, bo przyjeżdża szef. I pewnie posłucham trochę "ciekawostek" :)
    Całkiem niedawno dostałam od sklepu Hairstore propozycję przetestowania kilku wybranych przez siebie produktów. Pomyślałam sobie: "czemu nie, moje włosy pewnie będą mi za to wdzięczne". Mam z nimi zawsze wielki problem- raz nie chcą się układać, raz są kompletnie oklapnięte, a jeszcze innym razem wyrywam je garściami, kiedy próbuję rozczesać. Czasami zupełnie się z nimi nie dogaduję. Najwyższy czas sprawić im prezent! A na pierwszy ogień poszły...