12/30/2014

MAŁA CZARNA

Hej!

     To będzie prawdopodobnie ostatni wpis w tym roku. Już jutro powitamy 2015 - zastanawiam się, kiedy to zleciało i jak to się stało, że tak szybko. Nie mam w zwyczaju robienia długiej listy postanowień, ponieważ nie lubię czuć presji "co będzie, jeśli się nie uda?". Zdecydowanie wolę na bieżąco podejmować nowe wyzwania i cieszyć się, kiedy uda mi się je przeskoczyć. W tym roku takich wyzywań było całkiem sporo. Podjęłam dwie prace, zupełnie inne, ale każda dała mi jakieś doświadczenie. Na uczelni także było sporo do roboty, na szczęście wszystko jak do tej pory się udaje :) obecny rok przyniósł mi też nowe pasje oraz przypomniał o tych, które jakiś czas temu zaniedbałam - już zapomniałam, ile radości mogą sprawiać. Cieszę się z drobiazgów. Poznałam wiele ciekawych osób, odświeżyłam dawne znajomości. I po prostu czuję, że żyję :) 

    Jeszcze przed Nowym Rokiem chciałabym pokazać Wam stylizację, która być może posłuży komuś jako inspiracja na imprezę sylwestrową. Na takie okazje mała-czarna powinna sprawdzić się doskonale. Poza tym czerń jest ponadczasowa i uniwersalna - każda kobieta powinna mieć choć jedną sukienkę w tym kolorze. Dodatkami oczywiście można "sterować" dowolnie - w "sylwestrowym" przypadku nie bójcie się założyć wyróżniających się butów czy wyrazistej biżuterii. Będzie to wskazane! Jako, że u mnie okazją był  po prostu poświąteczny spacer, założyłam wygodne, brązowe botki, płaszczyk i jasną apaszkę.



12/28/2014

ZDROWOTNE WŁAŚCIWOŚCI GORZKIEJ CZEKOLADY

Hej! 

    Święta, Święta i po Świętach. Jak zawsze szybko minęły, ale czeka nas jeszcze przywitanie Nowego Roku - mam nadzieję, że wszystkie plany elegancko Wam wypalą. Wraz z końcem Świąt przyszła również lepsza pogoda - jest słonecznie, chociaż mroźno. Cieszę się, bo deszcz zawsze nadaje taki depresyjny klimat. A jakby tak zapytać kobiet, co najbardziej poprawia im nastrój, w większości przypadków odpowiedzią będzie "czekolada". O tym chyba każdy wie. A czy zaskoczę Was, jeśli powiem, że wcale nie chodzi o to, że "przecież każda baba lubi słodycze"? Owszem, to też może być jakiś tam powód. Ale weźmy pod uwagę, że to przede wszystkim GORZKA czekolada pozytywnie wpływa na samopoczucie. Ona słodkiego smaku nie ma, a mimo to kobiety właśnie ją wybierają częściej. Mniej tłuszczu i cukru, mniejsza kaloryczność, a więc i tyłek urośnie wolniej - to zazwyczaj główny powód. Gorzka czekolada skrywa jednak dużo więcej pozytywnych właściwości, które powinny przekonać nas do spożywania kilku kostek dziennie.



12/25/2014

ŚWIĄTECZNY KLIMAT

Hej! 

     Na samym początku chciałabym złożyć Wam serdeczne życzenia cudownych, pełnych miłości, ciepłych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia. Spędźcie je w rodzinnej, przyjemnej atmosferze oraz w zdrowiu i pełni energii do działania. Mam nadzieję, że wieczór wigilijny minął w spokoju, a prezenty przypadły do gustu - chociaż wiadomo, to nie one są najistotniejsze. Ale radość na twarzach bliskich zawsze budzi dobre skojarzenia. My zazwyczaj spędzamy Święta kameralnie, w gronie domowników, ponieważ prawie cała rodzina, choć bardzo liczna, "rozwiana" jest po całej Polsce. Trochę żałuję, że nie mamy możliwości odwiedzić kuzynów, wujków, ciotek choć w jeden świąteczny dzień, na szczęście zostaje jeszcze kontakt przez smsy czy internet. Myślę, że prawdziwej rozmowy jednak nic nie zastąpi.

   Przygotowałam dla Was bardziej elegancką stylizację, niż poprzednie. Cieszę się, że sukienka przyszła jeszcze przed Bożym Narodzeniem, ponieważ na ten czas jest idealna. Klasyczna, mała czarna z nietypowym dołem z ciekawą falbanką. Jedyny problem to wiatr, który jak widać na zdjęciach, może płatać figle. Także sukienkę polecam na mniej wietrzne dni. Czarne szpilki dodają elegancji, a beżowa kurtka i jasnobrązowa torba nieco rozjaśniają stylizację. Podoba Wam się?




12/22/2014

POMYSŁY NA SYLWESTRA!

Hej!

    Nie od dziś wiadomo, że grudzień to bardzo intensywny miesiąc pod względem "kalendarzowym". Mikołajki za nami, Święta już za chwilę. Okres przygotowań zawsze jest długi (i kosztowny), a koniec końców mijają w moment... Ale nie zapominajmy, że tydzień później czeka nas jeszcze powitanie Nowego Roku, a co za tym idzie - sylwestrowe imprezy, do których większość osób (zwłaszcza kobiet) przygotowuje się na długo, długo przed. Dużo wcześniej wybieramy kreacje, w dzień imprezy robimy się "na bóstwo" - w wielu przypadkach trwa to od samego rana :) możliwości spędzenia Sylwestra jest wiele - impreza w klubie, domówka, bal, wyjazd w góry czy nad morze. W większych miastach organizowane są duże imprezy "pod chmurką", podczas których można pobawić się w rytm piosenek gwiazd polskich i zagranicznych. Którą opcję wybrać? Jeśli jeszcze nie wiecie - poniżej przedstawiam Wam mały poradnik :) 



12/20/2014

SPÓDNICA NA ZIMĘ

Hej!

   Zaczął się ostatni weekend przed Bożym Narodzeniem - i tym samym pierwszy weekend ferii świątecznych. Od czwartku mam wolne na uczelni, ale mimo to nie czuję, żebym z tego powodu więcej odpoczywała. Ale tak już mam, że kiedy sobie ustalę coś z góry, trzymam się tego od początku do końca. Lubię intensywne dni, bo wiem, że wtedy nie marnuję czasu (a tego nie znoszę!). Wczoraj rano zrobiłam trening, później poszłam na zdjęcia, ugotowałam obiad, byłam w pracy, a wieczorem pojechałam wyładować nadmiar energii, grając w siatkę. To idealny sposób na spędzanie wolnego czasu w fajnym gronie. Dziś czeka mnie świąteczne sprzątanie, ubieranie choinki, a i parę innych rzeczy chciałabym zrobić.

     Nie myślałam, że w środku grudnia będę w stanie wyjść z domu w wiosennej kurtce - zimą jestem okropnym zmarźluchem. A tu proszę, 12 stopni i całkiem ciepło, jedynie słońca brak. Wczoraj niestety padał deszcz, co bardzo utrudniało pracę, ale tato jako niezawodny fotograf poradzi sobie w każdych warunkach. Mam na sobie ciepłą, beżową spódniczkę na wyższym stanie. Założyłam do niej czarną kurteczkę, a także top w paski, zegarek i botki ozdobione ćwiekami. Myślę, że stylizacja będzie dobrym pomysłem na Święta, ponieważ nie jest typowo codzienna, a jednocześnie czuję się w niej swobodnie. Jak Wam się podoba?



12/18/2014

O PRZYPRAWACH KORZENNYCH

Hej :)

   Jak idą Wasze przygotowania do Świąt? Moje pełną parą ruszą dopiero w weekend, ale za to ze zdwojoną siłą. Najpierw sprzątanie, a później same przyjemności - ubieranie choinki i gotowanie potraw. Zdecydowana większość z nas nie może wyobrazić sobie Świąt bez pysznych, aromatycznych ciast. Kolejna część - bez równie smacznych ciasteczek o rozmaitych kształtach przypominających bałwany, reniferki, choinki, oczywiście obowiązkowo przystrojonych kolorowymi dodatkami. A że zrobione samemu smakują najlepiej, to piekarniki w domach przeżywają spore oblężenie, na Facebook'u zaś co chwilę pojawiają się zdjęcia dokumentujące wypieki, otagowane frazami: #pieczemy, #cookies, #ciasteczka, #christmas, # swiatecznezarcie. Szczególnie dużą popularnością cieszy się piernik. Chyba żadne inne ciasto nie kojarzy się z Bożym Narodzeniem tak, jak on. Charakterystycznym, korzennym zapachem dodatkowo pobudza ciepłą, rodzinną atmosferę, dlatego tym bardziej nie da się go nie lubić. Osobiście uwielbiam tego typu przyprawy, na przykład cynamon mogłabym dodawać do wszystkiego. Grzane wino czy herbata? Zdecydowanie tak. Okazuje się też, że przyprawy korzenne mają dużo prozdrowotnych właściwości, które zimą są nieocenione. Kto czyta? :)



12/14/2014

DESZCZOWY DZIEŃ

Hej! 

    Muszę przyznać, że w tym roku słabo czuję nadchodzące Święta. Od początku grudnia powinien leżeć śnieg, a tu tak smętnie i deszczowo. Mam nadzieję, że wyjazd do Berlina na jarmark bożonarodzeniowy (już za tydzień :)) w końcu sprawi, że poczuję świąteczny klimat. Ale i tak nie mogę narzekać na to, w jaki sposób spędzam czas, bo ostatnie dni są dla mnie po prostu bardzo dobre - mam dużo energii, robię rzeczy, które sprawiają mi radość (nie liczę nauki na kolokwium w przyszłym tygodniu, chociaż i to może być nawet "fajne" :)). Wczorajszy wieczór spędziłam rodzinnie, co nie zdarza się aż tak często - wiadomo, wszyscy pracują, do tego uczelnia, obowiązki - rzadko zdarza się, że wszyscy są w domu razem. Ale... uśmialiśmy się naprawdę :)

    Ostatnio bardzo rzadko zdarzają się dni, kiedy pogoda jako tako pozwala na zrobienie zdjęć. Pada od rana do wieczora, w nocy z resztą również. Ale nie poradzimy. O tej porze roku również bardzo szybko robi się ciemno, tak więc dodatkowo ogranicza to "pole manweru". Stylizacja praktycznie sama dopasowała się do pogodowego klimatu. No dobra - tak naprawdę spodobało mi się połączenie cięższych butów z krótkim, jasnozielonym futerkiem, szarą bluzką i ciemnymi spodniami. A ten szalik jest moim numerem jeden. Superciepły, superwygodny i superklimatyczny. Uwielbiam kratę!


12/10/2014

JAK NIE PRZYTYĆ W ŚWIĘTA?

Hej!

      Święta za pasem! Dla większości z nas jest to jeden z najlepszych okresów w roku. Wiadomo - klimat udziela się wszędzie i wszystkim. Galerie uginają się pod ciężarem ozdób, ludzie uginają się pod ciężarem zakupów (również tych prezentowych), a stoły - pod ciężarem jedzenia. Przygotowania, sprzątanie, spotkania z rodziną, składanie życzeń i wypatrywanie pierwszej gwiazdki. Jako dziecko zawsze od początku grudnia przyglądałam się balkonom i "rejestrowałam" każde nowe światełka pojawiające się na nich z dnia na dzień. Boże Narodzenie poniekąd ma komercyjny wymiar (no bo kto by nie kojarzył reklamy Coca Coli ze Świętym Mikołajem? Przy okazji - polecam ostatni artykuł tutaj). Jednak pewne rzeczy się (na szczęście!) nie zmieniają. Na stołach zawsze gości mnóstwo najróżniejszych potraw. Pierogi, groch z kapustą, śledzie, karp i inne ryby, ciasta - wymieniać można w nieskończoność. Prawda, są pyszne. Tylko co zrobić, kiedy po nadmiarze ciężkostrawnego jedzenia nasz układ pokarmowy woła o pomoc, a na wadze nagle przybywa parę kilo? Możemy tego uniknąć, jeśli będziemy przestrzegać kilku zasad. Plus odrobina silnej woli.



12/07/2014

"JUST DO IT!"

Hej!

   Weekendy są od tego, aby naładować nas pozytywną energią. To, w jaki sposób to zrobią, zależy od nas - a dokładniej naszych przyzwyczajeń i upodobań - wiadomo! Podczas, gdy jedni śpią do godziny 12:00, ja wstaję jakieś 4 godziny wcześniej, aby a) nie zmarnować dnia, b) poćwiczyć i poczuć się lepiej, c) szybciej mieć z głowy wykonanie zaplanowanych obowiązków - nie lubię zostawiać nic na ostatnią chwilę. Sęk twki w tym, aby to, co robimy, sprawiało nam radość. Wybierajmy więc takie opcje, które nie będą nam ciążyły, a wręcz przeciwnie. A na to, czego nie lubimy, znajdźmy najlepszy sposób. Wszystko da się zrobić! Wczoraj miałam trzy godziny korepetycji, dziś również jestem na nie umówiona - dużą satysfakcję sprawia mi, kiedy ktoś dzięki mnie zaczyna pojmować tę nieszczęsną matmę :) po południu wybrałam się z siostrą na zakupy - w tym roku postanowiliśmy wraz ze znajomymi wziąć udział w akcji Szlachetna Paczka i obdarować potrzebującą rodzinę na Boże Narodzenie. Liczy się wszystko - środki czystości, jedzenie, ubrania, zabawki. Dawanie prezentów jest o wiele lepsze, niż ich dostawanie, tym bardziej, że w grę wchodzi jakiś dobry uczynek. Uśmiech sam się pojawia na twarzy!

    Czas na stylizację. Ostatnio staram się wybierać jak najbardziej praktyczne rozwiązania. Musicie mi więc wybaczyć wszechobecne dżinsy (i tak je uwielbiam). Związane jest to z obecną pogodą - grudzień ma to do siebie, że dużo trudniej jest mi wskoczyć w krótką spódniczkę, zdjąć kurtkę i wystawić się na warunki atmosferyczne, ryzykując tym samym przeziębieniem. Z resztą - całą jesień zdrowie mi dopisuje i nie planuję tego zmieniać, o. Motto na koszulkę wybierałam sama - towarzyszy mi ono niezmiennie od długiego czasu. Bo nie ma rzeczy niemożliwych. A kurtkę uwielbiam za to, że jest ciepła, wygodna i... nie wygląda się w niej jak przysłowiowy "bałwan", tylko nawet "po ludzku" - dobrze dopasowuje się do ciała. Zatem mamy trzy w jednym na zimową porę!




12/05/2014

NAPOJE GAZOWANE - JAKIE SĄ SKUTKI ICH SPOŻYWANIA?

Hej! 

    Nie znam nikogo, kto nigdy nie napił się Coli, Pepsi, Fanty czy Sprite'a. No dobra, pomyślałam tylko o tych osobach, które a) albo są ode mnie starsze a b) w moim wieku lub niewiele młodsze. Nie wliczam maluchów, dzieci kuzynek czy kuzynów, bo chyba żaden rodzic świadomie nie będzie "truł" swojej pociechy - dopóki sama nie będzie mogła kupić sobie puszki w szkolnym sklepiku. Wiecie, co? Jestem wdzięczna swoim rodzicom, że mimo moich próśb ("mamo, ale koleżanki chodzą do "makdonalda" i dostają te zabawki i piją colę i jedzą haburgery, a ja nie!") nie przyzwyczaili mnie od małego do tego typu jedzenia i picia. Nie oszukujmy się - odkąd zaczęto masowo otwierać w Polsce fast food'y, ludzie zaczęli mieć dostęp do niezbyt zdrowego jedzenia. I napojów. Chociażby słynna "dolewka" w KFC - kupujesz sobie dany napój, płacisz raz i możesz uzupełniać sobie do woli. I tak się kręci. Są przecież taaakie smaczne. Tymczasem cukrzyca jest obecnie jedną z najczęstszych chorób. A ta typu drugiego (insulinoniezależna) w wielu przypadkach jest skutkiem spożywania gazowanych, MOCNO słodzonych napojów. Co jeszcze w nich siedzi?



12/03/2014

PIERWSZY W GRUDNIU

Hej!

    Już grudzień? Wow, jak ten rok szybko minął... Co prawda jeszcze nie czas na podsumowania, ale wiem jedno: to był dobry, pracowity rok. Otworzyłam się na nowe i do tej pory udało mi się spełnić sporo postanowień. Nawet takich małych, "rzucanych" sobie z dnia na dzień - a takie czasami cieszą najbardziej. Został jeszcze miesiąc, który postaram się wykorzystać w 100%. Z resztą Święta zawsze są fajnym czasem. Teraz jestem naładowana bardzo pozytywną energią. Już tak jest, że im więcej siły (i czasu) wkładamy w to, co robimy, tym więcej satysfakcji nam to daje. Dwa ostatnie dni miałam po brzegi zapełnione obowiązkami, ale znalazłam też czas na przyjemności i odpoczynek. Wieczorem mogłam położyć się z myślą: "Yes, udało się!".

   Przejdę teraz do stylówki - zdecydowana większość ludzi to wzrokowcy, więc pewnie część z Was przeminie szybko tekst, by zobaczyć zdjęcia. Stylizacja jest już naprawdę późnojesienna. Uwierzcie mi, rozpiąć płaszcz na lekkim mrozie było mi ciężko, rękawice też specjalnie mi nie pasowały, więc łapki też zdążyły przemarznąć. Ale z efektu końcowego jestem zadowolona mimo, że zestaw jest dość prosty. Czarny, kożuszkowy płaszcz, jasne jeasny, wygodne botki na obcasie i szary komin to alternatywa na chłodny dzień, gdy chcemy wyglądać elegancko, nie ryzykując przeziębieniem nerek lub... złamaniem szpilki na śliskim chodniku ;)



11/29/2014

ZDROWIE W... ZIELONEJ HERBACIE

Hej! 

   Pisanie postów chyba najlepiej wychodzi mi w nocy lub późnym wieczorem. I tak, przy kubku malinowej herbatki pomyślałam, że dziś będzie właśnie o nich. Ale podejrzewam, że gdybym miała wymienić wszystkie gatunki herbat jakie poznał świat, zajęłoby mi to trzy razy więcej czasu, niż pisanie tego artykułu. No dobra, może trochę przesadziłam. Tak czy inaczej mało ich nie jest. Dziś chciałabym skupić się na jednej, która jest szczególnie korzystna dla naszego organizmu. Mowa o zielonej. Zawiera ona szereg składników, które pozytywnie wpływają na nasze samopoczucie. Wspomagają pracę układu krążenia, obniżają ciśnienie krwi i poziom cholesterolu. Dodatkowo, co ważne zwłaszcza dla kobiet, zielona herbata przyspiesza metabolizm, a więc jest naturalnym wspomagaczem w odchudzaniu. Ale skąd to wszystko się bierze? Przecież to tylko "trochę liści zalanych wrzącą wodą"... :)


11/26/2014

W LISTOPADOWYM TONIE

Hej! 

   Tak myślę, że chyba dopada mnie (późno)jesienna chandra. Przez ostatnie kilka dni jakoś nie umiem znaleźć sobie miejsca. Nie podoba mi się to, bo koncentracja sięga poziomu -10, chodzę zaspana i mam wrażenie, że pracuję mniej wydajnie. Chociaż podczas takich dni chyba najlepiej właśnie na pracy się skupiać. Albo pasji. Na szczęście w weekend na 99% przyjeżdża do Szczecina moja przyjaciółka, z którą nie widziałam się ponad rok. Chyba nie mogła trafić lepiej z "terminem" przyjazdu - dobrze mieć przy sobie kogoś, kto wpływa na nas pozytywnie i dodaje optymizmu. Bo bilans powinien być dodatni, ewentualnie zerowy. Nigdy na minus. A dziś wolny dzień. Postanowiłam zrobić coś dla siebie :)

   Dzisiejsza stylizacja przeznaczona na taką pogodę, jaką obecnie raczy nas jesień. Czyli na zimne, deszczowe, ponure dni. Mam na myśli przede wszystkim brązową parkę, która towarzyszy mi podczas długich podróży na uczelnię czy (nieco krótszych) do pracy. Jest idealna. Wygodna i ciepła, podszyta od wewnątrz kożuszkiem, dzięki któremu także zimą nie będzie wisieć w szafie :) założyłam do niej rurki, a także czarne botki i bluzkę we wzory. Jak Wam się podoba?




11/23/2014

O ZDROWOTNYCH WŁAŚCIWOŚCIACH SOKU POMIDOROWEGO

Hej! 

   Do tego, że naturalne soki są zdrowe, nie trzeba nikogo przekonywać. Ja na przykład od pewnego czasu uwielbiam świeży sok pewnej firmy, który ma nietypowy smak - buraka z jabłkiem. Brzmi dziwnie? Jest przepyszny. Aż sama się zdziwiłam. A jakbym miała celować w jakiś inny - byłby to sok pewno pomidorowy. Pomidory uwielbiam i jestem przekonana, że większa część z Was również za nimi przepada. Dodatkowo same w sobie są bogactwem witamin, składników mineralnych. Tak, dziś będzie o soku pomidorowym. Co takiego zawiera, że warto go pić? Zapraszam do czytania!

11/19/2014

WZORZYSTY SWETER

Hej!

    Już środa? Nie wiem, kiedy to zleciało. Ale podoba mi się, że akurat ten tydzień mija tak szybko. Od poniedziałku zaczęły się u mnie na uczelni dwa nowe przedmioty, także doszło trochę dodatkowych godzin zajęć. A to równa się mniejszej ilości czasu dla siebie. Ale mówiąc szczerze - wolę spędzić czas w gronie znajomych, niż siedzieć i nic nie robić, a potem narzekać, że nie ma do kogo się odezwać. Pewnie, że miewam i takie dni. Jednak zwariowałabym, jakby każdy był wypełniony... niczym. Poza tym na ćwiczeniach z zastosowania niechlebowych surowców w piekarnictwie pewnie będziemy piec jakieś cuda, więc na pewno będzie ciekawie. Technologia produktów zbożowych była świetna i baaardzo smaczna (chlebki, biszkopt, bułki i gofry własnej roboty, mniam!). Bardzo możliwe, że teraz będzie podobnie :)

    Swetry oversize obowiązkową pozycją w mojej jesienno-zimowej garderobie. Sprawdzają się, kiedy nie chce mi się siedzieć przed szafą przez pół godziny i zastanawiać się, co na siebie założyć (czyli jak prawie codziennie :)) albo gdy ma być mi po prostu ciepło. Co prawda zimy jeszcze nie ma, ale druga połowa listopada już dość porządnie daje mi się we znaki jeśli chodzi o pogodę - a ten dzień był w dodatku wyjątkowo wietrzny. Do wzorzystego swetra założyłam czarne, uniwersalne rurki, płaskie, karmelowe botki oraz kurteczkę w odcieniach beżu i błękitu. Jak Wam się podoba?


11/16/2014

CO JEŚĆ, ABY MIEĆ ZDROWE WŁOSY I CERĘ?

Hej! 

    Mogłoby się wydawać, że stan naszej skóry i włosów zależy przede wszystkim od tego, jakich kosmetyków używamy do ich pielęgnacji. Wiele osób wydaje  na nie naprawdę kosmiczne sumy. Tylko co, jeśli nie dają pożądanego efektu, trądzik nie znika, na twarzy pojawia się rumień, a włosy wypadają dalej? Na pewno Ameryki nie odkryję mówiąc, że problem leży głębiej. A dokładniej w tym, co jemy. Bo składniki pożywienia mają oddziaływanie na cały organizm - nie tylko na to czy tyjemy, chudniemy, skacze nam cukier we krwi czy podnosi się cholesterol. Zatem zapraszam do lektury! 


11/14/2014

SUKIENKA W KRATĘ

Hej! 

   Powroty do pracy po dłuższym wolnym bywają ciężkie. Na szczęście mogę powiedzieć, że naprawdę lubię to, co robię. U mnie w pracy atmosfera jest naprawdę fajna i "swojska", momentami po prostu nie mogę przestać się śmiać, gdy rozmawiam z niektórymi dzieciakami - takie historie potrafią opowiadać. Jednocześnie widzę, jak bardzo dzisiejsi nastolatkowie różnią się od tych "z moich czasów". Czasami bardzo zauważalny jest wpływ internetu czy gier. Nie mówię, że zmienili się na gorsze - bo akurat trafiłam na zabawnych i otwartych uczniów. Wszystko zależy od cech charakteru. No i w końcu chodzi o to, żeby czegoś się nauczyli, ale nie bali się i nie czuli dystansu "nauczyciel-uczeń". W końcu sama byłam w ich wieku :) 

    Bardzo podoba mi się klimat tych zdjęć. Środek osiedla, do domu jakieś 5 minut, a mimo wszystko miejsce ma coś w sobie. Tak myślę, że to chyba magia złotej jesieni i tego, że wszystko dookoła jest kolorowe. Wszystko wydaje się bardziej pozytywnie. Jeśli chodzi o stylizację, wybrałam czarną kurtkę i sukienkę w niezwykle modną w tym sezonie kratę. Mam ją od początku tego roku - można powiedzieć, że wyprzedziłam trendy, ha! Dobrałam do niej brązowe botki. Kolor jest w stu procentach trafiony, podobnie jak podwójne, ozdobne zamki. I to, co cenię sobie najbardziej - są mega wygodne. Podoba Wam się?





11/10/2014

PÓŹNĄ JESIENIĄ

Hej! 

     Miniony weekend zaliczam do udanych. Spędziłam mnóstwo czasu w gronie znajomych - udało mi się spotkać również z tymi, których nie widziałam już wieeeeki, więc rozmowy były dłuuugie - a śmiechu było chyba jeszcze więcej. Potrzebowałam takiego oderwania. Pewnie sami miewacie dni, podczas których lepiej "bez kija nie podchodzić", a później potrzebna jest rozmowa z kumplem/kumpelą przy piwie, kartach czy kawie. Mnie to zawsze naładowuje dobrą energią. Dodatkowo cieszy mnie fakt, że mam kilka dni wolnego od pracy i uczelni (aż do środy), a więc będzie okazja zająć się dalszym pisaniem inżynierki, wymyślaniem pomysłów na posty i... odpocząć :)

    Przejdźmy do stylizacji. Myślę, że późną jesienią zimowe płaszczyki są już na tyle mile widziane, że warto wyjąć je z czeluści garderoby i powiesić na przedpokojowych wieszakach, aby nie spędzać długich godzin na przegrzebywaniu szafy, ha! Swój kupiłam rok temu - uważam, że szary kolor w tym przypadku jest bardziej praktyczny, niż czerń, przynajmniej mnie bardziej odpowiada. I nie jest aż tak poważny. Poza tym bardziej pasuje do bluzki z biało-różowym motywem i liliowej apaszki. Chciałam w ten sposób trochę urozmaicić zestaw, gdyż cały dół jest czarny, a wzory i kontrastowe barwy zawsze powodują, że nawet przewidywalne stylówki dostają charakteru :)



11/07/2014

OWOCE I WARZYWA, KTÓRE OCHRONIĄ NAS PRZED NOWOTWOREM

Hej!

   Dziś chciałabym poruszyć temat nowotworów. A dokładniej żywności, która pozwoli nam się przed nimi uchronić albo przynajmniej zmniejszyć prawdopodobieństwo zachorowania. Nie jest bowiem tajemnicą, że są one jednym z największych problemów współczesnej medycyny. Kiedy pacjent słyszy taką diagnozę, to tak, jakby usłyszał wyrok śmierci. Bo rzadko kiedy taki nowotwór, zwłaszcza złośliwy, udaje się wyleczyć. Szansa zależy od rodzaju guza, stadium jego rozwoju i predyspozycji genetycznych. Z resztą statystyki mówią same za siebie - liczba zachorowań (i zgonów) zwłaszcza w krajach dobrze rozwiniętych jest ogromna. Nie mam pojęcia, skąd to cholerstwo się bierze, dlaczego tak trudno się go pozbyć, ale ta kwestia już należy do medyków... Ja chciałabym podrzucić Wam kilka produktów, które w pewnym stopniu mogą ograniczyć ryzyko zachorowania. Jak zaraz zobaczycie, wiele z nich pewnie nawet teraz macie w swojej lodówce, więc nie pozostaje Wam nic innego, jak wcielić zdrowy "plan" w życie. Oto lista najbardziej "antyrakowych" owoców i warzyw!

11/04/2014

BORDOWA SUKIENKA

Hej!

   Mam nadzieję, że dobrze rozpoczęliście tydzień. Przyznam, że kiedy jest taaaka pogoda, to i wstawanie o 6:00 nie jest aż tak uciążliwe. Bardzo się cieszę, że listopadowe dni są takie przyjemne. Jeśli tak ma być do końca jesieni, to nie mam nic przeciwko. Chociaż czuję, że zima nadejdzie w tym roku bardzo szybko - sądząc po tym, w jakim tempie ucieka czas. Na całe szczęście nie spędzam go bezproduktywnie. Inżynierka idzie do przodu, chociaż dość wolno. To też kwestia weny. Najtrudniej jest zacząć, a później zawsze idzie lepiej. Ostatnio mam wrażenie, że wszystko układa mi się podejrzanie dobrze i przyznam, że czuję się z tym dziwnie - bo zazwyczaj jeśli jedno szło po mojej myśli, coś innego nawalało. Oby dobra passa trwała jak najdłużej (Wam też tego życzę!).

     Bardzo rzadko podkreślam usta czerwoną szminką. Jest ona megakobieca i odważna jednocześnie. Jednak na co dzień, do pracy czy na uczelnię nie czuję potrzeby takiego wyróżniania się. Pomysł na stylizację wpadł mi do głowy w czasie rutynowego przeglądu szafy (muszę w końcu zabrać się za "porządne porządki"). Przypomniałam sobie o sukience, która wisi w niej już 2 lata, ale nie miała zbyt wielu okazji do pokazania się. I stwierdziłam, że tym razem szminka będzie strzałem w dziesiątkę. Założyłam także czarne botki i rajstopy oraz pikowaną kurteczkę w tym samym kolorze.






11/01/2014

MARGARYNY - ZDROWE CZY NIE?

Hej!


     Jak mija Wam dzień? Mój bardzo słoneczny - w tym roku pogoda jest zupełnie inna, niż zazwyczaj we Wszystkich Świętych. Zwykle kojarzy mi się z pierwszymi "przymiarkami" zimowych kurtek, a dziś miałam ochotę chodzić w samym sweterku, tak jest ciepło :) wybrałam się z rodziną na cmentarz, zaprosiliśmy gości i spędziliśmy czas na wspólnych rozmowach. Wczoraj popołudnie spędziłam w pracy, później na chwilę weszłam do domu, przy okazji obdarowałam chodzące po klatce dzieciaki białymi Michałkami i pojechałam pograć ze znajomymi w siatkówkę. Uwielbiam walkę, złość, emocje - nawet, jak czasami coś nie wychodzi, to i tak jest dużo zabawy :) wieczór również spędziłam bardzo przyjemnie.

   Tak, jak obiecałam ostatnio, dziś będzie parę słów na temat margaryn. I to różnych typów, bo nie jest wcale powiedziane, że "masło takie super, margaryny najgorsze". O tym za chwilę. Pewnie przyznacie mi rację, że te dwa tematy powinny występować razem- są ze sobą związane, a porównując je, możemy stworzyć fajny kontrast. W końcu zdania także nie kończy się w połowie, prawda? Najwięcej mówi się o tradycyjnych margarynach i całkiem słusznie słyszy się coraz częściej, że mimo niższej wartości kalorycznej niż masło, są mniej zdrowe. Dlaczego? 


10/28/2014

CZARNO-BIAŁY SWETER

Hej!

    Jak minął Wam weekend? Mój był bardzo udany, ale jak to zazwyczaj bywa- zbyt szybko minął. Dobrze, że już wtorek- do nastepnego weekendu mniej niż wczoraj :) miałam dużo rzeczy do zrobienia, ale czekało mnie także sporo pozytywnych chwil- i przede wszystkim one były "motorem napędowym". W sobotę spędziłam czas w gronie bliskich osób na kameralnej domówce- wszystko się udało, było wesoło, dużo rozmów i zabawy. Tym bardziej, że mieliśmy dodatkową godzinę- była zmiana czasu, a więc cofaliśmy zegarki do tyłu. Teraz coraz szybciej będzie się ściemniać, dni będą krótsze (co odbija się na zdjęciach) ale przecież we wszystkim można znaleźć plusy. Od jakiegoś czasu żyję właśnie w ten sposób- szukam pozytywów nawet tam, gdzie ich pozornie nie ma. I wiecie, co? Zazwyczaj je znajduję :) często to drobiazgi, ale... optymizm bardzo dużo daje, pomaga mi zachować dobry nastrój. Przyzwyczaiłam się już do jesieni, chociaż ostatnie dni były chyba nawet bardziej zimowe- zwłaszcza sobota (tylko 2 stopnie z rana!). Powoooli zaczyna się jeden z tych okresów w roku, których szczególnie nie mogę się doczekać- za 2 miesiące Boże Narodzenie. Lubię to oczekiwanie i klimat. Mam jednak nadzieję, że w tym roku nie będę słyszeć w radiu "Last Christmas" już początkiem listopada- bo czekolady ze Świętym Mikołajem widziałam już chyba 2 tygodnie temu... 

   Jeśli miałabym wymienić jeszcze jakieś plusy jesieni, to na pewno jednym z nich jest możliwość dobierania ubrań "na cebulkę". Może to dawać ciekawe efekty w stylizacjach. Należę do osób, które uwielbiają różnego rodzaju narzutki i sweterki. Noszę je bardzo często, bo raz- jest mi  w nich cieplej, dwa-fajnie mogą urozmaicić zestaw. Tutaj właśnie czarno- biały sweterek gra główną rolę. Ma ciekawy deseń. Aby nie było zbyt konwencjonalnie pomyślałam, że dorzucę panterkową apaszkę- o jeden wzór więcej. Nie bójmy się takiego łączenia, umiejętnie dobrane mogą wyglądać naprawdę fajnie!




10/24/2014

MASŁO - DLACZEGO NIE WARTO Z NIEGO REZYGNOWAĆ?

Hej! 

    Dziś zapraszam Was na post z serii o odżywianiu. Temat tłuszczów do smarowania jest od dawna szeroko komentowany- w zasadzie wszędzie. Masło czy margaryna? Na co dzień spotykamy się z wieloma różnymi opiniami na ten temat. Zdania są zazwyczaj podzielone. Jedni uważają, że masło jako produkt naturalny jest dużo lepsze, niż sztucznie utwardzana margaryna. Inni powiedzą, że "masło tuczy, a margaryna jest z olejów roślinnych, które mają mniej kalorii". Takie opinie krążą w sieci, w telewizji, wśród lekarzy, w gazetach. I w każdym z tych stwierdzeń jest ziarenko prawdy. Jednak nie należy generalizować, bo plusy (i minusy) nie kończą się tylko na tym. Wybór jest trudny, więc chciałabym przedstawić Wam i pozytywne i negatywne strony obu tych produktów. Na pierwszy ogień idzie masło- margaryna to temat na osoby wpis. Czas start!




10/21/2014

JEANSOWA KOSZULA

Hej!


   Dziś wstałam bardzo wcześnie. Mam do zrobienia dziś sporo rzeczy, w tym właśnie napisanie i dodanie notki, stąd budzik zadzwonił jakąś godzinę wcześniej, niż by mógł. Mam dziś dużo energii, zrobiłam poranny trening i czuję się bardzo dobrze. Jestem gotowa do działania :) wychodzę z założenia, że warto wstać te pół godziny czy godzinę wcześniej, żeby się ruszyć i rozbudzić, niż spać dłużej i później ledwo przytomnym wyjść z domu. Przynajmniej ja tak mam- nie wiem czy sprawdzi się i u Was, ale spróbujcie. Nie zapomnijcie o porządnym śniadaniu, to podstawa. Niedługo jadę na uczelnię, później muszę załatwić kilka spraw, wypożyczyć książki do inżynierki (polatam trochę po mieście, przydałaby się umiejętność teleportacji) i może w końcu uda się coś napisać. A po południu do pracy :)

   Chociaż spódniczki nie są do końca moim ulubionym elementem garderoby, to w  szafie mam kilka ulubionych modeli- perełek. Nie zakładam ich zbyt często, bo spodnie wydają mi się praktyczniejszym rozwiązaniem, jednak jak każda kobieta czasami lubię wyglądać bardziej elegancko czy po prostu poczuć się... typowo babsko :) w tej stylizacji postawiłam na czarną, rozkloszowaną mini, a także koszulę z ciemnego jeansu. Ale żeby nie było zbyt typowo- zamiast szpilek są "mocniejsze" botki, a na szyję założyłam lekki naszyjnik z piór. Pomyślałam, że będzie fajnie nawiązywał kolorystycznie do górnej części stroju. 


10/18/2014

TURKUS I CZERŃ

Hej!


   Doczekaliśmy weekendu. Za mną pierwszy tydzień w nowej roli- nauczycielki matematyki. Oceniam bardzo pozytywnie- fajna atmosfera, dzieciaki sympatyczne. Cieszę się, bo to tylko motywuje do dalszej pracy. W czwartek jedna dziewczynka spytała mnie, czy będę też w poniedziałek- bo ona wtedy chodzi i chciałaby mieć ze mną zajęcia. To było mega miłe. Na uczelni również do przodu. Zabranie się za pisanie inżynierki jest trudne, ale początki zawsze takie są. Temat wybrany (i chyba ciekawie będzie się na niego pisać), konspekt według którego będę pisać już sobie "roboczo" rozpisałam.  Z promotorką również dobry kontakt, także niedługo startuję. Piątkowy wieczór spędziłam w pubie w gronie znajomych, a dziś od rana mam dobry nastrój i mnóstwo energii.

   Dzisiejszy zestaw jest już znacznie bardziej aktualny, niż poprzedni. I w zupełnie innym stylu. Przede wszystkim nadaje się na jesienne, szare dni. U mnie takie właśnie przeważają od jakiegoś czasu. Czarne rurki połączyłam z dość "mocnymi" butami w tym samym kolorze. Założyłam także turkusowy sweter oversize. Ten kolor bardzo mi ostatnio "leży". Myślę, że w połączeniu z czernią sprawdza się całkiem fajnie. Aby dodać pazura, założyłam (chyba dobrze znaną) bransoletkę z "kolców". Najprostsze stylizacje sprawdzają się moim zdaniem najlepiej, zwłaszcza, kiedy mamy przed sobą intensywny dzień po względem pracy, szkoły czy zajęć dodatkowych. Kto by tam chciał biegać w butach na obcasie :)



10/15/2014

JAK WYBRAĆ DOBRĄ WĘDLINĘ?

Hej!
    
    Mam nadzieję, że nie pozwalacie jesieni dobrać się do Waszego dobrego nastroju. Jesienna chandra to przecież nic fajnego. W zeszłym roku udało mi się przed nią uchronić w prosty sposób- przez docenianie każdego pozytywnego drobiazgu. w tym również zamierzam nie dać się jesieni- tym bardziej, że i powodów do uśmiechu mam więcej, nie dotyka mnie rutyna, fajnie spędzam czas, podejmuję wyzwania. I ten uśmiech rzadko schodzi z twarzy. Dzisiejszy wpis będzie dla tej części czytelników, którzy lubią wiedzieć "co z czym się je". Producenci wędlin obecnie mają naprawdę spore pole do popisu, jeśli chodzi o polepszanie, utrwalanie, poprawianie właściwości technologicznych. Jest przecież tyle dodatków, które sprawią, że szynka będzie wyglądać jak z gazetki Tesco, Biedronki itp. Niedawno na jednym z portali przeczytałam takie zdanie: "Kiedyś żeby zrobić dobrą szynkę, wystarczyło użyć mięsa, soli i saletry. Teraz skład jest zwykle znacznie bardziej rozbudowany, ale to wcale nie przekłada się na jakość. W szynce (podana nazwa) składników jest aż 18 (gazeta.pl)". 18? Prawie spadłam z fotela.  Zaraz zobaczymy co i jak. Problemem też jest zawartość wody. Obecnie wędliny są nią wręcz "faszerowane", bo po pierwsze- producenci ponoszą mniejsze koszty produkcji, po drugie- więcej wody to większa szynka, a wieksza szynka "z wody" to mniej mięsa potrzebnego do jej wytworzenia. Czyli znowu, jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Szkoda, bo nadmiar wody kompletnie psuje walory smakowe, a i po kilku dniach zalegania w lodówce jej struktura robi się strasznie... nieprzyjemna. Nie mówiąc już o wycieku. Czytajcie dalej, a dowiecie się, o co w tym wszystkim chodzi. 



10/12/2014

POWRÓT DO LATA

Hej!

   Ostatnie dni spędzam aktywnie i bardzo pozytywnie. I nawet wybity w piątek na siatkówce kciuk nie jest dla mnie dużym problemem- chociaż przyznam, że momentami odczuwam go bardziej i trochę przeszkadza mi w codziennych czynnościach. Ale dużo uśmiechu się pojawiło. Od wczoraj tematem numer jeden jest wygrana polskich piłkarzy z Niemcami. Jako osoba, która od ładnych kilku(nastu) lat wspiera naszych zawodników w wielu dyscyplinach, nie mogę napisać tylko "yeah, pokonaliśmy Niemców". Tak naprawdę mało kto wierzył w nasze zwycięstwo. Szczerze mówiąc, to sama nie podchodziłam do meczu zbyt entuzjastycznie, bo jak wiadomo, zazwyczaj gra naszych piłkarzy pozostawiała wiele do życzenia, a dziennikarze i portale "informacyjne" rozpisują się o niej dość niepochlebnie. TVP ma każdy, tak więc w przeciwieństwie do MŚ w siatkówkę, mogliśmy obejrzeć jak Niemcy z nami przegrywają ;) wygraliśmy 2:0! Serdecznie gratuluję Naszym, pokonanie Mistrzów Świata to nie byle co :) 

    Ostatnio pogoda nawet dopisuje. No dobra, wczoraj już było pochmurno, ale przez kilka dni było ciepło i słonecznie. Jesień i tak gra jednak pierwsze skrzypce. Słońce szybko zachodzi, szybko też robi się ciemno, a 19 stopni teraz to zupełnie inne 19 stopni, niż latem. Co do zestawu, nawiązuje on jeszcze do wakacji. Tak naprawdę ostatnio trafiłam na niego przypadkiem, robiąc porządki na dysku- po prostu mi gdzieś umknął. Zdjęcia mają sporo ponad miesiąc, ale pomyślałam, że stylizacja jest dość nietypowa jak na mnie i warto ją pokazać. Jest różnorodnie i kolorowo. Leginsy w wojskowe wzory noszę rzadko, ale kiedy zobaczyłam tę kamizelkę to wiedziałam, że i one i szare trampki będą do niej idealne. Okulary i t-shirt dodatkowo dodają kolorów i pogodnego, beztroskiego klimatu. 


10/10/2014

JAKI CHLEB WYBIERAĆ?

Hej!
   
    Po kilku dniach przerwy jestem z powrotem. W tym tygodniu miałam sporo rzeczy do załatwienia. Wszystko w biegu, do tego doszła jeszcze choroba, ale wszystko na szczęście się udało. Ze zdartym gardłem, kaszlem, katarem i osłabieniem naprawdę nie jest łatwo rozmawiać z klientami w sklepie (jedna pani dała mi nawet Cholinex, gdy wybierała koszulę :D). W środę przeszkoliłam koleżankę na swoje miejsce, a w czwartek od razu po uczelni miałam szkolenie w nowej pracy. Wspominałam Wam o tym. Będę uczyć dzieci matematyki w szkole prywatnej- pomagać rozwiązywać zadania, problemy, tłumaczyć tematy. Pełny etat w sklepie niestety bardzo ciężko byłoby mi połączyć z zajęciami na uczelni, pisaniem pracy inżynierskiej, pasjami i rodziną. Wczoraj od koleżanki z pracy usłyszałam, że poradziłam sobie bardzo dobrze, a od poniedziałku zaczynam :) cieszę się, czeka mnie nowe wyzwanie, jakiś kolejny etap, a czasu będzie dużo więcej, niż do tej pory.
 

  Wiele razy spotkałam się z tym, że kobiety, które chcą zachować dobrą sylwetkę, rezygnują z pieczywa na pewnien czas. Z resztą mężczyźni również. Eliminacja chleba z codziennego jadłospisu to podstawa wielu diet redukujących- nazwy można by było wyliczać w nieskończoność, ale przecież nie o to chodzi. To takie "iście" na łatwiznę- wywalić pieczywo, które jest wartościowym źródłem energii i zastąpić je pieczywem chrupkim o wartości kalorycznej może... 15 kcal w kromce. O ile u osób, które mają wysoką nadwagę i konsultują się z dietetykiem można to jeszcze zrozumieć, o tyle u tych, które jedzą je "żeby utrzymac figurę" (wyglądając przy tym megaszczupło) jedzenie pieczywa chrupkiego ZAMIAST normalnego to beznadziejna sprawa i duża nieodpowiedzialność. Wynika w dużej mierze z tego, że przyjęło się, że "pieczywo tuczy". I tak, to jasne rzeczywiście nie jest sprzymierzeńcem dla zdrowia naszego organizmu, ale ciemne, razowe- zdecydowanie tak. Dziś postaram się pokazać Wam, jakie pieczywo powinniśmy wybierać i dlaczego jest to pieczywo razowe :)



10/05/2014

KOLORY JESIENI

Hej!

      Ten weekend był ciężki, dziś mam wreszcie dzień wolnego i nawet nie wiecie, jak dobrze mi się zasypiało ze świadomością, że nie wstaję o 6:00. W tym tygodniu czeka mnie od poniedziałku i praca i uczelnia, ale tylko do środy. Praca na pełny etat, uczelnia, korepetycje, blog i inne pasje na raz to trochę za dużo, więc postanowiłam zrezygnować z pracy w sklepie. Nie wiem, co będę robić teraz z większą ilością wolnego czasu, bo przyzwyczaiłam się do bardziej intensywnego trybu życia :) jednak od przyszłego tygodnia zaczynam już nową pracę, w zdecydowanie mniejszym wymiarze godzin i czuję, że to będzie coś dla mnie. Nie chcę niczego zapeszyć, więc trochę więcej na ten temat napiszę dopiero po dniu próbnym :) coś się kończy, coś się zaczyna i mam nadzieję, że czeka mnie fajny etap- i więcej czasu dla siebie i bliskich!

   Jesień trwa już w najlepsze, wczoraj rano było naprawdę zimno. Jeszcze trochę i trzeba będzie wyciągnąć najcieplejsze kurtki z szaf (oby nie za szybko). Ale ostatnie dni są bardzo słoneczne, więc jestem w stanie wybaczyć nawet te 6 stopni z samego rana. Ta stylizacja nawiązuje do jesieni przede wszystkim pod względem kolorystycznym- beże, brązy, czernie i szarości to odcienie, które dominują u mnie o tej porze roku. Kurtka jest ostatnio moim numerem jeden, jest ciepła, wygodna i wizualnie mi się bardzo podoba. I posiada kaptur, co obecnie wcale nie jest takie oczywiste, bo wiele modeli jest go pozbawiona- zupełnie nie wiem, dlaczego. Jesienią jest dla mnie obowiązkowy! Do niej dobrałam pasiastą spódniczkę, botki i szary top. Jak Wam się podoba zestaw?


10/01/2014

7 KORZYSTNYCH POŁĄCZEŃ W DIECIE

Hej!

    Pierwszy dzień zajęć na uczelni już za mną. Rano nastałam się w sporym korku (dojechanie z mojej dzielnicy do centrum przy obecnych remontach graniczy z cudem), na szczęście wyjechałam odpowiednio wcześniej i zdążyłam. Jako, że dzisiejsze ćwiczenia były wstępne- tzn. zapoznanie z wymaganiami i sprawy organizacyjne- skończyliśmy je trochę szybciej, niż było w planie. To akurat jest mi baaardzo na rękę. Po południu umówiłam się na korepetycje, a potem chyba się zdrzemnę :)

     Post, w którym pisałam o niekorzystnych połączeniach żywieniowych spotkał się z dużym zainteresowaniem z Waszej strony. Wiele osób nie miało pojęcia, że mięso i czerwone wino nie są zbyt zdrową parą (ale za to jaką smaczną!), a herbatka, którą pijemy do drożdżowego ciasta hamuje wchłanianie składników w nim zawartych. No i czytałam komentarze: "o jaaa przecież całe życie tak jadłam!". Można się zdziwić, prawda? Ale żeby nie było, że wszystko jest "be"- dziś będzie parę słów o dobrych połączeniach żywieniowych. Są produkty, które zawierają substancje zwiększające przyswajanie składników mineralnych czy witamin z innych. I to wcale nie jest takie oczywiste- nie wszyscy o nich wiedzą, bo nie wszystkie (pozornie) byśmy do siebie dopasowali :) zapraszam do czytania!



9/29/2014

(PÓŁ) SPORTOWO

Hej!

   Początek nowego tygodnia w tym przypadku jest też początkiem nowego miesiąca. No dobra, 29 września to jeszcze nie październik, ale te dwa dni miną w mgnieniu oka, mogę się założyć. Jutro z resztą zaczyna się rok akademicki, więc oprócz pracy czekają mnie pierwsze zajęcia na uczelni- z samego rana idę na wykłady, a potem na popołudniową zmianę. Zauważyłam, że im robię coś w większym biegu, tym czas ucieka szybciej. Z resztą nie tylko wtedy- bo gdy spędzam go w fajny sposób, to jeszcze bardziej przyspiesza. Takie niepisane prawo, a jeszcze im jestem starsza, tym bardziej to odczuwam. Nie podoba mi się to, o nie. Chociaż w ten weekend znalazłam czas na wszystko- trening, bloga, korepetycje, odpoczynek, pracę, znajomych i rodzinę. Także chcieć to móc :)

   Jakby ktoś mi kiedyś pokazał w sklepie sweter, który nie ma wycięć na rękawy, pewnie popukałabym się w czoło kilka razy, a następnie wybuchnęła śmiechem. Ale gdy przymierzyłam ten to uznałam, że to jest naprawdę ciekawa rzecz i że coś takiego w szafie to niegłupia alternatywa dla zwykłych sweterków. I o dziwo wygodna! Szary kolor jest bardzo uniwersalny, a szeroki, ciepły kołnierz nie raz może przydać się, gdy zimą wyskoczymy z domu bez szalika. Pod sweterek założyłam miętowy t-shirt, a także czarne spodnie i białe, sportowe buty ze złotym łańcuchem. Myślę, że jest on fajnym urozmaiceniem. I tak wyszła stylizacja jesienno- zimowa, ze wskazaniem na "jesienna" :)




9/27/2014

CO JEŚĆ JESIENIĄ? WZMACNIAMY ORGANIZM!

Hej!

    Lato uwielbiamy między innymi dlatego, że częściej sięgamy po sezonowe owoce, mamy do nich duży dostęp, więc wszystkie truskawki, jagody, maliny itp. są dla nas na porządku dziennym. Każdy z nas chyba je lubi, w formie "całej", koktajli i soków. Przychodzi jednak taki czas, że sezon się kończy, przychodzi jesień i musimy zmienić swoją dietę na taką, która pozwoli nam nie dać się popularnym przeziębieniom i chorobom, które z resztą roznoszą się z prędkością światła. Jesienna dieta może być jednak smaczna i właśnie o to chodzi- aby było i smacznie i zdrowo. Wiele produktów omijamy szerokim łukiem. Czy słusznie? Duża część z nich idealnie wpływa na naszą odporność, więc... warto się im przyjrzeć bliżej :)


9/26/2014

W KOLORZE

Hej!

   Mamy już 26 września. No jasny gwint, powie mi ktoś, kiedy to zleciało? Jesień przywitaliśmy 3 dni temu. I za tą kalendarzową dumnie podąża ta "pogodowa". Jeszcze tydzień temu było ciepło jak w lato, a obecnie trzęsę się z zimna na samą myśl o wyjściu z domu w balerinach czy w krótkim rękawie.  Na szczęście nie mam poczucia, że traciłam czas- przez wakacje udało mi się zrobić praktyki, popracować, wypocząć kilka razy nad naszym morzem, poznać nowych, ciekawych ludzi, ale i odświeżyć starsze znajomości. I wiecie, co jest najlepsze? Gdy po długim okresie "nierozmawiania" zauważamy, że dalej dogadujemy się z daną osobą tak samo lub że ona się nie zmienia. A jak zmienia, to na plus :) wczoraj po pracy spotkałam się z koleżankami z liceum i nie mogłam przestać się uśmiechać- tyle miałyśmy sobie do powiedzenia :)

   Zdjęcia, które dziś Wam pokażę, robiłam jakiś miesiąc temu i nie wiem, jakim cudem zapodziały mi się na dysku tak, że dopiero teraz je znalazłam. Szczerze to zupełnie zapomniałam o tym zestawie. I naprawdę nie wiem, dlaczego, bo jeansowa kurtka, rurki oraz różowo- białe sneakersy należą do moich ulubionych części garderoby. I najbardziej uniwersalnych- na co dzień łączę je bardzo różnie. I chociaż kolorowy crop top jesienią zupełnie mi się nie przyda, to wiem, że za rok na nowo chętnie w niego wskoczę- myślę, że lato ma to do siebie, że dozwolone są wszystkie kolory... na raz :) i kto wie, może jeszcze tej jesieni zawita do nas ładna pogoda?




9/23/2014

A DO WŁOSÓW...

Hej!
  Przez 3 dni nie odzywałam się na blogu, ale już nadrabiam- samej zaczynało mi tego brakować! Przez 3 dni pracowałam, także nie mogłam być tutaj na bieżąco... Wczoraj po powrocie nie miałam w zasadzie siły na nic. Nastrój jednak dopisywał. Od niedzieli na ustach wszystkich są nasi Siatkarze, mistrzowie świata, którzy po raz drugi na turnieju pokonali Brazylię. Nie wiem, jak Wy, ale ja już daaawno nie czułam takich emocji, jak w trakcie finału! Prosto po pracy spotkałam się ze znajomymi w pubie, gdzie atmosfera była naprawdę fantastyczna, wszyscy kibicowali, trzymali kciuki i dopingowali Naszych. Z resztą w hali było podobnie- inne kraje powinny uczyć się od nas, jak stworzyć atmosferę idealną i jak dodać zawodnikom motywacji. Sam mecz był w 100% godny finału, obie drużyny pokazały siatkówkę na wysokim poziomie. Ale to Polacy byli najlepsi. Jestem meeega dumna, dostarczyli nam tyle powodów do radości!
 
  Przed Wami druga część recenzji produktów ze sklepu Hairstore. Z moimi włosami historia jest taka, że co z nimi nie robię, to... one i tak zrobią ze sobą co chcą. Latają na wszystkie strony nawet, gdy je wyprostuję, "oklapują" gdy je kręcę, puszą się gdy wysuszę, mam z nimi schody. Ostatnio postanowiłam pozbyć się spalonych końcówek, obcinając je w kilka minut. Na szczęście czasami dają się ujarzmić, tylko potrzebuję do nich dobrych specyfików. Tym razem pod lupę wezmę kolejne ciekawe produkty.

9/19/2014

OGRODNICZKI

Hej!

   Jeśli ktoś z Was narzeka, że nie wyrosły mu jeszcze zeby mądrości, to zdecydowanie powinien przestać to robić. Wcale nie sprawią, że staniemy się przez nie mądrzejsi, za to postarają się o to, żebyśmy nie zapomnieli, że "wychodzą". Mnie została ostatnia i robi dużo problemów... Dlatego od dobrych dwóch tygodni głowa mnie boli niemal codziennie, mam migreny i ratuję się tabletkami przeciwbólowymi... Wczoraj odwiedziłam dentystkę, która dała mi lekarstwo, powinno odpowiednio "skierować" moją ósemeczkę. Pozostałe trzy wyrosły dobrze, więc dlaczego by ta ostatnia miałaby iść w ich ślady? :) dobrze, że chociaż pogoda była ładna, dopóki jest lato, tak właśnie być powinno. Pod wieczór spotkałam się z przyjaciółkami na kawę, gry i pogaduchy. Meczu niestety nie dałam rady obejrzeć (dzięki Polsat!), jednak mega się cieszę, że pokonaliśmy Rosjan, pokazaliśmy kawał świetnej siatkówki i jak zwykle było dużo emocji. Jesteśmy w półfinale!

   Dziś przygotowałam dla Was stylizację. Nie wiem czy znam kogoś, kto powiedziałby "ble, jeansy są okropne, niewygodne, brzydkie i w ogóle nie do noszenia". Myślę, że na palacach jednej ręki można by było policzyć takie osoby. A takie, które nie miały ich nigdy na sobie? Chyba jedna ręka to za dużo :) oczywiście troche uogólniłam, ale wiem jedno: jeansy to podstawowy element garderoby, nie tylko jako spodnie, ale i kurtki, koszule, kombinezony, a kiedyś supermodne były także spódniczki z tego materiału. Po pierwsze: uniwersalne, po drugie- efektowne. Te ogrodniczki zestawiłam bezpiecznie- z tenisówkami, ale myślę, że równie ciekawie prezentowałyby się do nich szpilki. W swoim czasie i taką wersję Wam pokażę, a teraz zapraszam na zdjęcia.



9/18/2014

KILKA ZŁOTYCH RAD ZAKUPO...WICZKI

Hej!

   Październik zbliża się nieubłaganie. Z jednej strony cieszę się, bo powrót na uczelnię to ponowne spotkanie z osobami, których nie widziałam już jakiś czas- przede wszystkim z moimi dziewczynami, z którymi uwielbiam spędzać czas nie tylko na zajęciach, ale i poza nimi:) z drugiej strony czeka mnie trzykrotnie więcej obowiązków- tych związanych z uczelnią, ale i pracą, blogiem, korepetycjami. Czeka mnie również pisanie inżynierki- także kolejne wyzwanie. Mam jednak to szczęście, że lubię  wyzwania :) przed rozpoczęciem nowego semestru czeka mnie jeszcze odświeżanie garderoby. Zakupy to sama przyjemność- buszowanie po sklepach w poszukiwaniu idealnej kurtki, stylowych jeansów, ciepłych sweterków, wygodnych butów. Kobiety są tak skonstruowane, że owe buszowanie poprawia nam humor i sprawia, że uśmiech pojawia się szybciej, niż to nie raz możliwe. A jeszcze im torby są pełniejsze, im bardziej pękają w szwach- tym ten uśmiech szerszy i bardziej przypomina przysłowiowego "banana na twarzy". Jako, że do sklepów weszły nowe kolekcje, ceny potrafią zadziwić. I nagle okazuje się, że w jeden dzień z konta uciekło kilka ładnych stówek, a w szafie przybyła para spodni i sweter. No i parę t-shirtów. Ale tylko kilka. Znacie to? Jeśli tak- koniecznie czytajcie dalej. Bo przed Wami żelazne zasady każdej zakupoholiczki zakupowiczki, które pomogą uniknąć niemiłego zaskoczenia. Ja z natury nie jestem mega rozrzutna, więc jest mi łatwiej się do nich zastosować. Ale... tak naprawdę wcale nie jest to takie trudne :)





9/15/2014

8 NIEKORZYSTNYCH POŁĄCZEŃ W DIECIE

Hej!

    Dziś mam dla Was post z serii o odżywianiu. Cieszę się, że tak chętnie je czytacie- opinie są raczej pozytywne, a my wzajemnie uzupełniamy nasze "braki". Ja dowiaduję się nowych ciekawostek od Was, a Wy ode mnie. Jako (już za pół roku) inżynierowi technologii żywności są mi one bardzo przydatne :) dlatego też tym razem pominę jako taki wstęp i od razu przejdę do meritum. Założę się, że słysząc słowo "pomidor" przychodzą Wam na myśl trzy rzeczy: zabawa z dzieciństwa, pyszna pomidorówka z ryżem i... bomba witaminowa. I pyszne kanapki piętrowe bym jeszcze dorzuciła. Rzeczywiście, pomidory mają mnóstwo pozytywnych właściwości- dużo witaminy C, likopenu, witaminy A, mają właściwości antyrakowe. Jest jednak jedno "ale". Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, że łączenie ze sobą niektórych produktów wcale nie musi być korzystne dla naszego organizmu. Nawet taki dobroczynny pomidor w niektórych sytuacjach traci swoje wartości. Z resztą nie tylko on. Jak to się dzieje? Zapraszam na przewodnik o najgorszych połączeniach produktów- żebyście wiedzieli, czego unikać nawet, gdy wydaje się najpyszniejsze na świecie :) 



9/14/2014

ZŁOTA JESIEŃ

Hej!

   Lubię czuć, że to, co robię w życiu sprawia mi radość. To chyba za sprawą tego, że we wszystkim staram się znaleźć pozytywne strony i przede wszystkim mieć kontakt z ludźmi. Tutaj na blogu poznałam tyle świetnych osób, że mogłabym wymieniać i wymieniać. Do tego praca, w czasie której spotykam przeróżnych ludzi- jedni potrafią poprawić, a inni zepsuć nastrój. Klienci bywają różni- nie raz chciałabym, aby natychmiast opuścili sklep, ale muszę zacisnąć zęby i być baaardzo opanowana. Ale z kolei inni sami zagadują, zaczynają rozmowę, proszą o rady, traktują mnie jak eksperta :) ponadto czas szybciej leci, kiedy mogę na chwilę ruszyć się ze sklepu, porozmawiać z koleżankami z butików obok (oczywiście nie opuszczając wzrokiem mojego stanowiska). Ponadto codziennie mam tam trochę obowiązków, nie raz zupełnie nowych i chociaż czasami zupełnie nie wiem, jak się za nie zabrać- kiedy mi się uda, to wiem, że "czegoś się nauczyłam".

  Stylówka jaka jest, każdy widzi. Ostatnio pisałam, że wkradło mi się do szafy trochę eleganckich rzeczy, dlatego tym razem będzie również w tym stylu. Mogłabym skopiować opis znad poprzedniego zestawu, jednak nie ma co się dublować :) poza tym dziś jest trochę inaczej- góra jest casualowa, a to zapinana na zamek spódnica nadaje tej "eleganckości". Jest jesiennie, idealnie na obecną pogodę. Moim ulubionym punktem tej stylizacji są czarne, klasyczne botki na szerokim, wygodnym obcasie.




9/11/2014

KOMPLEKSY? WALCZYMY!

Hej!

   Są rzeczy, które w sobie lubimy mniej lub bardziej. Jako, że z natury większość z nas jest wzrokowcami, oceniamy w pierwszej kolejności to, co najprościej zauważyć, czyli cechy zewnętrzne. Idąc ulicą, facet myśli: "fajna dupa", a gdy poznaje charakter, ucieka gdzie pieprz rośnie. Inny powie: "co za wstrętna baba", a gdy pozna charakter, po kilku latach zostaje jej mężem. Tak to działa- oczywiście w dużym uproszczeniu. Oczywistym jest, że nie ma co się sugerować na dłuższą metę tylko wyglądem. Im jesteśmy starsi, tym bardziej zdajemy sobie z tego sprawę. W stosunku do siebie jesteśmy jednak wciąż bardzo wymagający. Myślimy: "tak, nogi mam zgrabne, ale zmienił(a)bym włosy, oczy, brzuch, cerę". Dlaczego to piszę? Ponieważ wiem, że kompleksy mogą być powodem do wielu przykrych sytuacji. Osoby z kompleksami często skupiają się na nich tak bardzo, że po pewnym czasie warunkują one całe ich życie. Stają się mniej pewni siebie, ograniczają sobie przyjemności, tracą radość życia. Błąd. Jesteśmy zaprogramowani na samodskonalenie się. Pamiętajmy że to, co jest powodem do kompleksów możemy spróbować zmienić- raz jest to łatwiejsze, raz trudniejsze.    




9/10/2014

PROSTA ELEGANCJA

Hej! 

    Wrzesień jakoś tak szybko mi zlatuje. Pewnie dlatego, że i ja jestem zabiegana. Do końca lata zostało już naprawdę niewiele, chociaż tak naprawdę ten miesiąc zawsze od początku kojarzy się tylko z jesienią. Ona również ma swoje uroki, nawet powiedziałabym, że dużo. Drzewa się "malują", a my możemy zacząć na nowo kompletować szafę, wyciągnąć zeszłoroczne kurteczki, botki i mieszać tegoroczne z zeszłorocznymi trendami. W tamtym roku z tego, co pamiętam, udało mi się uniknąć jesiennej chandry właśnie dzięki ciepłym dniom i ładnej pogodzie. Mam nadzieję, że w tym roku będzie tak samo. Macie jakieś sprawdzone sposoby na to, by nie dać się wpędzić w zły nastrój? Mój poprawiają nawet najdrobniejsze zmiany, na które bez małego impulsu bym się nie zdecydowała. I tak, na przykład, postanowiłam sobie sama obciąć włosy, czego nigdy nie robiłam, a co zajęło mi jakieś... 10 minut. I czuję się dużo lepiej w troszkę krótszej fryzurce.

      Mimo, że na co dzień jestem zwolenniczką wygodnych, prostych stylizacji (w których mogę spokojnie biegać na autobus), ostatnio coraz częściej wybieram elegancję. Być może dlatego, że praca wymaga ode mnie stroju formalnego i udało mi się przekonać do koszul. Myślę, że każda z nas powinna mieć w szafie kilka- można połączyć je na różne sposoby i uzyskać ciekawy efekt. W tej stylizacji postawiłam na proste dżinsy z lekko poszarpanymi fragmentami na nogawkach- urozmaicają całość. Jeśli chodzi o buty, są to klasyczne szpilki z niezwykle modnym w tym sezonie pozłacanym czubkiem. 


9/06/2014

CZY NALEŻY BAĆ SIĘ DODATKÓW DO ŻYWNOŚCI?

Hej!

   O dodatkach do żywności możnaby napisać książkę. Ewentualnie dwie. No, może kilka tomów. I jeśli mielibyśmy opisywać każdy z nich po kolei, to przypuszczam, że nawet autorom by się odechciało. Bo po pierwsze: kto by to czytał? Po drugie: tylko zniechęciliby ludzi. No właśnie. Do tego posta zainspirowały mnie niedawne zakupy w markecie jednej z popularnych sieci. W poszukiwaniu dobrej drożdżówki trafiłam na ten okaz. Jako, że będąc dzieckiem uwielbiałam bułki z nadzieniem jogurtowym, byłam ciekawa co znajdę w tej. Pewnie zdziwicie się, ale... nie znalazłam nic, a przynajmniej w tamtej chwili nie mogłam rozszyfrować składu. Dlaczego? Już mówię, a w zasadzie pokazuję. 
   Nie wiem naprawdę, co strzeliło do głów producentom tego wypieku, żeby przyczepić karteczkę ze składem. Fajnie, że nie chcieli, aby klient czuł się oszukiwany. Brawa za odwagę! Tylko... Dlaczego na etykietce roi się od "E, E, E" i przedziwnych skrótów? Przyznam, że miałam problem z rozszyfrowaniem samych skrótów typu "pr. wypr. w pr.", "des. do. ub", chyba znaleźć oznaczenia dodatków to już mniejszy problem. Jedyne słowa napisane w całości to "wyrób z ciasta drożdżowego", "z ciasta głęboko mrożonego" i nazwa producenta. Pierwsza myśl była taka: po kiego grzyba pisali w ogóle ten skład? Chyba po to, żeby zamącić w głowe klientom i zniechęcić do zakupu. Prawie nikt nie zna tych oznaczeń, więc nie lepiej byłoby napisać "wyrób pełen chemicznych dodatków"? Druga myśl taka: no okej, tylko skoro to drożdżowe, to gdzie te drożdże są? Tajemnicze sformułowanie: "miesz. do pr. ciast dr.". Mieszanka do produkcji ciast drożdżowych, czyli konkretów brak, a kto wie, co w tej mieszance jest. "Czytajcie dalej", a zobaczycie o co chodzi!


9/05/2014

KWIECISTE SPODNIE

Hej! 

      Robienie wszystkiego w biegu to ostatnio moja specjalność. Nawał pracy, mało czasu, niewiele snu i szybkie załatwianie spraw nie tylko służbowych odbijają się na gorszej koncentracji, stresie i gorszym tak zwanym "ogarnięciu". Mam wrażenie, że wszystko mi leci z rąk. Zaprzyjaźniłam się z kawą, którą kiedyś piłam tylko w formie "cappuccino", obecnie piję rozpuszczalną z jego dodatkiem- czarnej nie dotykam, choć podobno najzdrowsza... Dobrze, że teraz dwa dni wolnego, choć czuję, że nie odpocznę w stu procentach. 
   I dobrze, że kalendarzowe lato kończy się dopiero po 20 września, bo jesień miałaby powody do narzekania: "no dlaczego ono wraca?". Jest ciepło, za oknem słońce, a ja wpadłam na nowy pomysł na stylizację. Zanim na dobre wypełnię szafę jesiennymi rzeczami, postanowiłam wykorzystać letnie elementy garderoby, które już ukazywały się tutaj, ale w zupełnie innych kombinacjach. Jeśli chodzi o modę, uważam, że nie ma nic lepszego od uniwersalnych ubrań, które w różnych połączeniach dają różne, ale równie ciekawe efekty. Tym razem ulubione letnie spodnie, krótki biały top i niezawodną bluzę połączyłam z brazowymi szpilkami. Oceńcie!