2/28/2012

Pastelowe spodnie i coś na ząb ;)

Witam serdecznie! ;)
No i zaczęło się- uczelnia... Znowu mnóstwo załatwiania przez brak wyrozumiałości ze strony pań z dziekanatu, ale wszystko jest na dobrej drodze, aby się pozamieniać i być razem z dziewczynami w grupie ;) już właściwie wystarczy czekać na zmiany na liście, bo podania złożyłyśmy. Trzeba się niestety przyzwyczaić, że studentów mają właściwie za nic i dla pań z dziekanatu niestety jesteśmy tylko nazwiskami. Naprawdę nie rozumiem, jaki oni mieli z tym problem...
Wczoraj spedziłam dzień na uczelni od 9:00 do 18:00, mam nadzieję, że od przyszłego tygodnia będę już w drugiej podgrupie i będę miała lepszy plan zajęć :) Wróciłam totalnie wyczerpana... Dziś także już po zajęciach :)

Dziś chcę Wam pokazać mój najnowszy nabytek. Wczoraj, w czasie 4-godzinnego okienka wybrałam się pobuszować po sklepach. Trafiłam w H&M na spodnie, które rzuciły mi się w oczy od razu i które spełniały wszystkie moje wymagania co do spodni idealnych na ten sezon- nie wspominałam jeszcze, że zakochałam się w pastelach (ale długie zdanie ;)). A że lubię niebieski, to niebieskie, pastelowe spodnie okazały się strzałem w dziesiętkę :) zapłaciłam za nie 79,90 zł, więc uważam, że zrobiłam dobry interes. Podobają się? :) 

Mają taki kolor, jak na pierwszym zdjęciu, tylko lekko zmieniłam kontrast i naprawdę są mniej intensywne. Nie wiem czemu na dwóch ostatnich wyglądają jak szare ;D




W niedzielę zrobiłyśmy z Asią i mamą ciasto. Jest obłędne :) Jeśli lubicie Raffaello, to możecie same sobie w bardzo prosty sposób przyrządzić ciasto o takim smaku! Jeszcze troszkę mam w lodówce, na szczęście- będzie na umilenie popołudnia ;)
Przepis wrzucałam tutaj, bardzo dawno temu:
http://www.katsuumi.blogspot.com/2011/03/raffaello.html

Życzę smacznego! ;)





________________________________________________________________________


Chciałam Was również, w imieniu Anny, prosić o pomoc (w przekierowniu link do jej bloga). Bierze ona udział w konkursie, w którym zbiera się "lajki" przy zdjęciach na facebook'u. Chodzi o konkurs na najlepszą stylizację, a do wygrania są szorty- jesli uważacie, że outfit ze zdjęcia poniżej jest wart nagrody, polubcie zdjęcie z linka, który podaję tutaj:


Trzymam kciuki i dziękuję w imieniu Ani :)

2/26/2012

O Rajmarek.pl- czyli zagraniczny styl i klasa.

Witajcie! :)
Mamy piękne, niedzielne popołudnie, które niesamowicie mnie motywuje do wszystkiego :) świeci cudowne słońce i nawet to, że jutro nie będę mogła się porządnie wyspać (trzeba rano wstać :() mi nie przeszkadza :) mam ochotę skakać, kiedy wyglądam za okno, niedługo przejdę się na zakupy, a potem jakiś spacer, żeby skorzystać z pięknej pogody :) a Wy jak planujecie spędzić niedzielę?

Dziś mam dla Was nieco inny post, niż zazwyczaj. Chciałabym bliżej przyjrzeć się sklepowi Rajmarek.pl. Jeśli zależy Wam na tym, aby Wasza szafa wyglądała stylowo, a dodatkowo znalazły się w niej ubrania i dodatki największych i najbardziej znanych na świecie marek- ten sklep jest dla Was :)



Inspiracją do wyboru kolekcji, jakie możecie w nim znaleźć, są światowe stolice mody, przede wszystkim Paryż. Jak to trafnie określili twórcy strony- to "ponadczasowe miasto o wyjątkowym stylu i elegancji"- zatem dlaczego by nie móc mieć odrobiny tej elegancji u siebie? Dzięki Rajmarek.pl będziecie miały możliwość posiadania cudownych ubrań rodem z paryskich uliczek.




Atrakcyjne ceny, najmodniejsze francuskie i światowe marki, to, co aktualnie jest na topie, najnowsze trendy- tak w skrócie można opisać to, znajdziecie w butiku Rajmarek.pl. Wszystko po naprawdę atrakcyjnych cenach. Ubrania są oryginalne- a kolekcje skierowane przede wszystkim dla modnych kobiet ;)

 

Nie tylko ubrania zwracają uwagę. Możecie tam znaleźć mnóstwo dodatków- przede wszystkim okulary przeciwsłoneczne i torebki w najnowszych fasonach. Wszystko najwyższej jakości. Myślę, że naprawdę warto przyjrzeć się temu, co oferuje Rajmarek.pl. Przekonacie się, że nawet, jeśli nie możecie wybrać się na wycieczkę po Paryżu w poszukiwaniu najnowszych kolekcji, możecie mieć je na wyciągnięcie ręki :)




Co sądzicie? Podobają Wam się te rzeczy? ;) 

Buziaki! Zapraszam na formspring.me/katsuumi17

Oraz na konkurs, macie jeszcze 2 dni na zgłaszanie się, szczegóły tutaj: 

2/25/2012

Post nr 200! ;)

Hej kochani :*
Luty w tym roku jest naprawdę miłym dla mnie ( i mojego bloga) miesiącem! W ciągu tego miesiąca przypadło dla mnie kilka sympatycznych mini- świąt blogowych.Niedawno świętowałam pierwsze urodziny bloga, zaledwie dwa tygodnie temu- a dziś przyszedł czas na dwusetny post! ;) To kolejny jubieusz i naprawdę ogrrrrromny sukces dla mnie! ;) Bardzo się cieszę, że mogę dla Was pisać, że chcecie czytać to, co mam Wam do powiedzenia czy napisania ;* Po raz kolejny dziękuję za wielkie wsparcie ;* z resztą chyba najlepiej wiecie, jak to jest, kiedy ktoś docenia Wasze starania. Ja staram się robić wszystko, aby tego bloga udoskonalać, przynajmniej na tyle, na ile mogę ;)





Wczoraj zaczął się weekend. Jak u Was minął piątek? ;) Ja zaprosiłam do siebie najbliższych znajomych, miło sobie spędziliśmy czas :) trochę pograliśmy w karty, trochę się powygłupialiśmy. Teraz siedzę, pije herbatkę i zastanawiam się, jak by tu ogarnąć grupy na uczelni, ponieważ moją gupę piątą bezczelnie zmieszali i podzielili wszystkich do innych grup... Ehh niefajnie. Ale zamierzamy z dziewczynami pojechać do dziekanatu i jakoś się pozamieniać. Przy okazji będziemy mieć lepszy nieco plan :)

Spałam dziś jakieś 4 godziny...
Jestem taaaaaaka zmęczona...:DD


SWqyHX on Make A Gif,


Jestem bardzo dumna z moich ostatnich "kulinarnych" osiągnięć, ponieważ przedwczoraj wynalazłyśmy z Asią optymalny (naszym zdaniem) przepis na sos czosnkowy- wspaniale smakuje z brokułami i roztopionym serem. Chcielibyście ten przepis tutaj? ;)  Jest naprawdę banalny, nawet taka kulinarna noga jak jak była w stanie coś takiego zrobić ;) skromnie przyznam, że smakuje jak te dodwane do frytek czy kebabów w różnych resrauracjach :D

Podaję przepis, bo parę osób mnie prosiło :)
2 łyżki majonezu, 3 łyżki jogurtu naturalnego, szczypta soli, pieprzu, majeranku, dwa ząbki czosnku, można również dodać trochę koperku ;) wszystko zmieszać i gotowe ;) prawda, że łatwe? ;)

Dziękuję Wam po raz kolejny za to, jak bardzo mnie tutaj wspieracie, dajecie mi miliony niutonów sił na dalsze pisanie, które naprawdę stało się dla mnie pasją ;* 

 zadawajcie pytania ;)

zapraszam do udziału :*

2/24/2012

Na pożegnanie zimy- outfit.

Hej :*
Zostały mi ostatnie dni błogiego lenistwa przed kolejnym semestrem. Z jednej strony jest mi trochę szkoda, bo wstawanie o 9:30 czy 10:00 to coś, co uwielbiam, ale z drugiej strony się cieszę, że wreszcie spotkam moich znajomych, za którymi zdążyłam już się stęsknić. No i przez ten miesiąc miałam poczucie, że niewiele zrobiłam, czuję, że się tak cholernie rozleniwiłam... Nie lubię tego :D Jeszcze ten kiepski plan lekcji z tysiącem kilkugodzinnych okienek, podczas których nie opłaca mi się wracać do domu (bo za daleko). No i ciężko mi będzie wrócić do wczesnego wstawania (wspominałam, że jestem śpiochem?:)) . Ten weekend chcę fajnie spędzić, dziś pewnie spotkam się z przyjaciółmi, a jutro- zobaczymy :) 
Ostatnio wybrałam się z Asią na basen, gdyż stwierdziłam, że należy w końcu zadbać o kondycję przed początkiem wiosny. Wykupiłyśmy sobie mały, kilkugodzinny karnet. I z kondycją miałam rację- nie jest najlepsza, chociaż myślałam, że będzie nieco gorzej :) od zabiegu brakowało mi sportu, nie mogłam się wysilać, a potem przyszła zima i nawet nie było gdzie wyjść- no, a że idzie wiosna, to będzie więcej okazji ku temu :) W każdym razie bardzo pozytywnie spędziłyśmy czas :)

Dziś mam dla Was taki zestaw na definitywne pożegnanie zimy (mam nadzieję, że naprawdę odeszła na dobre). Zdjęcia pochodzą jeszcze z czasu, kiedy leżała u mnie spora warstwa białego puchu. Założyłam buty EMU (nie są oryginalne), ulubione rurki, no a żeby nie było zbyt zimno- niebieskie ocieplacze, które współgrały z błękitem nieba tamtego dnia (poetycko zabrzmiało?). Płaszczyk i czapka mają dobre kilka lat, ale wciąż je lubię- jednak w największe mrozy i tak chodziłam w niezawodnej puchowej kurtce, bo tego wymagała temperatura :D odważyłam się również wreszcie "rozebrać się" na kilka chwil, aby pokazać pasiasty sweterek :)














buty- sh
ocieplacze- Jewellerybijou
spodnie- Vero Moda
sweterek- Assembleage.com
czapka, rękawice, szalik- no name


Jak Wam się podoba taki zestaw? :)
Trzymajcie się cieplutko, życzę miłego weekendu! :* Odezwę się za jakiś czas ;)

zadawajcie pytania! :*

2/22/2012

Pizza & Glossy Box :)

Hej :)
Nawet nie wiecie, jak szczera rozmowa potrafi człowieka podnieść na duchu, zmienić coś w nastawieniu, zmobilizować czy po prostu pomóc. Szczera, spokojna rozmowa z kimś, z kim pozornie ciężko się dogadać, a nagle okazuje się, że jest możliwa, ba- że zawsze była możliwa, tylko ciężko się było za nią zabrać... Ale już nic nie mówię, nie chcę pisać o zbyt prywatnych sprawach :) cieszę się po prostu, że jest już lepiej, niż było :)
Wczoraj wieczorem spotkałam się z przyjaciółką :) ona zawsze poprawia mi nastrój, choćby nie wiem, jak był kiepski. Ostatnio widziałyśmy się w sobotę i teraz miałyśmy sobie mnóóóóstwo rzeczy do powiedzenia. To kolejna osoba, z którą mogę gadać chyba na każdy temat i która mnie zrozumie (bo powyżej pisałam o kimś zupełnie innym). Przypominałyśmy sobie o naszych głupawkach z dzieciństwa, bo Sylwia trzyma wszystkie nasze stare listy, testy, bazgroły itp :D było naprawdę fajnie.

Dziś coś na ząb, co nie wymaga niemalże żadnych umiejętności kulinarnych, poza włączeniem piekarnika, nastawieniem na 220 stopni i odliczeniem 20 minut od nagrzania :D i chociaż nie jestem zwolenniczką różnego rodzaju mrożonek, bo wiadomo, że zwykle jest to sama chemia i ja, jako studentka technologii żywności powinnam dawać dobry przykład, ale raz na jakiś czas można sobie pozwolić na chemiczne cuuuuuda :) 


Na pizzę miałam chęć już od kilku dni. Ostatnio na zakupach w Realu trafiłyśmy z mamą na degustację pizzy dr Oetkera i przyznam, że poskamowała mi o wieeeele bardziej niż ta, którą jakiś czas temu siostra przyniosła z Telepizzy :) przed chwilą się nią zajadałyśmy, ale parę kawałków jeszcze zostało, ma ktoś ochotę? :)


Chciałam się podzielić z Wami jeszcze jedną ciekawą rzeczą, jaka
ostatnio mnie spotkała. Dostałam maila od polskiej przedstawicielki Glossy Box z zaproszeniem na imprezę inaugurującą jego wejście do Polski :) z pewnością słyszałyście o pudełkach różnych boxów, nie tylko Glossy- jestem ciekawa czy i Wy wybieracie się na tą imprezę? Ja niestety nie dam rady pojechać, ponieważ mam zajęcia, bardzo żałuję, że nie będę miała okazji poznać innych blogerek :(


Ostatnio również zaczęłam oglądać serial "Skins", który polecało mi kilka blogerek (dziękuję!). Dziś zaczęłam drugi sezon i ubolewam nad tym, że da radę obejrzeć bez limitu tylko 2 odcinki dziennie... A może któraś z Was ma stronę, na której można oglądać go więcej? :) 


2/21/2012

Krem do rąk Eveline- mój faworyt :)

Cześć! 
Brrr i znowu spadł śnieg... Wstaje rano, wyglądam za okno, a tu biało, zawieja, w dodatku temperatura na plusie, wiec i tak zaraz będzie chlapa... Cholera, a miała już być wiosna. Mam nadzieję, że szybko będzie po tym śniegu :) Czekamy na wiosnę ;)
Ostatnio wyleniłam się za wszystkie czasy, więc nawet miło mi będzie wrócić na uczelnię, już za tydzień :) no i spotkać się z ludźmi, z którymi już bardzo się stęskniłam. Mimo wszystko uważam jednak, że ostatnie kilka tygodni zleciało mega szybko, nawet nie wiem, kiedy.
Teraz oglądam Dzień Dobry TVN i piszę dla Was ;) 

Dziś nieco inny post, bardziej kosmetyczny. Ostatnio w moje ręce wpadł świetny krem- maska do rąk z firmy Eveline Cosmetics. Jest to naprawdę świetny produkt, który działa idealnie na moje przesuszone zimą ręce.
5 w 1:
intensywnie nawilża,  głęboko odżywia, regeneruje, rozjaśnia przebarwienia, wzmacnia paznokcie.


Nawilżenie kremu odczułam niemalże od razu. Po kilku użyciach zauważyłam, że przesuszenie zniknęło :) Krem wchłania się naprawdę szybko, więc nie ma problemu, kiedy musisz na szybko pokremować ręce, a czeka na Ciebie dużo obowiazków domowych :) nie miałam żadnych przebarwień, dlatego też nie mam jak ocenić tego punktu, ale zauważyłam, że ręce stały się dużo gładsze. Krem działa również regenerująco na paznokcie i skórki, czego póki co nie jestem w stanie ocenić, bo jednak zbyt krótko go używam :) 

Aby użyć go jako maska, należy nanieść grubszą warstwę kremu na ok. 10 minut, a dla lepszego efektu nałożyć bawełniane rękawiczki. 

Rzut oka na najważniejsze składniki:
KOZIE MLEKO- zwiększa elastyczność i gładkość skóry, nawilża i regeneruje.
WITAMINA E- "witamina młodości", przywraca skórze młodzieńczy wygląd
MASŁO KARITE- intensywnie nawilża i zmiękcza skórę dłoni
GLICERYNA- utrzymuje odpowiedni poziom nawilżenia najgłębszych warstw skóry.
KOLAGEN I ELASTYNA- uelastyczniają i zapobiegają utracie jędrności delikatnej skóry dłoni.
OLEJ Z KIEŁKÓW PSZENICY- niewluje suchość i szorstkość oraz zapobiega pękaniu naskórka.
D-PANTHENOL I ALANTOINA- działają łagodząco i kojąco.


Konsystencja jest bardzo dobra, jest mocno skoncentrowany i szybko się wchłania. Kupiłam go w Rossmannie, kosztował ok. 8 zł, niestety nie pamiętam dokładnie, ile :( ale drogi nie był i naprawdę serdecznie Wam go polecam!

Buziaki,
Kats.

2/19/2012

O błyskotkach- outfit.

Hej :) 
Jak minęła Wam sobota? Moja się udała ;)
Obejrzałam biegi narciarskie, w których Justyna pokazała ogromną klasę i wygrała, a następnie skoki, w których Kamil Stoch był szósty. Myślę, że możemy być szczególnie zadowoleni z występu naszej biegaczki, która pokazała, kto tu rządzi :) 
Po południu spotkałam się także z przyjaciółkami, Agą i Sylwią. Agi nie widziałam 2 tygodnie, dlatego tym bardziej się cieszyłam. Oglądałyśmy zdjęcia z ich studniówki, a potem film "Harry Brown"- przyznam, że jak na thriller spodziewałam się większej akcji, ale był pokazany z perspektywy starszego człowieka, może dlatego momentami się dłużył. Potem grałyśmy w różne gierki w internecie, np. Bomb it 4- może kojarzycie- w poprzednie wersje grałyśmy już kilka lat temu :D Wróciłam jakoś przed 23:00 w bardzo dobrym humorze. Przyjaciele potrafią oderwać od (mniejszych lub większych) problemów. I tylko jedna sprawa spędza mi sen z powiek. Kiedy ktoś naprawdę chce zniszczyć relacje między ludźmi poprzez swoją głupotę i nieodpowiedzialność, to chyba coś jest naprawdę nie tak. Gdyby tylko ta osoba wreszcie zauważyła, jak się niszczy... I nic nie dociera.

Dziś mam dla Was już wiosenny zestaw- w końcu zima chyba już na dobre odchodzi. Podobno w całej Polsce jest już temperatura na plusie- chyba, że Radio Zet się myli, bo właśnie tam to usłyszałam :) założyłam szarą tunikę od Avaro.pl, beżowe leginsy oraz koturny Asi ze sklepu Sequin. Tunika ma cudowny haft na plecach, podoba Wam się? Największą rolę miała tu jednak zagrać biżuteria- mam nadzieję, że nie przesadziłam z nią :)



 







Co sądzicie o tej biżuterii? Fioletowe kolczyki pochodzą ze sklepu Nefryt-sklep.pl, od którego dostałam ostatnio spory zestawik ślicznych rzeczy (będzie mieli okazję zobaczyć wszystkie w swoim czasie ;)). Naszyjnik dostałam od sklepu Tyro.pl-  zachęcam, naprawdę warto zobaczyć, co pięknego mają w swoim "asortymencie", mnie podoba się niemal wszystko :) natomiast dwie cudowne bransoletki dostałam od Karoliny z bloga:
 http://in2youcollection.blogspot.com/
Sznureczkowe bransoletki ze ślicznymi przywieszkami są moim faworytem. Zajrzyjcie na bloga, a także na facebook'a, ponieważ tam pokazane są chyba wszystkie wzory- mnie urzekły kolory, piękne, pastelowe- idealne na nadchodzący sezon :) 

Pokażę jeszcze jak tunika wygląda na rozpięto (ja jednak wolę zapiętą wersję, choć oczywiście zawsze to jakieś urozmaicenie ;)):


Jak Wam się podoba?
Przypominam również o konkursie ze sklepem Partnerssa- do wygrania bon na zakupy! Więcej informacji:
http://www.katsuumi.blogspot.com/2012/02/konkurs-wygraj-bon-na-ubraniowe-zakupy.html

 Miłego dnia! :*  

PS. Blogspot z każdym dniem mnie coraz bardziej zaskakuje... Oto, jaki obrazek dostałam do weryfikacji: 

 Padłam :D szkoda, że moja klawiatura nie ma zdolności pisania Katakaną :(

2/18/2012

Konkurs- wygraj bon na ubraniowe zakupy! :)

Hej! :)
Ja chyba trochę się przeziębiam, co nie jest zbyt pocieszające zwłaszcza, że jest weekend... Od dwóch dni boli mnie głowa, czuję gardło... Ale postaram się nie dać chorobie! ;) Nie chcę chorować w ferie, dlatego też wczorajszy wieczór spędziłam w domu z rodzicami przy kartach i telewizorze, całkiem fajnie spędzony czas, chociaż z reguły wolę, gdy jednak coś się dzieje, bo nie cierpię siedzieć bezczynnie :) Przedwczoraj, w rocznicę bloga, "poświętowałyśmy" z Asią z piwkiem, a także grzankami, bananami w roztopionej czekoladzie (mmm uwielbiam!), oglądając kilka odcinków staaaaarego anime "Czarodziejskie zwierciadełko". Przypomniałyśmy sobie lata naszego dzieciństwa, kiedy to te wszystkie bajki leciały na Polonii 1. Szkoda, że teraz już jej nie mam, a i tak nie wiem czy jeszcze je transmitują... Potem oglądałyśmy zdjęcia z ostatnich wakacji, wspominając i rozmyślając już nad tegorocznymi :) także ostatnie dni raczej rodzinne i bez większych przygód :) 
Zaczęłam również czytać książkę Marka Billingham'a "Kokon"- kryminał, który postaram się Wam zrecenzować, jak tylko przeczytam :) jestem gdzieś w 1/3 i póki co jest interesująca, chociaż jak to w kryminałach bywa, pewnie największe zaskoczenie i tak nastąpi w dalszej części. W każdym razie to fajny sposób na wolny czas, którego ostatnio mam dość sporo :)
I chcę już wiosnę! Ostatnio była taka piękna, słoneczna pogoda, dość ciepło... A w ciągu najbliższych dni ma wzrosnąć u mnie nawet do 9 stopni! :) Ajjjjj mam nadzieję, że zima już nie wróci! Bo w sumie mija bardzo szybko ;) 

Dziś mam dla Was konkurs, który organizuję ze sklepem Partnerssa :) na pewno znacie go i z innych blogów, na dole pokażę Wam troszkę ciuszków, jakie można tam kupić (a teraz także wygrać!). W naprawdę prosty sposób macie szansę na zdobycie bonu na 30 zł do wydania w sklepie- przesyłkę również pokrywa sklep :)
Co musicie zrobić?

1. Polubić FANPAGE Partnerssa na facebook'u- TUTAJ
2. Kliknąć "LUBIĘ TO" na stronie sklepu przy rzeczy, którą wybieracie
3. Publicznie obserwować mojego bloga (jeśli macie ochotę, to możecie polubić go również na facebooku- TUTAJ).
4. Podać pod tym postem maila oraz imię i pierwszą literę nazwiska ;)

Wszystkie warunki będą sprawdzane :) 
Prawda, ze proste? ;)


Konkurs potrwa do 28.02.12! :)
A takie ciuszki (i nie tylko!) możecie sobie na przykład wybrać:















Zapraszam serdecznie do udziału, spróbujcie szczęścia! :* 

Zapraszam do zadawania pytań: