10/26/2012

It's friday!

Hej :)) 
Piątek, weekendu początek, wreszcie! Po całym tygodniu nauki... Jestem wykończona, spałam 3 godziny ;) wieczór spędziłam bardzo przyjemnie, najpierw byłam u Kasi, wypiłyśmy sobie wino, zjadłyśmy chipsy, a potem pojechałam do City Hall, gdzie umówiłam się z Agą i Gosią. W czwartki są nam naprawdę fajne imprezy! ;) Wytańczyłam się, ale dziś przepłacam to sporym osłabieniem i powodu niewyspania... ;D zaraz utnę sobie drzemkę, bo dziś znowu wychodzimy, trzeba być na siłach- w końcu jest piątek! ;) 
Z Sylwkiem :)
A jakie Wy macie plany na weekend? Ja jutro postanawiam odpocząć, ale to już na pewno! No i pouczyć się "trochę"- na przyszły tydzień znowu szykuje się masakra, m.in. koło z mikrobiologii, z której mimo, że uczyłam się na wejściówki, niewiele pamiętam... :/ 

Buziaki,
Kats.