6/06/2012

Time!

Hej :) 
Dziś naprawdę na szybko! Miałam tyyyyle załatwiania na mieście, nalatałam się jak głupia- ale udało mi się zrobić wszystko, co musiałam. Oczywiście komunikacja miejska (kierowca, który stojąc w korku nie chciał nam otworzyć drzwi, chociaż był obok chodnika mówiąc, że "przecież mogę się zatrzymać tylko na przystanku", kiedy ludziom się spieszyło i szybciej doszliby z buta...) oraz wspomniane korki nie pomogły mi w żaden sposób, dlatego do domu weszłam przed 18:00... Musiałam też podbić książeczkę sanepidowską (zdążyłam w ostatniej chwili, akurat pani doktor wychodziła, ale wspaniałomyślnie mnie przyjęła! Służba zdrowia mile mnie zaskoczyła :)) i zrobić zakupy na jutrzejszą mini- posiadówkę urodzinową dla najbliższych, bo wszystko będzie pozamykane. A teraz lecę szykować się na dzisiejsze balety :) 

 Sprzed pięciu sekund, nie mam nic konkretniejszego :(

Do plusów mogę zaliczyć fakt, że dobrze poszło mi koło z chemii, a z fizyki jestem na czysto ze sprawozdaniami :) teraz, najbliższe kilka dni, będzie baaaardzo aktywnych, pod względem imprezowo- pracowo- uczelnianym, także możliwe, że pojawię się tutaj rzadziej :( ale nadrobię :) 

Dziękuję za wszystkie komentarze, gratulacje, nie jestem w stanie odpisać póki co na wszystkie, ale jak znajdę chwilkę, nadrobię także to ;* Dziękuję!
Kats,

formspring.me/katsuumi17 zapraszam :*