6/30/2011

Wyniki matur! :)

Właśnie wróciłam do domu, ufff :) rano była śliczna pogoda- cieplutko, słonecznie. Teraz trochę się zachmurzyło... ale przejdźmy do najważniejszego: zdałam maturę, yeeeah! :D To nie było zaskoczenie, bałam się, że będę miała mniej procent, niż wyliczałam z nieoficjalnych kluczy... stres pojawił się na 2 numerki przed moim, kiedy wychowawca wyczytywał nazwiska. 
Udało się!
Język polski- poziom podstawowy- 76%
Matematyka- poziom podstawowy- 90%
Język angielski- poziom podstawowy- 81%
Biologia- poziom rozszerzony- 73% 

Jestem na maxa zadowolona !!! :) Muszę wpisać wyniki w rejestracji i teraz tylko czekać :)

Fragment mojego świadectwa dojrzałości :)

Po rozdaniu świadectw poszliśmy klasowo do Propagandy świętować to, że wszyscy zdali (lepiej lub gorzej). Było bardzo przyjemnie, gadaliśmy o wszyyyystkim- o studiach, o wspólnej integracji w pierwszej klasie, śmialiśmy się, żartowaliśmy :)

Rano udałam się do CH Galaxy na zakupy- nie mogłam nie skorzystać z wyprzedaży, a i odstresowanie by się przydało przed wynikami. Jeśli chodzi o sklep, w którym kupuję chyba najczęściej- H&M- na promocjach nie ma prawie nic godnego uwagi. Ceny niskie, ale naprawdę nieciekawe rzeczy... ale kupiłam kilka łupów na lato, które pokażę Wam w najbliższym czasie ;) także zakupy bardzo udane :)

Co sądzicie o różowych paznokciach? Ja ostatnio właśnie takie sobie zrobiłam:


Telefon nie jest na zdjęciu dla szpanu- nie miałam po prostu pod ręką nic, co mogłabym "złapać" :D LG Cookie chyba ma większość populacji z dotykowymi telefonami z resztą. Mani wykonany lakierem Wibo Express Growth nr 132. Mam go 3 dni, na jednym palcu lekko odprysnął, ale poza tym się trzyma dzielnie. Uwielbiam te lakiery- są tanie i dobre. Jeśli chodzi o warstwy- nałożyłam 2. Zdjęcie wykonane z lampą błyskową :-) ale bez lampy wyglądał podobnie.

Plany na dziś? Prawdopodobnie wieczorem jadę na Świetlny Mapping 3D- pokazy świateł, fajerwerków itp w moim mieście. To początek Dni Odry- imprezy trwającej przez najbliższe kilka dni, a także imprezy z okazji polskiej prezydencji w Unii. Mają być też jakieś koncerty i inne, towarzyszące imprezy, ale muszę to jeszcze ogarnąć :-) w każdym razie nie zamierzam się nudzić :-) 

A jak Maturzystkom poszło? Pochwalcie się ;) 

PS. Stuknęło mi wczoraj 20 tysięcy odwiedzin od początku bloga!!! Dziękuję <3 Uwielbiam Was!

6/29/2011

Wariacje & początek współpracy.

Hej :) Niedawno wróciłam od Sylwka, zjadłam obiad i wzięłam się za pisanie notki dla Was :) Wczorajsze popołudnie, wieczór i nocka były na maxa pozytywne. O 16 spotkałam się z kumpelami- pokazałyśmy Ani nasze filmy, następnie poszłyśmy do sklepu po coś do jedzenia. Miałyśmy zamiar skoczyć jeszcze do lasu i na polankę, aby trochę się dogrzać, ale spacer do sklepu w taki upał był lekko wyczerpujący- uznałyśmy więc, że lepiej będzie porobić coś w domu, nie ryzykując udarem ;D oglądałyśmy więc kabarety, "Supernatural", grałyśmy w Scrabble i cieszyłyśmy się (jak zawsze) z byle głupot :) 
Pozdrawiam dwóch kolegów, którzy wieczorem, gdy wyjrzałam przez okno zaczęli ze mną rozmawiać, pytać, jak się nazywam, prosić żebyśmy wyszły na dwór, a także zaskakiwać mnie tekstami, że "gdyby mieli gitarę to by mi zagrali", "że imiona Agnieszka i Paweł pasują do siebie idealnie, bo w Biblii coś tam oznaczają", a gdy dowiedzieli się, że jestem rocznik 92, stwierdzili, że to nic, że są o rok młodsi, bo "kobieta dojrzalsza jest najlepsza" ;D Koniec końców nie poszłyśmy, bo Aga (moja druga przyjaciółka) wkręciła sobie dziwną fazę, żeby coś oglądać i nie dało jej się ruszyć -.- szkoda, bo mogło być zabawnie ;D
Ok 23:00 poszłyśmy do Sylwka na podwórko (mieszka w domku), gdzie robiłyśmy głuuuupie filmiki o straszeniu, skaczące zdjęcia, a także milion fotek "z łapki", które w niczym nie przypominają tzw. słit foci i które nie nadają się do publikacji, gdyż mamy powykręcane twarze, przygłupie miny, idiotyczne wyrazy twarzy- czego to człowiek nie robi, gdy się nudzi :D Potem były straszne historie, filmiki itp.
Rano wpadła do nas Ania, poszłyśmy na spacer i w końcu wróciłam do domu :) dodam, że Aga zbudziła mnie już o 8:30, przez co jestem na maxa niewyspana, bo zasnęłyśmy przed 3:00 -.-
Wrzucam parę zdjęć z wczoraj:

Dobra, jedna słit focia może być ;D wybaczycie? :D

Ucinałam bałagan w pokoju ;p



Kontrast zdjęć zmieniałam w Photoshopie, dlatego są lekko jaskrawe. Na tym kończą się moje umiejętności w tym programie, reszta to czarna magia. Zawsze podziwiałam osoby, które się na tym znają i gdy widzę, jakie cuda wyprawia moja siostra w projektach na studiach, to wyłupiam oczy. 

Jutro wyniki matur! Maturzystki, jak się czujecie przed ich ogłoszeniem? :) 

Wczoraj też rozpoczęłam swoją pierwszą współpracę z firmą kosmetyczną Synesis. Bardzo się ucieszyłam, gdy zobaczyłam pozytywną odpowiedź na e-mail :) na pierwszy ogień pójdzie glinka marokańska, z chęcią ją przetestuję, zobaczę rezultaty i tutaj zrecenzuję :) 

Pozdrawiam! I jeśli macie pytania, zapraszam:

6/28/2011

"Gnomeo i Julia" i znów o ozdobach.

Witam :) co u Was słychać? Mam nadzieję, że macie za oknem równie piękną, słoneczną pogodę, jak ja! Wczorajsze popołudnie i wieczór zaliczam do udanych, chociaż kilkakrotnie zmieniały mi się plany. W końcu wyszłam na dwór z Sylwią, przeszłyśmy się do sklepu, a potem opalałyśmy się u niej na podwórku przy akompaniamencie piosenek z telefonu ;D wieczór przegadałyśmy na gg z Izkiem- uwaielbiam wspólne konferencje i nasze rozkminy na różne tematy ;D

Stwierdzam, że moje plany stopniowego opalania się poszły w las, ponieważ za nic w świecie moja skóra nie przyswaja małych dawek słońca... i będzie w końcu tak, że zjaram się jednorazowo na czerwono, jak co rok ;D wystarczy jeden wypad nad morze i kilkakrotne nie użycie kremu z filtrem po wyjściu z wody, aby moja skóra przybrała buraczany kolorek :)

Dziś napiszę troszkę o bajce, którą udało mi się ostatnio obejrzeć. Na pewno część z Was jest tak, jak ja, fankami produkcji typu "Shrek", "Epoka lodowcowa", "Madagaskar" itp- śmieszne, przyjemne bajki, w których pojawiają się miłosne wątki, a całość przyprawiona jest o nawiązania do bieżących wydarzeń, pojęte w bardzo luźny sposób :) Postanowiłam więc obejrzeć bajkę "Gnomeo i Julia". Parafraza najsłynniejszej historii miłosnej z nutką komizmu, opowiada o miłości krasnali ogrodowych z dwóch sąsiednich, nieprzychylnych sobie domostw. "Czerwoni" i "Niebiescy" właściciele czapeczek także są więc sobie wrodzy. No i jak to było w pierwowzorze- dwoje z nich zakochuje się w sobie. Nutka romantyzmu, o której pisałam wcześniej, tutaj przechodzi na pierwszy plan. Elementów zabawnych także nie brakuje. Ehh, ale co ja Wam będę opisywać całość? To trzeba zobaczyć! Gorąco polecam- przekonajcie się same, czy historia skończy się dramatycznie (jak w oryginale) czy nastąpi happy end rodem z produkcji Pixara :)






Mnie ta produkcja urzekła, nie ma co :-) a jeśli jesteśmy już przy tym temacie i zrobiło nam się tak bajkowo, przedstawiam Wam najciekawsze elementy kolekcji ozdób inspirowanych "Alicją w Krainie Czarów" marki Diva:



To pierścionek jak na moje oko :)











 Wybrałam te, które mnie wydają się najciekawsze. Całość jest dostępna pod tym linkiem: 

Mamy kilka słodkich broszek, pierścionków, wsuwek, opasek, kolczyków. Dominują motywy kwiatowe i (jakże by inaczej) zające- w końcu to zając był najbardziej charakterystyczną postacią w bajce- chociaż w filmie zdecydowanie najbardziej charakterystyczny był Szalony Kapelusznik, w którego wcielił się jak zawsze genialny Johnny Depp. Kolorystyka ozdób jest cukierkowa- blade róże, beże, biele.  Ceny wahają się od 19 do 24 zł :)

Podoba się Wam? A może wolałybyście coś bardziej wyrazistego? :) Ja przyznam, że chciałabym nosić zająca na palcu albo uszach :)

Trzymajcie się, ja idę cieszyć się słońcem :)

6/27/2011

Troszkę zdjęć :)

Hej! Jak się spało? :) Zaczynamy nowy tydzień, który już nie kojarzy się dla wszystkich ze zbyt wczesnym wstawaniem i mówieniem: "Boże, znowu 5 dni szkoły" :D Wczorajszy dzień w pracy był baaardzo nudny. Ale zwykle tak jest. Dobrze, że było z kim pogadać i się pośmiać, to czas troszkę szybciej leciał. Także promocja całkiem udana, pomijając sobotnią burę od pracodawcy :p ale ok, najważniejsze, że czeka mnie 5 dni wolnego, podczas których zamierzam się dobrze bawić.
Zrobiłyśmy sobie z Olą wczoraj kilka zdjęć, możecie zobaczyć, jak wyglądało moje "stanowisko" pracy:

 
Musimy mieć w pracy związane włosy, czego robić nienawidzę... tak czy inaczej- miejsce to zamieniło się w laboratorium małego chemika, gdy do miski z kawą (w niej brudziłyśmy szmatki do czyszczenia) wlałyśmy odplamiacz, proszek, napsikałyśmy mnóstwo odświeżaczy powietrza, które prezentowała koleżanka obok :D Było zabawnie.

Po pracy wybrałam się z Sylwkiem na spacer. Zeszłyśmy całe osiedle, niestety komary nas poobsiadały, co nie było zbyt przyjemne- mimo wszystko lubię wieczorne spacery, bo mają w sobie magię, kocham wieczorne, letnie powietrze.






Przapraszam za telefonową jakość zdjeć :) Piesek to Kaja- labrador Sylwii, który zachowuje się jak dzikus, gdy tylko coś się do niego powie- jednak jest kochany :)

Kurtka jest Mamy, a apaszka siostry :) trampki kupiłam w Tesco za 23 zł, a legginsy daaaawno temu w H&M (nie pamiętam, ile kosztowały). 
A' propo, co sądzicie o noszeniu legginsów jako spodni? Wiele dziewczyn uważa to za zbyt odważne. Wolicie nosić do nich tuniki czy może same, tak, jak ja na zdjęciach?

Dziś ma być gorrrąco, jakie macie plany? Ja za chwilkę idę zrobić zakupy, popatrzę przy okazji w drogeriach za specyfikiem do odbarwiania paznokci, gdyż ani sok z cytryny ani kwasek cytrynowy nic mi nie dały na zzieleniałą płytkę :( a po południu spotkam się z przyjaciółkami, może przejdziemy się nad rzeczkę. 

Buziaki :* 

PS. Dziękuje Lidzia007 za oTAGowanie mnie w zabawie "Jak mieszkają Twoje kosmetyki?". To bardzo miłe :-) jednak moje kosmetyki są aktualnie porozrzucane po wszystkich półkach, pochowane po szafkach i jest w nich taki bałagan, że aż wstyd mi je tutaj wstawiać :D jak zrobię jakiś porządek, to z pewnością ja pokażę, ale za nic mi się ostatnio nie chce :)

6/25/2011

Pracowicie :)

Dziś będzie szybciutko, bo za ponad godzinkę wychodzę do pracy. Powiem Wam, że w takim składzie to ja pracować mogęęę :) koło mnie stoją jeszcze 3 hostesse, z którymi non stop można pogadać. Atmosfera jest fajna, a gdy widzę miny ludzi, którzy podchodzą do mnie i wyłupiają oczy, kiedy pokazuję działanie odplamiacza, zaczynam się szczerze uśmiechać ;D czuję się tam jak mały chemik, nawet mimo tego, że mam za duży fartuch haha :D 
Także do pracy idę dziś z uśmiechem na twarzy, 7 godzin czeka, jutro tak samo.
Swoją drogą- nie wiem czy to moje modlitwy zostały wysłuchane czy co, ale wczoraj 20 minut przed wyjściem do pracy lało i biło gradem- natomiast chwilę przed przestało i mogłam spokojnym krokiem się tam udać ;D

Dziś mija 2 rocznica śmierci króla popu- Michaela Jacksona. To był wielki artysta, który zmienił oblicze muzyki... uwielbiałam go i nadal uwielbiam, jego utwory nigdy mi się nie znudzą, mogę od kilku lat słuchać tych samych i cały czas wzbudzają we mnie ogromne emocje, dokładnie jak na początku. Jego charyzma, głos, taniec- wszystko tworzy niesamowite wrażenie. 



Nie mogłam nie wspomnieć.

Pokażę Wam też ciekawą torebkę Top Shop- dla miłośniczek fotografii :)

Przy odrobinie szczęścia można do niej idealnie dopasować aparat :)

Potrzebuję też ratunku dla moich paznokci... okazało się, że zielony lakier Lovely, o którym pisałam niedawno, zostawił na moich pazurkach zielony odcień, który za nic nie chce zejść- nawet po szorowaniu mydłem, zmywaczem itp. Ma któraś z Was jakiś sposób na to?
Także strzeżcie się go- ja to zauważyłam dopiero po zmyciu drugiej zieleni, którą położyłam zaraz po zmyciu tamtej, dlatego wtedy w ogóle nie zwróciłam na to uwagi :( póki co położyłam na nie perłowy lakier, ale przecież nie będę do końca życia chodzi w pomalowanych paznokciach...

Wczoraj było narodowe święto przytulania- ile osób udało się przytulić Wam? :) 
Pokażę Wam jeszcze śliczną broszkę, którą ostatnio znalazłam, jest słodka:


Przypominam jeszcze o pomocy dla zwierząt oraz dzieci: 


i wspieraniu akcji "Nakarm psiaka" na facebooku :)

Trzymajcie się ;) 

PS. Polacy wybrali wczoraj pierwszy mecz z Portoryko 3:1! :) :) 

6/24/2011

Opaski New Look.

Aaale się fajnie spało ;D wstałam jakieś 20 minut temu, teraz jem pyszną owsiankę. Wczorajszy wieczory spacer z Sylwią pozytywny, zrobiłyśmy wielką wycieczkę po dwóch osiedlach, skoczyłyśmy na wybieg dla psów z Kają, puszczałyśmy i śpiewałyśmy piosenki, ogólnie było zabawnie :-) 

Znalazłam ostatnio na groszkach ciekawe opaski na lato z New Look :)  wybór jest ogromny, a kosztują od 14 do 24 zł, więc nie jest to taki wielki wydatek, a są efektowne :)





















Mnie najbardziej podobają się 9, 10, 13, 15 i ostatnia :) a Wam? Lubicie opaski? :)

Dziś od 16:00 pracuję, ale tylko 4 godzinki, więc nie jest źle... czasami się zastanawiam czy tylko ja jestem takim leniem czy to naturalne ludzkie podejście do pracy :) 

PS. Biorę udział w konkursie u 
www.burbery.wordpress.com

Do wygrania śliczne buciki ze strony DeeZee:

  I bardzo ważne: zachęcam do klikania tutaj:


a także wspierania akcji "Nakarm Psiaka" na facebooku!  
Jedno kliknięcie może zmienić los człowieka bądź zwierzęcia. Pomóżmy więc!