7/05/2011

Glinka marokańska Synesis.

Witajcie :) Wczoraj po południu zawitała do mojego mieszkania pani listonosz z paczuszką zaadresowaną do mnie. Od razu domyśliłam się, że chodzi o kosmetyk do testowania od firmy Synesis- glinkę marokańską, o której wspominała mi w mailu pani Kasia. To moja pierwsza współpraca, mam nadzieję, że nie ostatnia i pierwsza prawdziwa recenzja, dlatego chętnie biorę się za jej pisanie :) 




Wszystko było ładnie, elegancko zapakowane, a koperta wyścielona folią bąbelkową, tak więc nie było końca pstrykaniu ;D ale przejdźmy do recenzji.
Z pewnością już wiele razy czytałyście na blogach o tej glince. Sama nie raz spotykałam jej recenzje i bardzo mnie ciekawiło jej działanie. Na swoją buźkę nałożyłam ją dziś rano. Ale po kolei:

1. Opis producenta:
Wraz z glinką przyszedł do mnie jej opis:
Glinka Marokańska Synesis to doskonała glinka mineralna, pozyskiwana w okolicach Casablanki. Działa bardzo oczyszczająco, wygładzająco i relaksująco. Glinka działa niezwykle aktywnie, ponieważ zawiera doskonale skomponowane składniki pochodzenia wulkanicznego, takie jak: krzemionka, kationy sodu, magnezu, potasu i wapnia.

Glinkę Marokańską polecamy przede wszystkim do cery mieszanej, tłustej oraz trądzikowej, ponieważ doskonale usuwa sebum z powierzchni skóry, przy czym nie powoduje uczucia wysuszenia i podrażnienia. Skóra jest wyjątkowo oczyszczona, wygładzona, matowa, a cera wygląda po niej zdrowo. Maska jest doskonała zarówno dla młodych Klientek, które mają problemy z przetłuszczającą się cerą i skłonnością do wyprysków, jak i dla dojrzałych Pań, które szukają wygładzenia i efektu liftingu.

2. Sposób użycia:
Zmieszaj 25 g glinki z kilkoma kroplami wody. Mieszaj energicznie przez ok. minutę, aż do powstania jednolitej masy bez grudek. Nałóż grubą warstwę glinki, omijając okolice oczu. Po 10- 15 min. zmyj twarz. Trzeba pamiętać, aby maseczka nie wyschła nam na buzi, należy więc zwilżać ją co jakiś czas wodą.
Prawda, że proste?

3. Moja opinia:
Konsystencja: przez rozrobieniem z wodą glinka jest bardzo sypka, wygląda tak:


Z radością mogę powiedzieć, że z małego opakowania, jakie dostałyśmy do przetestowania, wyjdzie przynajmniej 4-5 maseczek. Jest bardzo wydajna. Ciężko było odmierzyć te 25 g (w gruncie rzeczy się nie udało), więc zrobiłam to na oko. Rozrobienie z wodą nie sprawiło trudności, zmieszanie także- konsystencja przed nałożeniem na twarz była idealna i spokojnie starczyła na nałożenie solidnej warstwy.

Działanie: Jestem absolutnie pod wrażeniem. Maseczkę robiłam 4 godziny temu, a cały czas widać efekt. Moja cera jest wygładzona, wyraźnie oczyszczona, gładka i "odtłuszczona", że tak powiem :) glinka nie podrażniła skóry, nie wysuszyła jej. Na plus! Dodam, że już w trakcie nakładania czułam przyjemne chłodzenie, co pozwala stwierdzić, że zaczyna działać :)

Muszę przyznać, że w mojej opinii glinka nie posiada minusów. No, może jeden drobny- przy otwieraniu opakowania lekko się wysypuje. Ale to jest kwestia ostrożności, także do wyeliminowania. Zaznaczam, że recenzja nie jest tak pozytywna dlatego, że testuję kosmetyk, który przysłała mi firma i muszę go bezwzględnie wychwalać. Takie coś byłoby bez sensu. Po prostu piszę to, co zauważyłam. Na początku nie wierzyłam w takie cuda, jednak widzę, że nie bez powodu firma ta współpracuje z blogerkami ryzykując dobrą opinią- nie ma powodu do zmartwień, bo ich produkty są naprawdę dobre, przynajmniej glinka, którą dostałam. 


Serdecznie zachęcam do wypróbowania. Jeśli chodzi o ceny- można nabyć ją w kilku wariantach:

40 g- ok 10 zł
225 g- ok 29 zł
550 g- ok 60 zł
1200 g- 99 zł

Tymczasem ja zmykam ogarnąć coś nie coś, po południu jedziemy do Agi z Sylwkiem, postaram się zrobić jakieś zdjęcia i wrzucić je jutro :-)

I zachęcam do zadawania pytań, myślę o czymś takim, jak "pytania i odpowiedzi" na blogu- najciekawsze pytania ujmę w osobnej notce, na razie zapraszam tutaj:



50 komentarzy:

  1. gratuluję podjęcia współpracy :)
    czytałam już chyba ze sto opinii na temat tej glinki i wszystkie na plus :P miło,że polska firma wypuściła na rynek tak dobry kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też lubię pstrykać jak tylko nawinie mi się taka folia. :D maseczka wydaje się ciekawa. Aj tam mały minus, jak się zacznie używać to i mniej jej będzie po pewnym czasie - nie będzie się wysypywać. ^^ Przyjemne chłodzenie, to musi być fajne.:D

    OdpowiedzUsuń
  3. w takim razie miłej zabawy wieczorem Anulka

    OdpowiedzUsuń
  4. hm.. ciekawe czy na moją twarz by zadziałała :-)

    też jestem uzależniona od folii bąbelkowej- jak tylko jakąś dorwę to nie wypuszczę aż nie wypykam do ostatniego bąbelka, haha :D

    OdpowiedzUsuń
  5. o super, "szlachetne kosmetyki"

    OdpowiedzUsuń
  6. też mam i bd testować:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ona jest super.Jak mi się skończy to chyba ją sobię kupię.A dostałaś tez w tej paczce tą malutką maskę miętowa?

    OdpowiedzUsuń
  8. fajna sprawa, ale dosc droga

    ja kupuje maske z glinki w tubce, ktorej nie trzeba rozrabiac :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ahh, folia bąbelkowa :)

    tez czytałam same pozytywy o tej glince. o co chodzi z tą współpracą? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ooo... do cery tłustej, to coś dla mnie : D

    OdpowiedzUsuń
  11. http://raroika.blogspot.com/

    Zapraszam do moich konkursów, które są w lewym pasku mojego bloga.
    Dodaj do obserwowanych ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też bym taką chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak na pierwszą recenzję to świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chętnie napisałabym do jakiejś firmy która podaruje mi kosmetyki do przetestowania..
    Ta którą dostałaś jest w jakim rozmiarze? :)

    ;**

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajna ta glinka ;D. Czy można ją kupić tylko przez neta ?

    OdpowiedzUsuń
  16. ciekawa, nigdy nie stosowałam ;d
    zapraszam do mnie,będzie mi miło jak wpadniesz ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. ja stosowałam maseczkę z zieloną glinką z Dermiki. Działała odwrotnie, bo rozgrzewała, ale efekt był dobry. Chyba sprawdzę też tą.


    katevscheries.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Po Twoim opisie wydaje się, że musi być bardzo fajna ;)
    Tylko zabrakło mi opinii tego (może to nie jest takie ważne, ale ja zawsze zwracam na takie rzeczy uwagę :D), czy ładnie pachnie, w ogóle - czym pachnie? - czy to jest typowa glinka, że czuć kosystencję i zapach jakby ziemi???
    Czy się nie klei? I czy zastyga, faktycznie polewałaś ją wodą? Czy łatwo się zdejmuje czy zostawia powłoczkę jak krem?
    Trochę sporo tych pytań, ale z takim czymś po prostu nie miałam jeszcze styku :))

    OdpowiedzUsuń
  19. W życiu nie słyszałam o takiej glince ale brzmi ciekawie :) No i recenzja super ogółem ^.^

    OdpowiedzUsuń
  20. w jednej z ostatnich notek chyba tej o wynikach matur pisałaś ze zrobiłaś udane zakupy. Pochwal się co udało ci się złowić mile widziane fotki Anulka

    OdpowiedzUsuń
  21. ciekawa;) może się na nią skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak na pierwszą recenzję świetnie !
    Milego testowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Czekam na kolejne recenzje, bo ta wyszła ci naorawdę super :)
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  24. Z ciekawością przeczytałam posta, bo byłam ciekawa działania glinki. Przyznaję zachęciłaś mnie i w dodatku cena jest przystępna. Pozdrawiam. PS też pstrykam folią;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mhm. dużo osób już tą glinkę stosowało.. ja też chce ! :* u mnie nowa notka , serdecznie zapraszam . ♥

    OdpowiedzUsuń
  26. Dzięki ;>ciekawa :> a gdzie można dostać tę maseczkę/glinkę ?z tej firmy konkretnie ;>

    OdpowiedzUsuń
  27. Opisałaś wszystko bardzo dokładnie i ciekawie, ale ja tam nie lubię takich zabaw, leń ze mnie ;d

    OdpowiedzUsuń
  28. ja czekam na tę glinkę :) też będę ją testować :) już nie mogę się doczekać! :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Anulka- w najbliższych dniach na pewno dodam te zdjęcia nabytków ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. fajne takie coś, każdy może się przyłączyć czy nie bardzo? :)

    bardzo fajne, jeżeli ktoś interesuje się kosmetykami :)

    OdpowiedzUsuń
  31. zazdroszczę współpracy ;) Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  32. Tyyyle ma pozytywnych opini ta glinka, że mnie korci żeby ją kupić albo do nich napisać. Ale mam tyle maseczek do wykończenia, że nie wyrabiam już. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. jak nawiązałaś współpracę? ciekawe jest to co piszesz. Ja bardzo wierzę we wszystkie maseczki itp...
    Po co się odchudzam? Bo może wyglądam dobrze,ale nie rewelacyjnie, poza tym nie czuję się dobrze tak jak wyglądam;/

    OdpowiedzUsuń
  34. Dziękuję bardzo :)
    No ciekawa ta glinka, aczkolwiek póki co nie na moją kieszeń ;)
    Dziękuję za komentarz i zapraszam, gdyż pojawiła się nowa notka.

    OdpowiedzUsuń
  35. to czekam z niecierpliwością Anulka

    OdpowiedzUsuń
  36. A zostawiłaś mi troszeczkę kulek z koperty do "strzelania" ? :)

    Udanej współpracy :)

    -------------
    zmakeupizowani.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Chętnie wypróbuję ta glinkę :D
    +
    Zapraszam do mnie
    Obserwuję :D

    OdpowiedzUsuń
  38. mnie mrowiło na twarzy, czasem nawet piekło;D czzuuuułam że działa, ale efekt był niesamowity :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Też niebawem pojawi się u mnie recenzja tej glinki! Jestem ciekawa jak u mnie się sprawdzi. :)

    Pozdrawiam
    http://www.fashion-life.pl/

    OdpowiedzUsuń
  40. a ty w ilu gramach masz tą glinkę? przydałoby mi się coś takiego :)

    OdpowiedzUsuń

Byłoby mi bardzo miło, gdybyście wyrazili swoją opinię. A jeśli blog Wam się podoba, może dodacie do obserwowanych? :)
ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA FANPAGE