6/17/2011

Lady Gaga czy Katy Perry? Teledyski.

Ściągnęli mi szwy- wracam do życia, juppi! :) Poza lekkim szczypaniem nie bolało prawie wcale :) Wczorajszy wieczór spędziłam na wieczornym spacerze z Sylwią- chciałyśmy nastroić się wakacyjnie na nadchodzące tygodnie. I tak powspominałyśmy zeszłoroczny wyjazd, obgadałyśmy tegoroczny wyjazd nad morze i do znajomych, a także ich przyjazd, każde słowo wywoływało wielki entuzjazm, jak u małych dzieci... :D uwielbiam spędzać czas z Sylwkiem, bo to taka iskierka, która zawsze wywołuje u mnie uśmiech, zawsze śmiejemy się z tych samych rzeczy, których pewnie nie rozumie nikt poza nami ;D Wróciłam do domu z wielkim uśmiechem na pyszczku.

Ostatnio zbiegły się premiery teledysków jednych z najbardziej rozpoznawalnych wokalistek na świecie- Lady Gagi i Katy Perry. Jeśli chodzi o Lady Gagę, jestem jej wielką fanką już od dawna, kocham jej muzykę, oryginalność i to, co robi na scenie, dla mnie jest niezwykła. Katy za to na co dzień nie słucham. Przy ocenie teledysków nie kierowałam się sympatią, ale tym, co zobaczyłam :) 
 Zaczynamy!
"Last friday night"- Katy Perry:


W skrócie:
Klip opowiada o niezbyt urodziwej dziewczynie, która próbuje się uczyć w piątkowy wieczór (jak dla mnie to rozwiązuje sudoku, ale może w Ameryce uczą się... inaczej), jednak warunków do tego nie ma- sąsiadka urządza ogromną imprezę i bohaterka nie może się skupić. Zostaje wciągnięta na balangę, na której nie może się odnaleźć. Z pomocą przychodzi jej gospodyni (w tej roli Rebecca Black- nastoletnia gwiazdka youtube'a obdoarzona średnim głosem... ale nie o niej tutaj). Kathy przemienia się w superlaskę i rozkręca imprezę, dużo pije, wymiotuje... to z pewnością miało wzbudzić kontrowersję. To tak w skrócie, co się dzieje.

Moja opinia:
Teledysk mi się podoba. Można powiedzieć, że jest krótkim filmem, w którym może za dużo jest wszystkiego na końcu- za dużo gadek z każdym, kto przychodzi do pokoju, z rodzicami, facetami. Napisy końcowe też bym skróciła- ale rozumiem, że skoro to film- muszą one być. Ale w całym teledysku piosenki jest dość mało ;D To, co najfajniejsze- Katy pokazała, że ma do siebie dystans. Stworzyła krótką opowieść, może nieco kiczowatą, ale radosną- bardzo w jej stylu. Taki radosny styl do niej pasuje, bo wokalistka ma cukierkową urodę i właśnie w tym kierunku powinna iść. Po teledysku "E.T" to miła odmiana. Widać, że włożono w klip dużo wysiłku i pieniędzy, musiał nad nim pracować spory sztab fachowców. Plusem jest również to, że na potrzeby klipu Katy stworzyła  nową postać, Kathy Beth Terry- to dość rzadko spotykane :-)

Piosenka:
Jak klip mi się podoba (z małymi zastrzeżeniami), tak piosenka prawie wcale. Nie jestem fanką muzyki Katy, jej piosenki są bardzo do siebie podobne i brakuje mi tego elementu zaskoczenia. Na krótką metę można posłuchać, ale według mnie to typ piosenki, która wlatuje jednym uchem, a wylatuje drugim. Nie powala.


"The edge of glory"- Lady Gaga



W skrócie:
W klipie niewiele się dzieje. Przynajmniej jak na Gagę, która przyzwyczaiła nas do pokrętnych, barwnych teledysków z dużą ilością przejść, zmian nastrojów itp. Pewnie ma to duży związek z tym, że wokalistka podczas kręcenia go zerwała współpracę z jego reżyserem- nie wiem jednak czy po prostu dalej robiła klip według własnego uznania czy ktoś jej doradzał. Musiałabym zasięgnąć informacji gdzieś, gdzie pewnie nie dałabym rady dotrzeć ;D Tradycyjnie ma specyficzny strój i fryzurę, tańczy, wije się wokół budynku, wchodzi i wychodzi z okna... tym razem wszystko bez kombinacji.

Moja opinia:
Czy możemy mówić, że teledysk jest zły? Według mnie- nie do końca. Owszem, dzieje się mniej, niż w poprzednich, ale to nie znaczy, że jest słaby. Po prostu tym razem postawiła na "ciągłość akcji"- wszystko dzieje się w tej samej scenerii. To może znudzić odbiorcę, bo nie jest przyzwyczajony do takiej Gagi. Mnie nie zachwycił, ale jest dowodem na to, że piosenkarka nawet bez aż tak wielu udziwnień może zrobić coś dobrego. Pomysł na "akcję", mimo większego skomplikowania, jest całkiem dobry. Klimat jest jak najbardziej ciekawy, ale przyznam, że całkiem inaczej wyobrażałam sobie teledysk do tego utworu. 

Piosenka:
Tutaj sytuacja jest odwrotna, niż u Katy. Teledysk nie do końca mnie przekonuje, ale piosenka- uwielbiam ją. To jedna z moich ulubionych piosenek Lady Gagi i bardzo się cieszę, że wybrała ją na kolejny singiel. Nie muszę wiele pisać na ten temat, z resztą wypowiadałam się o niej kiedyś w osobnej notce :) 


Podsumowanie:
Jeśli chodzi o piosenkę, wygrywa Gaga, jeśli o teledysk- tym razem Katy. Jednak jeśli chodzi o ogólne wrażenie- zdecydowanie bardziej Gaga. Bo nie wiem, jak Wy, ale ja zdecydowanie wolę słuchać niż patrzeć. Owszem, teledysk jest ważny, ale w mojej mp3 leci tylko dźwięk i mogę się przenieść w inną rzeczywistość, gdy słucham muzyki. Z teledyskiem niestety tego nie da się zrobić. Gaga tym razem postawiła na muzykę, a Katy, moim zdaniem, na kontrowersje wokół piosenki. I obie te rzeczy pewnie się sprzedadzą, bo każda z wokalistek ma swoich wiernych fanów ;-)

A Wy? Co sądzicie o tych teledyskach i piosenkach, która bardziej Wam się podoba? :)

37 komentarzy:

  1. według mnie lady gaga zaczyna robic z siebie za bardzo wielką gwiazdę. przyzwyczaiłą się ze co kolwiek zalozy stworzy staje sie przebojem itp . a ludzie widzą w niej guru. teraz jestesmy na takim etapie że nawet jak by założyła worek albo zaspiewała cos bez sensu to byly by to wielkie hity. bez wzgledu na to co ona zrobi. Zamydliła oczy a ludzie teraz nie widzą ze to niekiedy jest kicz.
    a co katy perry uwielbiam ją , jej muzykę .ale nie jestem fanką czy cos. po prostu towrzy dobre kawałki.

    lady gaga również ma świetne piosenki tak samo jak katy perry więc nie ma co je porównywać gdyż teraz stoją na tym samym miejscu na podium

    OdpowiedzUsuń
  2. Lady Gaga <3 Uważam że Katy Perry zle zrobiłam zapraszając do teledysku tą mała od "Friday" nie podoba mi się dlatego.

    Ach no i bardzo dziękuję ;)
    http://justinaaas.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przepadam ani za Katy ani za Gaga .
    Ale z tego co słyszałam to bardziej podoba mi się piosenka Gagi .

    PS: no mi się dopiero pierwszy raz zdarzyło , że wygrałam jakiegoś loda

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny blog.
    Zapraszam do mnie do obserwowania :))

    OdpowiedzUsuń
  5. gdzie miałas założone szwy i z jakiego powodu?

    OdpowiedzUsuń
  6. mi również podoba się bardziej piosenka Gagi :D
    teledysk Katy jest przynajmniej śmieszny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. lubię Katy, ale jednak piosenka Gagi jest lepsza :D

    fajna nota

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo podobają mi się dwie artustki . Mają ciekawe szalone pomysły . Katy Pery zaprosiła Rebecce Black wielki + !

    OdpowiedzUsuń
  9. ja wolę teledysk Gagi .. nie podoba mi się ten ..bo nie wygląda w nim pięknie ale jest świetna piosenka ! uwielbiam patrzeć na Gagę i jej słuchać ;)

    katy perry nie lubię..jej piosenek i teledysków też nie.

    OdpowiedzUsuń
  10. zdecydowanie teledysk Katy Perry wygrywa, jednak piosenka Gagi bardziej przypada mi do gustu chociaż nie przepadam za żadną z wyżej wymienionych wokalistek. Podsumowując w 100% zgadzam się z Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przepadam ani za Katy ani za Gagą . Też zdecydowanie wolę słuchać niż patrzeć dlatego wyższą ocenę daje piosence Lady Gagi

    OdpowiedzUsuń
  12. dziękuję :*

    niestety ani jeden ani drugi teledysk i piosenki nie przypadły mi do gustu:(

    OdpowiedzUsuń
  13. lubię piosenki Katy aczkolwiek ta nie przypadła mi do gustu. a teledysk tym bardziej i nie dlatego, że jak ktoś gdzieś napisał jest kontrowersyjny [swoją drogą, nie wiem gdzie on widział w tym teledysku kontrowersje, ale pomińmy to]ale dlatego, ze dla mnie jest za dłuugi i za nudny.Mam wrażenie, ze jeżeli chce się opowiedzieć historię w teledysku to chociaż po to, żeby to miało sens. Ja niestety tego sensu nie widziałam.

    A co do Gagi, piosenki lubię, teledysków nie. Przynajmniej nie te, które ją obnażają i prowokują, dla mnie jest to po prostu głupotą. Ta piosenka mi się podoba, ze względu na to, ze prezentuje Gagę w bardziej liryczny sposób.

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam tą nowa piosenke Katy Perry, teledysk świetny jest ! ;)
    dzieki bardzo, ja takze obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. cóż, nic nie mogę dodać, zgadzam się w 100% z tym co napisałaś. Też nie lubię muzyki Katy, ale teledysk jest dość ciekawy. Jestem za to fanką Lady GaGi, jednak teledysk tym razem mnie rozczarował... za mało się w nim dzieje.

    OdpowiedzUsuń
  16. Cześć. Nie mogę się wypowiadać na temat nowego utworu gagi, gdyż go nie słyszałam jeszcze, ale nadrobię to jutro:). Powiem Ci tak, nie lubię jej, to znaczy wizerunek który wykreowała nie jest w moim typie, ale przyznam, że muzykę ma na prawdę dobrą! Natmiast co do katy, to uwielbiam jej teledyski i piosenki, jej styl, makijaż jak najbardziej jeste na tak, poza tym nie interesuje się nią, jestem fanką innych piosenkarek. Ten jej nowy teledysk jest trochę kiczowaty moim zdaniem, ale pomyśł zrobienia filmu fajna sprawa, szkoda, że taki długi i za dużo gadania-chociaż ona ma fajny głos z tym apratem:P. Refren wpada w ucho, mogę nucić bez końca:)) Pozdrawiam Cię ciepło. woman-revolution.blogspot.com proszę informuj mnie o nowej notce u Ciebie:))

    OdpowiedzUsuń
  17. ja chyba też wolę gagę jak już. :p
    jak pomyślę o ściąganiu szwów to od razu mi słabo, jakoś już na samą myśl.. xD

    OdpowiedzUsuń
  18. nie za bardzo lubię Lady Gage :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakiś czas temu byłabym za Lady Gagą, ale ostatnio zaczyna mi się coraz mniej podobać. Piosenki same w sobie są całkiem dobre, bo ma niezły głos, ale teledyski mnie jakoś odstraszają, a jeżeli chodzi o Katy Perry to bardzo lubię zarówno jej teledyski, które też czasem bywają zaskakująco dziwne, ale bardziej do mnie przemawiają, a poza tym ma również świetny głos. Według mnie w tej bitwie wygrywa Katy Perry. :)

    Pozdrawiam
    http://www.fashion-life.pl/

    OdpowiedzUsuń
  20. Jej, świetnie zrobiłaś ten post !
    Zapraszam częściej.
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ile musiałaś chodzić z tymi szwami? Nie zerwałaś ich? To kolejna rzecz, której obawiam się, jeśli chodzi o moją operację ;(

    OdpowiedzUsuń
  22. wolę Kat, ale Gaga jest mistrzynią jeżeli chodzi o władanie sceną i publiką!

    OdpowiedzUsuń
  23. Żadna z piosenek mnie nie powaliła. Gaga nie ma już takich kawałków jak dawniej, a Katy, moim zdaniem, nie powinna zapraszać Black...
    Ale teledysk do utworu Katy jest całkiem ok :D.

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziękuję za miłe słowa u mnie :)
    Akurat za tymi paniami nie przepadam, ale masz świetnego bloga, bardzo ciekawe notki i różnorodne. Będę zaglądać - dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem z Gagą :D ale racja mało dzieje sie w jej teledysku :D natomiast teledysk Katy fantastyczny :D brechtałam jak zobaczyłam go pierwszy raz :) Ale jednak wolę Lady Gagę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Katy Perry - tak tak tak! Uwielbiam ten teledysk i piosenkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja szczerze uwielbiam dwie, ale chyba Lady Gaga.! ;>

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja nie lubię ani tej ani tej xd

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajny blog :)
    Zapraszam do komentowania na mojej stronie :-)

    OdpowiedzUsuń

Byłoby mi bardzo miło, gdybyście wyrazili swoją opinię. A jeśli blog Wam się podoba, może dodacie do obserwowanych? :)
ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA FANPAGE