4/02/2011

Po dwóch dniach pracy...

Hej! Co tam u Was? Ja jestem po strasznie długim dniu pracy... muszę przyznać, że wolałabym robić coś bardziej zajmującego, niż stanie przy standzie i wręczanie ludziom gratisów, albo zachęcanie ich do kupna karmy dla kotów. No, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło- zarobię sobie przynajmniej trochę pieniędzy :) 
Dziś miałam całe 10 godzin stania w realu. Pod koniec to właściwie chodziłam od hostessy do hostessy i ucinałam pogawędki, aby czas szybciej zleciał :D a że kilka z nich to moje znajome, z którymi od długiego czasu nie rozmawiałam, miło było zamienić kilka słów po latach i spróbować przy okazji np. chińskich sosów z ryżem :)
Sporo znajomych spotkałam. No i poznałam- wiadomo- tu ktoś z personelu cię zagada, tam ochroniarz przyjdzie porozmawiać albo po prostu ludzie, którzy interesują się tym, co reklamujesz. Zdarzyły mi się dwie całkiem zabawne sytuacje. Wczoraj dwóch kolesi poprosiło mnie, żebym popilnowała im toreb, bo nie mogą z nimi wejść na sklep. Kiedy wracali, chwilkę pogadaliśmy i stwierdzili, że dadzą w 7 days'a w ramach podziękowania haha :D a dziś podeszło trzech facetów, chyba lekko "zawianych", którzy bardzo chcieli dostać torbę na zakupy. Powiedziałam, że muszą najpierw kupić karmę, ale że dalej prosił, ustąpiłam i dałam tę torbę. A wtedy jeden z nich wyjął z kieszeni 10 zł i wręczył mi, mówiąc: "zwrotu nie przyjmuję". Taki mały napiwek haha :D

Poza pracą mam i tak dużo obowiązków. Dziś wstałam o 7:30, aby pouczyć się biologii, wczoraj po powrocie zrobiłam jeszcze 4 strony zadań w ramach powtórki na poniedziałkowy sprawdzian i napisałam list z angielskiego. Teraz muszę wkładać we wszystko 150% siebie, aby udało mi się pogodzić klasę maturalną z pracą w weekendy. Ale dam radę. Muszę :) 

Jutro tylko 6 godzin. Mam nadzieję, że zlecą jak najszybciej :)
A tutaj pokażę Wam stroje, w jakich promujemy karmę Purina ONE:

Koszulka

Polar (eska, ale i tak sporo za duży)

A tak koszulka wygląda z tyłu

A Wam jak mija weekend? Mam nadzieję, że dobrze się bawicie i jest o wiele mniej monotonnie, niż u mnie :)

2 komentarze:

  1. ciekawie^^
    zapraszam do mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakbym Cię spotkała w realu to pewnie kupiłabym od Cb tą karmę ;) śmieszne sytuację pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Byłoby mi bardzo miło, gdybyście wyrazili swoją opinię. A jeśli blog Wam się podoba, może dodacie do obserwowanych? :)
ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA FANPAGE