5/25/2016

DLACZEGO ROZGRZEWKA PRZED TRENINGIEM JEST WAŻNA?

Hej!

    Sport od dłuższego czasu jest mi bardzo bliski. Bez bicia jednak przyznam, że zanim zaczęłam chodzić na siłownię, nie byłam świadoma, jak wielkie znaczenie mają elementy, które zazwyczaj (często świadomie) pomijałam... Takim głównym błędem był pośpiech i brak rozgrzewki. Dlaczego? Wcześniej zazwyczaj ćwiczyłam rano, niedługo po śniadaniu i krótko przed zajęciami na uczelni. Zwykle miałam więc niewiele czasu - szybki trening bez rozgrzania, aby mieć go z głowy, nabrać energii na resztę dnia i tak dalej. Samopoczucie po nim zawsze było fajne, endorfiny i te sprawy - ale powiem Wam, że zdarzało się robić go z dużą niechęcią... Odkąd chodzę na siłownię, zawsze nie mogę się doczekać treningu, idę zmotywowana i dużą przyjemnością. Rozgrzewkę robię ZAWSZE - bez niej już teraz ani rusz - za dużo na ten temat czytałam... Dlaczego jest ona tak ważna? 


5/22/2016

SUKIENKA W (PRAWIE)AZTECKIE WZORY

Hej!

   Weekend zrobił nam naprawdę fajną pogodową niespodziankę. Mogę spokojnie powiedzieć, że kompletnie się tego nie spodziewałam - nie śledzę prognoz pogody na bieżąco (wolę być pozytywnie zaskoczona, jak wczoraj i dziś). Dziś było u mnie aż 28 stopni - niemalże jak latem, prawda? Planów na dzisiejszy dzień było sporo, z czego większość chyba udało się zrealizować. Wstałam wcześnie, bo o 9:00 przyszła do mnie dziewczynka na korepetycje z matmy, później wybrałam się na zdjęcia - w końcu trzeba było wykorzystać ładny dzień, coś tam też się pouczyłam na egzamin... Byłam też na siłowni i myślę, że całkiem konkretny trening udało mi się zrobić. Wieczorem spotkałam się z przyjaciółką na małe ploteczki. Dzień zleciał mi dobrze, z resztą na cały weekend nie mogę narzekać. A w przyszłym tygodniu przyjeżdża do mnie siostra - baaardzo się cieszę!

   Sukienkę (klik), którą mam na sobie, pokazywałam Wam tylko raz - w poście "zakupowym". Dziś możecie zobaczyć ją w całości. Osobiście uwielbiam wszelkiego rodzaju pastelowe kolory - tutaj fajne łączą się one (no dobra, tak naprawdę jest tylko jeden :D) z czernią i bielą. Poza tym ma świetne, trochę jakby azteckie wzory - to wystarczy, aby była moim sukienkowym numerem jeden na nadchodzące lato. Założyłam do niej błękitne szpilki, których niewątpliwy urok jest niestety odwrotnie proporcjonalny do wygody... Dlatego też spacer nie trwał długo, ale zdjęcia są, haha! Jak Wam się podoba taki model sukienki?


5/20/2016

BŁĘDY, KTÓRE UTRUDNIAJĄ ODCHUDZANIE

Hej!

   Słyszałam kiedyś (a nawet całkiem niedawno) stwierdzenie, że "formę należy robić na lata, a nie na lato". Żeby tekst ten uczynić trochę bardziej uniwersalnym i dostosować każdego - nie tylko do tych, którzy chodzą na siłownię i dbają o swoje ciało poprzez m.in. trening - słowo "formę" zastąpiłabym  sformułowaniem "zdrowy wygląd". Może nie byłoby zbyt stylistycznie, ale już dobra. O co mi chodzi? Wygląd to nie tylko odzwierciedlenie diety i genów - czy jemy dużo czy mało, dobrze czy źle, czy takie i takie mamy geny (btw, geny też można "okiełznać"). Nasz wygląd mówi też dużo o naszym stanie zdrowia. Otyłość jest czynnikiem ryzyka naprawdę wielu chorób - może również być ich efektem. Z resztą nadmierna chudość podobnie. Zbliżają się wakacje i coraz częściej czytam teksty typu: "ile mogę schudnąć w miesiąc?", "do wakacji chcę mieć kaloryfer", "czy dieta 1000 kcal sprawi, że do lata schudnę"? Moja odpowiedź brzmi: możę schudniesz, ale zapomnij o tym, że będziesz zdrowa/y, że będziesz mieć zdrową skórę, a włosy nie wypadną chociaż w pewnej ilości. No i szczęśliwa/y też wcale nie musisz być. Jeśli nie zmienisz podejścia do życia, swojego stylu życia i odżywiania, a schudnięcie będzie efektem chwilowej diety odchudzającej - bo już wiesz, że na jesień wrócisz do fast food'ów - to dawna waga wróci wraz z poczuciem winy i depresją/nerwami itp. A i może zdarzyć się, że wcale nie schudniesz, nawet na "racjonalnej" diecie bo nieświadomie będziesz popełniał pewne żywieniowe błędy - jest wiele czynników, które bardzo utrudniają redukcję masy ciała. Absolutnie nie chcę nikogo demotywować - dlatego zobaczcie, czego nie zrobić, aby zdrowsze odżywianie przyniosło efekty :) 


5/18/2016

CO ROBIĆ, BY NIE MARNOWAĆ JEDZENIA?

Hej!

   Czy wiecie, że w Polsce rocznie marnuje się ok. 9 milionów ton jedzenia? Tak wynika z badań, które przeprowadziła Federacja Polskich Banków Żywności. Ponad 60% konsumentów przyznało też, że mają świadomość tego, że żywność się marnuje, więc nie jest tak, że wszyscy robią to "niechcący". Sami konsumenci wyrzucają ok 2 mln ton - reszta marnowanego jedzenia "pochodzi" od producentów i dystrybutorów. To ilość, którą można by było wyżywić naprawdę dużo ludzi... A przypomnijcie sobie, ilu bezdomnych mija się czasami na ulicy. Życie nie jest sprawiedliwe, ale pomyślcie - zamiast narobić na Boże Narodzenie tonę grochu z kapustą, kilka wielkich ciast, kilkaset pierogów itp. "bo tak wypada" (a i tak duża część pójdzie na śmietnik, gdy już po Świętach nie będziemy mieć ochoty tego dojadać), można by było zorganizować jakąś zbiórkę żywności dla biednych czy bezdomnych ludzi. Grunt to świadome podejmowanie wyborów - wiele osób ot tak wyrzuca coś na śmietnik, bo może sobie na to pozwolić ze względu na status materialny... Bardzo istotne jest to, abyśmy wyrobili pewne nawyki, które pomogą nam nie marnować jedzenia - zapewnić mu świeżość, odpowiednio "przerobić", aby mogły postać w lodówce dużo dłużej oraz - co chyba najważniejsze - jak zapobiec nadmiernej chęci kupowania wszystkiego, co w markecie wpadnie w ręce :)


5/15/2016

(NIE)MAŁA CZARNA

Hej!

     Są w życiu sytuacje, na które nie mamy wpływu - z takimi chyba łatwiej jest się pogodzić, jeśli już się przydarzą. Ale są też takie, w których trzeba wybrać "mniejsze zło" - i jakiej decyzji nie podejmiemy, i tak będzie smutno - nawet, jeśli to "najlepsza" opcja do wyboru. Przedwczoraj pożegnaliśmy naszego kochanego psiaka, który od długiego czasu męczył się z różnymi chorobami (miał już 17 lat, a wiek robi swoje...). Byliśmy gotowi na to, że niedługo odejdzie, ale ostatnio jego stan pogorszył się tak bardzo, że po konsultacji z weterynarzem uznaliśmy, że nie warto przedłużać jego cierpienia. Już mi go brakuje, jakoś tak w domu jest teraz pusto... Ale jak to się mówi, nic nie dzieje się bez przyczyny. Na szczęście mam możliwość takiej "ucieczki" od myślenia o tej sytuacji - jest wiele rzeczy, które dają mi w życiu radość i spełnienie, na których chcę i muszę się skupić i które pozwalają mi iść dalej do przodu. To chyba rozsądne podejście - nie załamywać się, gdy zdarzy się coś złego, tylko wziąć to na klatę i dalej robić swoje. I obojętnie, co będzie się działo, zawsze możecie liczyć na wsparcie od bliskich.

   Jest kilka rzeczy, które są absolutnie obowiązkowe w kobiecej szafie. Jedną z nich jest czarna sukienek - i chociaż najczęściej mówi się o "małej-czarnej" - w tym przypadku to określenie nie końca pasuje. Może to i dobrze, bo małych-czarnych mam już kilka. Tym razem postawiłam na elegancką, dopasowaną sukienkę z fantastyczną falbanką u góry - znajdziecie ją w sklepie https://brendi.pl/. Kiedy tylko zobaczyłam ją w sklepie, wiedziałam, że musi znaleźć się w mojej szafie. Założyłam do niej buty, które mam - uwaga - jeszcze z balu gimnazjalnego :) do tej pory są super wygodne, a to bardzo sobie cenię. Jeśli chodzi o ozdoby, wybrałam srebrny pierścionek oraz... czerwoną szminkę :)