4/15/2014

Sportowy look.

Hej! :) 
         
        Świąteczne wolne czas zacząć. Każdemu przyda się trochę odpoczynku od codziennych spraw. Przy okazji postanowiłam uporządkować trochę kilka rzeczy, które pojawiły się w ciągu ostatnich kilku miesięcy i mam nadzieję, że uda mi się to w 100%. Bo kiedy, jak nie wiosną, jest najlepszy czas na porządki? Oprócz tych domowych, świątecznych (okna już umyte, uff :D) warto zadbać także o siebie, swój umysł, posprzątać myśli i emocje. A u Was jak się to wszystko ma? Zajęliście się już porządkami (w tym dosłownym, jak i mniej dosłownym sensie)?

   Stylizacja będzie wiosenna. A że wiosną sport jest jak najbardziej wskazany, to będzie ona w sportowym klimacie. Dresowe spodnie lubię w zasadzie w każdym wydaniu- ze względu na wygodę, ale i to, że łatwo komponują się z różnymi elementami garderoby. Dobrze wyglądają i do szpilek i do litów. Tym razem postawiłam na nieco wygodniejszą, bardziej tradycyjną opcję- jest prosto, sportowo i praktycznie. Żeby nieco urozmaicić zestaw, założyłam wzorzysty, krótki top (który może skojarzyć się z wypadem na plażę) oraz jeansową kurtkę.



4/12/2014

Wojskowe wzory.

Hej! 

        Mam nadzieję, że dobrze rozpoczęliście weekend. Moje plany niestety pokrzyżował ból brzucha, dlatego też wczorajszy wieczór spędziłam w fotelu przed telewizorem, z laptopem na kolanach- czyli w najmniej produktywny sposób, jaki tylko jest możliwy. Czasami nawet to lubię mimo, że na dłuższą metę nie potrafię robić tylko jednej rzeczy przez kilka godzin. Wczoraj z Asią miałam też małą misję "prezentową", ale więcej nie zdradzę, bo moja przyjaciółka lubi tutaj zaglądać- i byłoby po niespodziance (szczerze to mam nadzieję, że akurat dziś tutaj nie wejdzie). W każdym razie, wybieramy się dziś na jej urodziny, więc sprawa jest najwyższej wagi! ;)

    
  Dzisiejsza stylówka jaka jest, każdy widzi. Znam osoby, które uwielbiają motyw moro, ale i takie, które na sam jego widok krzyczą "fe, zabierz mi to z oczu!". Jako, że jestem legginsowym freakiem, a dodatkowo lubię wzory- te wpadły mi w oko od razu, gdy je zobaczyłam. Wojskowym raczej nie będę, choć legginsy mogą przywodzić na myśl takie właśnie skojarzenie. Ale postawiłam na raczej eleganckie detale- szpilki z błyszczącym czubkiem oraz biżuterię. Myślę, że dały całkiem niezły efekt. Dopełnieniem jest jedna z  moich ostatnio ulubionych kurteczek :)

     

4/09/2014

Czerwona ramoneska.

Hej!

     Środowe popołudnie zawsze powoduje u mnie uśmiech na twarzy, bo oznacza, że za nami połowa tygodnia, a do weekendu ostały tylko dwa dni. A świadomość, że w przyszłym tygodniu zajęcia mam tylko w poniedziałek i wtorek, dodatkowo nastraja mnie optymizmem. Od początku semestru nie miałam jakiegoś dłuższego wolnego i chociaż czas leci w tempie ekspresowym, to zdążyłam się już zmęczyć. Na całe szczęście wszystkie zaliczenia mam do przodu, także mam nadzieję, że w Święta nadrobię wolny czas :) nie mogę się już doczekać. Dziś padało- akurat wtedy, kiedy byłam w drodze z i na zajęcia. A jak niedawno wróciłam, wyszło piękne słońce- szkoda, że nie wcześniej, ale... nie narzekajmy :)
    
       W dzisiejszej stylizacji postawiłam na kilka takich elementów, które moim zdaniem każdy powinien mieć w swojej szafie. Mam na myśli czarne spodnie oraz trampki. Spodnie- bo czerń jest ponadczasowa, trampki- jako, że to najwygodniejsze buty do wyjścia praktycznie wszędzie (i na imprezę zdarzyło mi się w nich pójść :)). Do tego dobrałam czerwoną ramoneskę, apaszkę i niebieski sweterek. I tak, skojarzenie może być nieco rockowe- chociaż osobiście uważam, że do "rockman'a" mi jeszcze daleko :)



4/05/2014

Czarny płaszcz.

Hej :)

        Mam nadzieję, że rozpoczęliście weekend tak, jak sobie zaplanowaliście. A może nie planowaliście, a również było ciekawie? Czasami spontaniczne wyjścia czy spotkania są najlepszym rozwiązaniem- piątek daje zawsze dużo możliwości :) chociaż ja mam już za sobą etap, kiedy chodziłam na imprezy nie raz nawet kilka razy w tygodniu (teraz nie wiem, jak mogło mi się to nie nudzić :D). Teraz dużo więcej radości, niż bieganie z imprezy na imprezę, sprawia mi spędzanie czasu na rozmowach z przyjaciółmi, wspólnych wygłupach, gdzie nikt nie patrzy na nas krzywo i nie zastanawia się "eee, co one, nienormalne?". Oczywiście potańczyć jak najbardziej chętnie pójdę, ale już nie tak często, jak kiedyś- ważne, że w fajnym gronie :) wczoraj poszłam pobawić się z koleżankami z roku, wcześniej spotkałyśmy się na "ploty". Było o czym rozmawiać :) 

        Znacie kobietę, która nie ma ani jednej pary szpilek w swojej szafie? Zastanówcie się... No właśnie. Chyba ciężko będzie taką znaleźć. Poza tym, że są one jednym z największych atrybutów kobiecości, podkreślają sylwetkę, dodają uroku- one po prostu są. I to wystarczy do tego, aby kobiety kupowały je dziesiątkami :) pomyślcie, czy cokolwiek na tym świecie ma taką... siłę przebicia? :) ja co prawda na co dzień cenię przede wszystkim wygodę, także moje studia tego wymagają. Jednak jak każda z nas lubię poczuć się elegancko i wskoczyć w obcasy i spódnicę :) tym razem postawiłam na czarne botki, bordową spódnicę oraz czarny płaszcz. Dopełnieniem jest panterkowa apaszka (niezawodna) oraz czarne rajstopy.



4/02/2014

Yellow pants.

Hej :) 

      Wczoraj rozpoczął się kwiecień. Ile primaaprilisowych żartów udało Wam się zrobić? Ja przyznam, że właściwie zapomniałam o tym dniu- rano przypomniał mi tylko wykładowca, a później co chwilę wypadało mi to z głowy. A gdy weszłam do domu, od razu usłyszałam "właaaśnie, dziś pierwszy kwietnia!", tak więc po zabawie- nie udałoby się zaskoczyć już nikogo w domu :) byłam za to tak zmęczona, że od razu położyłam się spać i nawet nie wiem, kiedy minęło mi 1,5 godziny. Pochmurny dzień tak działał. Bardzo rzadko śpię w dzień, ale muszę powiedzieć, że dużo lepiej się poczułam i nabrałam energii. Po południu pouczyłam się trochę, poćwiczyłam i w zasadzie dzień zleciał. A dziś wiadomością, która ucieszyła mnie najbardziej była ta, że zaliczyłam kolokwium z fizjologii, ufffff :) dobrze, że to już za mną :) pogoda także się poprawiła. Jest tak w kratkę- raz słońce, raz chmury, raz deszcz.

       Dzisiejsze zdjęcia będą w pogodnym klimacie. Wiosna zobowiązuje, a fakt, że już kwiecień i niedługo Wielkanoc- tym bardziej. Jeeej, czas od Bożego Narodzenia zleciał mi w tempie ekspresowym! Wracając do zestawu, postawiłam na spodnie w kolorze żółtym (a forsycje w tle specjalnie upodobniły się do nich ;)) oraz jeansową kurtkę, którą pokazywałam Wam ostatnio w połączeniu ze spódniczką. I po raz kolejny moje ostatnio ulubione białe sneakersy (mam nadzieję, że nie macie ich dość)- są bardzo wygodne, więc noszę je bardzo często. Wygoda na pierwszym miejscu!